Prosta sprawa - nie kupować i niech zalegają im te szokująco drogie szroty w magazynach. BMW zwalnia właśnie 8 tys. pracowników, a kierownictwo jest tak aroganckie w swej głupocie, że zaraz będzie potrzeba zwolnienia kolejnych tysięcy.
A to wszystko w samochodzie za kupę forsy. Niedługo wchodząc do własnego domu będzie mi się wyświetlać reklama i drzwi się otworzą dopiero, kiedy ją obejrzę.
Trzeba blokować to ścierwo wszędzie i bezlitośnie. Czas myśleć o sobie, a nie o innych, którzy próbują grać na emocjach, bo "moja stronka w internecie, czy filmik na yt nie zarobi". Później chcą coraz więcej i więcej i reklamy będą wszędzie.
Zwrócić złom i tyle :) Niedość, że drogie, awaryjne, brzydkie to jeszcze z reklamami :)
Ja już dawno sobie postanowiłem że nie kupię auta gdzie wołają dodatkowe opłaty za takie standardowe rzeczy jak podgrzewana kierownica
a niemieckie marki wyszły daleko przed innych w dymaniu swoich klientów
Zwrócić złom i tyle :) Niedość, że drogie, awaryjne, brzydkie to jeszcze z reklamami :)
Prosta sprawa - nie kupować i niech zalegają im te szokująco drogie szroty w magazynach. BMW zwalnia właśnie 8 tys. pracowników, a kierownictwo jest tak aroganckie w swej głupocie, że zaraz będzie potrzeba zwolnienia kolejnych tysięcy.
Gry online leniwie kopiuja thready z pierwszej strony reddita, mimo ze wczesniej obiecali, ze nigdy tego nie zrobia.
"W tym momencie kierowcy tych aut mogą odnieść wrażenie, że tracą pełną kontrolę nad własnym samochodem i BMW w brutalny sposób przypomina, iż może wgrać do pojazdów dowolne treści."
Kontrolę nad samochodami to straciliśmy już dawno, kiedy tam przestałą być montowana jakaś prosta elektronika do konkretnych zadań, a zaczęło się produkowanie komputerów na kółkach, które mają połączenie z siecią, aktualizacje i podobne pierdoły.
Oczywiście są jeszcze co starsze modele, które tych problemów nie mają, ale te stopniowo poznikają z dróg, bo przecież stare, "popsute i stwarzające zagrożenie swoim stanem technicznym" i "nieekologiczne".
A to wszystko w samochodzie za kupę forsy. Niedługo wchodząc do własnego domu będzie mi się wyświetlać reklama i drzwi się otworzą dopiero, kiedy ją obejrzę.
Trzeba blokować to ścierwo wszędzie i bezlitośnie. Czas myśleć o sobie, a nie o innych, którzy próbują grać na emocjach, bo "moja stronka w internecie, czy filmik na yt nie zarobi". Później chcą coraz więcej i więcej i reklamy będą wszędzie.
Jak to się mówi: psy szczekają, a karawana jedzie dalej. Tak się składa, że BMW jest w naszym kraju liderem w segmencie aut premium (wyprzedzając nawet Mercedesa) i ma 4 miejsce jeśli chodzi o ogólną sprzedaż aut w Polsce. :Ludzie kupują te fury jak szaleni i tylko w pierwszym półroczu sprzedano ponad 20 tys. samochodów.
Faktycznie prawdziwa niespodzianka dla fanów ;)
Już widzę uśmiechniętą minę zamożnej kobiety lub gościa, który z wypiekami na twarzy oglądają reklamę, której wykonanie powierzono jakiemuś juniorowi uczącemu się Sory.
Ja już dawno sobie postanowiłem że nie kupię auta gdzie wołają dodatkowe opłaty za takie standardowe rzeczy jak podgrzewana kierownica
a niemieckie marki wyszły daleko przed innych w dymaniu swoich klientów
Na szczęście wciąż można kupić jeszcze normalne auta, póki jest konkurencja i mam wybór problemu nie widzę, martwić się będę jak konkurencji zabraknie.
Europa sama sie w końcu zabije. Bardzo dobrze. Może w następnym wcieleniu będę chińczykiem.
Czyli co, wojenka wykupujących usługi premium vs użytkownicy adblocków przejdzie też na samochody? Chociaż nie wiem czy ktokolwiek chciałby się przyznawać, że opłaca abonament BMW Premium.
Aczkolwiek myślę, że samochód z usługą adblocka w naszym kraju byłby prawdziwym hitem. Wyobraźcie sobie jechać na Zakopiec i AI usuwa przez szybę stado billboardów, dzięki czemu w końcu można ujrzeć z drogi szczyty gór. Za to aż chciałoby się zapłacić, żeby tylko pozbyć się tego gówna z krajobrazu.
Gdzie nie jeździć? Przecież cały kraj jest porozwieszany tymi gównami, nie tylko Zakopiec ma z tym problem, jedziesz autostradką i bum, wywalony baner jazda z kursami. Już widzę jak sam pozbywam się tego raka, na jednego zagłodzonego przychodzi 5 kolejnych.
Z pewnością w ch… Arabów którzy obecnie są siłą napędową górali. A ci górale za 100 ml wódki liczą sobie prawie 18 PLN. Jeszcze gorsi od Kaszub0w.
Być może od niedzieli coś się zmieniło jednak ostatnie 3 lata nazwałbym inwazją turystyczną muzułmanów na zakopane. W sumie mi to nie przeszkadza a nawet stanowi ciekawostkę.
Nie wiem gdzie byłeś na tych Kaszubach. Mówiłem o półwyspie helskim gdzie z roku na rok ceny są coraz wyższe za wszystko. Jeszcze ze 2 -3 lata i koszt pobytu będzie podobny jak na Bahamach które są chyba najdroższe na Karaibach (chociaż de facto nie są to Karaiby z geograficznego pkt widzenia).
Ja wiem, że historycznie to jest teren Kaszub północnych, ale Kaszubów tam nie uświadczysz już praktycznie, podobnie kultury czy kuchni lokalnej. Ja mówię o okolicach pojezierzu, okolicach Kościerzyny, gdzie są Kaszubi, w knajpach jest kuchnia kaszubska, usłyszeć można kaszubski język itd.
Jak to nie uświadczę skoro jeżdżę tam od dziecka czyli czasów PRL i wynajmuje pokoje zawsze u tej samej rodziny będącej rdzennymi mieszkańcami półwyspu. Restauratorzy nawet jeśli z Gdańska to nadal Kaszubi. W sklepach także Kaszubi. Ryby także kupuje od Kaszubów (co ciekawe w większości przyjmują płatność tylko gotówką). Nazwy ulic też po kaszubsku.
Możesz to nazywać pułapką turystyczną (taka sama jak pewnie Zakopane) ale jeśli chcesz popływać żaglówką po zatoce puckiej lub pochodzić po TPN to raczej nie ma możliwości ich uniknięcia. Oczywiście siedzieć w krzakach nad jeziorami lub po nich pływać też jest bardzo fajnie i gdy byłem młodszy sprawiało mi to frajdę - zależy co kto lubi.
I owszem jest dużo innych miejscowości nad Bałtykiem ale żadna z nich nie oferuje położenia pomiędzy otwartym morzem i zatoką. Podoba mi się Mierzeja Wiślana i Kurońska ale - być może z przyzwyczajenia - najlepiej wypoczywa mi się na półwyspie helskim.
edit - natomiast moja uwaga dotyczyła cen a nie miejsc samych w sobie. Taniej jest na Karaibach wyspach hiszpańskich i portugalskich czy w kurortach położonych w Azji lub Afryce. Oczywiście nie we wszystkich nie ma sensu generalizować. Zwróciłem jednak uwagę że ceny na półwyspie zaczynają być przegięciem w porównaniu do oferowanych usług.
Restauratorzy nawet jeśli z Gdańska to nadal Kaszubi - no nie, większość Gdańszczan to nie są Kaszubi, ja jestem ale jest nas tutaj może z 2-3% według statystyk. Ogólnie na półwyspie Kaszubów jest zdecydowana mniejszość (20-25%), gdzie na pojezierzu stanowią oni nawet 60% mieszkańców. Więcej tam rodzin byłych wojskowych czy osób związanych z PZPR, bo za komuny spora część półwyspu była wyłączona z racji na bazę wojskową (za Jastarnia były już ograniczenia), z tego też powodu wysiedlono sporo oryginalnych mieszkańców bo władze PRL nie lubiły Kaszubów i im nie ufały oraz potrzebowały miejsca dla rodzin oficerów. Niby po 1991 trochę wróciło, ale jak byłem tam te 20 lat temu to więcej było przebierańców niż Kaszubów, a rozpoznałem to po języku, to ich zaciąganie ledwo przypominało akcent Kaszubski.
I owszem jest dużo innych miejscowości nad Bałtykiem ale żadna z nich nie oferuje położenia pomiędzy otwartym morzem i zatoką
Niby tak, ale to aż taka zaleta?
W Pucku trochę nudno. Można posiedzieć dzień czy dwa ale to wystarczy. Natomiast to jedyne miejsce (oczywiście poza droższymi Gdańskiem i Gdynia) gdzie można jeszcze w normalnej cenie wynająć łódź żaglową.
Byc może obecnie Gdańszczanie to nie są głównie Kaszubi. Co nie zmienia faktu że większość lokali (nie mówię tylko o gastronomicznych) na półwyspie należy do Kaszubów i/lub jak wolisz lokalnej ludności która jest napływowa i nie są to Kaszubi od pokoleń.
Też pewnie zależy od preferencji danej osoby. Dla mnie takie usytuowanie półwyspu to jego główna zaleta. Tego samego dnia mogę być w trojmiescie i w Helu Jastarni czy Juracie lub na obsranej przez mewy Rewie a wszędzie dotrzeć jachtem. Zasadniczo dla mnie to najbardziej malowniczy region Polski.
większość lokali (nie mówię tylko o gastronomicznych) na półwyspie należy do Kaszubów - no właśnie nie.
lub jak wolisz lokalnej ludności która jest napływowa i nie są to Kaszubi od pokoleń - też nie, większość należy do restauratorów z dużych miast, Gdańska, Warszawy itd.
Bo miejscowej ludności tam jest garstka, półwysep poza sezonem się mocno wyludnia, spora część osób tam pracująca to pracownicy sezonowi przyjeżdżający tam na sezon a poza nim mieszkający gdzie indziej. I tak są pewnie wśród nich kaszubi, ale nie aż tak wielu.
Preferencje oczywiście rozumiem, po prostu mnie osobiście półwysep nie bawi, wolę inne miejscowości w regionie, ale rozumiem, że komuś może się podobać. Jednak nie da się na nim doświadczyć prawdziwych Kaszub po prostu.
no właśnie nie jestem przekonany czy droższymi.
Pisałem o wynajęciu łodzi w tym konkretnym przypadku. Za tygodniowy czarter Antili 27 (bez sternika) w Pucku zapłacisz jak dobrze poszukasz przed sezonem 3.5k - 4k a w Gdańsku krzyczą nawet ponad 7k. Kaucja zwrotna także jest niższa. Oczywiście ceny zależą od typu jednostki i te powyżej 30 stóp są w większości dostępne w Gdyni i Gdańsku ale na Zatokę Pucka spokojnie wystarczy mniejsza łódka.
https://yachtownia.pl/wynajem/jacht/puck
https://www.nautal.com/pl/czarter/kraj-polska/prowincja-powiat-gdansk/miasto-gdansk
https://www.clickandboat.com/pl
też nie, większość należy do restauratorów z dużych miast, Gdańska, Warszawy itd.
Czepiłeś się tych restauracji jak mucha g. a racji nie masz. W Kuźnicy i Chałupach wszystkie w których byłem należą do lokalsów. W Jastarni 3 restauracje mi dobrze znane prowadzą osoby z Jastarni i Redy (biznes rodzinny od lat). Kolejna (raczej pkt gastronomiczny ten naprzeciw cmentarza) prowadzi osoba z Wladyslawowa. Dwie cukiernie z kawiarniami także osoby z półwyspu.
Baza noclegowa podobnie - poza dwoma hotelami i apartamentami wybudowanymi w ciągu ostatnich 5-6 lat większość należy do osób z Jastarni. Praktycznie znam tylko jednego właściciela hotelu (ul. Wydmowa) który jest z Warszawy. Ma mini hotelik położony obok dużego kompleksu hotelowo-gastronomicznego także należącego do gościa z Jastarni (mieszka obok w domu wolnostojącym gdy kończyny rejs i zostajemy jeszcze na półwyspie to wynajmuje od nich parter tego domu gdyż to najbliższe zabudowania w kierunku wydm i morza). Praktycznie wszystkie miejsca noclegowe w domach wolnostojących także należą do lokalsow. Tak samo sklepy czy spożywcze czy ze sprzętem turystycznym. Tak samo szkoły sportów wodnych - tylko jedna prowadzi gość z Gdańska a dwie inne goście z pucka. Podobnie z rejsami zatokowymi - wszystkie kilkugodzinne oferują osoby z półwyspu lub z Pucka.
w Juracie faktycznie sytuacja może być nieco inna. Tu znam tylko Bryzę i Lido i faktycznie te dwa hotele oraz restauracje w nich nie należą do osób ze społeczności lokalnej. Lido zresztą od 2 lat jest przebudowane i to teraz tak naprawdę jest zespół apartamentowców gdzie lokale należą do ludzi z całej Polski.
W Helu jedynie dwa duże apartamentowce sprzedały lokale ludziom z całej Polski a ci je często wynajmują. Niemniej Kaszubi w Helu stanowią mniejszość ze względów historycznych ale nie zmienia to faktu że większość biznesów tam także należy do lokalsow (nie piszę o gastronomii tylko).
Bo miejscowej ludności tam jest garstka.
Tez nieprawda. Według oficjalnych danych z Narodowego Spisu Powszechnego 2021 w Jastarni przynależność kaszubską zadeklarowały dokładnie 1 942 osoby czyli jakieś 55% mieszkańców. Podobnie Kuźnice (39% deklaruje się Kaszubami). Dla Chałup nie ma oddzielnych danych gdyż administracyjnie są częścią gminy Władysławowo. Szacuje się jednak że ze względów historycznych Kaszubi są tutaj najliczniejsi. Najmniej jest ich w Helu gdyż historycznie był on zdominowany przez Niemców a w okresie międzywojennym zaludniony został Polakami z różnych regionów kraju.
W całym powiecie puckim tożsamość kaszubską zadeklarowało łącznie 23 329 osób co stanowi 26% całej populacji powiatu. Więc o jakiej garstce mówisz.
https://www.kaszubi.pl/news/view/podsumowanie-najnowszych-wynikow-narodowego-spisu-powszechnego-2021
https://www.kaszubi.pl/news/view/wstepne-wyniki-nsp-2021
Jednak nie da się na nim doświadczyć prawdziwych Kaszub po prostu.
To z pewnością prawda. Jednak nie o doświadczenie wynikające ze zwiedzania Kaszub mi chodziło tylko o to że Kaszubi będący częścią mieszkańców półwyspu helskiego windują ceny na tyle wysoko że stają się one porównywalne do najdroższych wysp na Karaibach tj Bahamów. Oczywiście nie robią tego tylko Kaszubi ale także wszyscy inni którzy swój interes turystyczny „kręcą na półwyspie helskim”.
Użytkownicy nie tracą kontroli nad własnym samochodem. Oni nigdy tej kontroli nie mieli nad tabletem i komputerem na kółkach. On jest bez przerwy połączony z serwerami producenta, który może robić co mu się podoba i użytkownik nie ma nic do gadania. Ja bym nie dał złamanego grosza za taki śmietnik, ale jak widać niektórzy lubią wydawać setki tysięcy na kawałek tandetnego plastiku i lakieru o grubości włosa, który pęka od samego patrzenia. Co kto lubi, ja niedawno kupiłem E46 i w moim BMW nie zobaczę żadnych reklam ani tandetnych tabletów. Wszystko jest tak jak powinno, czyli mam przyciski w konsoli środkowej, a samochód nawet nie próbuje mnie nadzorować i piszczeć, jak coś mu się nie spodoba.
A niedługo będzie można jechać dopiero po obejrzeniu 5 reklam. Albo zapłacić za wersję premium
Jeżdżę BMW za 200 tysięcy i gardzę zwykłymi użytkownikami dróg, właściwie to BMW powinno mieć pierwszeństwo na drodze
Kilka miesięcy temu jeden z użytkowników bardzo ładnie nam się przedstawił. W jednym z pierwszych postów zakomunikował, że jeździ BMW za 500k czy coś w tym stylu.
BMW to jednak sposób myślenia.. I jeżdżenia też. Jak mnie coś wyprzedza na podwójnej ciągłej albo na zakręcie to jest to właśnie albo BMW albo jakiś inny VW.
W ogóle zastanawia mnie kto to kupuje. Te X od BMW wyglądają tragicznie, prowadza się słabo (porównanie do innych aut w tej cenie), ekonomia jazdy słaba, specjalnie bezpieczne to one nie są (niby cięższe więc lepiej znoszą zderzenia z innymi autami, ale za to gorzej z przeszkodami stałymi, gorsza widoczność, większa szansa dachowania).
Zresztą nie bez powodu wiele mediów branżowych, choćby Top Gear, uznawali je za jedne z najgorszych samochodów na świecie. Chwalenie się wywaleniem kasy na te graty budzi raczej politowanie.
Ja tam w ogóle nie rozumiem idei Suvów, ja rozumiem, ze ktoś kupuje crosovera bo ma problemy ze stawami z racji wieku i chce usiąść wyżej bo wsiadanie i wysiadanie z klasycznego auta jest dla niego problematyczne, jako dziadkowóz mają swoje uzasadnienie, albo zakup czegoś w rodzaju Range rovera bo to ma prawdziwe właściwości terenowe i jak się mieszka daleko od utwardzanej drogi to ma to sens (choć większości kupujących ten przypadek nie dotyczy). Ale reszta?
Mają gorsza ekonomie, prowadzą się gorzej, są wolniejsze od swoich odpowiedników w tej samej cenie, gorzej się to parkuje, w kwestii bezpieczeństwa wypadają w zasadzie tak samo, bo jednych testach trochę lepiej a w innych trochę gorzej, no chyba, ze to auto z USA, wtedy gorzej we wszystkich, często są słabiej wykonane, gorsza widoczność (siedzenie wyżej pozwala ocenić może jak się ciągnie korek, ale utrudnia dostrzeżenie przeszkód, temu modele nie podstawowe maja kamery 360 by w ogóle dało się tym jeździć sensownie), są bardziej awaryjne, szybciej się zużywają, miejsca w środku jak na rozmiar auta wcale dużo nie ma przez to, przez to zwięrzenie kabiny (a jak go nie ma to znowu cierpi bezpieczeńśtwo i komfort jazdy). Gdzie tutaj niby są zalety?
Rynek motoryzacyjny zaczyna przypominać rynek giereczkowy. Kto kupił w ciągu ostatnich lat auto premium ten wie, że za niektóre funkcje w aucie trzeba płacić abonament 🤣🤣Można kpić, ale dojdzie do tego, że chcąc włączyć klimę trzeba będzie kupić subskrypcję i wyrazić zgodę na zbieranie danych przez 'uzasadniony interes'
https://www.mozillafoundation.org/en/privacynotincluded/articles/its-official-cars-are-the-worst-product-category-we-have-ever-reviewed-for-privacy/
TL;DR:
Why are cars we researched so bad at privacy? And how did they fall so far below our standards?
1. They collect too much personal data (all of them)
2. Most (84%) share or sell your data
3. Most (92%) give drivers little to no control over their personal data
4. We couldn’t confirm whether any of them meet our Minimum Security Standards
Like we mentioned, all of the cars we researched earned our *Privacy Not Included warning label. All of the car brands we researched got our “data use” and “security” dings -- and most earned dings for poor data control and bad track records too! We can’t stress enough how bad and not normal this is for an entire product guide to earn warning labels.
Bardzo ciekawa lektura. Polecam.
Tyle firm na rynku zajmuje się kontenerami i że nikt wcześniej na to nie wpadł że taki kontener może mieć wymalowaną reklamę na sobie generując dodatkowy zarobek jeśli stoi w dobrym miejscu?