Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Przed premierą 1 lutego 2001, 10:49

autor: Hitman

Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor - przed premierą

Panie, Panowie zapowiada się spory hit! Tak przynajmniej zapewniają twórcy i producenci nowej gry, Pool of Radiance 2. Widzą ją oni jako jedynego konkurenta dla serii Baldur’s Gate, a szczególnie dla drugiej części tej gry.

Przeczytaj recenzję Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor - recenzja gry

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Panie (?!), Panowie zapowiada się spory hit! Tak przynajmniej zapewniają twórcy i producenci nowej gry, Pool of Radiance 2. Widzą ją oni jako jedynego konkurenta dla serii Baldur’s Gate, a szczególnie dla drugiej części tej gry.

Zanim przejdę do konkretów chciałbym trochę powspominać. Skoro mamy Pool of Radiance 2, oznacza to, że była także pierwsza część tej gry... Owszem była, ale stosunkowo dawno. Pamiętają ją zapewne tylko pc-towe dinozaury. Przypomnę, więc krótko jej dzieje.

Otóż, Pool of Radiance 1 „weszła” na rynek w 1988 roku. Ze względu na ówczesne możliwości sprzętu komputerowego, pod względem graficznym prezentowała się skromnie, żeby nie powiedzieć ubogo. Mimo tego, Pool of Radiance 1 bardzo szybko zdobyła sporą popularność, bo jako RPG ze sporą ilością opcji i cudownym, fantastycznym światem, znanym z gier fabularnych, bardzo spodobał się fanom tego gatunku.

To, dlaczego tak długo czekano z premierą drugiej części? – zapyta ktoś. Otóż to! Właśnie wysoki stopień skomplikowania i niezbędna do gry doskonała znajomość języka angielskiego, nie pozwoliły Pool of Radiance „przebić się”, odnieść komercyjnego sukcesu i stać się przebojem, jakim dzisiaj jest choćby Baldur’s Gate.

Swoją drogą, ciekawe czy ta sztuka uda się, Pool of Radiance 2? Producent gry się nie zmienił. Jest nim SSI. Nie zmienił się także świat, w jakim osadzona jest fabuła gry. Akcja gry dzieje się w Zapomnianych Królestwach-jednej z krain Dungeon’s & Dragons, dobrze znanego graczom, systemu gier fabularnych. Nie będziemy jednak mogli poruszać się po całej krainie. Większość przygody odbędzie się w jednym mieście. Jest nim Myth Drannor. Miasto od najdawniejszych czasów znane było ze spokoju i traktowane jako oaza kultury. Był to ostatni bastion pokoju w świecie opanowanym przez wieloletnie wojny, które prowadziły skłócone ze sobą rasy. Co ciekawe, to właśnie Myth Drannor słynęło z nie znanej nigdzie na taką skalę tolerancji. To właśnie tu potrafiły żyć w zgodzie przeróżne nacje, które gdzie indziej toczyłyby wojny. Mówiło się, że działo się tak za sprawą boga – Shaundakula. To w jego świątyni, znajdującej się w centrum miasta, modlili się wszyscy mieszkańcy. Był on jedynym takim bogiem w mieście, w którym roiło się od świątyń innych pomniejszych bożków. Taka sielanka nie mogła jednak trwać wiecznie, bo Zło tylko czekało, aby zburzyć panujący porządek i zawładnąć tym wspaniałym miejscem. Dzieło zniszczenia zostało szybko dokonane, a cudowne i bogate miasto zostało zamienione w ruiny porośnięte trawą, a Dobro uległo w walce ze Złem. Po latach Złe moce odżywają i przypominając sobie o zwycięstwie mają zamiar je powtórzyć, ale tym razem na większą skalę. Pragną zawojować cały świat, a ich bazą wypadową ma stać się Myth Drannor. Jak nie trudno się domyślić na takie kłopoty może poradzić tylko bohater. Jeden lub kilku. Tym razem do akcji zostanie skierowana grupa pod dowództwem gracza. Rolą śmiałków jest przedostanie się do ruin miasta i oczyszczenie ich ze złych mocy. Nie idzie tam oczywiście pierwsza. Śmiałków było wielu, ale nikt nie dał rady.

Grałem 10 godzin w Elexa 2 - prawie jak powtórka z Gothica 2. Prawie
Grałem 10 godzin w Elexa 2 - prawie jak powtórka z Gothica 2. Prawie

Przed premierą

Spędziwszy ok. 10 godzin z Elexem 2, stawiam wniosek, który nikogo nie zaskoczy: wielbicieli wszystkiego, pod czym jest podpisane Piranha Bytes, czeka kolejna przygoda. A resztę? Reszta znów sobie poużywa, odmieniając „drewno” przez przypadki.

Widzieliśmy Elexa 2 - u twórców Gothica bez (większych) zmian
Widzieliśmy Elexa 2 - u twórców Gothica bez (większych) zmian

Przed premierą

Nadciąga drugi Elex, czyli kolejne dzieło kultowych twórców kultowego Gothica. Jak bardzo Elex 2 różni się od pierwszej części? Mieliśmy okazję się przekonać.

Spędziłem 18 godzin w grze Elden Ring - i odpowiadam na różne pytania
Spędziłem 18 godzin w grze Elden Ring - i odpowiadam na różne pytania

Przed premierą

Kiedy zaoferowano mi dostęp do wersji testowej Elden Ringa, oczywiście zgodziłem się od razu, spodziewając się przyjemnego dema na kilka godzin. Tymczasem spędziłem w tej grze 18 godzin rozłożonych na jakieś 3 dni życia.