Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS4 PS3 Xbox One Xbox 360 Switch Andro iOS

Galeria screenów Assassin's Creed: Unity

obrazków w galerii: 95 | aktualizacja: 12 listopada 2014

Galeria HD 1080p 7 października 2014

gamescom 2014 13 sierpnia 2014

E3 2014 10 czerwca 2014

PS4
XONE
PC

Komentarze Czytelników (1805)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
01.01.2017 21:16
odpowiedz
mareczeklubigry
26
Pretorianin

Może ktoś powiedzieć jak teraz przedstawia się sytuacja z optymalizacją gry ? Pogram sobie na GTX 660 i i5 ?

02.01.2017 12:31
odpowiedz
1 odpowiedź
czorny50
75
Pretorianin

-> mareczeklubigry w wyszukiwarce wpisz sobie "Can You Ran It". Tam wpisz interesującą grę i komputer sprawdź czy na twoim pc/laptop pójdzie. Chyba trzeba tez dograć flasch'a by działało.

07.01.2017 00:59
odpowiedz
howd
2
Junior
4.5

Słaba część. Jedyne co wciąga to rozbudowany, klimatyczny świat i zagadki. Fabuła najgorsza ze wszystkich gier, black flaga przeszedłem 4 razy i jeszcze raz bym chętnie zagral, w unity nawet nie myśle. Mało misji, powtarzalność, musimy po kolei assassynowac aby dojsc do glownego wroga co jest słabe i przypomina drugą część. Jak dla mnie najgorsza część choć szkoda bo apetyt był duży po black flagu.

12.01.2017 18:13
odpowiedz
DarkViest
17
Pretorianin
4.5

Właśnie się przełamałem i przeszedłem :D
I powiem tak gra jest strasznie nudna nie ma w niej nic wciągającego po prostu przejsc na siłe i odstawić . Wątek fabularny ssie , grafika ludzie się zachwycali z tego co pamietam i teraz moje pytanie brzmi serio?
Jest gorsza niż w AC IV Black Flagu , który był robiony na starym silniku , nawet dynamika jest gorsza a tak gram na fulla na I7 6700k 16gb ram GTX 1070 :P

Gra okropna ohydna i nudna to tyle ode mnie :)

post wyedytowany przez DarkViest 2017-01-12 18:14:45
26.03.2017 20:33
👎
odpowiedz
Little Joe
118
Silent Man

Mając sprzęt który nie podoła nowościom, nie byłem w stanie zagrać na przyzwoitym poziomie czy to w FC4 czy to w Unity, Syndicate i nowsze. Teraz kiedy mam okazję... druga gra od tego studia przy której mnie kur*ica bierze. Z początku cię zauroczy żeby potem straszliwie poirytować kretyńską mechaniką czy wykonaniem.
Teraz już widzę dlaczego ludziska narzekają na tą firmę. Żadnych innowacji, pierdyliard kretyńskich znajdziek, a jeśli już zabiorą się za jakiś element i starają się go ulepszyć to głównie wychodzi im spier**lina... Umęczę to dziadostwo do końca ale już czuję ocenę 6/6.5 max. Kompletna irytacja, zero przyjemności, satysfakcji z rozgrywki, na każdym kroku coś wkurza (biegnie człowiek ulicą, wpada w uliczkę na skróty, przypadkiem "stórza" strażnika i już na głowie 10 debili którzy dwie ulice dalej cię ubiją i leć sobie na nowo w to samo miejsce*).
Sorki za bluzgi ale nie mogę, chciałem zaliczyć kilka tytułów z którymi byłem do tyłu (o ironio głownie od Ubi) i szlag mnie jasny trafia. Wiem już że nie prędko zainwestuję w jakąkolwiek grę z tego studia. Ostatni zakup, The Division mnie nie frustruje, wchodzę i robię co chcę, nie muszę się przejmować debilnym autosave'em, kretyńskimi misjami, zjebaną mechaniką. Po prostu strzelam. Wildlands? Po dwóch betach, opiniach i recenzjach głęboko podziękuję.
Ciekawi mnie tylko co też odj**ią z nowym assasynem, studio się nie śpieszy, pono wzorują się na Wiedźminie 3 jeśli chodzi o narracje. Ale jeśli znowu będzie tak że początek zauroczy, niby fajnie, a potem okaże się że trzeba zbierać tonę niepotrzebnego gówna to dziękuję. Vivendi się zbliża...

*To tylko jeden z przykładów kretyńskich pomysłów.

30.03.2017 10:19
odpowiedz
tczew anno
1
Junior

Gra bardzo fajna. Bardzo dużo zadań, świetna infrastruktura, niestety jedna dosyć spora wada :
Do tej gry musiałbym zakupić kartę graficzną za 1000 PLN, albowiem na moim ATI Radenon zacina się jak cholera, 15 s. gry 15 s. zawieszenia i tak w koło. :-( . Zatem, szkoda ale muszę odinstalować

post wyedytowany przez tczew anno 2017-03-30 10:20:15
07.04.2017 22:45
odpowiedz
kubas2718
12
Legionista

Pójdzie w miarę na i5 3350 p 3.10ghz, 8gb ram ddr 3, gtx 1060 6gb?

11.04.2017 10:37
2
odpowiedz
Kiss
118
Generał
6.0

Przelazłem to dzieło ponad 2 lata po premierze. Przede wszystkim nalży zauważyć, patrząc na te płacze powyżej, brak jakichkolwiek problemow z wydajności, żadnego nawet najmniejszego buga, żadnych doczytujących sie tekstur, żadnych lewitujących stogów siana ani latających słoni.
Nie ma to jak brać udział w wyścigu szczurów i grać na premiere, a później tworzyć tysiące postów o pierdołach. To wszystko w myśl zasady: Jasiu z klasy już gra to ja też muszę?
Sama gra? Mowiac najkrócej: taki tam Assassin. Lepszy od AC3, gorszy od AC2. Model wspinania sie ssie. Fabula dupy nie urywa, glowny bohater także. Brak watku współczesnego, projekt miasta, klimat in plus. Za te tam 10 euro można gre polecić.
Moje 6/10, to takie 8/10 w obecnie używanej przez recenzentów upośledzonej skali.

14.04.2017 09:27
1
odpowiedz
czorny50
75
Pretorianin

->Kiss - dokładnie. Teraz większość gier wychodzi w wersjach alfa. Oczywiście potępiam ten proceder, ale już od dłuższego czasu produkcje kupuje z 3/4 letnim opóźnieniem. Nie dość że produkt jest ukończony to i cena jest atrakcyjniejsza.

Wyjaśnijcie mi na przykładzie takiego nowego Mass Effect'a. Gra ewidentnie do poprawki . Kupujecie na premierę. Ukończycie Andromedę z lekką irytacją w około 3 tygodnie. Potem wypuszczają patch z łatkami i co ? Zaczynacie grac od nowa by zobaczyć lepsze animacje twarzy ?

22.04.2017 21:22
odpowiedz
foxu23
39
Centurion

arno, pierwszy assasin inwalida

31.05.2017 14:08
👍
odpowiedz
MXSTX
0
Chorąży

Świetnie się grało. Piękna grafika i dźwięk.
Wszystko oczywiście jak zawsze miałem ustawione na full.
NelsonPL ocenia:10/10
Polecam.

03.09.2017 23:10
👎
odpowiedz
KORZYCH
33
Chorąży
0.0

Optymalizacja kaszana. Bardzo dobrze że nie kupiłem, mimo że wydaje się być dobrą grą, fajny początek.

No ale spadki do 6 fps na sprzęcie w którym Doom, The Surge czy Nier Automata chodzą po ok 50-60 fps to sorry...

Patch 1.5 zainstalowany jakby ktoś pytał.

07.09.2017 00:33
odpowiedz
rj
105
Pretorianin
9.0

Unity nadrabiam dopiero teraz bo przy premierze miałem już dość kiepski komp do nowych gier. I musze przyznać że jestem pozytywnie zaskoczony, nie żebym kompletnie nie wiedział czym jest Unity, jak się w niego gra itd. bo wszelkiej maści recenzje czy filmiki na YT mnie nie minęły, ale doświadczyć tego samemu to już inna para kaloszy. System parkouru świetny, choć momentami trochę "szalejący" (kiedy Arno nie robi tego czego chcemy, ale tak to jest jak stawia się na automatyczność i efektowność kosztem intuicyjności), walka jak dla mnie spoko, jest trudniejsza ale to raczej przez zwiększenie odporności na obrażenia wrogom, a zmniejszenie nam. Fabuła znośna, moim zdaniem trzymająca poziom serii gdzie poszczególne odsłony się względnie wybijały (jak choćby Black Flag i Brotherhood moim zdaniem) a niektóre po prostu miały taką sobie historyjkę. Klimat Paryża z czasów rewolucji genialny, ilość ludzi na ulicach powala nawet gdy się przyjrzymy i zauważymy powtarzalność modeli postaci. Trochę kłuje mnie że rozwój postaci to w zasadzie odblokowywanie umiejętności i ruchów które w poprzedniczkach mieliśmy od razu dostępne, kupowanie sprzętu jest dziwne bo wystarczy wejść w menu by zaopatrzyć się w nową broń czy strój, ale już amunicję czy lekarstwa musimy kupić u handlarza. Ogólne wrażenia mam bardzo pozytywne, misje główne i poboczne są fajne, a kwestia pierdyliarda znajdziek mnie nie obchodzi bo ich nie zbieram, za to trochę przeszkadzają one w przeglądaniu mapy świata. Tą serię ceniłem za to że po prostu biegam po dachach lub dosłownie przechadzam się po mieście, zwiedzam, zaglądam w każdy kąt. Grając w Unity miałem wrażenie obcowania z pierwszą odsłoną serii, czuć że czegoś grze brakuje, że coś mogłoby być zrobione lepiej, ale z drugiej strony mamy wielkie, piękne i szczegółowe miasto, świetny klimat danej epoki i przyjemne bieganie po dachach. Więc dla mnie solidna dziewiąteczka.

13.09.2017 16:12
odpowiedz
Michał B.
5
Legionista
6.0

Seria Assassin's Creed mimo rocznego cyklu wydawniczego przez lata trzymała równy, wysoki poziom. Sięgając po kolejne części gracze wiedzieli, że co prawda dostaną odgrzewany kotlet, ewentualnie z nową przyprawą, ale będzie to kotlet z delikatnego, wysokiej jakości mięsa. Mimo, że dziennikarze i gracze zżymali się na Ubisoft, to jednak co roku kolejne gry z serii rozchodziły się jak ciepłe bułeczki, zgarniały ósemki i dziewiątki, a kolejni bohaterowie gier - m. in. Ezio, Edward - stawali się ikonami elektronicznej rozgrywki. Zmieniło się to wraz z Unity, które zebrało mieszane opinie, głównie z powodu trapiących tytuł setek błędów i niedoróbek. Choć majstrowie z Ubisoftu połatali tytuł bardzo profesjonalnie, tak, że w niemal 3 lata po premierze nie ma już właściwie żadnych bugów (a przynajmniej ja na nie nie natrafiłem), grze nadal daleko jest do ideału, a nawet do poprzednich części ubisoftowego tasiemca.
Przedstawiony w Unity Paryż jest wielki, szczególnie w porównaniu do innych miast przedstawionych dotychczas w serii, piękny i - jak wynika z licznych, dostępnych w sieci porównań - pieczołowicie odwzorowany. Klimat Rewolucji Francuskiej unosi się w powietrzu, a czas spędzamy z takimi postaciami jak Robespierre, Danton, Marat (co prawda martwy, ale zawsze) czy Napoleon Bonaparte. Przed katedrą Notre-Dame i Pałacem Sprawiedliwości protestują tłumy gęste jak w żadnej innej grze, a całości dopełnia warstwa audio stojąca na najwyższym poziomie, zarówno muzyka, jak i głosy postaci. Przerywniki filmowe jak zawsze w tej serii są fenomenalnie wyreżyserowane, a mimika - dla mojego niewprawnego oka - niemal fotorealistyczna.
I tak naprawdę na oprawie audiowizualnej kończą się mocne punkty Unity. Część elementów poprawiono (choć żaden w zasadzie nie został zrobiony naprawdę dobrze), ale najpoważniejszy mój zarzut wobec tej gry to (niemal) wszechobecna NUDA.
Cofnijmy się na moment do trzeciej odsłony serii o skrytobójcach, Brotherhood. Podobnie jak Unity niemal cała gra rozgrywa się na terenie jednego miasta, Rzymu pełnego ikonicznych zabytków. Co powoduje, że ta gra, mimo rozlicznych wad i braku części usprawnień wprowadzonych do schematu asasyńskiej serii nadal potrafi wciągnąć jak ruchome piaski? Różnorodność. Gracz może wykonywać misje kampanii, odkrywać miasto przy pomocy punktów widokowych, rekrutować kolejnych członków swojego bractwa, uwalniać miasto spod wpływu templariuszy, wykonać parę zleceń zabójstw, wykonać misje polegające na niszczeniu machin Leonarda da Vinci, które wpadły w ręce Borgiów, czy wreszcie wykonać zręcznościowe misje w siedzibach kultu Romulusa, aby odblokować fajną zbroję, ewentualnie wykonać misje którejś z trzech frakcji, każde o nieco innym profilu.
Co może ten sam gracz robić w Unity? Oczywiście, biegać, odkrywać punkty widokowe - standard serii. Może też wykonywać misje poboczne z okruchami fabuły, zwane tu "paryskimi opowieściami", które zasadniczo polegają na mordowaniu określonych celów lub wykradaniu określonych przedmiotów. Ewentualnie wykonać trochę "misji aplikacji towarzyszącej" (cóż to za cudo ta "aplikacja" nie mam pojęcia, nie używałem), które polegają na zabijaniu i wykradaniu, ale bez strzępów fabuły. Gracz może również oddać się wyzwalaniu miasta, które z kolei odmiennie niż w poprzednich częściach polega na wykonywaniu misji, w których (wait for it!) musimy mordować określone cele lub wykradać określone przedmioty. Jeżeli to graczowi nie starczyło może wykonać parę misji związanych z rozwojem należącej do Arno kawiarni, które zasadniczo polegają na zabijaniu określonych postaci lub wykradaniu określonych przedmiotów.Wow! Co za pomysłowość! Szał ciał!
W innych aspektach w Unity również mamy klęskę urodzaju. Skrzyń w Paryżu jest tyle, że twórcy zdecydowali się pooznaczać je na mapie czterema różnymi kolorami. Ponadto w grze zaimplementowano rozwój postaci, co z kolei pozwoliło twórcom zaimplementować dwa rodzaje punktów, które w czasie gry zbieramy i się z tym mechanizmem wiążą. Nie będę zagłębiać się w szczegóły, ale od tych wszystkich cyferek w menu rozwoju postaci czy różnorakich znaczników na mapie miasta z początku puchnie głowa. Cóż z tego, skoro po paru godzinach gracz odkrywa, że wszystko sprowadza się do zabijania określonych celów i wykradania określonych przedmiotów.
Chyba wiem, co się stało. Dotychczas rok starczał twórcom na wysmażenie kolejnej, udanej odsłony, gdyż mieli gotowe klocki, z których budowali rozgrywkę. Przy przejściu na nowy silnik wraz z Unity twórcy musieli wystrugać nowe klocki i nie zdążyli już zbudować z nich gry tak pełnej, jak poprzednie asasyny. I co z tego, że do misji fabularnych wróciły rozbudowane skrytobójstwa, skoro w całej grze nie robi się nic innego.
Wspomnieć można także o tym, że zupełnie nie wykorzystano okresu historycznego (rewolucja i jej bohaterowie są, ale to wszystko toczy się obok; ani asasyni, ani templariusze nie mają w niej znaczącego udziału), a wątek współczesny to tak żałosny kikucik, że nie rozumiem po co wciąż w tej serii jest.
W dużym skrócie, Unity to piękna wydmuszka. Ani nie polecam, ani nie odradzam. Fani serii mogą się nieźle bawić, ale przy maksowaniu prawdopodobnie usną.

19.09.2017 08:56
odpowiedz
czorny50
75
Pretorianin

-> Michał B. mnie także Brotherhood bardziej podobał się niż Unity, ale ty niestety minąłeś się "trochę" z prawdą. Paryska odsłona serii to nie tylko walka. Mamy tutaj nowo wprowadzone śledztwa które całkiem wykluczają mordowanie, są wyścigi z czasem w postaci Szczelin Helixa, a także misje eskortowe. Mylisz się także co do kooperacji ponieważ maja tło fabularne - najczęściej historyczne - marsz kobiet, spraw Dantona. Assassyni zazwyczaj działali za kurtyną wydarzeń, mający większy lub mniejszy wpływ na historie, choć w takim AC3 trochę przesadzili, bo tam Connor za bardzo ingerował w wydarzenia rewolucji amerykańskiej.

post wyedytowany przez czorny50 2017-09-19 08:59:06
29.09.2017 23:40
odpowiedz
AlderKan
14
Chorąży
7.0

https://www.youtube.com/watch?v=w9Uyx2T309k

- moje parę słów o Assassin's Creed Unity, mam nadzieję, że się spodoba ;)

31.10.2017 18:09
👎
odpowiedz
yarocorpse
45
Centurion
3.0

Tylko główny wątek. Na resztę szkoda czasu i prądu marnować. Totalny przerost formy nad treścią. Moje minusy
-ilość znajdziek na mapie
-tłumy na ulicach w tych samych miejscach o każdej porze( Francuzi nie śpią?)
-system skradania
-lokacje w budynkach, do których dostęp jest tylko przez okno na piętrze albo dach, a ci ludzie postronni tam stojący to jak weszli? przez komin?
-mapy podziemi
-zagadki Nostradamusa
-szczeliny Helixa
Wystarczy, ocena 10-7=3
Mógłbym zejść do zera, ale niech będzie 3 dla przyzwoitości haha. AC skończył sie na Black Flag.

07.11.2017 11:06
odpowiedz
czorny50
75
Pretorianin

-> yarocorpse - nie uważam tej cześć za najlepszą, ale twój komentarz to zwykły hejt.
Doczepiasz się do tak nieistotnych rzeczy jak ludzie walczący o swoje prawa ( a czasami przeżycie ) po zmroku. Albo do tego że nie da się wejść do każdego domu i wszystkie drzwi są pozamykane. ( jakby było nie tak samo w innych grach podobnego typu ). Faktycznie każdy potwierdza że na mapie jest mrowie znajdziek, ale zagadki Nostradamusa i szczeliny Helixa to zawsze jakaś odskocznia.

11.11.2017 00:17
odpowiedz
Zawodowiec_M
85
Konsul

Ogrywam teraz Origins i powiem szczerze, że uważam tę grę za 2. najlepszego Assassyna po ACII.

07.12.2017 11:03
odpowiedz
BŁOND_07
93
Konsul

Unity, gra którą miałem okazję ukończyć dopiero jakiś miesiąc temu, dzięki czemu nie doświadczyłem tej całej dramy z 'zabugowaniem' gry (w obecnej wersji jest dość dopracowana). Z tego też względu mogę ocenić Unity czysto za sam jego gameplay, tak więc:

FABUŁA - bohater nie jest jakiś antypatyczny niczym Connor, da się polubić Arno, jak i jego historię od tragicznych wydarzeń w dzieciństwie do zostania asasynem; wątek miłosny również mi nie przeszkadzał i choć nie jest to najlepiej zrealizowany wątek w grach wideo, nie był też jakoś tragicznie poprowadzony i

spoiler start

nawet pojawiło się jakieś współczucie wobec Arno przy wydarzeniach końcowych

spoiler stop


Elise z kolei pod koniec zaczęła denerwować swoim egoizmem i tym, że w ogóle nie liczyła się z Arno.
Co do samej fabuły, to intryga jest poprowadzona całkiem ciekawie, ciekawe są również osoby, które stają się naszymi celami jak i sam antagonista.
W fabule nie podobały mi się dwie rzeczy, zakon asasynów, który (w późniejszej fazie gry) podejmuje trochę dziwne i nieprzemyślane decyzje, nie dziwiłem się Arno że reagował na nich tak, jak reagował. Drugą rzeczą są wydarzenia historyczne, które są przedstawione co prawda w bardzo przekonujący sposób i robią wrażenie (egzekucja Ludwika), ale stanowią jedynie tło dla fabuły, a nie jej temat. To jest właśnie niewykorzystany potencjał fabuły Unity moim zdaniem, bo realia rewolucji francuskiej dobrze wpisują się w tematykę konfliktu asasynów i templariuszy.
Jest jeszcze jeden fabularny minus (przynajmniej dla mnie), czyli drastyczne ucięcie wątku współczesnego, który nie wnosi absolutnie nic do fabuły serii (może jedną rzecz do lore wprowadza i tyle), jest to kiepskie tym bardziej, że w Black Flag zastosowali bardzo fajne rozwiązanie, i liczyłem na rozwinięcie tego pomysłu, a nie całkowite spłycenie i olanie tematu. Ogólnie fabuła jest w porządku, ale poprzednie części serii bywały lepsze pod tym względem.

GAMEPLAY - tutaj dla mnie duży plus za nastawienie na działanie po cichu i skrytobójstwo, czyli to, jak asasyn działać powinien, a w tej części nawet musi, bo poziom trudności walk został znacznie podniesiony i szczególnie na początku łatwo zginąć nawet z kilkoma mocniejszymi strażnikami.
Oprócz tego podobały mi się bardzo misje główne z zabójstwami, to najlepszy element gry i chyba najlepiej zrealizowane misje skrytobójcze w serii. Każdy etap to jakiś otwarty obszar (np. pałac), do którego musimy się dostać i oczywiście zlikwidować cel, ale mamy możliwość infiltracji na różne opcje niczym w hitmanie, do tego jeszcze dochodzi skradanie się w budynkach przypominające wspomnianego hitmana czy inne splinter cell, a to bardzo dobre skojarzenia (choć nieco na wyrost). To stwarza wiele możliwości zabójstwa każdego celu i bardzo duży plus za te etapy, czekałem na coś podobnego w sumie od początku serii.

Oprócz tego bardzo podobał mi się parkour i free-roaming po Paryżu, który robi niesamowite wrażenie (graficznie to jedna z ładniejszych gier na PS4) i nawet zwykły spacer po ulicach Paryża jest przyjemnością. Szacunek dla developerów za odwzorowanie miasta i wszelkich budowli, bo widać ile pracy zostało w to włożone.

Nie spodobały mi się z kolei niektóre spłycenia rozgrywki (brak możliwości przenoszenia ciał, okrojony ekwipunek asasyna) jak i nieraz pewna toporność w rozgrywce (czasem Arno jest mało responsywny, a wrogowie, szczególnie strzelcy, potrafią być frustrujący ze swoim snajperskim strzałem zabijającym na hita), jednak mimo wszystko gra przez większość czasu była przyjemna, a jednocześnie nieraz wymagająca, czyli tak jak powinno być.

Aktywności poboczne również są dobrą stroną tego AC, choć na początku jesteśmy nieco rozproszeni przez tonę znaczników pojawiających się wszędzie na mapie, w takim Brotherhood było to jakoś lepiej rozłożone i nie 'przygniatało' swoją ilością. Przeszkadza jedynie to nastawienie na ilość, przykładowo mamy masę prostych zleceń zabójstw kopiuj-wklej, a mało rozbudowanych misji z wyreżyserowanymi cutscenkami, jakich nie brakowało przykładowo we wspomnianym Brotherhood.
Za to misje 'detektywistyczne' są bardzo fajnym urozmaiceniem i wprowadzają powiew świeżości do bądź co bądź już oklepanej formuły gameplayu AC.

W co-opa bardzo chętnie bym zagrał, ale szkoda mi wyrzucać kasę na syf jakim jest PSplus, także niestety nie było mi dane spróbować.

Zwięźle: Unity jest dobrą grą i warto dać jej szansę, ze względu na nastawienie gameplayu pod to, co w serii najważniejsze (skrytobójstwo), wspomniane misje zabójstwa, jak i samą grafikę i przepiękny Paryż. Niektórych mogą odstraszyć pewne zmiany i toporność w gameplayu, ale wg mnie warto dać tej grze szansę, i samemu wyrobić sobie opinię, a nie sugerować się ocenami 1/10 sprzed 3 lat z metacritica.

17.12.2017 14:14
odpowiedz
damianyk
66
Pretorianin

Jeśli miałbym określić tą grę jednym słowem, to było by to "upośledzona". Prawie każdy element gry został zmieniony, w zamierzeniu na lepsze, a w praktyce jest taki szajs, że szkoda gadać. Niby nastawiono się na skradanie, utrudniono walkę. Tylko zapomniano dostosować mapy do skradania. Jest za mało kryjówek, za mało możliwości prowokowania wrogów. Można ich co najwyżej po cichu wszystkich zabić, ale próby przejścia gry bez zabijania powodują tylko frustrację. Człowiek odpowiedzialny za system zapisów powinien dostać cios w ryj.
Niby zadania poboczne dostały jakąś swoją drobną fabułę. Ale co z tego skoro w praktyce sprowadzają się do jednego, mordowania. Niby dodano ciekawe wymagające ruszenia łbem zagadki nostradamusa. Co z tego, skoro przez bugi nie mogłem ich ukończyć. Przypominam, 3 lata po premierze.
Zmieniono system poruszania się postaci, żeby nie kleił się do otoczenia. Teraz system jest tak toporny i wkurzający, że odechciewa się grać. Na dodatek ten kretyn Arno nie rozumie poleceń, czasami ich nie wykonuje bo mu się nie chce, czasami wykona dwa razy to samo, czasami zrobi zupełnie co innego niż mu się kazało. I to najczęściej kiedy najbardziej może gracza wkurzyć, np. jesteś ukryty w centrum bazy wroga, chcesz wskoczyć przez okno do pokoju a Arno sobie woli zeskoczyć na środek podwórka. Patologia.
Wrogowie atakują bez powodu, nawet strażnicy, czyli miejscowa policja nie tolerują gdy się obok nich przechodzi. Sposób wyboru broni nie mógł być mniej intuicyjny. Bezsensowne pieniądze, bezużyteczna większość broni. Broń palna zbędna i kłopotliwa w użyciu. No i oczywiście znajdźki, ale to akurat najmniejszy problem. Nie sądziłem że to kiedyś powiem.
Gra ma parę plusów, wychwalany przez wszystkich Paryż i atmosfera rewolucji. Ale te plusy giną po góra pół godziny obcowania z grą. Także Syndicate chyba sobie odpuszczę.

20.12.2017 13:56
odpowiedz
ZbiczeK24
1
Junior

totalna tragedi :(

21.12.2017 01:19
1
odpowiedz
1 odpowiedź
berial6
90
Donut Hole
6.0

Jestem na świeżo po skończeniu AC:U i muszę powiedzieć... że ta gra jest o wiele gorsza niż się spodziewałem.
O ile pierwsza połowa była calkiem przyjemna, o tyle druga to istna MĘCZARNIA, a ostatnie 3-4 misje wołają o pomstę do nieba.
Nie będę starał się nawet wymieniać wszystkich większych wad i idiotyzmów, ograniczę się tylko do tych najbardziej rażących- ostatnie misje to dosłownie ty vs 90 strażników, sztuczna inteligencja tutaj nie istnieje, zasięg wzroku przeciwników jest co najmniej niekonsekwentny (jedni nie widzą z 3 metrów, inny snajpują z drugiej połowy mapy?).
Arno praktycznie NIE MA broni- miecz, pistolet, kilka granatów i mini-kusza. Gdzie możliwość walki kilkoma broniami lub choćby ukrytymi ostrzami? To już dwójka miała o wiele więcej opcji.
Wykrywanie osłoń i detekcji kolizji to żart, a bieganie po Paryżu to mordęga. Przez większość czasu będziecie walczyć z tym, by Arno chwycił się tego, czego chcecie, by wszedł przez cholerne okno lub żeby się obrócił od razu. Postać jest niezwykle toporna, a liczba szczegółów po prostu przytłacza (pozytywnie, jak i negatywnie).

Najbardziej dziwi mnie architektura. Ta przez większość czasu jest... obłędna. Paryż oddano z pietyzmem, jest na czym zawiesić oko, to po prostu robi wrażenie. Do czasu aż nie odkryjemy, że miasto to pełne jest pięter bez schodów do nich, balkonów bez drzwi i całych PIĘTER bez ŻADNEGO przejścia- ot, taka platforma dryfująca 10 metrów nad ziemią. Kto tego pilnował? Momentami design jest tak tragiczny, że połowa lokacji wygląda jak platformówka z lat 90.
Unity stara się być bardziej otwarte w zabójstwach- no nie wyszło. Najczęściej droga do celu jest jedna, a 'tworzenie okazji' jest bezcelowe i prawie nigdy nie jest przydatne tak, jak twórcy myśleli, że będzie. Szybko sprowadza się to wprost do oszukania gry, a w tym góruje ostatnia misja- olbrzymia lokacja, cała masa strażników... Jak misję przejść szybko? Biegnąc na chama po dachach, rzucając tu i ówdzie bombą dymną. I tyle. Dosłownie 5 minut przechodzenia całego dystryktu. Miałem w tej misji tylko jeden problem- z przejściem pilnowanym przez 20 strażników (nie liczyłem, ale było ich coś koło tego). Jak ich ominąć? 2 bomby. Tyle. Sztuczna inteligencja jest po prostu za głupia, gubi się i nawet nie śledzi gracza. Śmiech na sali.
A ostatni boss to w ogóle nieporozumienie. Samo zakończenie jest... Jest. Ostatnia walka, dwie linijki dialogu i tyle. Nie ma twistów, nie ma NICZEGO, od połowy wiadomo, jak to się skończy. Swoją drogą ten finałowy 'główny zły' (co prawda fabuła nijak nie tłumaczy, w czym akurat ten jeden konkretny jegomość był gorszy od innych złych...) ma zasieg widzenia chyba z 2-3 metry. Powiem więcej- w zamkniętym pomieszczeniu po kilku sekundach tracił z oczu głównego bohatera. Jak?

No po prostu szkoda, bo gra miała potencjał- w końcu ile znacie gier osadzonych w czasach rewolucji francuskiej? Miasto robi wrażenie, ale co z tego, jeśli 1/3 nawet nie odwiedzimy, bo fabuła z jakiegoś powodu skupia się na jednej połowie miasta, po czym rzuca nas na drugą stronę na dosłownie kilka misji.
Fabuła- to dopiero zmarnowany potencjał. Przez wiekszość czasu obserwujemy z 3 postaci, a takie wydarzenia jak szturm na Bastylię czy egzekucja króla zajmują grze po 10 minut. No i jest to (wątpliwa) zabawa na może 20 godzin.
Ale potem są jeszcze misje poboczne! Prawda? Ano są... i są nudne do bólu. Jest ich od groma- mapa jest po prostu nieczytelna, nawet maksymalne przybliżenie nie gwarantuje, że jakieś dwa markery na siebie nie najadą. W większości polegają one na 'idź, zabij, ukradnij'. Ale jak mają być ciekawe, jak gra nie ma tak podstawowych elementów jak np. przenoszenie zwłok, przekupywanie/najmowanie... rzeczy, które były już w części drugiej.
Unity jest grą frustrującą, krótką i bez polotu. Nawet nie zauważycie, kiedy się skończy, a sam wątek współczesny ogranicza się tu dosłownie do 3-4 linijek. Nawet o nim zapomniałem na koniec, a i sama kobieta, która nam pomaga (kilkolwiek jest, czegokolwiek chce i o co chodzi- nie odpowiem, bo nie wiem, bo gra nawet nie chce gracza zainteresować tym) wydaje się być tym, jak fabuła się szybko kończy zaskoczona.

A, i chciałbym podziękować twórcom za niesamowicie irytującą misję na bankiecie (jedna z ostatnich misji), która powinna służyć za przykład tego, jak nie robić skradanek. Po 10 próbach wreszcie wpadłem na pomysł by odwrócić uwagę dwóch strażników i po prostu przejść do celu, bez żadnego bawienia się w zabijanie, odwracanie uwagi itp. Nie powiem- przydatne było to, że sztuczna inteligencja jest tępa jak but.
A, no i system levelowania jest bez sensu. Tak jak i wrogowie z pistoletami. A największym idiotyzmem jest to, że nie można używać przeciwników jako żywych tarcz, więc pojawienie się znacznika 'ktoś do ciebie celuje lol' zazwyczaj oznacza turlanie się jak w soulsach. Dramat.

28.12.2017 17:28
👍
odpowiedz
Dawko062
38
Pretorianin
6.5

Typowy średniak, jak każda ostatnia gra Ubisoftu. Miasto dobrze zaprojektowane, lecz wszędzie pełno tych cholernych znajdziek (Na co to komu? Na prawdę w tej części jest tego zdecydowanie za dużo). Parkour lekko ulepszony co również jest plusem i pomaga w poruszaniu się po zatłoczonych uliczkach, ale nadal ten system nie jest idealny i powinni go całkowicie przebudować. System walki taki sobie, trochę lepszy od poprzedniczek, "trudniejszy" (przynajmniej w założeniach) jednak po wykupieniu kilku umiejętności i lepszej broni, nadal jesteśmy w stanie ściągnąć oponenta jednym pchnięciem. Gra nie zasługuje na ocenę większą niż 7.0. Ani tu dobrej fabuły, ani żadnej rewolucji, ot gierka na raz, gdy już nie mamy w co grać. Jednak przez niewyobrażalną wręcz liczbę bugów, i skopaną optymalizację (postacie pojawiające się 10m od nas, oraz tekstury ładujące się na naszych oczach) oceniam grę na 6.5. Ogólnie nie jest źle, ale mogłoby być dużo lepiej.

06.01.2018 14:32
odpowiedz
MrMati1337
1
Junior

Moje wady i zalety tej dobrej gry w której spędziłem ponad 60 godzin.
Zalety :
+ Piękny Paryż , który ma bardzo dużo misji pobocznych zagadek itp.
+ Dobry Parkour , ale upierdliwy gdy Arno skacze tam gdzie nie chcemy.
+ Co-op ( Zakochałem się w tym jest 10/10 , ciekawe misje online i kluby co pozwala na granie ze znajomymi w wolny czas.
+ System walki mógłby być lepszy , ale jest dobry.
+ Duża ilość wyposażenia i dostosowanie swojego wyglądu assassina :)
+ Ciekawa fabuła, Arno również jest ciekawą postacią.
+ System skradania.
Wady :
- Słaba Optymalizacja.
- Bugi małe , ale są.
- Mało umiejętności do odblokowania.

Gorąco Polecam ten produkt , iż ma bardzo ciekawy i rozwinięty system co-op co nie było w poprzednich odsłonach tej serii oraz Piękny Paryż z dużą ilością zagadek itp. Moja końcowa ocena tej gry to 8/10 Gwiazdek. P.S Jak ktoś chciałby ze mną zagrać w tą cześć oczywiście co-op to mój nick wygląda tak : mathey04 - Pozdrawiam serdecznie osoby , które przeczytały moją recenzję, miłego dnia.

post wyedytowany przez MrMati1337 2018-01-06 14:33:48
23.01.2018 22:45
odpowiedz
Waldo94
2
Legionista
6.5

Wątek główny całkiem przyjemny. Czuć ten mroczny klimat jak w jedynce i Trylogii Ezio, także jeśli chodzi o fabułe umieszczam ją na czwartym miejscu wśród assasinów. Paryż niezłe odwzorowany, ale mógłby być lepiej. Kompletnie leży optymalizacja. Gra gubi klatki nawet na mocnym sprzęcie. Cóż ogólnie szału nie ma. Jedna z gorszych cześci, ale broni sie całkiem spójnym wątkiem głównym i grafiką.

29.01.2018 21:15
odpowiedz
Badabejs
3
Junior
8.5

Nie mam pojęcia skąd taka niska ocena, gra jest bardzo dobra, pod każdym względem lepsza niż Syndicate, niby bag na bagu, a ja z 2 razy uświadczyłem tylko jakiejś dziwnej sytuacji w grze, fabuła za krótka trochę, na plus to to, że mało współczesności, i ogólnie polecam bo klimat i Paryż tak jak jest tam zrobiony, są po prostu miodne !

16.02.2018 14:00
odpowiedz
ewunia1818
3
Konsul

Jeśli chodzi o całokształt gry to tak oceniam serię:
AC 1 - 8/10
AC 2 - 9,5/10
AC 2 Brotherhood - 8,5/10
AC 2 Revelations - 8/10
AC 3 - 7,5/10
AC 4 - 8,5/10
AC Unity - 7/10
AC Syndicate - 7/10
AC Origins - 8,5/10

Najwięcej Asasyna w Asasynie było w 1,2, dodatkach do 2,
ewentualnie jeszcze w Unity i Syndicate.
3, 4 i Origins różnią się od klasycznych części, a mimo tego
4 i Origins wychodzą z tego obronną ręką.

AC Unity mimo wszystko ma zalety, ale został zjechany z błotem za bugi i słabą optymilizację przy premierze.
Trzeba jednak pochwalić Ubisoft, że w 2014 dali graczom tak piękny i szczegółowy Paryż. Od końca 2014 roku nie stworzyli jakoś ładniejszej gry pod względem oprawy graficznej.
Bo AC Syndicate 2015, AC Origins 2017 czy Far Cry 5 2018 wyglądają na tym samym poziomie jak
Far Cry 4 2014 czy AC Unity 2014.
AC Unity nie tylko robi duże wrażenie na maksymalnych detalach na zewnątrz ilością postaci i obiektów oraz pięknem miasta, ale także dbałością o detale i szczegółowością przedmiotów wewnątrz budynków.

Czołówka gier pod tym względem:
Far Cry 3 2012
AC 4 2013
Far Cry 4 2014 (jest postęp od 3 części)
AC Unity 2014 (jest postęp od AC 4)
Wiedźmin 3 2015
Rise of Tomb raider 2015 wersja Pc
Resident evil 7 2017
AC Unity 2017
Far Cy 5 2018
W tym roku też zrobi szum graficzny pewnie -
Shadow of Tomb raider, który powinien się pojawić na jesień.
Metro Exodus też na gameplayach prezentuje się godnie.

16.02.2018 14:57
odpowiedz
Ghost2P
91
Fuck Society

Czołówka to The Order 1886, Uncharted 4 i Horizon Zero Dawn

19.05.2018 21:05
odpowiedz
jarmat
2
Junior

Jak to w końcu jest z wydajnością tej gry? Zainstalowałem ją na moim leciwym już lapku z prockiem i5-3210M, 16 GB pamięci, grafika nVidia Geforce GT 650M, Windows 10 Home (64 bit). Dużo poniżej wymagań minimalnych. Wszędzie ludzie narzekają, na YT pełno filmów na ten temat, ze wszystkich wynika, że jeżeli gra w ogóle pójdzie, to na najniższych detalach w jakiejś bardzo niskiej rozdzielczości, z bardzo niską liczbą fps. A u mnie w natywnej rozdzielczości 1600x900 gra chodzi płynnie na wysokich ustwieniach. Aż zaryzykuję i kupię dwie najnowsze części. Może też pójdą, Syndicate chyba powinien na takich samych ustawieniach a Origins chociaż na najniższych.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze