Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 8 lutego 2007, 14:23

autor: Krystian Smoszna

Fan black metalu i szeroko rozumianych gier akcji. Kocha Dooma miłością prawdziwą.

The Elder Scrolls IV: Shivering Isles - zapowiedź

Z kontaktu z Shivering Isles zadowoleni powinni być wszyscy wielbiciele Obliviona, o ile oczywiście przypadnie im do gustu ta dziwaczna otoczka towarzysząca eksploracji krainy Sheogoratha.

Przeczytaj recenzję The Elder Scrolls IV: Shivering Isles - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

O firmie Bethesda Softworks można powiedzieć wiele rzeczy, ale na pewno nie to, że w ostatnich miesiącach rozpieszczała fanów czwartej odsłony cyklu The Elder Scrolls. Cóż z tego, że w Internecie pojawiło się kilka dodatków do Obliviona, skoro niemal każdy z nich pozostawiał sporo do życzenia pod względem oferowanych nowości. Dopiero ostatni z oficjalnych plug-inów (takiej terminologii używają autorzy gry), czyli Knights of the Nine, przyniósł żądnym nowych przygód graczom odrobinę więcej radości, choć – nie czarujmy się – również i w tym przypadku do zachwytów było bardzo, ale to bardzo daleko...

Wieść o nowym rozszerzeniu gry przyjąłem z umiarkowanym optymizmem. Dotychczasowa polityka twórców Obliviona nie rokowała żadnych nadziei, że tym razem Amerykanie pokuszą się o coś więcej, niż kilka niedostępnych wcześniej lokacji oraz parę zadań. Tak było do momentu opublikowania pierwszych, konkretnych informacji dotyczących Shivering Isles.

Tak, Panie i Panowie, chyba już wiecie, co chcę napisać. Wszystko wskazuje na to, że autorzy gry wreszcie opamiętali się i postanowili sprezentować fanom Obliviona rozszerzenie z prawdziwego zdarzenia. Zapomnijcie o zbrojach dla konia za dwa dolary i dodawanych na siłę lokacjach, które rzekomo mają urozmaicić naszemu śmiałkowi zmagania w podstawowej wersji programu. Przyszedł czas na zwiedzanie nieznanych wcześniej terenów, a co za tym idzie, na zupełnie nową przygodę!

Wędrówka przez Dementię.

Drżące wyspy

Po zainstalowaniu Shivering Isles i uruchomieniu programu, na małej wysepce zlokalizowanej nieopodal miasta Bravil, pojawi się gigantyczna rzeźba, przedstawiająca fizjonomię jednego z Daedrycznych książąt – Sheogoratha. Dotarłszy na miejsce zauważysz, że okoliczny teren został poddany transformacji – zamiast charakterystycznej dla krainy Cyrodiil roślinności, ziemię porastają dziwne okazy flory. W pobliżu pomnika, który w rzeczywistości jest bramą prowadzącą do świata szaleństwa, kręci się niejaki Haskill, pierwszy z przewidzianych przez autorów gry bohaterów niezależnych. Ów jegomość pełni rolę łącznika pomiędzy Tobą, a bogiem Sheogorathem. Jeśli podczas rozmowy zdołasz go przekonać, że Daedryczny książę będzie mieć z Ciebie pożytek, otrzymasz pozwolenie na przekroczenie magicznych wrót.

Sheogorath szuka nieustraszonego śmiałka nie bez powodu. Rządzona przez bóstwo kraina może bowiem już niebawem zostać oczyszczona ze wszystkich mieszkańców, łącznie z jej głównym lokatorem, czyli Panem Szaleństwa. Widmo zagłady da się jednak powstrzymać. W jaki sposób? Tego dowiemy się dopiero po ukończeniu wszystkich misji wchodzących w skład głównego wątku fabularnego Shivering Isles.

Wielbicieli pieszych wędrówek z pewnością ucieszy fakt, że rządzony przez Sheogoratha świat do najmniejszych nie należy – ma on stanowić aż 25% powierzchni Cyrodiil, prowincji znanej z podstawowej wersji gry. Nowy teren zostanie podzielony na dwie zróżnicowane pod względem krajobrazu krainy: Dementię i Manię. Pierwsza z nich obfituje w dziwaczne drzewa oraz dużą liczbę wzgórz, druga natomiast cechować będzie się licznymi, zdradzieckimi bagnami. Obie posiadają oczywiście swoje stolice. Zlokalizowane na północy Bliss to miasto znane z gęstej zabudowy, pełnej wysokich wież. Na przeciwległym końcu krainy znajduje się Crucible – największa osada na moczarach, wypełniona dla odmiany parterowymi lepiankami, wokół których wiją się rzeki ścieków.

Jestem zachwycony Diablo 2 Resurrected, ale nie wiem, dla kogo jest ta gra
Jestem zachwycony Diablo 2 Resurrected, ale nie wiem, dla kogo jest ta gra

Przed premierą

Zanim zagramy w Diablo 4, powróci stary król gatunku, Diablo 2 Resurrected. Problem ze wskrzeszaniem choćby najlepszego monarchy jest taki, że władca może i rządził świetnie, ale państwo się od tego czasu zmieniło. I my też.

NieR sprawił, że w końcu zrozumiałem fenomen Gothica
NieR sprawił, że w końcu zrozumiałem fenomen Gothica

Przed premierą

Brzydki, przestarzały i drewniany - taki wydawał mi się Gothic, fanatyzmu wokół którego nigdy nie potrafiłem pojąć. Zmieniło się to za sprawą pierwszego NieRa oraz jego remastera, którego miałem już okazję wypróbować.

Mass Effect: Legendary Edition - lepszej okazji do zagrania nie będzie!
Mass Effect: Legendary Edition - lepszej okazji do zagrania nie będzie!

Przed premierą

Mass Effect i historia Sheparda jest dla dzisiejszych graczy wspomnieniem czasów świetności Bioware. Widziałem fragmenty remastera, rozmawiałem z twórcami i oto czym chcą przekonać graczy do ponownego stawienia czoła Żniwiarzom.