Koles zrobil tyle samo dobrego, co zlego. Za jego prezesury wychodzily WOTLK czy Legion, byl jednym z oryginalnych zalozycieli. Ale tez on np. zaakceptowal do produkcji Shadowlands.
Byl tez doradca Koticka, mocno naciskajacym na rozwoj Blizzarda na rynki wschodnie (choc pod koniec sie poprztykali, ale to juz po tym jak MOrhaime pod dyktando Koticka rozjechal praktycznie firme na plasko.. nagle mu sie zachcialo "wiekszej wolnosci tworczej").
Zawdzieczamy mu RMAH w Diabolo 3.
On wyznaczyl na game directora D3 Jaya Wilsona, kolesia ktorego doswiadczeniem developerskim byly mapy w Dawn Of War. DO dzis sie zastanawiam jak wielki nepotyzm musial tam sie odbyc.
Jego pomyslem bylo podzielenie Starcrafta 2, czego mocno sredni odbior w sumie zabil marke na 10 lat (moze sie odbije w tym roku) i caly gatunek w mainstreamie do teraz.
Za jego prezesury powstala jedyna gra Blizzarda, ktora chyba mozna nazwac obiektywnym failem rynkowym, czyli HoTS (wyszla krotko po jego odejsciu, nadzorowal znakomita wiekszosc prac).
Za jego prezesury (do 2013) meczyli Titana z ktorego nic nie wyszlo, i powinien calowac Jeffa Kaplana po stopach ze mu uratowal projekt i zmienil go w zyle zlota.
Jego solowy projekt to absolutna porazka i przyklad ze nie potrafi tak naprawde robic gier (jak zreszta wiekszosc "geniuszow branzy" zostawionych solo).
Nigdy nie ogarne jakim cudem ten czlowiek zachowal swoja reputacje. Wiekszosc jego prezesury to rownia pochyla enshittifikacji. KOles doslownie byl choroba toczaca ta firme, przez polowe jak nie 2/3 czasu swojej prezesury.
Co prawda cytowany tutaj Brack, ktory byl po nim, byl jeszcze gorszy ale dopiero po nich firma odetchnela i nabrala nowego wiatru w zagle.
No ale na gitarze gral. To pewnie sie wyrownuje. heh
Tylko on ma rację i już dawno Blizzard powinien zrobić coś na wzór WoW 2.0 ale totalna przebudowa tak ogromnej gry to nie jest na możliwości obecnego Blizzarda.
Ta.... zaoranie gry ktora im przynosi ~70milionow dolcow przychodu (low estimate.. bo moze to byc nawet z 15-20mln wiecej. I nie musza dawac prowizji Steamowi) miesiecznie i jest na 11 miejscu pod wzgledem MAU na PC, zeby zrobic sequel, na ktory trzeba bedzie przerzucac graczy sila (a playerbase ma wyj...ne na nowoczesne technikalia wiec fajerwerkami z Unreal Engine nikogo nie skusisz).
Tak powinni zrobic. Myslales o tym zeby aplikowac do zarzadu?
Jakoby WoW był w dobrej formie, a już zwłaszcza obecnie pod względem liczby graczy i przychodów jest grubymi nićmi szyte.
Blizzard ostatnio ma dość przeciętną passę, jeśli chodzi o rozwój legendarnego MMORPG World of Warcraft. Najnowszy dodatek Midnight zebrał wiele negatywnych ocen od społeczności.
Jak zwykle bzdury i manipulacja. I wydawanie "opinii" na posdtawie narzekania 5 osob z reddita.
Ybarra niech tam siedzi w swojej firmie hazardowej, bo co post to glupszy.
btw. "przecietna passa"...
https://www.youtube.com/watch?v=3ZRUiW_QPJ8&t=8s&pp=0gcJCdQKAYcqIYzv
Wiem ze te newsy sa celowo pisane w ten sposob, aby wywolac engagement (choc caly swiat juz dawno zszedl z tej retoryki, tylko gol nie dostal notatki), ale mimo wszystko zawsze czuje, ze dobrze jest te glupoty choc troche sprostowac.
11 miejsce na swiecie, 10 jesli chodzi o przychod.
BTW. Siedmiokrotnie martwy Overwatch, w ktorego nikt nie gra jest na miejscu siodmym.
kek
Ybarra wie na pewno więcej na temat WoW-a niż ten śmieszny koleś z tego filmiku który coś bredził rok czy dwa lata temu, że w WoW-a gra 9 milionów graczy natomiast Ybarra na pewno poznał prawdziwą liczbę aktywnych graczy gdy pracował w Blizzardzie i raczej by tak nie mówił gdyby liczba tych graczy była wysoka.
Według moich analiz to WoW gdy był w największych dołku, a było to pomiędzy 2020-2023 rokiem to grało co najwyżej około miliona graczy, obecnie sytuacja może być lepsza ale też nie są to jakieś grube miliony.

Biedne te firmy korzystajace z danych od analitykow i uslug firmy robiacej te zestawienia. I tone innych, bo to nie jest randomowa stronka, tylko duza firma consultingowa, robiaca mega dokladne analizy rynku gier video od chyba pieciu lat i majaca biura w Amsterdamie, Szanghaju i San Francisco.
Ale musza ich w konia robic. Bankrut na bankrucie.
Nie ma podbitki do Dariusz-Tinfoil Analitycs.
Z mojej perspektywy WoW zwyczajnie adaptuje się do dzisiejszych trendów. Nie wszystko mi się podoba (np. latanie bez ograniczeń), ale nie ukrywam użyteczności wielu uproszczeń i ułatwień względem boomera, który nie ma czasu na granie jak za czasów WotLK. Endgame cały czas trzyma jakiś poziom, fabuła i storytelling nigdy nie nie był mocną stroną WoWa, a Blizz jak widać skończył już z wciskaniem na siłę niesławnych mechanik jak Azerite czy Torghast. Kiedyś trzepałem achivy, gromadziłem transmogi, teraz mam to wszystko gdzieś. Jeśli kogoś nie interesuje wbijanie M+ czy wyższe poziomy trudności raidów może skończyć cały kontent nowego dodatku w 30-40h (nie licząc przyszłych patchy), czyli jak przeciętnego openworlda.
Jedyne co tak NA PRAWDĘ boli w tej grze, to niezbalansowana liczba dpsów do tanków i healerów. Strach ludzi przed braniem odpowiedzialności za grupę/raid sprawia, że zamiast grać, to patrzysz i przeklikujesz przeglądarkę grup.
Healerow to jeszcze (choc wiadomo ze tez malo wp porownaniu z DPSem), ale tankow to jest juz jak na lekarstwo.
To prawda.
Też przez wiele lat zajmowałem się wbijaniem achivów i farmieniem wierzchowców. Smoka z Onyxii wyfarmiłem po 2 latach, a Invincible z Lich Kinga wyfarmiłem po 4 latach :-) A potem praktycznie cała ekipa, z którą grałem od Vanilli, rozsypała się pod koniec dodatku Legion...
Ja to nie pamiętam za bardzo czasów, żeby brakowało tanków czy healerów. No, gdy się po stronie Alluchów grało na BG, to zazwyczaj brakowało healerów, bo gracze Ally rzadko wchodzili na BG inną specjalnością niż DPSy :-) Chociaż na Alterac Valley akurat to się sprawdzało - tam Ally wygrywali znacznie częściej niż Horda.
Gdyby nie absurdalna ilosc nowych bugow oraz bugow powracajacych po patchu (bo AI załatwiło merge kodu), nie działające podstawowe funkcjonalności po patchach, brak zmianek mimo oglaszania w patch note ze one wchodza to nie byl by taki zly dodatek. Aktualnie nie pamietam zeby cokolwiek, kiedykolwiek mialo tak duze problemy techniczne jak vibe kodowany midnight