Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 21 sierpnia 2011, 16:28

autor: Adrian Werner

Wrażenia z pokazu gry Dishonored - gamescom 2011

Znane z Arx Fatalis studio Arkane stawiło się na gamescomie z grą Dishonored. Sprawdziliśmy, czy fani składanek mają na co czekać.

Przeczytaj recenzję Thief w morderczym wydaniu - recenzja gry Dishonored

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Arkane Studios założono w 1999 roku i jak na dwanaście lat istnienia dorobek tego zespołu jest nader skromny, gdyż liczy raptem dwie gry. Debiutanckie Arx Fatalis stało się dla entuzjastów Ultimy Underworld nieoficjalną kontynuacją ich ukochanej serii, a Dark Messiah of Might & Magic zgromadził wokół siebie oddane grono wielbicieli, głównie z powodu bardzo udanego systemu walki bronią białą. Mimo niewątpliwego talentu zatrudnionych w tym studiu osób nie da się ukryć, że do tej pory szło im jak po grudzie. Obiecująca kontynuacja Arx Fatalis została skasowana, nim wyszła poza fazę prototypu, podobny los spotkał też projekt The Crossing. Na szczęście te problemy to już przeszłość. Studio zostało bowiem w zeszłym roku wykupione przez Zenimax, firmę będącą również właścicielem Bethesdy oraz id Software. Mając oparcie w pokaźnych zasobach finansowych tej korporacji, Arkane może wreszcie zrealizować swój projekt marzeń, czyli Dishonored. Na tegorocznym gamescomie miałem okazję przekonać się, czy zespół wykorzysta tę szansę.

Pokaz prowadził założyciel studia – Raphael Colantonio. Tytułem wprowadzenia wytłumaczył, że gra opowiada o losach Corva, czyli obdarzonego nadludzkimi mocami zabójcy, który został niesłusznie oskarżony o zamordowanie cesarzowej. Teraz zamierza zemścić się na winnych tej zbrodni i jednocześnie oczyścić własne imię. Akcja osadzona została w świecie przypominającym odrobinę nowożytny Londyn, choć poziom technologiczny tamtejszej cywilizacji jest znacznie wyższy. Wygląd miasta zaprojektował Viktor Antonov, czyli artysta odpowiedzialny za City 17 z Half-Life 2. Kolejny raz stworzył on unikatową metropolię o bardzo charakterystycznej atmosferze.

Dishonored utrzymane jest w bardziej komiksowej stylistyce niż poprzednie produkcje Arkane. Powierzchnie pokrywają tekstury wyglądające na malowane, a postacie mają lekko karykaturalne rysy twarzy. Wszystko to doskonale współgra z ponurą atmosferą tego tytułu. Całość hula na mocno zmodyfikowanej wersji Unreal Engine 3 i przedstawia się bardzo atrakcyjnie. Co ciekawe, prezentowaną edycją była pecetowa.

Ambicją Colantonia od zawsze było tworzenie wirtualnych światów, bazujących nie na skryptach, a na sztucznej inteligencji postaci niezależnych. Dishonored stanowić będzie dalsze rozwinięcie tej koncepcji. Corv jest niezwykle niebezpiecznym wojownikiem – doskonale wyszkolonym, wyjątkowo mobilnym i dysponującym wieloma śmiercionośnymi gadżetami oraz nadnaturalnymi mocami. Nawet on nie wytrzyma jednak zbyt wielu obrażeń, więc trzeba będzie wykazać się sprytem. Twórcy dadzą nam do ręki masę narzędzi pozwalających zrealizować poszczególne zadania i tylko od nas ma zależeć, jaką metodę wybierzemy. Każdy problem da się bowiem rozwiązać na wiele sposobów. Przykładowo, jeśli na naszej drodze stanie strażnik, to będziemy mogli poderżnąć mu gardło, przekraść się niezauważeni lub zhakować pobliską barierę energetyczną, aby rozerwała go na strzępy, gdy spróbuje przez nią przejść.

Gra zawsze zaoferuje nam multum opcji i nigdy nie ukarze za to, jakich metod użyjemy, by osiągnąć cel. Co nie znaczy, że nasze działania nie będą miały konsekwencji. Arkane opracowało bowiem tzw. System Chaosu, który zapamięta nasze poczynania, zwłaszcza to, czy zachowaliśmy się jak rzeźnik, czy jak profesjonalny zabójca, i dopiero na tej podstawie zmodyfikuje zarówno dalszy przebieg fabuły, jak i czekające nas w misjach wyzwania.

Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls
Graliśmy w Star Wars Jedi: Fallen Order – kosmiczne Dark Souls

Przed premierą

EA w końcu, po latach, pokazało pierwszy gameplay z Fallen Order, swojej pierwszej single-player w świecie Gwiezdnych Wojen. Nie wszystkich zachwyciło to, co zobaczyliśmy na konferencji, ale mieliśmy okazję chwycić pada i zobaczyć, jak to naprawdę działa.

Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!
Widzieliśmy Dying Light 2 i bardzo nam się spodobało!

Przed premierą

Dying Light 2 już po raz drugi pojawiło się na targach E3 w Los Angeles. Tym razem poznaliśmy datę premiery polskiej superprodukcji, a przy okazji mogliśmy bliżej się jej przyjrzeć i porozmawiać z ekipą z Wrocławia.

Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera
Graliśmy w Watch Dogs Legion – sandbox bez głównego bohatera

Przed premierą

Seria Watch Dogs od lat próbuje być konkurencją dla GTA, z każdą częścią szukając własnej tożsamości. Tym razem trafimy do Londynu w niedalekiej przyszłości, hakowanie nie będzie już główną atrakcją, a wśród dziesiątek bohaterów trafimy także na Polaków.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.08.2011 13:09
Rydz
7
Legionista

Wygląda bardzo ciekawie. Nie wiem czemu, ale teren przypomina mi Half life 2. Nie ważne.
Jest ciekawie :)

18.08.2011 13:33
mmach1988
😊
odpowiedz
mmach1988
92
Konsul

Jakbyś czytał to byś wiedział czemu Ci przypomina HL2. Co do gry to zapowiada się ciekawie. Trzeba mieć na nią oko.

18.08.2011 14:21
Harry M
odpowiedz
Harry M
130
Master czaszka

No no fajne

18.08.2011 14:47
victripius
odpowiedz
victripius
89
Joker

Zapowiada się wręcz znakomicie. Te zdolności głównego bohatera robią spore wrażenie. Szykuje się bardzo fajna gra w przyszłym roku :D

18.08.2011 17:12
odpowiedz
Rydz
7
Legionista

mmach1988
Nie musiałem czytać, zeby stwierdzić, że jest do tego podobny (dar spostrzegawczości).
A przeczytałem pózniej dla Twojej informacji.

Pozdrawiam!

18.08.2011 17:56
odpowiedz
demon92
137
Senator

@Rydz: Czytaj ze zrozumieniem co kolega mmach1988 pisze. Napisał, że gdybyś przeczytał to byś wiedział DLACZEGO ci przypomina, a nie, że przypomina.

18.08.2011 21:02
jaro1986
odpowiedz
jaro1986
126
Generał

Ale z tymi umiejętnościami to chyba za bardzo pojechali :/ Zaraz się okaże, że ten Corvo czy jak mu tam jest duchem albo kosmitą, bo nie wiem jak inaczej wytłumaczyć te jego skille :P

19.08.2011 14:57
odpowiedz
MChef
40
Konsul

Jakim cudem coś, co powoduje kilkumetrową teleportację bohatera, może przypominać telekinezę? Ach, Ci redaktorzy GOL.a

19.08.2011 19:23
Dead Men
odpowiedz
Dead Men
118
Generał

Będzie gramy z tej gry ??

19.08.2011 19:29
Kreek
👍
odpowiedz
Kreek
65
Senator

Kolejna gra prezentowana na PC...chyba też niedługo zmodernizuję swojego grata:)

edit. na gramie też są zachwyceni - super, uwielbiam takie gry, może naprawdę nieźle namieszać w przyszłym roku...

20.08.2011 00:21
Nolifer
odpowiedz
Nolifer
117
The Highest

Kolejna niespodzianka targów obok Bioshocka na E3. Bardzo ładnie :)

20.08.2011 13:45
Adrian Werner
odpowiedz
Adrian Werner
160
Generał

GRYOnline.plTeam

@Kreek - dla gier takich jak Dishonored warto :)

20.08.2011 13:51
Adrian Werner
odpowiedz
Adrian Werner
160
Generał

GRYOnline.plTeam

@MChef
Urok targów. Jak autor (ja) biega od prezentacji do prezentacji to korekta musi sobie biedna sama domyślać co w niektórych miejscach autor miał na myśli i czasem wychodzą drobne pomyłki :) Blink nie teleportuje, tylko przeciąga. Tzn..nie znikasz i nie pojawiasz się w innym miejscu, a zamiast tego jesteś przeciągany do punktu docelowego. Przepraszam za zamieszanie.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze