Rockstar zatrudnia obecnie ponad dwa razy więcej osób niż przy okazji premiery Red Dead Redemption 2. Jedno z biur firmy w Los Angeles zajmuje się niemal wyłącznie NPC-ami
nieźle😅😜
Czyli wybory i nasza relacja z partnerem będą mieć znaczenie na zakończenie. Ciekaw jestem też jak będzie działać wspólne przemierzanie miasta z Lucią i Jasonem. W jaki sposób partner się będzie zachowywał. Jest to zupełnie coś nowego od mega oskryptowanego zachowania w misjach. Na prawdę Rockstar kolejny raz zawiesza poprzeczkę jeszcze wyżej.
Czyli tak. Jeśli będzie się po prostu grało fabułę, to większość rzeczy niespecjalnie zauważymy, albo nie będą przeszkadzać. Ale jak ktoś będzie grał online, albo tak jak ja, czyli fabuła, plus po prostu bujanie się po mieście, i sprawdzanie wszystkiego, to będzie masa zabawy z takimi pierdółkami. Pamiętam że w San Andreas waga właściwie nie była problemem, muskulatura też nie. Taki dodatek dla samego bycia. Grając normalnie, nigdy nie byłem za gruby czy za chudy, a siłka dawała chyba tylko staminę.
Ale jak grało się normalnie, to nie było opcji żeby CJ był gruby. Trzeba było robić to na siłę żeby był gruby. No i właśnie robiło się to głównie pod randkę ;D
Bardzo realistyczne, bo teraz pełno silnych i niezależnych aktywiszczy co własnej płci nie ogarniają wkoło. Silna Lucia i pizdowaty podnóżek to kwintesencja obecnego świata.
Realizm pełnym ryjem.
W artykule nie mogło zabraknąć wątku Jasona – byłego wojskowego i handlarza narkotyków – oraz świeżo zwolnionej z więzienia Lucii. Para będzie działać wspólnie, a ich relacja, celowo przywodząca na myśl Bonnie i Clyde’a, znajdzie się w centrum historii.
Co?
Trochę to brzmi jak bajka gdzie były smoki, ale jeśli choć trochę jest w tym prawdy i będzie to połączenie San Andreas z IV to faktycznie może robić to wrażenie.
Ale z ocenami poczekamy do premiery i co tam konsolarze będą pisać, bo dmuchać baloniki można bardzo łatwo.
Mnie bardziej ciekawi kwestia tego czy druga postać będzie przyspawana na stałe czy będzie można się jej pozbyć w celu samotnego zwiedzania miasta? Bo szczerze jeśli cały czas będzie do nas przylepiona alternatywna postać, to akurat będzie bardzo słabe.
No trudno żeby to było małe xD jak oni całą wieczność to robią, kilak generacji konsol... to byłoby smutne jakby to było tak małe jak np. GTA V
Niech wywalą całkowicie jakiegokolwiek ślady GTA V i idą w RDR2 po całości - od maja wałkuję piątkę i o ile na początku jeszcze było dobrze, tak czym dalej w las tym ta gra jest coraz głupsza, nielogiczna, absurdalna i przerysowana w denerwujący sposób - kiedy Red Dead świetnie balansował ze wszystkim (oprócz ekonomii i oskryptowanych misji, co też mam nadzieję ulegnie zmianie w szóstce, choć wątpię) i do samiutkiego końca chciało się w niego grać.