Jakoś mnie nie dziwi, że to ma związek z muve. Oni mają jakieś antyczne systemy obsługi.
Są jedyną firmą w której nie udało mi się zmienić adresu email, którego już nie chcę używać (a zmieniałem w kilkudziesięciu miejscach) - odpowiedź wsparcia:
"Niestety ze względu na fakt, iż wysyłka zamówień cyfrowych jest nierozerwalnie powiązana z adresem e-mail konta, nie mamy możliwości jego zmiany."
Może jak ktoś miał usunięte konto to im klucze wróciły do puli "niesprzedanych".
W teorii to oczywiste, bo to część systemu zabezpieczającego wydawców oraz nabywców przed osobami próbującymi „pożyczyć sobie” klucze niesprzedane lub już zakupione legalnie przez kogoś innego.
Chyba jest to przeciwienstwo oczywistosci.
To samo stało się z moją kopią XCOM: Enemy Unknown. Mam teraz wszystkie dodatki bez podstawki XD
Muve czy tam Cenega (jeden wuj) zawsze musiała coś odwalić. Przykładowo zamiast do pudełkowych edycji swoich gier dodać goły kod steam, który co do zasady jest bezterminowy, to wymyślili jakiś bzdurny nobox.pl, gdzie trzeba się rejestrować i odbierać rzeczywisty kod steam po przepisaniu ich wewnętrznego kodu z pudełka. Ostatnio tak się naciąłem przy kilkunastoletnim premierowym wydaniu Rise of the Tomb Raider, gdzie kod przestał być aktywny, a Cenega napisała, że gra nie jest już w oficjalnej sprzedaży, to kody przestały być aktywne. Ze starymi grami od CD Projektu nie ma takich problemów.