W sumie po co im jakakolwiek wiedza skoro gdy dorosną to AI, a może i nawet androidy nią sterowane, będą za nich wszystko robiły.
Światem będzie smartfon, a w komunikacji międzyludzkiej wystarczą proste obrazk i:
- Y Y Y, ty być ładna, ja cię chcieć. Ty iść ze mną do jaskinia. XD
Dlatego na wakacje wywaliłem dzieci do lasu z harcerzami. Tam dostają telefon co drugi dzień na godzinę i jakoś się nie nudzą.
A to całe AI w szkołach jeszcze bardziej spolaryzuje społeczeństwo. Ambitni nadal będą się doskonalić i żadne AI im w tym nie przeszkodzi. No chyba że szkolnictwo się zreformuje albo jakoś mądrze wykorzystają to AI.
Zacznijmy od tego że prace domowe w szkołach powinny być tylko dla chętnych i tyle, dzieciaki nie dość że muszą uczyć się na sprawdziany i kartkówki, to jeszcze muszą odrabiać prace domowe, które zajmują dużo czasu 👍
Matematyka, podobnie jak fizyka i chemia, potrzebują SPOKOJU. Wiele rzeczy trzeba zrozumieć, na spokojnie przyjąć i przetrawić. Ale żeby je zrozumieć, najważniejsze to mieć spokój - a jeśli Ty masz problemy w domu, za dwie godziny masz arcyważny sprawdzian z biologii i wiesz, że za chwilę może wpaść kartkówka z angielskiego, to Ty się nie skupisz na tej matmie, bo głowa będzie zupełnie gdzie indziej. A weź jeszcze lekturę przeczytaj - Potop, kilkaset stron, bo kobita od języka polskiego mówi, że trzeba.
I o ile uważam, że dzieciaków nie powinno się zagłaskiwać, o tyle wiem, że matematyka jest jednym z tych przedmiotów, gdzie TRZEBA SPOKOJU - trzeba poświęcić czas na to, żeby mieć pewność, że każdy nadążył... Z biologią czy historią jest tak, że zapamiętasz datę, wydarzenie i to wystarczy - lecisz do innego tematu i masz zupełnie inne daty i inne wydarzenia - często niepowiązane ze sobą w żaden sposób. Nauczysz się tego i możesz lecieć dalej. Z matmą jest inaczej.
"Nawigować za pomocą gwiazd też już nikt nie umie i świat się nie zawalił."
Fajny ten twój przykład. Taki nie za mądry i zupełnie niezgodny z rzeczywistością.
"Celestial navigation (CelNav) has not been formally taught in the US Navy (USN) for at least ten years, finally disappearing from the curriculum at the last of the USN training establishments in 2006. However, as awareness of the potential vulnerability of high-tech navigation systems to a range of possible threats, including hacking, is growing, this is about to change: The Chief of Naval Operations has put CelNav – alternatively known as astro navigation – firmly back in the classroom as a core competency for navy officers."
https://www.naval-technology.com/features/featurecelestial-navigation-ancient-craft-reinstated-as-cyber-warfare-looms-large-4809513/
"Celestial navigation was brought back into the Naval Academy curriculum to minimize dependence on GPS systems."
https://www.astronomy.com/science/celestial-navigation-is-returning-to-the-naval-academy-cirriculum/
Wyobraź to sobie: czasy GPS-u, a jednak wrócili do nauczania metod nawigacji znanych już tysiące lat temu. Dlaczego? Bo sygnał GPS można zakłócić i fałszować.
"po co w czasach komputerów znać matematykę."
A po co było znać matematykę wcześniej, skoro był kalkulator? A jeszcze wcześniej po co było się uczyć na pamięć tabliczki mnożenia, skoro były liczydła? Żebyś, odcięty nieszczęśliwie od tych udogodnień, nie stanął jak dupa bezradny, tylko żebyś sobie mógł poradzić.
I tu nie chodzi, żebyś w myślach obliczał całki, różniczki i macierze, tylko, żebyś miał podstawę podstaw tego, co ci się w codziennym życiu może przydać.
Za chwile beda wszczepy zeby utrzymac kastowośc w spoleczenstwie - wgrane chipy do mozgu i dostep do pojemniejszego modelu LLM , nauka obecnie to przezytek historii , tylko wojna, kosmici, katastrofy ekologiczne mogą zaradzić dalszemu postępowi. Na co komu nauczyciel jak LLM + agent mają większe możliwości kształcenia młodego człowieka.Czy to etyczne nie wiem , ale czy pozwoli odnależć się w nowym swiecie - tak. Nauczyciele mogą mieć problem z dostosowaniem się i tłumaczeniem tematów w kółko czy też skupić się na jednym dziecku. Ai się nie męczy , nie denerwuje - pomoże zrozumieć istotę problemu i dsotosować się do danego odbiorcy. Same zalety- Szkoła to powinno być miejsce tylko do realizowania pasji. Bo pracy nie będzie w formie jaka dziś istnieje. Jedynie jakies eskpedycje kosmiczne - Górnictwo żeby wspomóc robotykę i przyspieszać geodrenaż - lub pozyskiwanie innych zasobów planetarnych. Naukowcy w przeciagu 3 lat zostaną zastąpieni całkowicie i wszystkie postępy w nauce będzie dokonywać AI.
To przed AI nie przerażało ich, że korzystają z internetów i różnych stron, gdzie się pytają jak jakieś zdanie zrobić? Lol
Uczenie się rzeczy na pamięc straciło jakikolwiek sens w momencie kiedy dostęp do wiedzy stał się powszechny. Wiadomo, że jak 200 lat temu książka to był luksus to był sens, żeby zebrać 30 osób w sali, przekazać im co tam jest napisane i wymusić żeby zapamiętali, bo inaczej nie będą mieli możliwości sprawdzić tego. Ale teraz? Po co straciłem nie wiadomo ile czasu na budowę pantofelka, skoro w razie potrzeby sprawdzenie tej informacji to 10 sekund?