Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Assassin's Creed: Unity Przed premierą

Przed premierą 15 sierpnia 2014, 12:00

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

Graliśmy w Assassin's Creed: Unity – nareszcie spore zmiany w mechanice rozgrywki!

Choć Ubisoft przestawia Unity jako rewolucyjną odsłonę serii (i to nie ze względu na osadzenie akcji w czasach Rewolucji francuskiej), to zwykle do tego typu obietnic podchodzimy sceptycznie, jak się jednak okazuje nowości jest sporo.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Assassin's Creed: Unity - Arno Dorian, zabójca nowej generacji

Artykuł powstał na bazie wersji XONE.

Rogue nie było jedyną grą z serii Assassin’s Creed, która na targach Gamescom pojawiła się w grywalnej formie. Przybyli do Kolonii dziennikarze mogli też wypróbować w akcji Unity – tę większą i zdecydowanie ważniejszą odsłonę popularnego cyklu. Nie ukrywam, że mocno liczyłem na taką możliwość i z radością chwyciłem Xboksowego pada do ręki, by sprawdzić, jak steruje się zabójcą nowej generacji. Co prawda, francuski koncern pozwolił mi wcielić się w rolę Arno na raptem kilkanaście minut, ale to w zupełności wystarczyło, by poczuć zasadnicze różnice wynikające z przesiadki na nowy silnik.

Na potrzeby gamescomowego pokazu Ubisoft przywiózł do Niemiec krótkie demo, zawierające jedną misję w trybie kooperacji. Jak już zapewne wiecie, co-op w Unity nie będzie wyodrębnionym wariantem rozgrywki, ale elementarnym składnikiem singlowej kampanii, odpalanym za pomocą typowego dla serii markera na mapie świata. Scenariusze te projektowane są z myślą o dwóch lub czterech graczach, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by zmierzyć się z nimi w pojedynkę. W takim wypadku trzeba jednak wziąć poprawkę na poziom trudności – samotnicy muszą liczyć się z dużo większym wyzwaniem.

Pierwszy kontakt z grą jest bardzo ciekawym doświadczeniem – Arno porusza się dużo bardziej realistycznie od swoich kolegów, czuć to niemal w każdym wychyleniu gałki analogowej do przodu. Przepaść w stosunku do poprzednich odsłon cyklu jest bardzo wyraźna. Porównać to można do przesiadki z Grand Theft Auto: San Andreas na GTA IV. Zmiana kierunku biegu nie odbywa się już w ułamku sekundy, widać, że asasyn musi w naturalny sposób przerzucić ciężar ciała na drugą nogę, co objawia się bardzo delikatnym, ale jednak wyczuwalnym opóźnieniem. Mocno poprawione animacje można zauważyć także w trakcie wspinaczki. Choć Arno pokonuje kolejne metry w piorunująco szybkim tempie, czyni to z niewidzianą wcześniej gracją. Muszę uczciwie przyznać, że na głównego bohatera patrzy się teraz z prawdziwą przyjemnością – byłoby głupotą nie spodziewać się jakichś konkretnych zmian w tej kwestii, ale nie przypuszczałem, że będą one tak duże.

Graliśmy w Assassin's Creed: Unity – nareszcie spore zmiany w mechanice rozgrywki! - ilustracja #2

PRACA U PODSTAW

Praktycznie wszystkie animacje zabijania z ukrycia zaprojektowano od nowa. Arno nie korzysta już z oklepanego zestawu stealth killów, które podziwialiśmy przez lata w Assassin’s Creed. Kapitalnie prezentują się ataki z biegu, gdzie asasyn najpierw podcina swoją ofiarę, a po przewróceniu przeciwnika efektownie kończy jego żywot uderzeniem ukrytego ostrza w pierś.

Weterani serii będą zmuszeni do zmiany przyzwyczajeń. Bieg nadal znajduje się pod prawym triggerem, a wychylenie lewej gałki inicjuje wspinaczkę, jednak kierunek podróży uzależniony jest od przytrzymania przycisku „A” lub „B” na padzie. Pierwszy z nich powoduje, że Arno wspina się do góry, drugi umożliwia płynne schodzenie na poziom ulicy. Umiejętne wykorzystywanie wystających belek, gzymsów i innych elementów otoczenia jest tutaj absolutnie kluczowe, nie da się więc tego robić sprawnie bez odpowiedniego treningu. Ciężko odzwyczaić się również od automatycznego przyklejania asasyna do krawędzi budynków lub innych obiektów. Funkcję tę trzeba teraz odpalać ręcznie, najpierw aktywując tryb skradania (lewy trigger), a następnie naciskając „A”. W omawianej misji kooperacyjnej, która koncentrowała się na działaniu w ukryciu, często łapałem się na tym, że wymagam od bohatera wypełniania rozkazów, których w Unity już nie ma, przez co z łatwością dostrzegali mnie strażnicy. Warto nadmienić, że gdy Ci ostatni wykryją nas, nie kierują się od razu do miejsca, gdzie zauważyli coś podejrzanego. Patrolujący teren wojacy poruszają się bardziej nieprzewidywalnie, potrafią np. okrążyć przeszkodę w inny sposób, niż tylko ślepo zmierzać do celu najprostszą możliwą drogą.

Graliśmy w Assassin's Creed: Unity – nareszcie spore zmiany w mechanice rozgrywki! - ilustracja #3
Graliśmy w Days Gone – Sony przyzwyczaiło nas do lepszego
Graliśmy w Days Gone – Sony przyzwyczaiło nas do lepszego

Przed premierą

Otwarty świat, zombie, bohater macho na motocyklu – co może pójść nie tak? Days Gone to największy exclusive na PS4 pierwszej połowy roku. Gra nie zawodzi, ale po pokazie prasowym trudno nie czuć pewnego niedosytu.

Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!
Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!

Przed premierą

Doom Eternal nie zapowiada się na bezpieczny sequel. To będzie coś jak druga część Terminatora czy Obcego przy swoich pierwowzorach, a ponadto prawdziwy hołd oddany klasycznej wersji Dooma. Tak powinno się traktować legendarne marki z lat 90.!

Polska superprodukcja powraca – Dying Light 2 ma wielkie ambicje
Polska superprodukcja powraca – Dying Light 2 ma wielkie ambicje

Przed premierą

Pokaz Dying Light 2 na gamescomie wyglądał zupełnie jak ten na E3. Wyszliśmy z niego utwierdzeni w przekonaniu, że to szalenie ambitna gra, utrzymana w duchu oryginału, ale zrealizowana z jeszcze większym rozmachem.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
15.08.2014 13:16
puci3104
120
Generał

Weterani serii będą zmuszeni do zmiany przyzwyczajeń. Bieg nadal znajduje się pod prawym triggerem, a wychylenie lewej gałki inicjuje wspinaczkę, jednak kierunek podróży uzależniony jest od przytrzymania przycisku „A” lub „B” na padzie.

UV przypominam, że weterani serii zaczynali właśnie od takiego sterowania (RT+A) i dopiero w AC3 i AC4 uproscili sterowanie do samego triggera. Co do RT+B to też zawsze był to minimalny uskok w dół, ale nie tak płynny jak tu.

Co do gry to nie mogę się doczekać premiery Unity. Chyba najbardziej oczekiwany tytuł tego roku obok Hotline Miami 2.

15.08.2014 13:48
odpowiedz
TomPo75
63
Pretorianin

Assassin's Creed: Reborn albo Return - wreszcie można będzie zagrać w Assasyna po latach przerwy, bo w żadnych piratów ani jankesów nie miałem ochoty inwestować kasy.

15.08.2014 13:53
odpowiedz
U.V. Impaler
174
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

puci3104 ---> Oczywiście masz rację, ale to schemat z dwóch ostatnich odsłon był obowiązujący. Niedawno pogrywałem trochę w "dwójkę" i jednak musiałem się przestawić.

15.08.2014 14:43
odpowiedz
zanonimizowany581957
99
Generał

Mam duże zaufanie do twego osądu, UV, także po obejrzeniu twojej relacji z Unity, oraz przeczytaniu tego tekstu, jeszcze bardziej się na tą gierkę nakręciłem :) Ach, październiku, przybywaj jak najszybciej!

15.08.2014 16:27
odpowiedz
majkrogamin
1
Junior

"chwyciłem Xboksowego pada do ręki" mam rozumieć ze Panowie Redaktorzy grali na XONE(PC) ? Jak jest z grafiką skoro wiadomo że Microsoft znów odpalał swoje gry z PC ?

15.08.2014 17:41
odpowiedz
zanonimizowany652110
37
Generał

U.V. Czy do misji kooperacji możemy wyszukiwać obcych graczy, czy będziemy zmuszeni grać tylko ze znajomymi?

15.08.2014 20:40
odpowiedz
puci3104
120
Generał

warass
Będziemy mogli grać sesje prywatne ze znajomymi, bądź gry publiczne z osobami dobranymi nam przez matchmaking. Jeśli grałeś w tryb "Wataha" w poprzednich częściach to będziesz wiedział na jakiej zasadzie to działa (oczywiście nie mówię o gameplayu).

15.08.2014 20:42
👍
odpowiedz
zanonimizowany1014521
10
Generał

Assassin's Creed jak zawsze cool.

15.08.2014 20:49
👍
odpowiedz
Bezi2598
90
Legend

Po tych krótkich eksperymentach zabrałem się do roboty, zwłaszcza, że partner zdołał już znaleźć się przy wejściu do kanałów. I tutaj od razu warto wspomnieć o kolejnej nowości. W misjach kooperacyjnych na ekranie widoczny jest wskaźnik nagrody, który zmniejsza się za każdym razem, kiedy nasza pozycja zostanie ujawniona. Najlepiej premiowane jest działanie w ukryciu i unikanie jak ognia otwartej walki. Pomysł jest naprawdę świetny, bo zmusza uczestników zabawy do skradania się i koordynowania działań.

Genialny pomysł. Wreszcie gra postawi bardziej na działanie w ukryciu.

15.08.2014 21:34
odpowiedz
Raiden
86
Generał

Dziś złamałem swoją jedną zasadę - obejrzałem, przeczytałem itd. nowe informacje o grach serii AC. Żałuję. Normalnie wychodzę z założenia, że skoro serie takie jak Cod, BF, AC, Gears of War mnie nie interesują (ponieważ są przeciwieństwem wszystkiego co dobre i trwałe w grach), to nie nabijam, już i tak wysokich, statystyk. Swoją zasadę złamałem, ponieważ Ubisoft przekonał mnie, iż Unity może być czymś lepszym - ciekawy okres, produkcja na nowe konsole, chociaż dalej nie z myślą o PC, więc i możliwości większe, nowy system walki itd..
Tymczasem seria jest tym, czym była - średniakiem.
W grze jak było, tak jest pełno absurdów:

- Sytuacja ze stogiem siana w kościele (co on tam w ogóle robi?), kiedy to ludzie nie zauważyli morderstwa.
- Niewidomy ksiądz.
- Moment w którym został użyty granat dymny, a bohater zabił cel, po czym dym opadł, a strażnicy nawet nie zareagowali, pomimo, że były tam zwłoki i tylko dwóch ludzi (zabójca i ksiądz).
- Nie warto już chyba wspominać o linach, które zachowują się jak deski (poruszanie się w kościele).
- W dodatku dość głośno reklamowana ilość NPC na ekranie,... którzy nie robią nic. (AC i GTA - dalej daleko za grą z 1998 - Mizzurna Falls - w której każdy NPC miał swoje życie, swoje codzienne obowiązki, swoje zachcianki itd., a nie ścieżkę po której chodzi 24h/dobę lub po prostu stał i machał ręką).
Poza tym, czym objawia się to, iż ta gra jest grą następnej generacji? „Świetnym” AI? „Solidnym” systemem walki? Większą ilością stogów siana?
A to tylko wrażenia z dwunastu minut rozgrywki...

Obejrzałem również chwilę z Rogue. Napiszę tyle, że walka na morzu prezentuje się wyśmienicie. Ten realizm (w szczególności przy zderzeniach/taranowaniu innych statków), ta taktyka...

Nie rozumiem zachwytów nad Unity - gra jest dobra, ponieważ jest lepsza od AC 3/4/Rouge? Czyli to, co zostało powiedziane, w tym i innych serwisach, odnośnie poprzednich części to kłamstwo. Czemu więc nie mówiliście, że poprzednie części to porażka?
Przynajmniej już wiem, aby nigdy nie łamać podstawowych zasad.

16.08.2014 00:25
odpowiedz
L.
20
Centurion

AC Unity zjada Wiedźmina i całą resztę gier z Gamescomu :) takie moje zdanie :)

16.08.2014 02:49
odpowiedz
Erathorn
25
Chorąży

@Raiden, jakie kłamstwo, bo chyba nie pojmuję? Trójka jest przeciętna i mówią o tym wszyscy. Czwórka była grą bardzo dobrą, ale nie jako asasyn, a jako gra w pirackich klimatach, jakiej dawno nie było. Unity wraca natomiast do dużego miasta i po kilku latach znów będzie się dało pobiegać po dużym mieście.

16.08.2014 09:18
odpowiedz
U.V. Impaler
174
Hurt me plenty

GRYOnline.plRedaktor naczelny

warass ---> Możemy grać z innymi ludźmi, nie tylko ze znajomymi. Po odpaleniu misji z markera pojawia się kilka opcji do wyboru.

16.08.2014 21:22
odpowiedz
victripius
89
Joker

Już nie mogę się doczekać. W końcu rewolucja na miarę AC II :)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze