Gdyby Orban oglądał kłamców i manipulantów z Telewizji Zarublika, kierującej swój przekaz to skończonych debili, to by wiedział, że odniósł "wielkie zwycięstwo" i nie gadałby takich bzdur...
- Nie mamy pełnych wyników wyborów, ale to chyba staje się jasne, dla nas te wyniki są bardzo bolesne - powiedział do zwolenników około godziny 21 Viktor Orban.
- Możliwość rządzenia została zabrana, pogratulowałem partii zwycięskiej - kontynuował lider Fideszu. Jak dodał, jego ugrupowaniu w niedzielnych wyborach "zaufało dwa i pół miliona osób".
Natychmiast po ich odejściu przywrócimy równowagę. Nie pozwolimy, by ktoś zabrał wolne Węgry. Węgry znowu będą dobrym sojusznikiem w Unii Europejskiej i NATO. Wzmocnimy współpracę w ramach Grupy Wyszehradzkiej - powiedział Magar.
- Pierwsza moja droga poprowadzi mnie do Warszawy, druga do Wiednia, trzecia do Brukseli. Będę reprezentował wszystkich Węgrów - dodał.
Pijmy tokaja, jedzmy gulasz, czytajmy wielkich węgierskich pisarzy, obserwujmy jak ścigana zwierzyna ucieka z Budapesztu na Greenpoint czy do innego Mińska i świętujmy, radujmy się mocno, bo ostatnio żyćko nie daje nam globalnie wielu powodów do radości, a dzisiaj jest się z czego cieszyć!
Dedykuję tubalolowi
ahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahahaahahahahahahahahahahahaha
Zapowiada się większość konstytucyjna. Węgrzy, jak się okazuje, dorośli do demokracji i potrafią uczyć się na błędach. Pozostaje liczyć na to, że Polacy również kiedyś dojdą do tego poziomu.
Tak czy tak, jak myślicie, Trump zapowie konieczność przejęcia Węgier?
No, nie zapominajmy jednak, ze "trochę" im to zajęło... ale wynik wręcz kosmiczny, chyba nikt się takiego nie spodziewał.
Co więcej (co dziwne?) - jak widać obyło się bez fałszerstw.
Jakby w Polsce PiS porządził 4 kadencję to też by tak przegrali. A teraz to mamy szansę że zaraz znów wrócą do władzy.
Z drugiej strony, jak już się zreflektowali, to porządnie, bo opozycja dostała większość konstytucyjną. U nas daleko było do tego, a później wybory prezydenckie wygrał kibol, przestępca i pajac.
Ano, co racja to racja. Chociaż nine wiem, czy w imię tego chciałbym teraz przeżywać trzecią kadencję PiS-u z kibolem w pałacu... :/ Naiwnie mam nadzieję, że jednak można inaczej otrzeźwieć.
Nawet Amerykanie, których tak nieraz wyśmiewamy, mają więcej oleju w głowie od nas. Kolejne bastiony Republikanów padają łupem Demokratów, a Kongres również potrafi pokazać Trumpowi, że powinien trochę zbastować. U nas, to nie do pomyślenia.
Serio, wybory na Węgrzech uzmysłowiły mi, jak dużo musimy się jeszcze nauczyć. I nie chodzi o to, że Tusk świetnie rządzi, bo daleko mu do tego, ale o to, że świat znajduje się obecnie w punkcie, w jakim się znajduje. Nie ma miejsca na podziały, które Europie chciał zafundować Orban i o które dalej zabiega polska prawica. Albo stary kontynent będzie zjednoczony i silny, albo pożrą nas światowi giganci. Taki mamy dziś wybór.

- Wyniki wyborów są dla nas bolesne, ale jednoznaczne: nie otrzymaliśmy mandatu do sprawowania władzy - powiedział Viktor Orbán po publikacji częściowych rezultatów wyborów na Węgrzech.
Bolesne? Panie, to był w3.14erdol w skali biblijnej. Było miło, ale teraz ---->
Politykę bym ci darował, bo na Węgrzech nie mieszkam, ale za to że swoimi blokadami masz krew na rękach ludzi z Ukrainy, masz u mnie dożywotnie plucie w mordę, ruski kundlu.
BTW Niektórzy widzę z tej radości mają nadzieję że podobna zmiana nastąpi u nas, ale chyba się tak rozpędziliście że zapomnieliście że to KO rządzi xD