I jedna osoba miałaby przetłumaczyć całą grę, stronę, ich media społecznościowe, a do tego ogarniać obsługę klienta po polsku? I może jeszcze frytki do tego?
I zanim zaczniesz pierd@lić to nie, nie chodzi mi o tłumaczenie maszynowe a lekką pomoc przy pracy
Chociaż jak sobie pomyślę, że nie mam pojęcia o programowaniu, a AI Claude Pro robi mi zajebiście wyglądającą stronę, gdzie mam ładnie wyglądające karty postaci, galerię figurek wh40k, bibliotekę gier z reckami, pełną logikę z bazą danych i zabezpieczeniami to myślę że z paroma słówkami też sobie chyba poradzi 😅
Ale to nie "mogą", tylko muszą xD A na pewno od początku było mówione, że wersja 1.0 PoE 2 (która zbliża się nieubłaganie) będzie miała polską lokalizację. Jedyne, co zaskakuje, to sama forma ogłoszenia, jak w anonsach, zamiast po prostu wewnętrznej pracy nad tym tłumaczeniem xD
Normalne dyskusje jakie się toczą w światku gry między doświadczonymi graczami to:
"Wiesz co, teraz gram pod chaos inoculation zamiast eldritch battery i jak wreszcie kupię devouring diadem to będę miał passivy na dojście do pain attunement (i kupię glorious vanity z divine flesh). Myślę też nad forbidden flame z unnatural strength żeby wziąć te nowe ascendancy pod chaos abyss jewele".
To nie jest przerysowane, żeby było jasne, także życzę WIELKIEGO powodzenia dla tłumaczy.
Graczom polskiej wersji też życzę powodzenia w odszyfrowywani tego powyżej w naszym języku ;)
Ogólnie mam wrażenie że kule venn diagramu ludzi grających w gry jak PoE i nie znających angielskiego (chociażby z tego faktu, że 99% guide'ów jest po angielsku) prawie na siebie nie nachodzą, ale może się mylę.
a) Bez problemu połączy sobie polskie nazwy z angielskimi.
b) Może nadal grać po angielsku.
Nikt nie zmusza do grania po polsku. Ani po angielsku, w końcu gra jest dostępna w 9 wersjach językowych. Po prostu do tej pory Polacy nie mają języka polskiego do wyboru.
Jeśli ty się śmiejesz z Garosza Piekłorycza z World of Warcraft tak samo Murykaniec ciśnie bekę słysząc "Hellscream".
Nope.
Min. dlatego ze Hellscream to nie zaden 'Pieklorycz', a polskie tlumaczenia gier Blizzarda to absolutna sieka i masakra dokonywana na tych grach.
Dobrze ze Trasformersow nie tlumacza, bo bysmy mieli Gwiazdorycza, nalezacego do frakcji Podstepnikow.
Oho, ekspert od tłumaczeń się odezwał. 🤣
To jakbyś to przetłumaczył? Pewnie ryczące piekło. 😂
Tabletki wzięte?
Jak widzę co piszesz na temat Ryslawa i jego tłumaczeń to musiałem sprowadzić cię do parteru piwniczaku.
sprowadzić cię do parteru
Ale o swoich fantazjach erotycznych to opowiadaj lekarzowi raczej. Na to tez sa "tabletki".
btw. skala zenady:
1. Tlumaczenie PL gier Blizzarda
2. Tlumaczenie PL ksiazek i filmikow Blizzarda (bo sie niestety rozlazlo jak wirus)
3. Twoje posty.
No to słucham pana eksperta od tłumaczeń. Jak by pan przetłumaczył Hellscream? Nie Piekłorycz to jak?
I jeszcze wypisujesz te głupoty, że Rysław tłumaczy słowa bez kontekstu lore, gdy chociażby taki Piekłorycz jest wręcz idealnym polskim tłumaczeniem pasującym do lore. Niestety ty sobie w swojej główce uroiłeś, że to jest złe i tak już ci zostało. 😂
Czekam na wyjaśnienie tego twojego bełkotu na temat lore i niepasującego tłumaczenia Hellscream.
Nie grałem w wowa i może nie znam za bardzo kontekstu poza tym jednym przykładem, ale samo tłumaczenie wydaje mi się dość "przaśne", niekoniecznie złe, no ale jest takie dość specyficzne, trochę jak tłumaczenia imion superbohaterów w The Boys, gdzie bardziej typowo byłoby po prostu Piekielny Krzyk/Ryk... natomiast zupełnie nie wierzę, że osoby typowo anglojęzyczne miałyby jakiś problem z Hellscream - nawet jak jest tu jakiś kicz, to to jest jednak dość standardowe słowotwórstwo.
Nie tłumaczyć bo co? Piekłorycz jako nazwisko idealnie oddaje lore tych orków.
Taaa... oddaje. Tak samo Miłko Gromiłło oddaje lore Millhouse Manastorm (walczyl pod Grunwaldem). Nadiskrownik Opiłek (Tinkmaster Overspark) to czyste lore Warcrafta i klimat wojny (wyciagniete z pudelka zapalek). Albo co to wogole jest Szatkownik Szmondaka?
Jaina Dumnar.... to akurat zmienili bo odzew byl skrajnie negatywny.
Kael'thas Słońcogrzeszca i Kael'thas Słońcobiezca? Co to wogole jest? To sie nawet na jezyku dobrze nie uklada.
To tak z pamieci. Ale pamietam ze jak gralem to tak co trzecia karta PL wywolywala skrzywienie.
aaa... wracajac do Hellscreamow... "Gorehowl" to "Rzezimiot". No budzi respekt.
Zas czasami jest na odwrot i tlumaczenia sa idiotycznie doslowne. Np. Edric the Pure to Edric Czysty. Wyprany w Perwollu. Klymat. O iles lepiej tutaj by pasowalo klimatowo i do swiata gry "Edric Nieskalany"
To samo kiedys robil z Wladca Pierscieni i Diuna taki pan... nazywal sie Łozinski. Odrzucajace slowotworstwo i masakrowanie klimatu i lore byly tak mocne, ze powstal nawet termin "Łozizm".
Nazw wlasnych, NAzwisk, przydomkow, itd... nie powinno sie tlumaczyc, bo ZAWSZE wychodzi infantylnie, glupio i traci sie znaczenie oryginalu oraz kontekst/zaczepinie w swiecie (no ok... prawie zawsze). NP. ten nieszczesny Słoncobieżca. .... SUNSTRIDER. Nosz kur... on nie chodzi po sloncu, tylko to jest metafora. Aragorn w LOTR to "strider".
Nawet ze "Stormwind" magicznie zniknela burza i mamy Wichrogród. Dobrze ze nie Kaczogród.
Oglonie HS jest dla dzieci i okej. Ale w ksiazkach i materialach promocyjnych z WoW to tak razi ze o ja pierdole.
Dziekuje dobranoc.
No to słucham pana eksperta od tłumaczeń. Jak by pan przetłumaczył Hellscream? Nie Piekłorycz to jak?
NIe tlumaczylbym. Podalem przyklad... Starscream z Transformersow. "Gwiazdorycz"? No sorry ale chyba mi nie powiesz ze to brzmi dobrze. Zwlaszcza ze jesli dobrze kojarze to byl ten najbardziej popieprzony.
Samo "pieklorycz" tak pasuje do lore ze hej. "Hellscream" jest tylko dlatego ze fajnie brzmi i nic nie znaczy w lore. Jego imie (Grommash) ma opisane znaczenie. Tyle odnosnie twojego pierdololo ze "pasuje do lore". Pasuje bo Hellscream brzmi fajnie, nie ma zadnego lore. Tak samo miejscowki z Hell w nazwie.
"Here lies Grommash Hellscream, Chieftain of the Warsong Clan.
In many ways, the curse of our people began and ended with Grom. His name meant "Giant's Heart" in our ancient tongue. He earned that name a hundred fold as he stood alone before the demon Mannoroth — and won our freedom with his blood.
Lok'Tar Ogar, Big Brother. May the Warsong never fade.
— Thrall, Warchief of the Horde"
I jak znowu masz zamiar tylko probowac zalosnie mnie obrazic, to sobie odpusc.

I jeszcze wypisujesz te głupoty, że Rysław tłumaczy słowa bez kontekstu lore, gdy chociażby taki Piekłorycz jest wręcz idealnym polskim tłumaczeniem pasującym do lore. Niestety ty sobie w swojej główce uroiłeś, że to jest złe i tak już ci zostało. 😂
Czekam na wyjaśnienie tego twojego bełkotu na temat lore i niepasującego tłumaczenia Hellscream.
No co tam ergo? Taki wygadany byles a tu nagle dostales przyklady, wyciag z "lore" i nagle cisza? Liczylem na polemike. Przeciez jestes specjalista. Spodziewalem sie ze urzadzisz mi ryczace pieklo. A chyba ci tabletek zabraklo.
Szkoda.
Jesli chcesz żeby ktoś ci odpowiedział to może warto byłoby tego kogoś oznaczyć? 🤔
Co do tłumaczenia. Jest ono dla ciebie głupie bo jesteś przyzwyczajony do angielskich nazw, nic więcej. I tak, niektórych nie powinno się tłumaczyć, sam to krytykuję chociażby w przypadku anime gdzie np w Bleach tłumaczą bankai na "rozpostarcie", co jest delikatnie mówiąc idiotyczne, ale przełożenie czegoś z japońskiego na polski jest trudniejsze niż z prostackiego jezyka jakim jest angielski.
Co do uniwersum WoWa to akurat jest to dość dobrze przetłumaczone. W angielskim masz połączenie dwóch wyrazów i tak samo w polskim tłumaczeniu, ale dla ciebie Piekłorycz brzmi głupio i niegroźnie bo masz spaczony mózg angielskimi nazwami.
Nie będę tutaj udawał eksperta od lore WoWa, ale po zrobieniu krótkiego researchu nie wydaje mi się aby nazwisko czy przydomek Hellscream nie ma żadnego odniesienia w lore:
Przerażający okrzyk bojowy GromaGrommash posiadał niesamowitą cechę anatomiczną – potrafił wydobyć z siebie ogłuszający, nieludzko głośny i wysoki krzyk bojowy. Gdy wpadał w szał walki, jego klatka piersiowa mocno się rozszerzała, a szczęka otwierała nienaturalnie szeroko. Wydawany przez niego dźwięk paraliżował wrogów strachem i dosłownie brzmiał, jakby „krzyczało samo piekło”. To właśnie od tego ryczenia zyskał swój przydomek, który później stał się dumnym nazwiskiem rodowym (odziedziczonym m.in. przez jego syna, Garrosha).
Te nazwiska czy przydomki, które wymieniłeś są tak samo głupie po angielsku jak po polsku. Problem jest taki, że w twojej głowie Stormscream, Hellscream, brzmi kozacko, a Piekłorycz już nie. To jest tylko i wyłącznie twój problem. I nie wiem czy dało się to przetłumaczyć lepiej, głupie angielskie nazwy to i głupie polskie. 🤷
Co do Edric the Pure, to biorąc pod uwagę lore, to "czysty" jest również bardziej adekwatne niż "nieskalany" co brzmi trochę bardziej epicko.
Ojciec Grommasha tez sie nazywal Hellscream. Garrosh to tez Hellscream. O tym krzyku jest cale trzy linijki i nie pisze wprost, ze od niego maja nazwisko. Wiem bo znalazlem oryginal tego co wkleiles (i to jest post po angielsku btw. Nie bede rozmawial z chatGPT).
No i to chyba jest randomowy wtret w ksiazce wydanej 25 lat po kreacji postaci i przydomka. Przy okazji ignorujacy wlasnie ojca Gromasha.
Reszty nie komentuje bo albo rozmawiamy o jezyku, sensie i dobrym oddaniu lore i klimatu (przy okazji zignorowales 9/10 przykladow A JEST TEGO TONA WIECEJ, to sa losowe z glowy). Albo probujesz mi wejsc do glowy.
I nie chce mi sie gadac z AI. Jak nie masz swojej wiedzy to nie kozacz i nie udawaj ze wiesz co pasuje a co nie. Bo to co wg ciebie "brzmi kozacko" a co nie, to mnie najmniej interesuje.
Nah... pokazuje ci sie w feedzie tak czy siak. Jakbys chcial to bys odpisal.
Możesz wyłączyć powiadomienia z wątków w których bierzesz udział, a powiadomienia przychodzą tylko gdy ktoś cię oznaczy. Ja to miałem włączone, ale powiadomienie twojego komentarza, który napisałeś 3 dni temu, mi nie przyszło.
Nie muszę znać lore bo wiem, że problem z tłumaczeniami jest w odbiorcach, a nie samych tłumaczeniach. Oczywiście nie mówię, że zawsze wszystko jest dobrze tłumaczone, pewnie co do niektórych przykładów masz rację.
To tak samo jak z filmami. Dlaczego większość ludzi, w tym ja, nie lubi dubbingu w filmach? No bo od małego byli wychowani na lektorze i dubbing brzmi dla nich nienaturalnie, wręcz komicznie.
Tak samo z mangami czy anime. Też jestem przyzwyczajony do nazewnictwa japońskiego i jak widzę, że ktoś tłumaczy jakąś nazwę na polski to mi się scyzoryk w kieszeni otwiera.
Nie będziesz rozmawiał z AI? Nie rozmawiasz, rozmawiasz ze mną, a ja jedynie używam gemini, które jest bardzo dobre w wyszukiwaniu informacji, do weryfikacji tego co piszesz na temat lore WoWa. Niczym się to nie różni od tego czy to ja bym się przekopał przez tysiące fizycznych książek, czy AI przeszuka internet i da mi odpowiedź. Jeszcze żebyśmy rozmawiali o jakichś naprawdę szczegółowych informacjach dotyczących lore, ale tak nie jest.
I tak, Nadiskrownik Opiłek jest bardzo dobrym tłumaczeniem, które określa bardzo dobrze to czym się zajmują gnomy, a zarazem podkreśla, że ten konkretny gnom jest NADiskrownikiem, a nie kimś zwyczajnym. To samo z Erdic the Pure czy Mełko Gromiłło, co bardzo dobrze oddaje charakter i moce tej postaci.
No i nie bierzesz pod uwagę tego, że te wszystkie tłumaczenia są jedynie w Heartstone, w grze która jest trochę taką lekką bajkową i humorystyczną karcianką.
Tłumaczenia pasują idealnie do kontekstu.
Wystarczajaco duzo zmarnowalem na ciebie czasu. Idz sobie z gamini czy innym grokiem porozmawiac o grach w ktore nie grales i o rzeczach o ktorych nie masz pojecia.
I na koniec dostajesz taki kwiatek:
No i nie bierzesz pod uwagę tego, że te wszystkie tłumaczenia są jedynie w Heartstone, w grze która jest trochę taką lekką bajkową i humorystyczną karcianką.
Podczas gdy w moim poscie:
Oglonie HS jest dla dzieci i okej. Ale w ksiazkach i materialach promocyjnych z WoW to tak razi ze o ja pierdole.
Serio ergo... wez juz idz sobie lol. "Dyskusja" z toba wyglada jak ten skecz o dziale klotni z Monty Pythona. Tylko bez happy endu bo na koncu dowiadujesz sie ze rozmawiasz z AI. :/
To ze napiszesz "tlumaczenie pasuje do postaci", ale nie piszac nic o samej postaci, ani nie wiedzac nic o samej postaci to nie jest argument, tylko zaprzeczenie.
I wlasnie to robisz. Zaprzeczasz i powtarzasz jak katarynka, ze "pasuje" i jakies bzdury i proby paraleli do anime... co ma jedno do drugiego? ano nic.
To ze ja nie mowie ze takie tlumaczenie sie nie przyjmie (bo sie przyjelo) wsrod ludzi niezaznajomionych z oryginalem (choc im to mozesz przetlumaczyc dowolnie - taki to argument), tylko ze jest slabe, kaleczy lore i feel postaci i swiata.... to juz pominmy. Bo i tak nie ogarniasz.
"Problem jest w odbiorcach".... co za glupia rzecz. Jak smie ktos ogarniac temat. xD
Dziekuje dobranoc.
I na tym koncze dyskusje, bo jedyne co poraz kolejny osiagnalem to powtwierdzenie twojej udawanej wiedzy i erudycji.
Już ci napisałem, że nie muszę znać calego lore, wystarczy, że wpiszę sobie w AI opis postaci i na bazie tego potrafię ocenic czy to tłumaczenie jest tak złe jak ty to opisujesz.
No, ale tak, złe AI ble ble ble... Nie, nie jest złe, jest bardzo dobre właśnie do prostowania takich dyrdymałow które wypisujesz.
A nawet jeśli założyć, że nie ma sensu ze mna rozmawiać na ten temat, to jednak wierze bardziej Ryslawowi, a nie jakiemuś randomowi z internetu który myśli, że pozjadał wszystkie rozumy.
Spoko ale ja i tak zostane przy eng. Czekam też na jakaś postać typu Strażnik czy Morderca w poe2. Nie moge sie doczekać kiedy zagram jakimś ostrzem mrozu z czymś w rodzaju aury nienawisci czy zwiastunem lodu. Uwielbiam nakladane lodowe dolegliwości na przeciwników jak zmrożenie, kruchosc czy szron. Jak jeszcze będą mógł wykorzystać grzech pierworodny żeby zadawać obrażenia od chaosu to wspaniale.
O panie, widziałeś ceny grzechu pierwotnego? Mnie w tej lidze nieźle lecą boskie kule, ale jeszcze nie nazbierałem nawet na krew maga, a co dopiero grzech pierwotny. Nawet potępienie (a więc i pierwotne boskie pismo) trzymają cene jak szalone.
Może jakbym trafił na boską kapliczkę jedzącego światy (tą co daje szanse na boskie kule) to by przyspieszyło proces, ale w tej lidze mam pecha. Mam też kulę jasnowidzenia (przypisaną do dżunglowej doliny) ze świątyni vaala, ale na tę chwilę wciąż zero (powtarzam: zero) kart niewynagrodzonej miłości :(
Żeby było jasne: nie zgrywam się (vayha też nie), to są prawdziwe nazwy z PoE. Mówiłem: powodzenia graczom ;)
Ja kiedyś miałem 5 domów luster ale próbowałem hazardu w żniwach i poszły poof - wydymany przez stację hortiwytwarzania (wiadomo robiłem recepturę jaskrawej krystalicznej siły życia na powielanie kart wróżbiarstwa i się nie udało) :( Kiedyś się dorobimy luster, głowa do góry.
Wystarczy nie tlumaczyc NA SILE nazw wlasnych, ktore sa unikalne dla gry/swiata gry/w kontekscie gry.
CHoc juz widze w neswie ze sie wciska firma, ktora od lat masakruje gry Blizzarda tlumaczac nazwy wlasne na najglupsze mozliwe sposoby (przy okazji usuwajac ich unikalne znaczenie w kontekscie swiata gry).
Wiec nie moge sie doczegac az zawalcze z Poboznoscia, Starcem i Ksztaltownikiem.
Język Polski po tylu latach? 😎 Bardzo państwu dziękuję, państwo są tacy szczodrzy 🤣
A co, słynne jajej (AI) nie jest w stanie tego zrobić? Jak zwykle zrobią to studenci anglistyki za darmo i uścisk dłoni. 😁
Były grupy fanowskie, które chciały przetłumaczyć PoE, ale twórcy wtedy nie byli zainteresowani.
Zobacz sobie wywiady z Rysławem.
Jeszcze w dobie AI, które w ułamku sekundy jest w stanie podać ci kilka propozycji słów/zdań, a ty wybierasz sobie co ci najbardziej pasuje i modyfikujesz to lekko pod swoje potrzeby.
Praca odbywa się zdalnie i studio zaznacza, że może się kontaktować z pracownikiem poza normalnymi godzinami pracy.
Panie Areczku, nad jakim morzem Pan jest, jaka wolna sobota, jakie wczasy z rodziną, proszę wracać do stanowiska komputerowego, samo się nie przetłumaczy.
Ktoś kto potrafi używać AI to może ogarnąć tłumaczenie w 3 dni. Waluty nie muszą być tłumaczone ani dziwne nazwy przedmiotów. Nóż, sztylet, łuk etc wystarczy tak samo zbroje i biżuteria, dialogi i lore. Ale poszukiwania tłumacza może sugerować też że jednak w tym roku jeszcze dostaniemy finalną wersję POE2.
oo to wspaniale, dobrze będzie w końcu wypróbować ich gry. Jednak zawsze miałem mieszane uczucia co do gier, gdyż wolę klasyczne gry single, a nie gry sieciowe. Chociaż PoE 1 jest za darmo, to jednak sieciowość i brak języka nie przekonały mnie do wypróbowania, ale moze w końcu wypróbuję jak dodadzą polskiego.
Powtarzając mój komentarz z FB: Zważywszy na to, że szukają kogoś w dostępie na 2 godziny dziennie, to raczej praca nad tłumaczeniem artykułów i innych publikacji, a nie samej gry (bo tutaj potrzeba by było całego teamu i to na pełen „etat”, a nie jednego tłumacza, nawet najbardziej doświadczonego).
A dodam, że łączna liczba słów w grze podstawowej, rozszerzeniach, opisach przedmiotów i tekstach zadań zgromadzonych w ciągu grubo ponad lat wynosi zapewne kilka milionów słów.
Wychodzi nieznajomość branży.
Sądzę, że nie ma sensu ciągnąć tej dyskusji.
Średnie tempo tłumaczeń to 2000 słów dziennie maks, może trochę więcej dla dialogów
Ale w dużym skrócie AI nie nadaje się do tłumaczenia gier, szczególnie narracji i dialogów
Myślę że z tymi milionami słów to mocno przesadziłeś. Tam jest mniej roboty niż ci się wydaje. To nie jest klasyczny RPG jak Baldur’s Gate, Icewind Dale, czy Pillars of Eternity. A to że pisze 2 godzinny dziennie to nie wiemy czego to ma dotyczyć i na jakim etapie współpracy. Równie dobrze może oznaczać 2 godziny pracy przy aktualizacji strony internetowej czy wiadomościach już gdy całość gry zostanie przetłumaczona.
Wspomniane w ogłoszeniu 1–2 godziny dziennie to nie jest pełny czas potrzebny na przełożenie całej gry od zera, lecz podstawowy wymiar tzw. maintenance (bieżącego utrzymania) oraz regularnego wprowadzania mniejszych poprawek.Oto jak wygląda to w praktyce w grach typu Live-Service (GaaS):
Standardowy tryb (1–2h dziennie): Służy do tłumaczenia bieżących wpisów na bloga, aktualizacji patch notes, postów na forum, komunikacji z polską społecznością, poprawek błędów zgłoszonych przez graczy (LQA) czy drobnych zmian w interfejsie.
Skoki obciążenia (do 8h dziennie): Przed nową ligą lub dużym dodatkiem praca przechodzi w tryb pełnoetatowy. Wtedy tłumacz dostaje do przełożenia setki stron nowych skryptów: nazwy i opisy nowych umiejętności, unikatowe przedmioty, dialogi NPC, zadania i mechaniki ligowe.
Rozłożenie w czasie: Główny zrąb gry (core text) tłumaczy się skokowo przez wiele tygodni. Dwie godziny dziennie to po prostu elastyczny "roster", który gwarantuje GGG stałą obecność tłumacza w zespole każdego dnia roboczego.
Wspomniane w ogłoszeniu "up to 8 hours a day during the peak of our league production cycle" nie mówi o tłumaczeniu samego nowego materiału do gry (bo jaki sens tłumaczyć dodatki, kiedy nie przetłumaczono podstawki nawet?).
W świetle tego, że jedne z pacznot do PoE miały 30 tysięcy słów, 8 godzin dziennie dla jednego tłumacza wystarczy akurat na przetłumaczenie bieżących wpisów na bloga, aktualizacji patch notes, postów na forum, komunikacji z polską społecznością w okresie wzmożonej aktywności, ale nie na przetłumaczenie jakiejkolwiek zawartości z gry przez jednego człowieka.
WRESZCIE. Super wiadomość. A najbardziej śmieszą mnie malkontenci. Już się martwią "jako to po niemiecku będzie szlauch" a i tak grać będą tylko po angielsku.