Ceny jak zwykle powalają, chyba poczekam aż zrobią promocję jak poprzednio na Vessel of Hatred.
Dałem niecałe 120 pln na PS5 . To nie tak dużo jak się spojrzy na Reign of Warlock do D2R
jeśli mogę coś doradzić... jeśli kochasz Diablo, nie masz w co grać i czekasz na dodatek to kupuj.
ja wiem, że 170zł dla jednego to będzie dużo a dla drugiego mało... ja mam dwójkę dzieci i wiem co to znaczy wydatki ale mimo tego dodatek kupię a dlaczego?
ponieważ 170zł to jest jedno wyjście do opery z żoną lub dziewczyną czy koleżanką lub kino dla dwóch osób z małymi przysmakami...
a co dostajemy w dodatku? bardzo dużo kontentu + piękna nowa muzyka, piękna grafika... jak to cię cieszy to kupuj...
ale z drugiej strony gdzieś za dwa m-ce może i będą promocje więc może i lepiej poczekać...
Wszystko wygląda bardzo pięknie i daje Blizzardowi ogromny kredyt zaufania. To wszysko co pokazali jest poporstu zarąbiaste: Kostka i crafting z prawdziwego zdarzenia, bawienie się przedmiotami i modyfikowanie afixów. I co ciekawe myślałem, że Plany Wojenne będą moim największym rarytasem a tu okazuje się, że oni mocno rozbudowali Pity i jeśli dobrze rozumiem to będą działały jak Szczeliny z upgrade Glifów na końcu?
I wszysko będzie pięknie bo z tego co widzę to będzie naprawdę dobry i rozbudowany dodatek ale... jest jedno ale i to bardzo ważne!
Jeśli Blizzard w sezonach dalej będzie prowadził politykę, że wszysko osiągniemy w tydzień to będzie porażka. Jeśli oni planują sezon na 3 miesiące to niech przez te 3 miesiące da sie grać i mieć co robić a nie kończyć sezon po tygodniu.
Przykładowo Weteran Kondyss kończy sezon po weekendzie a sezon startuje w czwartek wieczorem. Więc jaki jest sens?
Ja rozumiem, że to sezon i w Diablo 2 jest podobnie... tam ludzie którzy grali lata w Diablo 2 i dropili przedmioty raz na rok to w Ressurected w sezonie dropią te przedmioty w kilka godzin. Mi się ogólnie to nie podoba no ale takie mamy czasy, żeby wszysko było już, natychmiast i odrazu a potem jak już się zdobędzie wszystko to olewa się grę i idzie się grać w inne gry. Nie podoba mi się to :/
Oczywiście pooglądałem ludzi pasjunujących się Diablo IV: Kondyssa, Xazaxa, Dariusza czy innych i każdy się jara, cieszy, że tyle systemów, że takie zmiany, że jak to będziemy grali latami... i właśnie o to granie latami chodzi bo ja myślę tak jak oni ale duża część graczy tego nie chce, oni chcą grać szybko i biegać w Szako najlepiej zdobyte przez diagli z sezonowym NPC albo złowionym na wętkę.
Dlatego uważam, że będzie lipa z grą... no ale będę grał bo bardzo lubię Diablo IV tak jak lubiłem Diablo3.
jeśli okaże się, że expimy i ubieramy postać w mniej niż 20h to nie wiem po co te wszystkie systemy i aktywności... dla mnie jeśli gram w grę 10 lat i zdobędę jednen przedmion unikat w tym czasie to jest to dla mnie bardziej wartościowe niż zdobywanie wszyskich unikatów w sezonie w mniej niż 20h. Bo jaki to ma fan ? Wszyskie unikaty zdobywe w 20h to jaki jest sens grania 10 lat w grę? Co mi to da?
W Diablo 2 expisz postac w 4h, a potem ubierasz z RMT w godzine i wymiatasz swoja Enigma.
Podobno najlepsze diabolo. xD
przecież teraz będziesz kończył wszystko jeszcze szybciej - kolejkowanie zadań w planach wojennych i maksymalizacja aktywności poprzez rozwijanie poszczególnych drzewek - to wszystko krzyczy, że w jeden weekend masz wszystko porobione i farmisz najwyższy Torment.
Nie udało mi się znaleźć takiej informacji, ale obstawiam, że crafting przez kostkę horadrimów będzie za paywallem zwanym DLC, bo blizz dobrze wie, że króciutka fabularna wstawka i pare cinematików to za mało żeby zachęcić do zakupu dodatku, więc wymuszają mechanikami, które powinny być w kolejnych patchach
kolejkowanie zadań w planach wojennych i maksymalizacja aktywności poprzez rozwijanie poszczególnych drzewek - to wszystko krzyczy, że w jeden weekend masz wszystko porobione i farmisz najwyższy Torment.
Brzmi jak Path Of Exile po wprowadzeniu drzewek atlasowych, scarabow i calej reszty tego micromanagementowego gowna (plus RMT i masz streamerow w pare dni rozjebujacych lige).
haha
Niezly selfown.
przecież to co oferuje blizzard to nawet drzewkami trudno nazwać... co najwyżej jakieś małe krzaczki. Tam max 7 punktów można dać na "drzewko", ot i cała customizacja.
Poza tym z czym do ludzi - w D4 sezon można rozjebać w 2 dni będąc maksymalnym casualem nawet jak nie będziesz na d4trade. Powodzenia w zrobieniu tego samego w PoE
Via Tenor
D4 sezon można rozjebać w 2 dni będąc maksymalnym casualem
To ty masz non stop bol dupy ze gra nie jest targetowana w terminalna piwnice i nie wymaga siedzenia z 16 otwartymi tabami, kalkulatorem i grania z buildem przepisanym z filmiku "5 best starters for patch 6.66!".
Ogarnij ze ludzie sa rozni i akurat taka roznorodnosc jest dobra i jak najbardziej pozadana. I ze PoE ze swoim podejsciem nie jest zadnym benchmarkiem gatunku, bo dokladnie kazda inna gra pozwala na poprostu bezstresowe pogranie aka "siadasz i napierdalasz" bez spiny.
Czy to Diablo 2/3/4, czy to Grim Dawn, czy to Titan Quest, czy cokolwiek innego.
I bardzo dobrze.
A czasem w prostocie tkwi sila. O ile ta prostota jest dobrze zrobiona. O czym swiadczy sukces D2 LoD, ktore nie jest absolutnie gra skomplikowana, rowniez mechanicznie. Tak samo np. ukochany przez wielu Titan Quest (Grim Dawn juz troche bardziej ale absolutnie nic wymagajacego sleczenia nad przegladarka i forum).
Wazny jest balans miedzy jednym a drugim podejsciem, i mam nadzieje ze tutaj wlasnie cos takiego bedzie mialo miejsce choc czesciowo.
z kolei ty masz ból dupy jak ktoś coś napisze z czym ci nie po drodze, podobne dramy robiłeś w wątku CD.
prostota prostotą, ale wołanie za to $$$, za uproszczone na maksa funkcjonalności, które powinny być jako kolejna aktywność sezonowa to jest coś co warto obśmiać bez względu na to czy ktoś jest spoceńcem/piwniczakiem czy casualem.
Jeśli fanboye D4 się na to godzą to ich problem, ja nie mam zamiaru pisać jakie to fajne, bo nie jest fajne. Zresztą ktoś kto odpalił więcej niż jeden sezon D4 widział jak to wyglądało i tu jest podobnie. To już Reaper of Souls miał więcej innowacyjności i faktycznie wywracał D3V do gory nogami.
ps. jest różnica między czymś nadmiernie skomplikowanym, a contentem tak niewielkim, który starcza na jeden weekend. Tak więc mylisz pojęcia albo nie rozumiesz czym jest gatunek h'n's
Moze nie imponujaco, ale napewno na plus.
Z tego co ogarnalem sobie, to zmiany w mechanice, rozwoju postaci i itemizacji sa bardzo na plus.
Nie wszystko musi byc overcomplicated do poziomu w ktorym nawet tworcy sie w tym wszystkim gubia (PoE) i nie zrobisz postaci bez guide chocbys sie zesral.
To co jest atm jest bardzo spoko, choc osobiscie wole bardziej klasyczne systemy w HnS.
Co to w ogóle za data premiery xD GGG potrafi każdą ligę wypuścić w piątek wieczorem. Blizz się nigdy nie nauczy. Albo tak mało contentu jest, że specjalnie w tygodniu i w nocy to puszczają.
Via Tenor
Śmietnik, dalej śmietnikiem :> ?
Nie podoba mi się system run powinny być to elementy jak talizmany poza ekwipunkiem aby można było złożyć słowo i można było jednocześnie używać gemow. Nie mam Voh aka księga dżungli i tak myślę czy kupić Loh słabo z czasem na granie. Zmiany spoko