Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

GreedFall Przed premierą

Przed premierą 21 sierpnia 2019, 14:36

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku

Toporny ten GreedFall i brzydki jak noc. Pamiętacie jednak Małego Księcia – „najważniejsze jest niewidoczne dla oczu”. W tym przypadku to swoboda w rozwoju postaci oraz w podejściu do misji, czyniąca z tej produkcji RPG, któremu warto dać szansę.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry GreedFall – budżetowy Wiedźmin 3 daje radę

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Moja przygoda z GreedFallem zdążyła się już przerodzić w prawdziwy rollercoaster – a przecież mówimy o grze, która zadebiutuje dopiero za parę tygodni. Zainteresowałem się nią tuż po zapowiedzi, gdy tylko usłyszałem słowa „epoka kolonialna”, mój entuzjazm szybko jednak ostygł, bo nadzieje na afrykańskie czy azjatyckie klimaty okazały się płonne. Kiedy studio Spiders pokazało pierwszy fragment rozgrywki, byłem na tyle zdruzgotany tym, jak kiepsko to wygląda, że przestałem śledzić doniesienia na temat tego tytułu. Dopiero gamescom zmusił mnie i GreedFalla do ponownego krępującego spotkania, niczym parę z liceum na imprezie absolwentów. Ale zamiast niezręcznych rozmów i skwaszonych min uczucie nieoczekiwanie rozkwitło na nowo.

Skąd tak fatalny błąd w początkowej ocenie? Cóż, najnowsza produkcja Spiders to po prostu beznadziejna gra do oglądania. Podtrzymuję w stu procentach każdy mój zarzut wobec jej toporności, bo choć nie jest to pokraczność pokroju, powiedzmy, Elexa, to GreedFall nadal wygląda słabo. Kiepsko prezentują się sztywne animacje, mobilność bohatera zakrawa na tragikomedię, klinowanie się na elementach otoczenia to chleb powszedni, świat wydaje się nader pustawy, a jedno spojrzenie na twarze postaci w okamgnieniu przenosi nas w czasie do roku 2008. Producenci tego tytułu uparli się, że zrobią pełnoprawne RPG na 40 godzin i na każdym kroku widać, że nie mają na to odpowiedniego budżetu. Warto jednak, byście nie popełnili tego samego błędu, który nieomal popełniłbym ja: nie skreślajcie tej produkcji w oparciu o to, jak prezentuje się w przedpremierowych materiałach.

RPG w naszym stylu

Jestem zresztą przekonany, że w kraju, który pokochał szczerą miłością Gothica czy Kingdom Come, na pewną siermiężność GreedFalla sporo osób przymknie oko. Tym bardziej że pod nią kryje się mięsiste RPG, ze złożonymi mechanikami i paroma ciekawymi rozwiązaniami. Wiecie, takie, które nie boi się swojego gatunkowego rodowodu; takie, jakie zrobiłoby BioWare, gdyby nie przeszło na ciemną stronę Mocy. Wszystko w tej produkcji jest przygotowane z myślą o tym, by dać graczowi swobodę w kreowaniu własnej przygody. Gdy opuścimy trawiony przez zabójczą plagę Stary Świat i postawimy stopę na wyspie Teer Fradee, mamy tak naprawdę tylko jedną wytyczną – znaleźć remedium na dziesiątkującą naszą ojczyznę zarazę. A reszta?

GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku - ilustracja #1

SPIDERS CHCE WYPEŁNIĆ PUSTKĘ PO BIOWARE

Skojarzenia z grami BioWare nie są przypadkowe, niedawno CEO Spiders, Jehanne Rousseau, powiedziała w wywiadzie, że jej firma chce wypełnić pustkę po grach, które kiedyś produkowało tamto studio. Dodała, iż oczywiście jej ekipa jest mniejsza i nie dysponuje takim budżetem, ale mimo to ma nadzieję, że fani produkcji BioWare będą się dobrze bawić przy GreedFallu.

„Cała władza w ręce gracza!” – tak brzmiał najwidoczniej okrzyk bojowy deweloperów ze Spiders podczas projektowania GreedFalla. Naprawdę ciężko czepiać się tego, że ramiona mojego bohatera ruszają się nieco sztywno, skoro w zamian mogę go wyedukować na siedemnaście różnych sposobów, przy każdym otrzymując inne doświadczenie. Zamiast jednego drzewka rozwoju tutaj mamy ich trzy – umiejętności, talentów i zdolności. Pierwsze skupia się na walce, nowych ciosach oraz efektach pasywnych, drugie na aspektach niezwiązanych z potyczkami, takich jak alchemia, rzemiosło czy charyzma, trzecie zaś – na odblokowywaniu coraz lepszego ekwipunku i podwyższaniu statystyk.

Każde drzewko wymaga wydania innego rodzaju punktów, każde odblokowuje okazjonalne opcje dialogowe, każde umożliwia inne podejście do niektórych misji. Znasz się na miksturach? Świetnie, w pewnych miejscach natkniesz się na mury, które będziesz mógł wysadzić, by otworzyć sobie ścieżkę na skróty. Wytrenowałeś równowagę? W takim razie dobrze poradzisz sobie na wąskich, wymagających odpowiedniej koordynacji przejściach nad przepaściami. Ale nie tylko posiadane umiejętności dyktują nasze opcje. Jeśli masz wśród towarzyszy tubylca, możesz spróbować dogadać się z wojowniczym plemieniem, które najchętniej wybiłoby kolonizatorów co do nogi. Zdobycie stroju wrogiej frakcji (a każda część ubioru jest tu przypisana do któregoś ze stronnictw) pozwoli na wejście do jej siedziby bez wzbudzania większych podejrzeń. Przykłady da się pewnie mnożyć.

EN GARDE! – CZYLI SŁOWO O WALCE

GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku - ilustracja #4

Po trwającej czterdzieści pięć minut sesji z GreedFallem na temat walki trudno mi się wypowiedzieć – moja drużyna miała bowiem okazję do zaledwie dwóch starć z dzikimi zwierzętami. Potyczki nie są jakoś szczególnie skomplikowane – dwójce naszych towarzyszy można w ramach aktywnej pauzy wydawać proste rozkazy, ale nawet bez tego radzą sobie bez większych problemów. Do dyspozycji mamy szereg ataków bronią białą, palną oraz magią, a do tego sporo umiejętności specjalnych – moja bohaterka, obeznana w sztuce czarowania, mogła na przykład błyskawicznymi wypadami oddalać się od przeciwnika i kontynuować atak z daleka. System solidny, choć fajerwerków nie zaobserwowano.

Ta różnorodność opcji budowy postaci, podejść do wykonywania zadań, sposobów traktowania towarzyszy, którzy w zależności od naszych poczynań mogą chociażby pójść z nami na noże i stać się naszymi wrogami – to praktyczny pokaz swobody w rozgrywce, o której lubią sobie pobajdurzyć PR-owcy wielkich wydawców. Niestety, jest też w GreedFallu pewna dawka trzymania gracza za rękę – chociażby to, że ważne dla fabuły przedmioty dają po oczach jak jakiś kretyn na autostradzie, żebyśmy przypadkiem czegoś nie przegapili – niwelują ją jednak małe, ale świetnie pomyślane smaczki. Zauważyliście na przykład, że w zasadzie w każdej grze zwierzęta są non stop na nogach, jakby funkcjonowały na diecie złożonej wyłącznie z adderallu (lek na ADHD z solami amfetaminy) przepijanego kawą? Tutaj wychodzą na żer tylko po zmroku, co czyni nocne wędrówki znacznie bardziej niebezpiecznymi, a dzień spędzają głównie na spaniu, co z kolei ułatwia polowania.

Oczywiście nie mam złudzeń, że sporo osób się od GreedFalla odbije. To gra, która równie dobrze mogłaby wyjść w 2011 roku – graficznie stoi dwie klasy niżej niż gatunkowa konkurencja. Ale pod względem złożoności mechanik, w szczególności rozwoju postaci, zostawia w tyle niejednego wysokobudżetowego rywala. Pytanie tylko, czy jej toporność w ostatecznym rozrachunku nie przykryje jej zalet. Rozbudowane drzewka umiejętności – fajna sprawa, ale czy na tyle, by przysłonić ograniczone ruchowo postacie i świecące pustkami miasta? Zaznaczam otwarcie, że na gamescomie grałem w GreedFalla przez trzy kwadranse – na tyle długo, by dać się porwać roztaczanej przez twórców wizji RPG z prawdziwego zdarzenia, i na tyle krótko, by puścić w niepamięć bolączki. Te jednak mogą okazać się nie do zniesienia w czterdziestogodzinnej kampanii.

KALI JEŚĆ, KALI PIĆ

GreedFall niczym Gothic – drewno, ale szlachetnego gatunku - ilustracja #6

Niezależnie od gatunkowych preferencji GreedFallem zdecydowanie powinni zainteresować się miłośnicy lingwistyki. Twórcy poważnie podeszli bowiem do kwestii mowy tubylców i we współpracy ze znającymi się na rzeczy naukowcami opracowali gramatykę i słownictwo rdzennej ludności wyspy Teer Fradee. Oparty przede wszystkim na rodzinie celtyckiej język brzmi całkowicie niepodobnie do tych, z którymi osłuchana jest większość z nas, ale po kilkudziesięciu godzinach grania pewnie zaczniecie wyłapywać całe frazy. Przyda się to przy następnych podejściach, bo jak przekonałem się w trakcie rozgrywki, tubylcy w nosie mają fakt, że akurat próbuję ich podsłuchiwać, i jak na złość wymieniają kluczowe informacje wyłącznie w swoim narzeczu. Na szczęście, zamiast kupować rozmówki i podręcznik do gramatyki, możemy po prostu zwerbować towarzyszkę z rdzennej ludności i wyznaczyć jej funkcję tłumacza.

Więcej o językach wirtualnych światów przeczytasz w artykule: Gdy angielski to za mało – eksperymenty językowe w grach wideo.

Jedno jest jednak pewne – nawet jeśli dzieło Spiders budzi we mnie jakieś wątpliwości, to po pokazie w Kolonii jestem przekonany, że warto dać mu szansę. Może nasza tolerancja na technologiczne niedoróbki diametralnie zmieniła się od czasów Gothica i kolektywnie obrzucimy GreedFalla wyimaginowanymi pomidorami. Może świat okaże się jeszcze bardziej nieciekawy niż gigantyczne piaskownice z milionem znaczników o trzech różnych smakach. Może fabule zabraknie pazura, może taktyczna walka nie przypadnie nam do gustu, może nawet ten system rozwoju, nad którym tak się rozpływam, w rzeczywistości będzie wielki jak Bajkał, lecz płytki jak brodzik? A może jednak nie.

ZASTRZEŻENIA

Koszty pobytu na targach gamescom redakcja pokryła we własnym zakresie.

Jakub Mirowski | GRYOnline.pl

TWOIM ZDANIEM

Sądzisz, że GreedFall okaże się dobrą grą?

81,9%
Tak
18,1%
Nie
Zobacz inne ankiety
Widziałem Cyberpunk 2077 i wiem, czego CDPR nie udało się dopracować
Widziałem Cyberpunk 2077 i wiem, czego CDPR nie udało się dopracować

Przed premierą

Powiem coś kontrowersyjnego. Na pokazie Cyberpunka 2077 w Kolonii zobaczyłem diablo imponującą grę, ale po prostu grę. Taką, która w pewnych momentach, owszem, zachwyca, ale w innych zwyczajnie irytuje i rozczarowuje.

Graliśmy w The Outer Worlds – RPG takie jak dawniej
Graliśmy w The Outer Worlds – RPG takie jak dawniej

Przed premierą

Duchowy spadkobierca Fallout: New Vegas – tak o swojej grze mówią wprost jej twórcy. The Outer Worlds sporo czerpie ze swojego pierwowzoru, ale klimat ma już zupełnie inny – i z miejsca potrafi wciągnąć!

Cyberpunk 2077 na chłodno – analiza nadchodzącej gry CDPR
Cyberpunk 2077 na chłodno – analiza nadchodzącej gry CDPR

Przed premierą

CD Projekt Red jeszcze raz zaprosił nas na pokaz rozgrywki z Cyberpunka 2077, który widzieliśmy w Los Angeles. Wiedząc już, czego mamy się spodziewać, pojechaliśmy przygotowani, by sceptycznym okiem wyławiać szczegóły i odkrywać sekrety gry.

Komentarze Czytelników (68)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
21.08.2019 16:16
Crod4312
12
odpowiedz
Crod4312
96
Senator

"Drewno" w stylu PB? Dajcie mi to szybko. ELEX nie wydał mi się jakoś mocno drewniany, Riseny też, a tym bardziej Gothic'ki nie są dla mnie drewniane. Jeśli sam gameplay mi siądzie i wsiąknę w fabułę i mam nadzieję ciekawe postaci to nie ma takiego "drewna", którym nie będę zachwycony.
Chyba, że gra była by FPP "only" to wtedy jest taka siła :D

post wyedytowany przez Crod4312 2019-08-21 16:17:17
21.08.2019 15:05
7
odpowiedz
1 odpowiedź
stach122
59
Generał

Gra na pewno nie możę być toporniejsza niż elex, po gameplayach widać żę i tak wyprzedza gry piranii o lata.

21.08.2019 20:52
A.l.e.X
👍
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
126
Alekde

Już elex udowodnił ostatnio że mimo drewna liczy się grywalność i esencja / tutaj będzie podobnie mały budżet wielkie serce :) Czekam !

21.08.2019 15:03
siera97
16
Generał

Czyli jeśli komuś podobał się Technomancer to i tu się nie zawiedzie? Jak tak to jest to dla mnie bardzo dobra wiadomość. Bardzo mi się podoba klimat gry i jeżeli tubylcy okażą się ciekawym ludem to wybór między swoimi ziomkami a lokalnymi będzie dla mnie trudny, bardzo mi się też podoba to że postarali się zrobić im własny język.

21.08.2019 15:05
7
odpowiedz
1 odpowiedź
stach122
59
Generał

Gra na pewno nie możę być toporniejsza niż elex, po gameplayach widać żę i tak wyprzedza gry piranii o lata.

21.08.2019 15:12
John_Doe
👍
4
odpowiedz
John_Doe
6
Lonely Drifter

Świetny artykuł. Z jednym tylko się nie zgodzę. A mianowicie z tym, że na materiałach przedpremierowych GreedFall wygląda źle. Moim zdaniem gra wygląda świetnie :)

21.08.2019 15:14
ddawdad
odpowiedz
1 odpowiedź
ddawdad
10
Konsul

Jeśli chodzi o zapełnienie pustki po Bioware to czy tylko mi się wydaje, że twarze bohaterów mają podobny styl do tych co były w pierwszych dwóch częściach Dragon Age?

21.08.2019 15:54
odpowiedz
Tigerxp
20
Centurion

Przymknąłem oko na niedoróbki Elexa, przymknę i tutaj. Oczywiście jeśli inne aspekty gry będą naprawdę tak ciekawe, jak twierdzi autor tekstu powyżej.

21.08.2019 16:16
Crod4312
12
odpowiedz
Crod4312
96
Senator

"Drewno" w stylu PB? Dajcie mi to szybko. ELEX nie wydał mi się jakoś mocno drewniany, Riseny też, a tym bardziej Gothic'ki nie są dla mnie drewniane. Jeśli sam gameplay mi siądzie i wsiąknę w fabułę i mam nadzieję ciekawe postaci to nie ma takiego "drewna", którym nie będę zachwycony.
Chyba, że gra była by FPP "only" to wtedy jest taka siła :D

post wyedytowany przez Crod4312 2019-08-21 16:17:17
21.08.2019 16:50
😍
1
odpowiedz
Dracokrak
4
Legionista

Jak będzie w połowie tak dobry jak Elex i Riseny to mamy HIT!

21.08.2019 17:01
kęsik
😒
odpowiedz
3 odpowiedzi
kęsik
94
Legend

choć nie jest to pokraczność pokroju, powiedzmy, Elexa, to GreedFall nadal wygląda słabo.

No ELEX praktycznie wcale nie był pokraczny, jak na PB to było technologiczne cudeńko.

nie skreślajcie tej produkcji w oparciu o to, jak prezentuje się w przedpremierowych materiałach.

No ale przecież po ostatnich materiałach przedpremierowych wrażenia większości są bardzo pozytywne, ludzie właśnie piszą że gra wygląda świetnie więc ???

21.08.2019 17:32
Angemona
1
odpowiedz
Angemona
18
Pretorianin
9.5

Jakoś nie widzę w tej grze tego drewna, brzydoty i toporności. Pod filmikami na YT jest mega pozytywny odbiór i na mnie też zrobiły pozytywne wrażenie. To nie jest AAA i wielkie studio, a poziom graficzny dla mnie to gdzieś DA Inkwizycja, więc nie jest źle.

21.08.2019 17:54
Dharxen
👍
3
odpowiedz
11 odpowiedzi
Dharxen
40
Generał

Tym więcej gier w tym stylu, tym lepiej. 100 razy bardziej wolę drewniane, dobre RPG'i od takich wydmuszek, jak nowe asasyny, które nawet nie mają własnej tożsamości.

post wyedytowany przez Dharxen 2019-08-21 17:54:49
21.08.2019 18:40
hubert43
odpowiedz
1 odpowiedź
hubert43
23
Pretorianin

Brzydka i drewniana .... jak chyba każda gra od
producent: Spiders
wydawca: Focus Home Interactive

21.08.2019 19:30
odpowiedz
futureman16
36
Senator

Mam nadzieję że gra będzie dobra chociaż niestety w tą wątpię. Taki paradoks.

21.08.2019 20:52
A.l.e.X
👍
7
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
126
Alekde

Już elex udowodnił ostatnio że mimo drewna liczy się grywalność i esencja / tutaj będzie podobnie mały budżet wielkie serce :) Czekam !

21.08.2019 20:57
😊
odpowiedz
boy3
53
Generał

Gra zapowiada się kapitalnie

21.08.2019 20:57
odpowiedz
4 odpowiedzi
yetiszon
14
Chorąży

jako że w takich grach fabuła > grafika, to mogą zrobić nawet pikseloze, byle gameplay był przyjemny

21.08.2019 21:28
TeRiKaY
odpowiedz
TeRiKaY
141
Senator

nigdy nie lubiłem tych gier od Spiders/Cyanide/Piranha, ale po ostatnim zwiastunie Gredfalla, mam szczerą ochotę sprawdzić gierkę; wygląda mi to na modłę biowaro-rpg sprzed ich upadku

21.08.2019 21:43
4
odpowiedz
12 odpowiedzi
mihau108
13
Legionista

Ja nie widzę w tej grze jakiegoś ogromnego drewna. Cholipka, złapałem chyba nawet lekki hype chociaż to nie moje klimaty :)
Jeśli gameplay + eksploracja będą miodne to może się skuszę.

P.S. Do hejterów Elexa: ta gra spodobała się wielu graczom i nic z tym nie zrobicie :)

22.08.2019 00:39
12dura
odpowiedz
12dura
44
Honk Honk

Warto mieć tę grę na oku

22.08.2019 01:22
odpowiedz
2 odpowiedzi
MojaGlowaRadio
16
Legionista

Widze, ze pajeczaki sie nie poddaja i staraja zrobic wreszcie dobra gre ktora pozwoli im zatrudnic ludzi. Technomancer to byla masakra. Wiele dobrych pomyslow utopionych w tak cringowym wykonaniu... Dlugie bieganie po tych samych lokacjach zeby skonczyc misje to byla rzeznia. Nigdy wczesniej nie widzialem czegos tak spieprzonego. Nie kupie teh gry, tak naiwny nie jestem, sciagne pirata i pogram z godzinke zeby sie zastabowic czy kupic.

22.08.2019 08:19
odpowiedz
karvimaga
106
Generał

Jezeli nie bedzie tyle backtrackingu co w the technomancer to biore w ciemno ;)

22.08.2019 08:31
John_Doe
odpowiedz
John_Doe
6
Lonely Drifter

Sądząc po tym jak wyglądają lokacje i ogólnie świat, to chyba bactrackingu raczej nie będzie. Mnie on w zasadzie aż tak bardzo nie przeszkadzał, ale rozumiem tych którzy tego nie lubią. Do tej pory wszystkie gry Spiders to były rpg korytarzowe. Broniły się jednak klimatem, niezłym gamplayem, dość ciakawa fabułą oraz piękną muzyką. Mam wrażenie, że tym razem pająki wyszły z ciasnych korytarzy na wielki świat :)

22.08.2019 13:43
odpowiedz
KORZYCH
43
Chorąży
9.0

Technomancer i Mars War Logs były super, więc to będzie jeszcze lepsze.

22.08.2019 16:41
SquerQ
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
SquerQ
17
Centurion
9.0

Właśnie ostatnio ukończyłem Bound by Flame, wcześniej Technomancer i Mars War Los. Leżą mi gry Spiders świetnie, tak jak Elex czy Risen-y. Czekam z niecierpliwością na premierę GredFall!

22.08.2019 16:45
odpowiedz
KrzychuWu
17
Chorąży
8.0

W sumie dziwne, że tak topornie. W Technomancerze walka i animacje wypadały całkiem zgrabnie, tam też się człowiek czuł jak w Gothicu, tyle że w kosmosie.

Jak większość podkreśla w komentarzach, grunt to by dobrze zaprojektowali rozgrywkę, bo jak będzie trzeba 100 razy przez ten sam korytarz pocinać, to wywalę grę w kosz i pójdę ruchać pająki.

23.08.2019 02:49
[Gammorin]
odpowiedz
[Gammorin]
30
Centurion

Osobiście bardzo przyjemnie mi się gało w gry od Spiders. Mars: War Logs i The Technomancer uważam za bardzo dobre, pasował mi ten klimat, to jak to uniwersum zostało osadzone. W pierwszej grze gra z perspektywy jednej frakcji, w drugiej z perspektywy innej. Fajnie to uzupełniało fabułę tego świata.
Tak samo Bound by Flame było ciekawe. Widać, ze studio potrafi stworzyć dobre gry przy małym budżecie. Nie ma co się spodziewać jakiejś gry AAA z super fabułą, ale przecież to w grach RPG nie jest najważniejsze. Ważne by gra miała w sobie to coś, jak kobieta :D...
Także czekam na premierę GreedFall ze sporym zainteresowaniem.

26.08.2019 12:11
odpowiedz
zanonimizowany1295014
0
Legionista

Może wreszcie jakiś dobry Rpg, bo od czasu W3 nie ma w co grać

26.08.2019 19:11
😃
odpowiedz
Rajza22
2
Junior

Przestałem czytać gdy doszedłem do "pokraczności Elexa", nie wiesz co mówisz chyba albo w tego Elexa nie grałeś. Jak dla mnie Elex jeden z lepszych rpg ostatnich lat i śmiało dodaje go do mojej listy najlepszych gier w jakie kiedykolwiek grałem. Ale tutaj nie jest mowa o Elex. Bardzo czekam na tą pokraczną i toporną gierkę jaką będzie Greedfall bo coś czuję, że będzie to kolejna pokraczna gra w stylu Elexa, która mnie zatrzyma w czasie na kilkadziesiąt ładnych godzin przy PC.

09.09.2019 20:46
lubiepierogi18
😢
odpowiedz
lubiepierogi18
7
Legionista
8.5

Nie zgodzę się z kontekstem, w jakim umieszczono tu Kingdom Come Deliverance - dla mnie jest to absolutne arcydzieło i jak już wiele razy podkreślałam, nie uświadczymy podobnego majstersztyku jeszcze długo, długo. Nie pamiętam gry, która byłaby tak wspaniale dopracowana fabularnie i graficznie, gdzie zadania nie byłyby klepane na kolanie albo wypluwane przez skrypt z automatu. Cudowne dialogi, zapadające w pamięć postacie i miejsca - współczesne produkcje wielkich korpo typu AAA mogą tej grze buty czyścić. Jeżeli mowa tu o jakimkolwiek poczuciu siermiężności tej produkcji, to może być ono spowodowane realizmem, do którego oddania Twórcy podeszli bardzo sumiennie i wiele z dosyć odważnych i nowatorskich rozwiązań może się wydawać współczesnemu graczowi niezrozumiałych . Podczas gdy Ubisoft czy BioWare tworzą na pierwszy rzut oka atrakcyjne wizualnie gry, to tak naprawdę polegają one w dużej mierze na kopiowaniu i przeróbce już istniejących klocków. WarHorse zbudowali wszystko od nowa, piękny, pełny życia świat, gdzie do każdego domku w mieście można wejść , a przypadkowo spotkane szałasy w lesie to nie są zwykłe atrapy. KCD to absolutna perełka wśród współczesnych gier dlatego porównanie uważam za nietrafione, w przeciwieństwie do Elexa, który właśnie mimo swojej siermiężności jest bardzo wciągającą, godną polecenia pozycją.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze