Myslalem ze nie wydaja gier bo sa woke'owe i dotarlo do nich ze to jednak zly pomysl
W sumie to się spina, jedynym co mogłoby zaprzeczyć tej narracji byłaby szybka premiera z zaskoczenia kolejnej gry (pierwsza połowa przyszłego roku) a to jest niezwykle mało prawdopodobne bo Sony raczej z shadowdropów nie jest znane.
Sony tragicznie poprowadziło tą generację i nie zanosi się, aby odciągnęli mnie na dłużej od PCta w następnej.
Na PS4 ograłem masę godzin, natomiast PS5 teraz robi głównie za odtwarzacz VoD, czasem z dzieciakami w coś pogram no i one same.
Zmarnowany potencjal. Mogli do tej pory wydac dwie dobre kontynuacje sprawdzonych serii to zamiast tego wtopili kupe hajsu i nie wiadomo kiedy wyjdzie lntergalactic ktore zapowiada sie slabo wg mnie. Jesli okaze sie kolejnym niewypalem bedzie kilkanascie lat przerwy w wydawaniu dobrych gier przez ND o ile ich nie zamkna.
Bez sensu. Cały urok gier Sony, a szczególnie produkcji Naughty Dog, polega właśnie na doświadczeniu single-player. To nie jest tylko rozgrywka. To historia, klimat i emocje. To coś na pograniczu gry i wysokobudżetowego kina, z tą różnicą, że tutaj sam stajesz się uczestnikiem opowiadanej historii. Właśnie na tym polega ich wyjątkowość.
Próba wymyślenia wszystkiego od nowa, a do tego pójścia w multiplayer skrojony pod dzieciaki z kompletnie wypaczonym wyobrażeniem o tym, co definiuje dobrą grę, to zwyczajne proszenie się o guza. Skoro są tacy genialni i koniecznie chcą porzucić to, w czym byli najlepsi… proszę bardzo. Niech się samozaorają, debile :(
Masakra jak pogon za grami uslugami, ktore i tak zdychaja predzej czy pozniej (raczej predzej) psuje gaming. Jedynym udanym w ostatnich latach projektem tego typu bylo chyba Destiny.