Jakiekolwiek zmiany we telefonach są tak kosmetyczne, że od paru lat nie opłaca się ich w ogóle wymieniać.
O ile nie kupisz taniego smartfona, w którym producent sprzedał firmom miejsce, na to by ich apki mogły sobie działać na nim dowoli. Bo tak to dzisiaj wygląda... Milion preinstalowanych apek, które uśmiercą Ci telefon w 2 lata, gdzie on spokojnie by mógł działać i 10 lat sprzętowo (przecież krzem się nie psuje-> ewentualnie bateria się degraduje, ale nie czarujmy się, nie po 2 latach, po 2 latach nie powinno być śladu praktycznie w ubytku pojemności, jak i szybkości działania systemu). A te tańsze Samsungi/Xiaomi są nie do używania po gwarancji... Mimo, że podzespoł mają nie dużo gorsze od tych 5x droższych...
mój telefon w locie przerabia zdjęcia z użyciem AI także nie widzę sensu przepłacać za jakieś super rozwiązania
Wiec teraz pytanie? Co za problem że zrobi to AI? Wyostrzy, rozjaśni i uzupełni rozmazane miejsca. Nikt nie mówi o totalnej zmianie zdjęcia.
W fotografii artystycznej masz większy luz. Tyle, że i tak różnica polega na tym, że dobry fotograf robi zdjęcie przemyślane i technicznie "poprawne" (w kontekście efektu, który chce uzyskać, a nie "idealnego" histogramu), a już sama edycja jest wisienką na torcie zmieniającą wspaniałe zdjęcie w genialne. A nie walnięciem fotki na pałę i oczekiwaniem, że niech ej aj mi poprawi.
Różnica jest taka jak między Szekspirem piszącym na maszynie swoje sztuki, a małpą napieprzającą w klawisze tej samej maszyny i na zasadzie czystego prawdopodobieństwa otrzymującą od czasu do czasu jakieś zrozumiałe słowa.
A nie walnięciem fotki na pałę i oczekiwaniem, że niech ej aj mi poprawi. ty chyba nie ogarniasz o co chodzi z tym AI w telefonach XD. Nikt nie mówi że nagle twoje zdjęcie nabierze duszy i wyląduje na okładce jakiegoś magazynu... bardziej chodzi tu o fakt auto wyostrzenia, rozjaśnienia, poprawienia zamazanych elementów itd. Co jest mega przydatne i ciekawsze niż robienie 100 zdjęć żeby wybrać jedno które będziesz przerabiał godzinę tylko po to żeby je mieć w galerii albo wrzucić na instagramowe story. Często na wycieczkach nie masz czasu bawić się w idealne ustawienie telefonu i klikanie w opcje bo nagle słonce zaszło albo wyszło.
Tak czy siak od dawna mamy zdjęcia w trybie nocnym, trybie ruchu itd. AI to nic innego jak zautomatyzowanie tego procesu.
Różnica jest taka jak między Szekspirem piszącym na maszynie swoje sztuki, a małpą napieprzającą w klawisze tej samej maszyny i na zasadzie czystego prawdopodobieństwa otrzymującą od czasu do czasu jakieś zrozumiałe słowa. uwielbiam jak malutcy porównują się do wielkich przypisując im swoje doświadczenia, poziom i umiejętności. Polecam się oduczyć takiego podejścia.
Nie trzeba być fotografem regularnie drukowanym w National Geographic, żeby nie chcieć być małpą wciskającą guzik. Nawiasem mówiąc, bardzo dobry fotograf zrobi gównianym aparatem zdjęcia, których ty czy ja nie zrobimy najlepszym aparatem świata ze wsparciem jakiegokolwiek AI.
"bardziej chodzi tu o fakt auto wyostrzenia, rozjaśnienia, poprawienia zamazanych elementów itd. Co jest mega przydatne i ciekawsze niż robienie 100 zdjęć żeby wybrać jedno które będziesz przerabiał godzinę tylko po to żeby je mieć w galerii albo wrzucić na instagramowe story."
Kuźwa, niewyobrażalne, że Henri Cartier-Bresson, Ansel Adams, Jim Brandenburg i wielu innych mistrzów ery analogowej (jak również całe mnóstwo mistrzów ery cyfry), którzy robili zdjęcia od razu OK w aparacie i nie potrzebowali ich godzinami przerabiać (co nie znaczy, że nie mieli pudeł i każde jedno zdjęcie wychodziło im genialne).
Oko i styl się wyrabia latami, ale wystarczy kilka godzin, żeby zapoznać się z podstawami kompozycji, obsługi aparatu i techniki robienia zdjęć, plus z tydzień ćwiczeń, żeby weszły w nawyk. I mistrzem fotografii nie będziesz, ale nie będziesz już małpą bezmyślnie wciskającą guzik z oczekiwaniem, że ej aj ci naprawi. Liczba pudeł (przynajmniej pod względem technicznym) nagle stanie się minimalna. Polecam obejrzeć sobie album Jima Brandenburga "Chased by the Light" i zobaczyć, co da się osiągnąć, jak się myśli nad tym, co się robi i wykonując tylko jedno zdjęcie dziennie, zamiast napie***lać 100 zdjęć jak z karabinu maszynowego.
Nawiasem mówiąc, to jak wrzucasz do tej galerii, czy na Insta story, to zaznaczasz, że to nie twoje zdjęcie, tylko ej aja?
"Tak czy siak od dawna mamy zdjęcia w trybie nocnym, trybie ruchu itd. AI to nic innego jak zautomatyzowanie tego procesu."
Nie. Te tryby to już jest zautomatyzowanie pewnych kreatywnych decyzji. I co prawda ograniczaj do tego, jak pewne rodzaje sceny wyobrażał sobie twórca tych trybów, ale wciąż jeszcze decydujesz, że tu ma być portret nocny, tam sylwetka na tle zachodu słońca, a gdzieś tam jeszcze coś innego. A licząc, że ej aj ci uratuje pstryknięcie, celujesz w coś obiektywem, naciskasz guzik i mówisz "hej, ej aj, zrób z tego coś, na co da się patrzeć, nie mam pojęcia co". No i AI robi to, co robi zawsze: jako złożony mechanizm statystyczny uśrednia do tego, co w swojej bazie ma najbardziej "trafne", niezależnie od tego, czy to włąściwe podejście do danej sceny i intencji fotografującego.
" jak malutcy porównują się do wielkich przypisując im swoje doświadczenia, poziom i umiejętności."
No już, już, nie dołuj się tak. Na pewno nie jest z tobą aż tak źle. Jak się weźmiesz w garść, na pewno sobie z tym kompleksem niższości poradzisz.
Nawiasem mówiąc, to jak wrzucasz do tej galerii, czy na Insta story, to zaznaczasz, że to nie twoje zdjęcie, tylko ej aja? a ty jak wrzucisz przerobione lekko zdjęcie albo z użyciem danego trybu to to oznaczasz ? Jak piszesz wiadomości na tel to też w nawiasie na koniec dodajesz że zostało skorygowane przez auto słownik? Nie? to czemu Ja mam niby oznaczać że zdjęcie wyostrzyło mi AI?
Przestań rzucać nazwiskami już bo to się nudne robi, jak byś wszystko co w życiu robisz porównywał do innych to byś na oddziale zamkniętym wylądował.
"hej, ej aj, zrób z tego coś, na co da się patrzeć, nie mam pojęcia co" ty dalej nie ogarniasz jak działa AI w obecnych aparatach XD
Wgl nie wiem po co z tobą dyskutuje XD Jesteś dosyć ograniczony XD
Typ to ciebie robił. Chcesz być jak małpa naciskająca guzik, to bądź.
"Przestań rzucać nazwiskami już bo to się nudne robi"
Widzę, że w dupcię zapiekło, że ludzie robili i robią bez AI zdjęcia, o jakich ty z AI mógłbyś tylko pomarzyć.
" Jesteś dosyć ograniczony XD"
Nie bardziej niż ktoś, kto co drugie zdanie kończy "XD". Jak brakło argumentów, to widzę się zaczęło ad personam. Pozarzucaj mi jeszcze wrodzone upośledzenie umysłowe, wychowanie w patologicznej rodzinie, dorzuć rasizm czy coś. Co będziesz sobie żałował? 🤣
Widzę, że w dupcię zapiekło, że ludzie robili i robią bez AI zdjęcia, o jakich ty z AI mógłbyś tylko pomarzyć. no tak oczywiście, piecze aż miło. Nie mogę sobie wyostrzyć zdjęcia przy użyciu wbudowanego AI bo jakiś Sanczo Pansa z drugiego końca świata robi zdjęcia o których powinienem marzyć XD
Nie bardziej niż ktoś, kto co drugie zdanie kończy "XD". Jak brakło argumentów, to widzę się zaczęło ad personam. Pozarzucaj mi jeszcze wrodzone upośledzenie umysłowe, wychowanie w patologicznej rodzinie, dorzuć rasizm czy coś. Co będziesz sobie żałował? napisał człowiek który kilka linijek wyżej napisał Typ to ciebie robił XD idąc twoim tokiem rozumowania napiszę: I CO ? SKOŃCZYŁY SIĘ ARGUMENTY? ZARAZ MI NAPISZESZ "TWOJA STARA" ???!!!111ONEONEONE
Dalej pokazujesz że jesteś ograniczony XD
"GameStar Tech sugeruje nawet, że smartfony wyposażone w matrycę LOFIC będą mogły konkurować z profesjonalnymi aparatami."
Fizyka przestała nagle działać?
który przechowuje nadmiar światła
Nie da sie "przechowac" swiatla. Mozna ewentualnie odczytac i przechowac informacje z fotonu, ktora zarejestrowal czujnik. W momencie jakiejkolwiek interakcji z materia foton przestaje istniec.
Ja wiem ze to nie portal o fizyce, ale mozna by to co sie dzieje (buforowanie informacji z nadmiaru przechwyconych fotonow) bylo sensowniej opisac.
No foton przestaje istnieć, ale energia zgromadzona w fotonie jest przekazywana dalej... Ogólnie jeśli brać podstawy fizyki, to faktycznie wydaje się to błąd, ale jak się wgłębi w to od strony mechaniki kwantowej... to już nie wszystko jest takie jednoznaczne... Zmieniają się pojęcia, ale niektóre pojęcia, choć odległe, nie mają tak odległej natury...
To ze energia jest konserwowana (a zarazem informacja, moment pedu, itd...) to juz zupelnie co innego, niz swiatlo w formie fali.
Czyli jednak sprzęt wygrał z AI? Miło czytać, jeszcze żeby tak w kartach graficznych pakowali więcej prawdziwej mocy zamiast zastępować ją ukrytym fotografem AI.
Bardziej bym się ucieszył gdyby popracowali nad pojemnością baterii bo to co jest teraz nie pasuje do dzisiejszych modeli telefonów. Albo zbudowali jakieś inne źródło zasilania większej pojemności.
Ja mam 6letniego smartphone bez wszystkich tych szpiegów, z 6letnią baterią 4200mAh i on przy intensywnym używaniu (youtube po 4godziny w tle- przy niskim zasięgu, 50 zdjęć, 30 minut przeglądania neta) wytrzymuje mi 2 dni, a przy mniej intensywnym używaniu (po 30 minut używania przez dzien, to ponad tydzień).
Czas pracy będzie ten sam ale za to ile więcej danych prześle na serwery ;D
Swoją drogą chyba wszystkie dzisiejsze telefony czy nawet te nieco starsze mają możliwość przechwytywania głosu i zamieniania go np. na tekst. Myślałem że to tylko działa jak telefon jest blisko głowy ale kiedyś odkryłem że to nawet z 1,5 metra potrafi przechwytywać głoś. A jak ktoś głośniej mówi to nawet z dalsza. I po co ta opcja jest?
"Każdy jej piksel może przyjąć określoną ilość światła, co sprawiało problemy w bardzo słoneczne dni. Wtedy fotografia mogła wydawać się rozjaśniona, a kolory wyblakłe. Producenci telefonów radzili sobie z tym przy pomocy HDR. [...] LOFIC (Lateral Overflow Integration Capacitor) rozwiązuje ten problem. Przy każdym pikselu umieszczono kondensator, który przechowuje nadmiar światła, co pozwala aparatowi poprawnie zarejestrować jasne i ciemne miejsca w kadrze na jednej fotografii, bez potrzeby wykonywaniu kilku z nich."
W sumie żadna nowość. Już ze 20 lat temu kombinowano z matrycami mającymi podwójny układ niskoczułych i wysokoczułych pikseli, żeby zwiększyć rozpiętość tonalną zdjęcia i nie przepalać świateł. Zabijcie, nie pamiętam jak to się nazywało. Pamiętam, że w jednym wariancie nisko i wysokoczułe piksele były obok siebie, a w drugim piksele miały niestandardowy sześciokątny kształt i niskoczułe piksele miały być zdaje się "obwódką wokół" wysokoczułych.
Pomysł jak widać się nie przyjął (pewnie w grę wchodziły koszty produkcji bardziej skomplikowanej matrycy w połączeniu z faktem, że zwyczajne sensory z czasem i tak zyskały większą rozpiętość tonalną). Zobaczymy czy tym razem się przyjmie.