Jakby ktoś inny niż Larian robił bg3 to bym się nawet za bardzo nie zainteresował. Imo obecnie najlepsze studio. Są jeszcze co prawda owlcat czy inexile, ale ci pierwsi by się nie złapali bo ich gra by pewnie się za bardzo nie sprzedała prze poziom wejścia, a inexile jakoś mi nie pasuje do baldura.
InXile to jedna z dwóch firm, w której do dziś pracują ludzie z dawnego Interplay, m.in. Jason Anderson i Colin McComb. Drugi jest Obsidian, wiadomo, tam ich siedzi jeszcze więcej. Myślę, że oba studia poradziłyby sobie z wyprodukowaniem BG3, który zachowałby ducha serii. Nie śledziłem kariery byłych pracowników Bioware, ale na pewno część pracuje w Beamdogu, część w Archetype Entertainment. Myślę, że obie firmy też zrobiłyby hipotetycznego BG3, gdyby miały szansę. Studio Beamdog jak widać z wypowiedzi Ostera również trzymałoby się ducha serii.
WotC ostatecznie wybrało Larian. Tu faktycznie kapitał mógł pomóc w negocjacjach dot. licencji. Swen postawił wszystko na jedną kartę. Zrobił klasycznego cRPG za budżet, który w tej kategorii nie miał nigdy precedensu. Takie all-in. Podobne gry nie powstają, bo wydawcy nie chcą podejmować takiego ryzyka. Niezależność też dała mu wolną rękę w dążeniu do obranej wizji produktu. Oczywiście wciąż WotC musiało akceptować wszelkie kwestie związane z D&D i FR.
Martwi mnie tylko to, że WotC nie chciało wyłożyć nawet 20 milionów $ na nową odsłonę. Co prawda było to lata temu, ale źle wróży zapowiedzianemu BG4 i rimejkom BG1 i BG2, o których ostatnio były plotki. Jeśli chcą zrobić te gry dla nowych graczy, to nie mogą oszczędzać na jakości wykonania, bo nie sprzedadzą nawet miliona sztuk bez widocznego "production value" na miarę Larianów.
Obsidian ostatnio mocno obniżył loty i w zasadzie każda kolejna gra prezentuje słabszy poziom od poprzedniej, a najgorsze, że wygląda, że problem będzie się tylko pogłębiał.
W sumie to moim zdaniem bardzo dobrze się stało, że BG3 stworzył właśnie Larian, a nie powyższe studia.
Moim zdaniem obok Owlcat to jedyne studia, które oprócz skali, byłyby w stanie oddać klimat, mechaniki i ogólnego ducha Wrót Baldura.
Wspomniane Beamdog moim zdaniem nie podołałoby takiemu projektowi - dobrze poprawiają starsze gry, ale w zasadzie tyle. Ich autorskie pozycje są niestety raczej proste i dość przeciętne - to nie jest studio, które byłoby w stanie zrobić nawet w 1/4 tak dobrą grę jak Baldurs Gate i niestety to jest fakt.
Obsidian dzisiaj nie jest tą samą firmą co kiedyś i coraz mniej wierzę, że są w stanie wypuścić w przyszłości coś co można nazwać bardzo dobrym bądź genialnym - ot przeciętne gry, ledwo wybijające się ponad średniaki.
W zasadzie jest jeszcze InXile... ale ich by to przerosło i w sumie samo studio jakoś nie pasuje mi do tworzenia gier typu Baldurs Gate.
Paradoksalnie byłbym ciekaw np takiego CDP Red - myślę, że jakby ogarnęli system D&D to jako jedni z nielicznych byliby w stanie dostarczyć grę w tym uniwersum, która miałaby genialny klimat. Czy byłby to wierny BG? Nie wiem, ale im od biedy dałbym szansę.
Przecież pillarsy 1 i 2 to genialne cprg
Obsidian ostatnio mocno obniżył loty i w zasadzie każda kolejna gra prezentuje słabszy poziom od poprzedniej, a najgorsze, że wygląda, że problem będzie się tylko pogłębiał. (...) Obsidian dzisiaj nie jest tą samą firmą co kiedyś i coraz mniej wierzę, że są w stanie wypuścić w przyszłości coś co można nazwać bardzo dobrym bądź genialnym - ot przeciętne gry, ledwo wybijające się ponad średniaki.
Obsidian nigdy nie tworzył sprzedażowych hitów. Sporo ich gier jest w niszy albo jest mniej popularnymi sequelami hitów innego studia. Osobiście uważam KotOR 2 za lepszą grę od KotOR, Neverwinter Nights 2 za lepszą grę od Neverwinter Nights, Dungeon Siege 3 za lepszy od Dungeon Siege 1 (wciąż z tej serii dwójka najlepsza), Alpha Protocol miał problemy, ale na swój sposób jest grą niepowtarzalną, Fallout New Vegas też imo jest lepszy od Fallout 3, obie części Pillarsów to dla mnie topka tego typu gier i cenię nawet wyżej od starych Baldurów i Pathfinderów, Pentiment był interesujący, ale to nie jest mój typ gry, przy obu Outer Worldsach bawiłem się znacznie lepiej niż chociażby przy grach CDP Red - mimo że jak dla mnie zabrakło tam ciekawszej głównej historii i interesujących realiów, Avowed to dla mnie jeden z najfajniejszych action RPG-ów w jakie grałem pod względem frajdy z walki oraz eksploracji i jedna z niewielu gier z ostatnich lat, w których fabułę uważam za bardzo dobrą.
Wolę takie "średniaki", które w przeciwieństwie do konkurencji dostarczają mi elementów, których szukam w cRPG zarówno bardziej klasycznych i tych nastawionych na akcję: duży wpływ buildu postaci nie tylko na walkę, ale też na narrację, wciągający gamelay zachęcający do powtórnego przejścia gry i duży nacisk na player's agency, czyli osobistą motywację gracza stojącą za podejmowaniem takich a nie innych decyzji.
Nie znajduję tego w grach Redów, Larianów (wyjątkiem okazał się BG3). Mam tego pod dostatkiem u Obsidianu, InXile, Owlactów i czasami u Bioware i Bethesdy. I wiadomo - u indie devów, którzy robią oldschoolowe gry.
Imo Obsidian zrobiłby świetnego Baldura 3, bo dostałbym grę skrojoną pod mój gust. Nie zwracam takiej uwagi na "production value" i "cinematic experience", a romansów od lat w grach nie cierpię. Ironia polega na tym, że te 3 rzeczy właśnie najlepiej sprzedają gry mainstreamowemu odbiorcy. A mainstreamowy odbiorca kupuje wszystko, co ładnie wygląda i jest popularne, bo udziela mu się hype społeczności ogółu graczy i chce być na czasie z dużymi premierami. Obsidian takich gier właśnie nie robi.
Jak Obsidian cenie za sporo ich gier, i taki podany przez Ciebie Alpha Protocol jest jedną z moich ulubionych, tak mimo wszystko, to studio idzie ostatnio w złą stronę i to jest fakt. Pomijając spadającą jakość produkcji, w firmie coraz więcej ideologicznych pracowników, coraz mniej starej ekipy, co zresztą podkreślił ich dyrektor artystyczny, w lekko rasistowskim wpisie, stwierdzając, że trzeba wymienić "stetryczałych białych pracowników" na tych bardziej różnorodnych...
Realnie dzisiejszy Obsyidian to nie to co było za czasów KOTOR2, czy Neverwinter 2, teraz mamy Avowed... które z całym szacunkiem, jest co najwyżej przyzwoitym średniakiem, który wypada praktycznie pod każdym względem gorzej niż ponad 10x tańszy w produkcji Tainted Grail.
Może zamiast pisać bzdury zrób research i porównaj sobie creditsy chociaż z gier Obsidianu (już nie musisz cofać się aż do czasów Interplay-Black Isle).
Bo generalnie rzucasz takim stwierdzeniem bez jakiegokolwiek poparcia w faktach czy rzeczywistych danych. I robisz to tylko dlatego, że ich ostatnie gry Ci się nie spodobały (co nie znaczy, że były złe).
w firmie coraz więcej ideologicznych pracowników, coraz mniej starej ekipy, co zresztą podkreślił ich dyrektor artystyczny, w lekko rasistowskim wpisie, stwierdzając, że trzeba wymienić "stetryczałych białych pracowników" na tych bardziej różnorodnych...
Ta wypowiedź przecież była totalnie sarkastyczną pyskówką skierowaną do Elona Muska jeśli się nie mylę. I teraz - na podstawie jednego źle zinterpretowanego wpisu - zgadzam się, że durnego i zapewne powstałego z emocji - wyciągasz wnioski, że cała ta "dywersyfikacja" społeczna zawitała do Obsidianu, na co generalnie nie masz żadnych podstaw, źródeł, dowodów, które by taką tezę poparły.
Nie wiem czy grałeś w Avowed, ale było wizualnie nadzwyczaj spójne z Pillars of Eternity. Od wyglądu poszczególnych narodowości i ras, poprzez ich ubiór, aż po architekturę. Tam było tyle wizualnych detali odwzorowanych z Pillarsów, że głowa mała. Dosłownie żadne pierdzielenie tego dyrektora artystycznego nie miało negatywnego wpływu na część artystyczną grą.
Obsyidian to nie to co było za czasów KOTOR2, czy Neverwinter 2
Robiłeś research czy znowu dane instytutu z dupy, bo nie podobały Ci się sarkastyczne wypowiedzi jakiegoś grafika ze studia?
W Tainted Grail nie grałem, więc nie mam porównania. Ale takie porównania generalnie są nic nie warte, bo każdy ma inny gust. Dla mnie np. Wiedźmin 3 czy Cyberpunk 2077 są przyzwoitymi średniakami przy Avowed. Jest to dla mnie taka sama prawda, jak dla Ciebie:
Avowed... które z całym szacunkiem, jest co najwyżej przyzwoitym średniakiem, który wypada praktycznie pod każdym względem gorzej niż ponad 10x tańszy w produkcji Tainted Grail.
a i stary dziadek Skyrim wypada lepiej
LOL, no na pewno xD I jeszcze to źródło kolegi, który na pewno nie grał w pillarsy 1 i 2
Smieszny jesteś, nie ma co 😂
A śmieszne, to jest zaślepione fanbojsto i tyle.
Obsidian tworzył pozycje bardzo dobre, nawet rewelacyjne, ale fakt jest taki, że ostatnio z gry na grę jakość mocno spada i nie wygląda by w przyszłości miało się to poprawić.
Nie wiem co się dzieje w Obsidianie ostatnimi czasy, ale mnie jako komuś kto bardzo lubi ich poprzednie gry, zwyczajnie się to nie podoba.