Z jego punktu widzenia ma racje. Pracownik w silicon valley kosztuje pracodawce 3x tyle co odpowiednik w UK
A więc najwyższy próg podatkowy dla podatków stanowych i federalnych, w którą wpadasz trochę powyżej mediany to jakieś 46%.
Tylko, że to sam podatek, nie uwzględnia składki zdrowotnej i emerytalnej.
Ogólnie przy 200k zarobków rocznie, dwukrotność mediany, na rękę zostaje jakieś 105k. Tyle samo co w Holandii dla 200k euro czy Danii, we Francji zostaje na rękę 120k. U nas, dla 500 tys. złotych (porównywalnie pod względem siły nabywczej) zostaje ci 320k. A 200k Euro we Francji czy Holandii a dużo wyższa sile nabywczą niż 200k dolarów w Kalifornii, prawie dwukrotnie wyższą.
Tak wiec, nie kalifornijskie podatki są pośród najwyższych nawet jak na Europejskie standardy.
Nie wiedzieć dlaczego ale tam jest bardzo dużo grubasów wystarczy odpalić jakiś materiał z pracownikami Blizzarda którzy omawiają aktualizację do swoich gier.
W takich firmach jak Blizzarda to pracownicy powinny mieć nakaz z samej góry aby codziennie opuszczać biura i przynajmniej zrobić spacer po tej Kalifornii.
Via Tenor
Przecietny pracownik BLizzarda do dareczkajedensiedemsetpinsdziewiecset ---->

Przeciętny użytkownik Blizzarda to obalił twoje ostatnie wymysł gdy wczoraj napisałeś kilka komentarzy, że ostatnia aktualizacja do World Of Warcraft wcale nie ma żadnych błędów, a co dzisiaj potwierdził sam Blizzard:
https://news.blizzard.com/en-us/article/24265942/a-message-regarding-the-12-0-5-launch
Doslownie napisalem ze sa bledy. Klaunie.
Nie ma gry bez bledow.
huhu... karawana jedzie, dareczka przejedzie.
Jak juz w tej swojej piwnicy uzbierasz na jakakolwiek gre albo abonament i naprawde w cos pograsz (a nie tylko bedziesz zazdroscil tym co graja, a samemu zero bo spiracic sie nie da) to pogadamy. Do tego momentu bedziesz za kazdym razem wysmiany. Bo na nic wiecej nie zaslugujesz.