Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Star Wars Jedi: Fallen Order Przed premierą

Przed premierą 17 października 2019, 17:31

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Star Wars Jedi: Fallen Order to gra Electronic Arts, której szukaliście

Bez endgame’u, mapy drogowej, bez mikrotransakcji! Star Wars Jedi: Fallen Order pokazuje swoją moc jeszcze przed premierą i ma szansę, by kultowe uniwersum znowu zachwyciło.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Star Wars Jedi Fallen Order – EA kontratakuje i robi to dobrze

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Pomóż nam, Jedi: Fallen Order – jesteś naszą jedyną nadzieją!”

Skąd tak wielki ciężar spoczywający na jednej grze komputerowej? Po pierwsze, uniwersum Gwiezdnych wojen zasługuje, by dostać w końcu grę będącą czymś więcej niż tylko chaotycznym bitwami w multiplayerowym klonie Battlefielda. Firma Electronic Arts z kolei bardzo potrzebuje ukończonej i dobrej produkcji – bez żadnych kontrowersji, lootboksów, mikrotransakcji czy listy niespełnionych obietnic w mapach drogowych. Po kilku godzinach spędzonych ze Star Wars Jedi: Fallen Order oraz po krótkiej rozmowie z głównym reżyserem gry (game director) Stigiem Asmussenem odniosłem wrażenie, że obie te rzeczy uda się osiągnąć.

Nową grę osadzoną w uniwersum Gwiezdnych wojen cechuje przede wszystkim nacisk na fabułę z początkiem, środkiem i zakończeniem. A także brak rozgrywek sieciowych, endgame’u i zaplanowanych rozdziałów czy innych eventów. Ba, twórcy zrezygnowali nawet z obowiązkowego w innych tytułach EA silnika Frostbite. Gdyby nie logo na samym początku, trudno byłoby zgadnąć, że to gra Electronic Arts, co pozwala przypuszczać, że „Moc”, jaką posiada studio Respawn Entertainment, jest szczególnie silna i że to tak naprawdę jego dzieło w każdym calu. Osobiście Star Wars Jedi: Fallen Order wydało mi się grą bardzo podobną do Darksiders 3, z małą domieszką Tomb Ridera czy nawet God of War. Główny reżyser (pracujący kiedyś nad trzecią częścią przygód Kratosa) – Stig Asmussen – potwierdza spore doświadczenie swojego zespołu, ale podkreśla też unikatowość Jedi: Fallen Order w wielu aspektach.

Sporo się nauczyłem przy God of War (mowa o „trójce” – przyp. red.), ale nauczyłem się również, że jest wiele sposobów robienia gier i ta znacznie różni się od rzeczy, które stworzyłem wcześniej. (…) Oczywiście, że dużo doświadczeń z przeszłości wpłynęło na ogólny kształt tej produkcji. Ludzie nabyli je, pracując nad wieloma różnorodnymi tytułami. To był proces uczenia się od absolutnych weteranów branży, uczenia się od siebie nawzajem i stworzenie czegoś, z czego naprawdę jestem dumny.

Stig Asmussen, game director

Jak stać się Jedi?

Dla wielu graczy na pierwszy plan i tak wysunie się fabuła nowej gry w świecie Gwiezdnych wojen. Autorzy podkreślają, że jest to historia nie o rycerzu Jedi, a „o stawaniu się rycerzem Jedi”. O całym procesie uczenia się i poznawania możliwości Mocy, czego będziemy doświadczać wraz z głównym bohaterem Calem Kestisem. Razem ze swoją mentorką Cere Jundą, Greezem Dritusem – kapitanem statku Stinger Mantis oraz robotem BD-1 przemierza on galaktykę z trudną misją odbudowania zakonu Jedi. Całość ma miejsce pomiędzy trzecim a czwartym epizodem filmowego cyklu, co dało autorom trochę twórczej swobody i dużą łatwość wpisania się w obowiązujący kanon.

Jedną z najlepszych rzeczy było to, że wybierając ten okres, mieliśmy nad nim sporą kontrolę. To już generalnie nasza działka, choć są w nim oczywiście rzeczy powszechnie znane, są wydarzenia, które w ten czy inny sposób musieliśmy ze sobą powiązać. Wiemy, że działał wtedy Saw Garera, więc jest on w naszej grze, bo grzechem byłoby z tego nie skorzystać. Jego poczynania idealnie wpisują się podróż i misję Cala. (…)

Lore gry jest też pełen przeróżnych detali, czy to w głównym wątku, czy znajdywanych w trakcie głębszej eksploracji, np. podczas skanowania obiektów. W rzeczach, które wspierają informacjami fabułę, ukryliśmy sporo nawiązań, a nawet hołd dla filmowych trylogii, serialu animowanego oraz różnych innych źródeł.

Stig Asmussen, game director

Autorzy odnieśli się również do nieco podobnego na pierwszy rzut oka wątku Kanana Jarrusa – innego Jedi, który przetrwał rzeź rycerzy podczas wykonywania Rozkazu 66. Jego historię znamy z serii komiksów oraz serialu rysunkowego Star Wars: Rebelianci.

Tak, w komiksach Kanan również przeżył wdrożenie Rozkazu 66. Ale my nie powtarzamy jego historii. Wiemy tylko, że tysiące Jedi zginęło w tym okresie. Nie mamy pojęcia, ilu z nich przetrwało, i generalnie w ten wątek zagłębia się fabuła gry. Żadna inna produkcja spod znaku Star Wars nie skupiała się na tym, jak to jest być Jedi w tak ponurym dla nich okresie. Historia Kanana toczy się zresztą dużo później, więc myślę, że obydwa wątki mocno się od siebie różnią.

Stig Asmussen, game director

Po zaledwie kilku godzinach z grą trudno oczywiście wyrobić sobie opinię, czy opowieść faktycznie będzie dobra. Na pewno jednak było widać spory nacisk na kwestie fabularne, chociażby podczas wielu przerywników filmowych czy rozmów i interakcji z naszymi towarzyszami na statku Stinger Mantis. W zasadzie jedyną rzeczą, która nie spodobała mi się w tej historii, jest twarz głównego bohatera. Wygląda on bardziej jak grzeczny uczeń z dobrego liceum, co w połączeniu z zawsze nienaganną fryzurą mocno kłóci z jego czynami, czyli wycinaniem w pień hurtowych ilości imperialnych żołdaków. Taki był jednak celowy zabieg twórców – by uzyskać wizerunek niewinnego młodego człowieka, przez co całość kojarzy się nieco z kontrowersjami dotyczącymi obsadzenia Haydena Christensena w roli Anakina Skywalkera. Cóż, być może na końcu drogi Cala też zobaczymy jakąś ciekawą przemianę?

Doom Eternal to przeurocza rzeź dla każdego – wiemy, bo graliśmy
Doom Eternal to przeurocza rzeź dla każdego – wiemy, bo graliśmy

Przed premierą

Znasz Dooma od 1993 roku? Będziesz zachwycony! Grałeś tylko w poprzednią część z 2016? Będziesz zachwycony! Doom Eternal zapowiada się na prawdziwą „klasykę na czasie”.

Graliśmy w Escape from Tarkov – to nie jest gra dla słabych ludzi
Graliśmy w Escape from Tarkov – to nie jest gra dla słabych ludzi

Przed premierą

Escape from Tarkov zapowiada się na najbardziej realistyczny symulator przebywania na nieprzyjaznym terenie. Mechanizmy zabawy są bardzo proste – największe przeszkody czają się zupełnie gdzie indziej.

STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?
STALKER 2 – jak może wyglądać powrót do Strefy?

Przed premierą

W jednym z „fałszywych” zakończeń gry S.T.A.L.K.E.R.: Cień Czarnobyla bohater wyraża życzenie: „Chcę, by Zona zniknęła”. I rzeczywiście, cykl, który dał nam Strefę, zaginął na lata – aż teraz nagle zapowiedziano jego kontynuację. Czy to może się udać?

Komentarze Czytelników (46)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
17.10.2019 17:49
DM
17
odpowiedz
6 odpowiedzi
DM
158
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Po pierwsze, to nie recenzja tylko wrażenia z malutkiego fragmentu gry. Po drugie - koszty wyjazdów na prezentacje Ghost Recon Breakpoint również pokrywało Ubisoft - i co, było 9/10 potem?

post wyedytowany przez DM 2019-10-17 17:49:55
17.10.2019 17:44
Cyberfan
6
Legionista

"Koszty wyjazdu autora tekstu do Los Angeles pokryła firma EA."

I wszystko jasne.

17.10.2019 17:49
DM
17
odpowiedz
6 odpowiedzi
DM
158
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Po pierwsze, to nie recenzja tylko wrażenia z malutkiego fragmentu gry. Po drugie - koszty wyjazdów na prezentacje Ghost Recon Breakpoint również pokrywało Ubisoft - i co, było 9/10 potem?

post wyedytowany przez DM 2019-10-17 17:49:55
17.10.2019 17:54
4
odpowiedz
Gieszu
11
Konsul

Wyjdzie, ocenimy

17.10.2019 18:06
kamiljan
📄
odpowiedz
kamiljan
11
Centurion
7.5

Ja jednak wierzę w rzetelność gry-online, wiadomo że mają zrobić reklamę, ale nie ocenialiby zerowej gry tak dobrze. A w breakpoincie pokazali dobre elementy, nie zobaczysz na pokazach gameplayu nużącej pustki na mapie czy innych dolegliwości open-worlda

17.10.2019 18:07
UrBan1212
1
odpowiedz
UrBan1212
21
Generał
8.0

Chętnie bym pograł, ale ten główny bohater jakiś taki... ale może spróbuję.

17.10.2019 18:08
Bia_ly
😂
odpowiedz
4 odpowiedzi
Bia_ly
6
Legionista

A może będziemy też bardziej sceptyczni w stosunku do gry Kijimy, w którą nie graliśmy i na dobrą sprawę nie wiadomo co to będzie?

17.10.2019 19:06
kęsik
😐
odpowiedz
2 odpowiedzi
kęsik
96
Legend
6.0

Od pierwszego gameplaya gra wygląda jak dla mnie strasznie meh i nie widzę aby coś się zmieniło.

17.10.2019 20:08
Darkowski93m
2
odpowiedz
2 odpowiedzi
Darkowski93m
122
Generał

Jedna kwestia mi chodzi po głowie w zasadzie od pierwszych pokazów gry. Czy miecz świetlny nadal ma problem z rozcięciem na pół szturmowca jednym uderzeniem?

17.10.2019 20:24
Why So Serious?
😂
odpowiedz
2 odpowiedzi
Why So Serious?
45
Centurion

Singiel i fabuła od EA, a do tego bez lootboksów? A więc wycięcie zawartości i wrzucenie jej do DLC, a do tego wersje standard, special, zero cukru itp.

17.10.2019 21:10
👎
4
odpowiedz
bluesme
40
Pretorianin

Na KOTOR to nie wygląda.
Na Jedi Academy prędzej, ale tam wszystko żwawe było, a to to tutaj...

Wygląda to SŁABO.

post wyedytowany przez bluesme 2019-10-17 21:10:16
17.10.2019 22:30
A.l.e.X
👍
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
127
Alekde

Zamiast skupiać się na EA proponuje zagrać w Titanfalla 1 i 2 a potem wrócić do pisania komentarzy. RE stworzyło na ten moment tylko dwie gry (wspomniane wyże) które były świetne, a część druga wręcz rewelacyjna / niestety zaduszona przez EA właśnie na korzyść innych gier promowanych w tamtym czasie. Jednak EA doskonale wie na kogo tym razem postawiło więc jeśli progres tego dewelopera będzie zachowany to wbrew jęczeniu wyjdzie z FO naprawdę świetna pozycja. Czekam z niecierpliwością na premierę.

18.10.2019 01:11
odpowiedz
petit7
1
Junior

Robi dobre wrażenie, co Wy takie złe opinie macie :)

______
PlayStation FAN | WRCx9 team | PSN balaklawa2
Wymieniam gry z innymi na WymienGry.pl

18.10.2019 08:13
odpowiedz
1 odpowiedź
krykry
9
Chorąży

Ten bohater mi się strasznie nie podoba. Wygląda jak Harry Potter w świecie star wars. Gdzie się podziali wszyscy dorośli że jakiś "słitaśny" dzieciaczek musi toczyć wojnę?

18.10.2019 08:17
Cainoor
odpowiedz
Cainoor
211
Mów mi wuju

Po gameplayu i wczorajszym trailerze RDR2 mam tylko jedna obawe - grafika. Klimat, uniwersum itp pewnie bedzie super. Ale kurde, wszystkie gry moglyby juz tak wygladac jak ta od Rockstara ;)

18.10.2019 08:20
😉
odpowiedz
zanonimizowany1295235
2
Chorąży

Ja ze swojej strony mogę obiecać, że na pewno zagram.

18.10.2019 10:10
😍
odpowiedz
2 odpowiedzi
Absolem
75
Konsul

Nie bardzo mnie ta gra pociągała, mimo że uwielbiam SW. Raz, że od EA, a dwa to że gry z uniwersów filmowych nie mają dobrej passy. Ale po tym tekście jaram się jak Anakin Skywalker na Mustafarze.

18.10.2019 10:59
odpowiedz
AdamXvvX
19
Chorąży

Zapewne każdy fan Star Wars już ograł ale jak chcecie fajnego rpg w tym świecie to polecam SWOTR

18.10.2019 14:37
blastula
odpowiedz
1 odpowiedź
blastula
29
Konsul
7.0

Wierzę Respawn, ale po wymaganiach spodziewam sie źle zoptymalizowanej gry, w która nie zagram przez lata

18.10.2019 15:00
👍
odpowiedz
PePe PL
116
Konsul
9.0

Nie wiem skąd ten pesymizm. Respawn to Jak dla mnie najwyższa półka. Titanfall 2 to najlepszy FPS dekady. Obstawiam że JFO będzie gra przynajmniej na 8/10.

18.10.2019 17:07
SpecShadow
2
odpowiedz
SpecShadow
73
Silence of the LAMs
Image

Tak, to gra której szukamy bo lista porównawcza wygląda blado

post wyedytowany przez SpecShadow 2019-10-18 17:08:13
19.10.2019 22:44
Herr Pietrus
😂
1
odpowiedz
Herr Pietrus
178
Ubecka Wdowa

To naprawdę zabawne, gdy nastoletni buntownicy narzekają, ze w grze sterujemy "młodym chłopaczkiem".
Oj dzieci dzieci, na starość wam się zmieni, jeszcze zapragniecie znowu być młodzi, wiem co mówię...

post wyedytowany przez Herr Pietrus 2019-10-19 22:44:23
20.10.2019 14:26
hubert43
odpowiedz
hubert43
25
Pretorianin

Wygląda to dobrze....aleee kampania do Battlefront II też wyglądała dobrze.

20.10.2019 23:48
Tlaocetl
odpowiedz
Tlaocetl
177
Ocenzurowano

W sklepie jest opisana jako gra + BONUS. Co to znaczy ten "bonus"?

21.10.2019 22:54
😉
odpowiedz
Squirrel
1
Junior

Czekam na pełne recenzje i gameplay'e, ponieważ póki co niestety nie czuję mocy jedi knight'a, a do tego EA, które bardzo mnie irytuje swoimi często plastikowymi produkcjami bez polotu. Ale zachęcony powyższymi opiniami z pierwszych testów jeszcze tli się we mnie nadzieja na przyzwoity produkt w moim ukochanym (równolegle z Władcą Pierścieni) uniwersum. No i oczywiście mają olbrzymi plus za brak **** mikropłatności niszczących rynek gier nastawionych na single, może trzęsą portkami przed odebraniem licencji, gdyby produkt okazał się klapą.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze