Dodać do listy... nie wspierać Rockstara. Dobra. Kto kolejny?
Szkoda, że pewnie jestem w mniejszości, ale ktoś musi to robić. Jak korporacja mówi, że coś jest dobre dla ciebie, to znaczy, że jest odwrotnie. To jest dobre dla nich, nie dla nas. Coś czuje, że piractwo mocno się odrodzi.
W sumie szanuje takie podejście. Napluć w morde całemu community, wysmiać ich bo i tak gośc wie że się gierka sprzeda. A osły które się prują i tak to kupią bo "GTA" co jest dla mnie absurdalne.
Ale konsolowcy dzielnie walczą, jestem pełen podziwu ich determinacji, solidarności i wytrwałości w słusznej sprawie aby zachować wydania fizyczne. Nie to co gracze pecetowi, miękkie faje.
Jak skończy się era gier na własnym sprzęcie to będzie dla mnie równoważne z zakończeniem ery nowych gier.
Kochani ja wam tylko przypominam, że Rockstar, Take Two, Electronic Arts, Sony Playstation... to są jedne z najbardziej pazernych, chciwych korporacji na planecie:)
Dodać do listy... nie wspierać Rockstara. Dobra. Kto kolejny?
Szkoda, że pewnie jestem w mniejszości, ale ktoś musi to robić. Jak korporacja mówi, że coś jest dobre dla ciebie, to znaczy, że jest odwrotnie. To jest dobre dla nich, nie dla nas. Coś czuje, że piractwo mocno się odrodzi.

A co do piractwa. Pójdą w streaming gier zamiast wersji pc i się skończy rumakowanie.
Ale sie już do tego nie przyznacie :))
Piractwo przez ostatnie lata wyraźnie osłabło, ale mam wrażenie, że powoli zaczyna wracać, bo sytuacja na rynku robi się coraz gorsza. Jednak trzeba też powiedzieć, że w ostatnich latach i tak było niewiele gier, które naprawdę były chociażby warte piracenia...
Nie jestem też wielkim fanem GTA, więc specjalnie mnie to nie zaboli. Jeśli kiedyś pojawi się piracka wersja tej gry, to być może z niej skorzystam, a być może nie czas pokaże. Ewentualnie za kilka lat odbiorę te GTA VI za darmo na jakiejś platformie, tak jak kiedyś było z GTA V. To uczciwa cena.
Skoro 90% sprzedaży gier Rockstar to cyfra to chyba gracze sami zdecydowali? Nikt już nie płacze o to, że nie ma wypożyczalni kaset video, nawet sprzedaż Blu-Ray i 4K UHDBD siadła bo teraz są serwisy VOD a film można też sobie kupić na Amazonie, postępu i zmian nie zatrzymasz.
Mogę się założyć, że GTA 6 nas jeszcze nie jeden raz negatywnie zaskoczy.
Wiele osób sprowadza tę dyskusję do stwierdzenia: "przecież cyfrowa wersja jest wygodniejsza". Owszem, jest. Ale problem nie dotyczy samej wygody ani płyt. Chodzi o to, że z każdą kolejną zmianą gracze oddają wydawcom coraz większą kontrolę nad zakupionymi grami.
Kiedyś kupowałeś grę i mogłeś ją sprzedać, pożyczyć znajomemu, zachować na półce i uruchomić nawet po wielu latach. Dzisiaj coraz częściej kupujesz jedynie licencję powiązaną z kontem, launcherem i serwerami wydawcy. Co gorsza, nawet fizyczne wydanie coraz częściej niewiele zmienia, bo i tak musisz mieć internet, założyć konto, aktywować grę i korzystać z launchera. Płyta staje się tylko nośnikiem instalatora albo klucza.
Argument, że "90% graczy wybrało cyfrę", też nie jest dla mnie przekonujący. Większość wybiera to, co jest najwygodniejsze albo po prostu jedyne dostępne. To nie znaczy, że popiera ograniczanie swoich praw jako konsumentów. Gdyby wydawcy dali równy wybór między pełnoprawną wersją fizyczną a cyfrową, wtedy można byłoby mówić o rzeczywistym wyborze rynku.
Ja ogólnie nie mam nic przeciwko postępowi technologicznemu. Problem pojawia się wtedy, gdy pod hasłem "postępu" odbiera się konsumentom kolejne prawa. Nie mogę już odsprzedać gry, pożyczyć jej znajomemu, często nie uruchomię jej bez internetu lub działających serwerów, a w przyszłości może się okazać, że po wyłączeniu usług przez danego wydawcę całkowicie i bezpowrotnie stracę swoje gry...
Dlatego nie zgadzam się z narracją firm pokroju Rockstar czy Take-Two, że rezygnacja z wydań fizycznych jest "dla dobra graczy". Moim zdaniem przede wszystkim jest to korzystne dla samych wydawców. Cyfrowa dystrybucja daje im większą kontrolę nad cenami, eliminuje rynek używanych gier, utrudnia pożyczanie i jeszcze bardziej uzależnia graczy od samego wydawcy.
Nie jestem przeciwnikiem cyfrowej dystrybucji ani postępu technologicznego. Chciałbym jedynie, żeby gracze mieli wybór. Ktoś woli wersję cyfrową? Ok. Ktoś chce kupić fizyczną kopię z kompletną grą na nośniku i mieć możliwość uruchomienia jej bez internetu czy obowiązkowego launchera, również powinien mieć taką możliwość. Dla gier single player nie widzę powodu, aby po instalacji wymagały stałego połączenia z internetem czy zależności od zewnętrznych serwerów. Postęp technologiczny powinien zwiększać wygodę graczy, a nie stopniowo odbierać im kontrolę nad produktami, za które zapłacili pełną cenę.
i jeszcze te usmiechniete buźki, jak u pasywnie-agresywnej kobiety ktorej nikt nie kocha
no, przyznaj ze to prawda :((
No właśnie mogę się pocałować w pompkę.
Uraaaaa - gry cyfrowe super!
Życie zatacza krąg wrócimy jeszcze do chwil w których piractwo znów wróci do łask.
Kupujesz dostęp do czegoś, co po czasie może być wyłączone - płacisz za możliwość wypożyczenia sobie czegoś na zasadzie widzimisię gdy przyjdzie czas to ci to zabiorę i co mi zrobisz?
Forma buntu zawsze będzie istnieć już taka jest natura ludzka, dziwnym trafem to ci zbuntowani przecierają zawsze szlaki reszcie a ci co się boją i siedzą pod miotłą krzyczeć będą bezprawie bezprawie.
Bo co jest w tym dobrego dla nas konsumentów by nie mieć nic w posiadaniu?
Dla korporacji wszystko - bo wszystko można objąć abonamentem, na to, na tamto, za wszystko płać nie miej niczego, wirtualne konta i wirtualne gry są właśnie czymś takim, fikcyjnym posiadaniem czegoś, obłudą, że coś się ma mimo nieposiadania tegoż.
Dlatego uważam, że jeśli świat dalej będzie szedł w tą stronę to piractwo znów obierze ten sam kurs co trzydzieści lat temu a ludzie po prostu zaczną znów uciekać w ten świat.
Nie wiem czy samo bronienie sony za takie zachowanie to chwalenie kata na chwilę przed egzekucją gdy ma się już stryczek założony na szyi.
Ja wspierać takiej formy cyfryzacji i braku posiadania nie będę, wszystkie gry które mam na ps4-ps5 są na płytach, nie kupiłem żadnej wersji cyfrowej zawsze pudełka, gdy PS6 postanowi być bezpłytowe ja postanowię nie wspierać w ich w dalszej drodze gamingowej.
I może nie będzie wielu ludzi do mnie podobnych, nie zmienia to jednak faktu, że w przypadku obu stron konfliktu cyfra-pudełko i płyta nie wygra nikt, bo ja jako gracz płytowy nie będę posiadał nowych gier, a użytkownicy cyfry mimo wydawania tysięcy złotych na nowe gry - także niczego nie będą posiadać.
Pozostanie granie na Piecu w przypadku którego mam sporo tytułów do ogrania, najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to, że na chwilę obecną większość tych tytułów jest cyfrowa lecz sumarycznie koszt tych gier nie będzie przekraczał kosztów jednej gry na konsolę ps5 (mówimy o nowości w wersji cyfrowej) - taką formę rozdawnictwa kluczy za darmo i prawie darmo na rynku PC-towym rynek konsolowy nie osiągnie nigdy - ot za duży poziom chciwości.
Dlaczego? Bo ich klienci na te gry to w przeważającej części SĄ TOTALNE CASUALE I FANBOJE SERII. Grają właściwie głównie w kolejne odsłony I RZADKO KIEDY KUPUJĄ COŚ INNEGO.
Często do tego są to jak zauważyłem dzieciaki - Jeszcze mój najmłodszy brat gra w inne gry, ale to już głównie moja zasługa, choć i tak sporo czasu spędza w EA FC i NBA 2K, ale jego koledzy... DLA WIELU GRY KOŃCZĄ SIĘ NA CALL OF DUTY, BATTLEFIELDZIE, EA FC, MINECRAFCIE, ROBLOXIE, FORTNITE I GTA.
Nawet NIE MAJĄ POJĘCIA, ŻE ISTNIEJĄ takie tytuły jak Clair Obscure, Kingdom Come, Uncharted czy Indiana Jones i Wielki Krąg.
W sumie szanuje takie podejście. Napluć w morde całemu community, wysmiać ich bo i tak gośc wie że się gierka sprzeda. A osły które się prują i tak to kupią bo "GTA" co jest dla mnie absurdalne.
Echh przykro to pisac ale pewnie chlop ma racje :/ Zelnick ma dostep do liczb i po prostu mowi jak jest.
To tak jak z grami mobilnym wszyscy mowia ze scierwo i nikt w to nie gra. A jak przychodzi do liczb to okazuje sie ze mobilki to jakies 70% calej branzy gier video.
Zreszta pisze w Newsie : "Gta 6 ma stanowic 37% a glupie Zenga produkujace glupie gierki na mobliki 34%.
Czaicie? Czyli glupia jedna firma produkujace glupie kolorowe cukiereczki zarobi z palcem w dupie tyle co GTA 6 tworzone przez 15 lat i kosztujace 2mld$. Tyle w temacie :/ Zegnajcie, giniemy.
Z tego, co czytałem, popularność gier mobilnych wynika głównie z bardzo niskiego progu wejścia. Wystarczy mieć smartfona i dostęp do internetu, a dziś ma je zdecydowana większość ludzi. Pobierasz grę i od razu możesz zacząć grać. Co więcej, większość gier mobilnych jest darmowa, ale zazwyczaj opiera się na mikropłatnościach. To właśnie one często sprawiają, że niektórzy gracze wydają naprawdę duże kwoty.
Dobrze że gram na kompie, to sobie poczekam na GTA na tę platformę i może się skuszę na kupno.
Chcą wyeliminować piractwo. Będą sprzedawac grę za 400zl a to siłą rzeczy spowoduje że ludzie wybora torrenty.
Dodatkowo obawiają się o modyfikacje w tym multiplayer którego póki co nie będzie oficjalnie.
Nikt od tego nie zbiednieje. Mało tego. Jak będą nowe gry za 450zl na premierę to też będę piracił.

Jak skończy się era gier na własnym sprzęcie to będzie dla mnie równoważne z zakończeniem ery nowych gier.
Najgorsze jest to, że ja już widzę jak ludzie temu pomysłowi wręcz przyklaskują... Argument jest prosty: nie trzeba wydawać kilku tysięcy złotych na własny komputer czy konsolę. Niestety wygląda na to, że wszystko naprawdę powoli zmierza do tego zdania "Nie będziesz nic mieć i będziesz szczęśliwy"...
Czekam z niecierpliwością na GTA VI już od 10 lat, ale nie będę kupował pakietu Netflix bo tam kompletnie nic nie ma, nie zmuszą mnie do wykupu pakietu by obejrzeć trailer, trudno...Poczekam na yt aż będzie
Nie powiem, że nigdy nie kupię gta6 ale rockstar jak i całe sony zachowują się tak skurwysynsko że to w palę się nie mieści. PlayStation też mam pierwsze i raczej ostatnie. Tak jak w tym roku mają w dupie konsumenta to dawno nie widziałem
Kochani ja wam tylko przypominam, że Rockstar, Take Two, Electronic Arts, Sony Playstation... to są jedne z najbardziej pazernych, chciwych korporacji na planecie:)
Tak ujowe zagrania im się upieką, ale za Rockstarem podąży wiele innych wydawców. Tylko nie każdy jest Rockstarem i poza rodzynkami jak jakieś lepsze Call of Duty (nie gówniane jak BO7) to mocno się przejadą :).
Od lat słyszę teksty w stylu "Ja to nawet nie mam napędu w kompie...", "gry ściągam jak ma na nie ochotę zamiast czekać czy chodzić po sklepach" itp.
Jak nagle branża głosi, że nie opyla jej się iść w fizyczne, bo rynek tak się kształtuje, to nagle każdy niczym Rejtan będzie darł z siebie koszule i wrzeszczał "brońmy płyt bo nam je odbiorą!"
Brak płyt, granie w chmurze. Co się dzieję z graniem 😅czy my będziemy żyć w jakiejś dystopii
Czy jest jakaś możliwość zablokowania newsów o GTA 6? Bo normalnie zaraz usunę konto ;)
Dadzą, jeszcze pogłodzą i dadzą wersję na plytach za np. 2.5k pln tylko 20k sztuk. Zejda natychmiast!
Taka moja wizja,że może być taki scenariusz. Na wyglodnialy rynek, rzuca w zabójczej cenie jakąś limitowana edycję.
Jego zdaniem jednym z rozwiązań tego problemu może w przyszłości okazać się granie w chmurze.
Panie i Panowie, bęc, mamy to! To co było jeszcze niedawno tylko obiektem dywagacji nt. tego co będzie kolejnym krokiem na drodze odcinania ludzi od własności, pada z ust i to nie byle kogo bo samego Zelnicka. Można się już rozejść xD.
Oczywiście jeśli temat streamingu gier wejdzie w fazę wprowadzania, to będzie to tylko oznaczało, że analitycznie wyszło im w tabelkach, że jest już odpowiedni moment na takie rozwiązania i że będzie z tego jeszcze więcej sosu. Ceny sprzętu będą jedynie wygodnym pretekstem, a postępowa masa z pocałowaniem ręki to kupi.
Płyty nie mają sensu z punktu widzenia konsumenta. Wersja cyfrowa jest wygodniejsza – przyznał Zelnick
A wiesz co jeszcze nie ma sensu i jest wygodniejsze dla konsumenta? Rejestrowanie się i zakładania kolejnego zbędnego konta w oficjalnym sklepie Sony i płacenia za samą grę, a następnie pobranie jej z torrenta co jest absolutnym sztosem wygody. Osobiście cieszę się, że sam Zelnick kładzie nacisk na wygodę dla konsumenta.
Brak płyt na konsolach. Granie w chmurze. Niech sobie wsadzą te pomysły - ja wysiadam. Całe szczęście że są setki starych gier.
Oni generalnie na premiere jak powiedzieliby, że jednak muszą się wstrzymać do przyszłego roku, to ludzie, czyli w sumie pelikany i takby klaskały xD 500zł za gre, no problem, opóźnienie, no problem, nie be∂zie paru funkcji na start, no problem. Bez płyty i wydać PC, no problem ^_^ tak grzmoconych "graczy" to już dawno świat nie widział, ale to też pokazuje na kim, albo na czym się teraz dobre siano robi
Ale konsolowcy dzielnie walczą, jestem pełen podziwu ich determinacji, solidarności i wytrwałości w słusznej sprawie aby zachować wydania fizyczne. Nie to co gracze pecetowi, miękkie faje.
Tak z ciekawości - do tych którzy nie mogą znieść braku płyt:
1. Kolekcjonerzy - czy puste pudełka na półce to nie kolekcja? Nabiera ona wartości dopiero kiedy płyty są w środku? (Czyli pudełka z kodem są złe?)
2. Monopol - czy gdyby istniało rozwiązanie jak to z PC- że jest masa sklepów gdzie można kupić klucz, byłoby to już ok?
3. Czy ktokolwiek przeczytał kiedyś EULA? Bo w rzeczywistości jest tak, że takie postanowienia istnieją od samego początku (ograniczona LICENCJA - NIE POSIADANIE, zachowanie praw do IP przez wydawcę, a licencja może wygasnąć itp). Różnica polega na tym, że dopiero teraz producenci/wydawcy mają narzędzia żeby wymusić na graczach bezwględne jej przestrzeganie
4. OLX PASSiarze - nie wstyd wam płakać nad losem który własnoręcznie na siebie sprowadziliście?
teraz co prawda kara Cię nie spotka, ale nie będziesz miał możliwości „okradania”
Raczysz żartować? Teraz to już każdą grę która dostała cracka nawet nie, że "można" ale wręcz trzeba piracić. Płaciłbym, gdyby producenci dawali mi możliwość zakupu. Takiej możliwości nie dają, więc ja już nie daję im możliwości zarobku.
Przypisaną do konta, które w różnych sytuacjach wcale niezależnych ode mnie i nie z mojej winy mogę stracić. Zajebiście ^^. W gry na płycie mogę zagrać nawet jeśli konto stracę, bo zrobię sobie drugie. Stracę zapisy, osiągnięcia i inne pierdoły, ale gry nie.
https://www.pcmag.com/news/man-spent-20000-on-playstation-games-he-lost-it-all-to-a-security-loophole
Może zagram, może nie, to tylko głupia gra, jakich sporo, bez GTA 6 przeżyje. Wielkie rzeczy.
Może kupię, tak z rok po premierze, po 10-ciu patchach, i przy drugiej obniżce. Może...
Dlatego gta dla przykladu potrzebuje pewnych działań społeczności internetowej.
1. Waszyscy którzy uważają że konkurencja w postaci pudełek jest ok nie kupują GTA. Wiem niektórzy sa za slabi i nie dadza rady ważneże część da radę zawsze to jakiś starty i wnioski dla innych.
2. Kibicować branży za szybkiego pirata konkurencja im jest potrzebna bo za bardzo lecą na $$$.