Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 26 listopada 2001, 10:15

autor: Shuck

Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor - recenzja gry

Pool of Radiance: Ruins of Myth Drannor to pierwsza gra komputerowa oparta na zasadach Trzeciej Edycji gry Dungeons & Dragons, opublikowanych w sierpniu 2000 przez wydawnictwo Wizards of the Coast.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Nasrudin spochmurniał. Jego siwe, krzaczaste brwi opadły, jakby uszło z nich powietrze.

- Wiem, że ratowałeś Arcanum od zagłady już trzykrotnie, ale nie przypominam sobie, byś to czynił w skórze przygłupawego pół-ogra. Nie jesteś ciekaw dialogu z Kerghanem?

- Zrozum... – z trudem powstrzymywałem krnąbrne drganie w głosie – muszę się teraz zmierzyć z Pool of Radiance. Obiecałem.

Elf smutno pokręcił głową. Czułem jak przez skórę docierają do mnie jego niewypowiedziane słowa: „uparty... wielkie nadzieje... może wróci”.

- A to jakaś dobra gra? – spytał w końcu.

- Nie wiem. I nigdy się nie dowiem, jeśli będziemy tu tak stać i prowadzić pogaduszki.

Nie powinienem był tego mówić. Nie do Nasrudina. I nie po tym wszystkim, co nas zjednało i kazało nam walczyć ramię w ramię. Ruchem tak szybkim, że aż zakrawającym o magię wyrwał mi z ręki Vendigroth Device i stanął pośrodku kamiennego kręgu.

- Dobrze więc, sam się tym zajmę, a ty... rób, co chcesz. – Uniósł dłoń, by rozsnuć jeden z najpotężniejszych znanych czarów, lecz nim sam siebie skazał na dobrowolną banicję, rzucił jeszcze do mnie gorzko - choć nie sądzę, byś znalazł to, czego szukasz, gdzie indziej poza Arcanum.

Spokojnie, spokojnie, drodzy państwo, proszę pochować miecze i dzidy, wcale nie zamierzam porównywać „Pool of Radiance 2” z „Arcanum”. Ot, właśnie się przesiadłem z tego drugiego w to pierwsze i zwyczajnie nie umiałem zacząć inaczej. Z resztą, porównywanie PoR2 z jakimkolwiek innym erpegiem znakomicie utrudniają mi wielce mieszane uczucia, jakie we mnie obudził, i doprawdy niewiele zmienia fakt, iż PoR2 jest erpegiem tak klasycznym, jak klasycznym ptakiem jest gołąb. Niestety w tym i w tym przypadku owa klasyczność tłumaczy się na szarą zwyczajność, chociaż... przecież nie jest aż tak źle.

Wspomniałem o mieszanych uczuciach, lecz pozostał mi w związku z tym wyrażeniem pewien niedosyt. Powinienem raczej napisać: skrajnie pomieszane, przeciwstawne, dychotomiczne, ambiwalentne, wręcz schizofreniczne. Nie, wcale nie przesadzam – weźmy na ten przykład grafikę: niby ładna, podoba mi się, lecz po tygodniu rozbijania się po lochach wciąż ją zauważam i nadal coś mi w niej nie pasuje, kłuje mnie w oczy pewien nadto wyraźny w niej rozdźwięk, a nawet zwyczajnie męczy mi wzrok – lecz o tym później. Albo strona fabularna (a bardzo lubię w tym przypadku rodzime nazewnictwo erpegów: gry fabularne) „Pool of Radiance 2” – nuda, nuda, lochy i potwory, całe rzesze wrednych stworzeń i niekończące się korytarze, czasem coś, a potem długo, długo nic. A przecież po tym „długo nic” wciąż zasiadam do gry z przyjemnością i roznoszenie na mieczach kolejnych napastników uważam za atrakcyjne. No i wreszcie aspekt techniczny samego produktu: PoR2 jest paskudnie zapluskwione, nierzadko wersje beta konkurencyjnych tytułów wydają się bardziej ukończone. Dość wspomnieć często, gęsto zgłaszane problemy (niemożność) z zainstalowaniem gry oraz jej skłonności do odinstalowywania systemu przy usuwaniu jej samej.

Cyberpunk 2077 na PS4 to katastrofa. Miałeś spalić miasto, nie konsolę, samuraju
Cyberpunk 2077 na PS4 to katastrofa. Miałeś spalić miasto, nie konsolę, samuraju

Recenzja gry

Cyberpunk 2077 to świetna gra, która Was zachwyci. Ponoć, w wersji na PC. Ja grałem na podstawowej wersji PS4 i świetną grę może widzę, ale zagrzebaną pod morzem problemów.

Recenzja gry Cyberpunk 2077 - samuraju, masz świetne RPG do ogrania
Recenzja gry Cyberpunk 2077 - samuraju, masz świetne RPG do ogrania

Recenzja gry

Cyberpunk 2077 jest dowodem na to, że Wiedźmin 3 to nie był wypadek przy pracy. To świetne RPG pomieszane z akcją, któremu przydałoby się jeszcze jedno drobne opóźnienie by załatać wszystkie błędy.

Shadowlands to niezły dodatek do World of Warcraft. Oto nasza recenzja
Shadowlands to niezły dodatek do World of Warcraft. Oto nasza recenzja

Recenzja gry

Najnowszy dodatek do króla gatunku MMORPG jest już z nami od jakiegoś czasu. I wiecie co? Jest całkiem dobrze, ale Blizzard wcale nie musiał śpieszyć się z tym rozszerzeniem.