Encyklopedia Gier Top Gry Daty premier Beta testy Screeny Redakcja poleca Katalog firm Słownik PC PS5 XSX PS4 Xbox One Switch Andro iOS
GreedFall
GreedFall
GreedFall Game Box

Najciekawsze materiały do: GreedFall

GreedFall - poradnik do gry
GreedFall - poradnik do gry

poradnik do gry11 lutego 2021

Poradnik do GreedFall to rozbudowana solucja, która przeprowadzi Cię przez wszystkie zadania główne i poboczne. Nasze porady dotyczą trofeów i osiągnięć, broni, frakcji, towarzyszy. Pomożemy Ci również zlokalizować wszystkie sekrety i znajdźki.

Recenzja gry GreedFall – budżetowy Wiedźmin 3 daje radę
Recenzja gry GreedFall – budżetowy Wiedźmin 3 daje radę

recenzja gry13 września 2019

Światowa premiera 10 września 2019. GreedFall nie jest „drewnianym” następcą Gothica. To bardzo dobre RPG, które skromny budżet i możliwości autorów uzupełniło mądrym pożyczeniem dobrych pomysłów z najlepszych wzorów, jednocześnie zachowując oryginalność i pomysł na siebie.

PS Plus w styczniu: Shadow of the Tomb Raider, GreedFall i Maneater
PS Plus w styczniu: Shadow of the Tomb Raider, GreedFall i Maneater

wiadomość30 grudnia 2020

Wiemy już, jak rozpoczniemy rok 2021 z PlayStation Plus. Otrzymamy parę naprawdę wartościowych gier - w tym Shadow of the Tomb Raider i kilka innych stosunkowo świeżych tytułów.

GreedFall zawita na PS5 i XSX i dostanie nową zawartość
GreedFall zawita na PS5 i XSX i dostanie nową zawartość

wiadomość26 listopada 2020

Twórcy GreedFall ogłosili, że udana ubiegłoroczna gra RPG zostanie przeniesiona na nową generację konsol oraz wzbogacona o nowe elementy.

GreedFall - budżetowe action RPG sprzedało się nad wyraz dobrze
GreedFall - budżetowe action RPG sprzedało się nad wyraz dobrze

wiadomość5 sierpnia 2020

Studio Spiders pochwaliło się sprzedażą gry GreedFall. Zeszłoroczne RPG akcji zakupiono już ponad milion razy.

Steam Summer Sale 2021 - tanie gry RPG
Steam Summer Sale 2021 - tanie gry RPG

artykuł6 lipca 2021

Steam Summer Sale 2021 trwa nadal. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was kolejne zestawianie tytułów, które warto kupić. Poniżej znajdziecie dziewiętnaście najciekawszych gier RPG, które możecie kupić na promocji.

PC
PS4
XONE
PS5
XSX
Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
08.08.2019 17:36
8
odpowiedz
1 odpowiedź
symptomkaa
44
Pretorianin

Dlaczego jest tak mało newsów o tej grze? Trzeba wejść w sam tytuł albo mając szczęście zobaczyć jakiś świeży post na reddicie.

Twórcy zaprezentowali grube materiały promocyjne, pokazujące jak gra się prezentuje od strony wizualnej jak i rozgrywki, a na golu cisza.

09.11.2019 11:37
odpowiedz
zanonimizowany1173954
45
Senator
7.5

Skończyłem grało się przyjemnie chociaż mogło być mniej chodzenia z miejsca a do B szczególnie z informacjami świat być bardziej rozbudowany i ciekawszy i mniej na końcu jednych i tych samych bossów ktore wymagały tylko furii na max i gromadzeniu amunicji przez cały czas i zręcznościowego biegania wokół. Biorąc pod uwagę że reszta była bardzo łatwa może to zniechęcić miłośników przygody i mniej doświadczonych RPG fanów.
Ale fabuła była przyzwoita więc daję 7.5 minus 0.5 za bossów. Grałem na ps4.

17.11.2019 19:07
odpowiedz
Pszepiora Youtube
1
Junior

Problem z aktualizacją GreedFall
Witam. Została umieszczona informacja na stronie że jest już patch do gry GreedFall. Usuwa on błedy z Ciarą i nie tylko. Niestety bład mam dalej w grze a nie moge znaleźć tego patche. Wiem że gra automatycznie sie aktualizuje ale u mnie nic takiego nie nastąpilo. Ktoś pomoze?? Chciałbym ukończyć tą gre. a nie mogę znaleźć Ciary we wiosce żeby dała mi to drugie nasiono co umożliwi mi otwarcie bramy
Do tej pory gra mi się bardzo dobrze
Nagrywam gameplay z tej gry (także z innych gier ) do objeżenia u mnie na kanale.
Proszę o pomoc z tym patche bo chce grę ukończyć

19.11.2019 17:39
odpowiedz
Pszepiora Youtube
1
Junior

Witam czy wie ktoś może co z tą aktualizacją?? Dalej nic nie mam a nie mogę przejść tej misji z tym drugim ziarnem co daje mi Ciara żeby otworzyć wrota

08.12.2019 00:08
😉
odpowiedz
Arrietta
1
Junior

Hej nie wiem czy ten temat był już poddawany ale mam problem z ulepszaniem za każdym razem jak wchodzę w ulepszanie to wywala mi grę czy ktoś się już z czymś takim spotkał ? Wszelka pomoc będzie bardzo mile widziana

28.12.2019 23:46
odpowiedz
DanteVer
2
Centurion
7.0

Gra jest dość dobra , grafika jako tako wygląda nieźle ale o graficznym olśnieniu można zapomnieć. Kolorystyką i silnikiem graficznym przypomina trochę DMC z 2013. Początek gry jest dość nudny bo mamy tu RPG akcji a w pierwszym mieście praktycznie latamy od A do B . Największą bolączką moim zdaniem są dialogi , oraz płynność gry , otóż powinna mi chodzić na ultra i to trzykrotnie a tu niestety płynność mam na średnich ustawieniach .

31.12.2019 04:55
Damix199
👍
odpowiedz
Damix199
93
Pretorianin
8.5

„Skokowy RPG roku”

Jestem dość pozytywnie zaskoczony tym tytułem, począwszy od wciągającej historii, udanego craftingu, miłej dla oka grafiki i solidnej oprawy dźwiękowej.

Denerwuje w grze brak dobrej optymalizacji, babole w polonizacji i męczące drewniane dialogi.

Spędziłem w niej blisko 40h i mimo wszystko bawiłem się znakomicie, studio „Spiders” po raz kolejny utwierdziło mnie w tym że nie potrzeba ogromnych pieniędzy by zrobić grywalny i wciągający tytuł.

03.01.2020 00:15
👎
odpowiedz
1 odpowiedź
premium858610
1
Junior

Nie mam pojęcia skąd tyle pozytywów. Po przeczytaniu recenzji kupiłem ten symulator drewnianych ludzików i poważnie tego żałuję. Sterowanie jest koszmarne. Animacje przypominają czasy Hexena. Miałkość historii poraża. W sam raz na konsole... Odradzam.

11.01.2020 15:14
odpowiedz
zanonimizowany1286936
13
Centurion
Wideo

Jestem straszliwie zawiedziony początkowe godziny są genialne jednak im dalej w las/ w wyspę tym gorzej zapraszam https://www.youtube.com/watch?v=zxT1RD1UaaY&list=PLI2HRQC_mAWQiGp7cLNb3O2yWaNf7k9O4

21.03.2020 23:40
T20
😐
2
odpowiedz
T20
80
Pretorianin
Image
7.0

Gra jest dobra fabularnie jak i klimatycznie, ale gameplay pozostawia wiele do życzenia.
Początek i środek gry jak dla mnie super miodny i wszystko jakoś się klei tylko potem człowiek zdaje sobie sprawę z niedociągnięć i masy rzeczy, które mogły wyglądać zupełnie inaczej.
Najbardziej niszczy zabawę brak jednolitej mapy gdzie dosłownie co chwilę trzeba się przenosić z miejsca na miejsce aby popychać do przodu fabułę czy zadanie poboczne.
Wydaje mi się że możliwość szybkiej podróży z każdego miejsca rozwiązałby problem ciągłego biegania w tej grze, ale niestety można szybko podróżować tylko z ogniska, albo z granicy mapy, co jest niesamowicie męczące i irytujące.
Przykładowa misja poboczna to: w głuszy działa dawno zamknięta kopalnia i jeden z wodzów chce sprawdzić co się tam dzieje. Główna bohaterka biegnie na miejsce i okazuje się że nikt jej tam nie wpuści. Teleport do New Serene żeby porozmawiać z jakimś tam doradcą gubernatora. Ziomek nie wie ock więc biegniemy do archiwum po dokumenty właściciela>facet nie wie nic z dokumentów>biegniemy do babki od administracji>ona nas wysyła do właściciela>właściciel udaje głupka>idziemy znów do doradcy>on nas znów wysyła do babki>babka nas wysyła znów do doradcy>doradca nas wysyła do kopalni>konfrontacja z właścicielem>znów lecimy do doradcy po dokumenty iiiiii koniec misji! Dlaczego o tym piszę? Otóż dlatego że dostanie się doradcy gubernatora wymusza na graczu bieganie od naszego domu do siedziby gubernatora, pokonanie kilku animacji drzwi, wspięcie się na piętro i znów pokonanie kilku animacji drzwi. Fabularnie misja jest fajna i nawet ciekawa, ale ilość przemieszczeń pomiędzy teleportem, a aktualnym miejscem docelowym misji sprawia że człowiek dostaje wścieklizny. Żeby nie przedłużać to do minusów dodam jeszcze dość dziwny system walki i ciągle ci sami przeciwnicy. Nie ma w zasadzie żadnego wyzwania, bo bije się ciągle te same potworki, a opiekunowie pełniący role bossów są fajni, ale również mało zróżnicowani bo jest ich chyba tylko 3 rodzaje.
Ogólnie dobrze się bawiłam, bo przygoda jest naprawdę bardzo fajna i nawet pani DeSade jest o dziwo niezłą główną postacią, tak niestety sporo niedociągnięć powoli sprawia że gracz pod koniec dziękuje w duchu że to już koniec.

25.03.2020 08:46
Nerka
😡
odpowiedz
Nerka
130
Generał
5.5

Kupiłem na promocji i żałuję,przemęczyłem się te 13 godzin i mam dość,strata pieniędzy.

27.03.2020 22:37
odpowiedz
tantael
1
Junior

Ta gra jest niesamowita! Wypełnia dziurę po przesuniętej premeirze Cyberpunka!

30.03.2020 23:36
😐
odpowiedz
zanonimizowany1314421
9
Centurion

Studio Spiders normalnie od czasu "Of Orcs and Men" ciśnie jedną tą samą grę. Fakt, że zmieniają settingsy, ale to aż niesamowite, jak wiele mechanik pozostaje bardzo podobnych. I naprawdę super ulepszyli system towarzyszy, bo teraz są faktycznie przydatni w walce oraz urozmaicają dialogi - towarzysze to jest największa zaleta ich gier.

Jednak kiedyś w końcu muszą dać ten otwarty świat. To przeszkadzało w "Bound by Flame" pół dekady temu, a teraz już wypada jak parodia. Zarówno "Vampyr" jak i "Sinking City" są milion razy lepsze z otwartymi światami, gdzie możesz iść bardziej tak jak chcesz, a nie dokładnie tym korytarzem, który ci twórcy wytyczyli.

Tak jak kiedyś z Cyanide się połączyli, tak może z Piranha Bytes by weszli we współpracę, by stworzyć wielkiego RPGa z otwartym światem. Bo fakt faktem, każda kolejna gra Spiders jest lepsza, ale ten progres tak dość powoli następuje.

12.04.2020 23:05
MrocznyWędrowiec
odpowiedz
MrocznyWędrowiec
84
aka Hegenox

Grze dałbym mocne 6/10 - może nawet 6,5. Miała ogromny potencjał - niestety została zepsuta słabymi dialogami, drętwymi Voice Actorami, uproszczeniami, pójściem na łatwiznę przy projektowaniu poziomów itd. Teraz to zwykły przeciętniak.

19.04.2020 09:42
KuramaPower
odpowiedz
KuramaPower
3
Junior
7.0

Gra fabularnie świetna. Bardzo wciągające misje, ciężko się oderwać (mimo że niekiedy jest idź tam, a potem sprawdź tam i przyjdź tam). System rzemiosła oraz alchemii dosyć ciekawy. System walki 6/10.
Największym minusem po zakończeniu fabuły jest brak możliwości dalszej eksploatacji świata GreedFall. Gra oferuje nam bardzo dużo misji pobocznych, lokacji do odkrycia, kontraktów, a mimo Tego po przejściu głównego wątku nagle kaput... Porównując, wyobraźcie Sobie jak po przejściu głównego wątku fabularnego np. GTA V, kończymy grę i jedyne co możemy zrobić to zacząć od początku....

19.04.2020 12:53
odpowiedz
6 odpowiedzi
adrian1488
43
Centurion
8.0

W ostatnim czasie brak jest RPGów. Można powiedzieć, że mamy pewny deficyt tych rodzajów gier. W mojej ocenie GreedFall to rekompensuje, choć można by było chcieć więcej. Jeżeli Twórcy wyciągną wnioski, to GreedFalll 2 może okazać się całkiem ciekawą nowością.

19.04.2020 13:18
1
odpowiedz
2 odpowiedzi
adrian1488
43
Centurion

Każdy ma swoje gusta, a w te tytułu to sam sobie graj

post wyedytowany przez Admina 2020-04-19 16:03:56
13.05.2020 21:18
Sarevokk
👍
odpowiedz
1 odpowiedź
Sarevokk
32
Chorąży

Gra bardzo dobra. Doprawdy hejtują ją chyba tylko ci co uważają Diablo 2 za RPG. Ta gra jest nastawiona na fabułę a nie mordobicie co najwyraźniej dla wielu jest za trudne do ogarnięcia.

03.07.2020 14:29
👎
2
odpowiedz
Pols
40
Centurion
6.5

Ta gra przypomina mi trochę anegdotkę o właścicielach Alfy Romeo, w której właściciele cieszą tak samo kiedy kupują i sprzedaję Alfę Romeo. I tak mniej więcej jest z Greedfall. Cieszysz się, kiedy rozpoczynasz swoją przygodę, a jeszcze bardziej kiedy w końcu ją skończysz.

PLUSY:

- bardzo dobry początek gry
- fajni bohaterowie i ich misje poboczne
- decyzje, które mają naprawdę ogromny wpływ na zakończenie
- fabuła nie jest genialna, nie jest nawet dobra, jest poprawna i jakoś trzyma tę produkcję
- bardzo ładna grafika i lokacje
- można odsprzedać (PS4)

MINUSY

- mniej więcej od połowy gry przechodzimy katorgę, która wynika z bardzo źle zaprojektowanych misji np

a) otrzymujesz zadanie, lecisz na drugi koniec mapy, tam dowiadujesz się, że musisz zapytać 3 postacie w 3 osobnych miastach, robisz i wracasz, okazuje się jednak, że odpowiedzi nic nie dały, więc wracasz do miejsca zlecenia, gdzie ponownie zostajesz wysłany w to samo miejsce, ale ze specjalnym hasłem. Koniec misji.

b) lecisz na koniec mapy tam dowiadujesz się, że musisz przygotować składniki, no wiec wracasz do miasta robisz, wracasz, otwiera się brama, znów trzeba przygotować składniki, znów wracasz do miasta.

Misje, może i ciekawe, które powinny trwać 30 minut trwają 1:30 godziny. Tak samo gra, która powinna trwać 25 godzin zrobiona na 100%, trwa 45h. Pod koniec jest Ci obojętne co gadają chcesz skończyć grę.

- pusty świat, w 2/3 miast nie ma kompletnie NPC np z głośników słuchać tłum ale ludzi nie ma, otwarte lokacje gdzie poza paroma grupkami wrogów kompletnie nic się nie dzieje

- bardzo mała ilość przeciwników, odkrywamy nowy świat, a otrzymujemy ich 4
- fatalny system walki, ułomny i toporny do granic możliwości, zniechęcający do podjęcia walki
- rozczarowujący finał najważniejszych wątków

17.08.2020 15:12
kAjtji
👍
1
odpowiedz
kAjtji
75
Zwykły Użytkownik
8.5

Naprawdę jestem pełen podziwu z twórców, których każda kolejna gra jest coraz lepsza. Naprawdę podoba mi się, że mają swój styl Action cRPGów i go rozwijają. Skoro Greedfall był tak dobry, to ich następna gra pewnie będzie już naprawdę genialna.

08.09.2020 17:22
odpowiedz
Ostateczna Wyrocznia
4
Pretorianin

Kto wymyslil to glupie latanie bez sensu po miescie juz na samym początku ? To ma byc wciągajacy rpgie i poczatek wspanialej przygody ? to jakas kpina To powinna byc kraina jak w Gothicu, ze jestem zerem i klimat zabija .

post wyedytowany przez Ostateczna Wyrocznia 2020-09-08 17:22:46
17.09.2020 13:07
vojcikowna
odpowiedz
vojcikowna
10
Legionista
6.0

Grało się raczej przyjemnie, choć bez fajerwerków.
Historia ma potencjał, jednak odniosłam wrażenie, że nie została poprowadzona w odpowiedni sposób. Wiele do życzenia pozostawia rozwój postaci, który postępuje powolnie i nie mamy zbyt wielu opcji do wyboru, jeśli chodzi o walkę. Ja akurat grałam, nazwijmy to magiem bojowym z naciskiem na maga i jak się okazało, twórcy dali mi do dyspozycji dwa, czy trzy zaklęcia, którymi w zasadzie naokrągło się posługiwałam. Nudy.
Najbardziej jednak rozczarowujące okazały się dla mnie relacje głównego bohatera z towarzyszami. Zdaje się, że twórcy chcieli na wzór innych tytułów zbudować drużynę przyjaciół, którym możemy wyświadczać różne przysługi, realizować questy z nimi związane itp., ale porównując chociażby z DA Origins, czy Mass Effectem, wyszło to raczej marnie.

spoiler start

Strasznie mi się nie podobało, że po ukończeniu wszystkich zadań związanych z danym towarzyszem, które swoją drogą można było w niektórych przypadkach ukończyć w bardzo wczesnym etapie gry (np. Vasco, nie jestem nawet pewna, czy fabuła w ogóle ruszyła do przodu, kiedy całkowicie wyczerpałam zadania z jego wątku), dana postać w ogóle nie odnosiła się do naszych postępów. Posługując się nadal przykładem Vasco - kiedy zdecydowałam się, aby nie wyjawiać sekretów Nautów, liczyłam chociaż na jakieś małe dziękuję. Tymczasem jedyna opcja dialogowa, jaka mi z nim pozostała aż do samego końca gry, to pytanie jak został Nautem. Podobne sytuacje miały miejsce też w przypadku np. Siory.

spoiler stop


W samej fabule jak dla mnie również pojawia się wiele nieścisłości i brak związku logicznego, co zawsze mnie wyprowadza z równowagi. Zdarzają się sytuacje, że pomimo przyjacielskich relacji z daną frakcją, nadal jesteśmy przez ich przedstawicieli traktowani jak obce osoby.

spoiler start

I tu na przykład mam na myśli mnóstwo questów związanych z tubylcami. Grę prowadziłam od początku traktując ich jak sprzymierzeńców i w zasadzie wszystkie kwestie sporne rozstrzygałam na ich korzyść. Potem moja bohaterka dowiedziała się do tego wszystkiego, jakie jest jej pochodzenie, odnalazła wśród tubylców siostrę swojej matki i co? W zasadzie nic, bo w większości miejsc i tak była traktowana jak obca osoba, do której od początku tubylcy byli wrogo nastawieni. Rozumiem, że były to różne plemiona, które miały swoje racje, ale po co w takim razie miernik relacji z daną frakcją, skoro miał w istocie znikome przełożenie na wątek fabularny?

spoiler stop


Podsumowując, jeśli ktoś ma chwilę wolnego czasu, a gra akurat będzie zdatna do kupienia w jakiejś spoko promocji, można się nad nią pochylić, jednak bez większych oczekiwań. Na pewno nie jest warta swojej ceny i oceniłabym ją raczej jako średni tytuł, choć wiadomo, bywało gorzej :P

26.10.2020 21:00
😜
odpowiedz
Legalizex
40
Pretorianin
7.0

Widać że twórcy tej gry mocną inspirację czerpali z gier Bioware, szczególnie Dragon Age Inquisition, które jak wiadomo najlepszą częścią serii nie było. Gra to taki Inquisition tylko z mniejszym budżetem.

Plusy:
+Fabuła dość ciekawa, niespodziewany zwrot akcji, nie spodziewałem się kto będzie głównym przeciwnikiem w grze
+Całkiem ciekawy setting, takie trochę odkrywanie Ameryki w wersji fantasy
+Gra w przeciwieństwie do Dragon Age Inquisition nie jest zapełniona śmieciowymi questami typu "przynieś mi 10 skór wilka", każde zadanie w grze to mniej lub bardziej ciekawa historia
+Nienajgorszy system walki jak na niskobudżetowy RPG, w tym jest lepsza od wszystkiego co produkuje Piranha Bytes od czasu Gothica 3

Minusy:
-Świat trochę martwy, poza miastami i wioskami nie spotyka się żadnych NPC, tylko potwory sobie stoją tu i tam
-Respiące się co chwila potwory, po kilku godzinach gry i biciu ciągle tego samego w tym samym miejscu ma się po prostu dość, na szczęście w tej grze nie było to aż tak nachalne jak w poprzedniej grze tego studia, Technomancerze, przy którym miałem ochotę odinstalować grę przez to
-Tak samo jak w grach Bioware wnętrza budynków są wręcz chamsko kopiowane, grając w to ma się wrażenie że oni wszędzie używają tego samego modelu i łapiesz się ciągle na "ej, ja tu już byłem". Wszystko wygląda tak samo, pałace wszystkich trzech frakcji mają dokładnie ten sam układ pomieszczeń.
-W grze jest MNÓSTWO biegania tam i z powrotem, dodatkową wadą jest to że szybką podróż można wykonać tylko z obozu lub skraju mapy, więc często biegniesz gdzieś tylko po to żeby się przenieść gdzie indziej, polecam zainstalować moda "Map Anywhere" z nexusa bo po jakimś czasie można od tego zwariować

Podsumowując:
W grę można zagrać z nudów, obecnie jest zdecydowany niedobór gier tego typu bo Bioware chyba umarł i nie żyje a Piranha Bytes sam nie wiem co teraz robią, Elexa 2 czy remake Gothica? Pomimo wad gra się fajnie, bo questy są ciekawe i fabuła wciąga, ale zdecydowanie polecam zainstalować różne mody z nexusa które czynią rozgrywkę przyjemniejszą, "Map Anywhere" to must have. To studio Spiders z każdą grą robi duże postępy, myślę że kiedyś wyprodukują naprawdę niezłą grę AAA.

11.11.2020 20:11
Wujek Władek
odpowiedz
Wujek Władek
12
Niczburukjebiwdenko
4.5

Największe rozczarowanie w 2019r i najgorzej wydane pieniądze... ( ponad 200pln). Początek gry zapowiada się bardzo dobrze, ale później jest coraz gorzej, po prostu symulator biegania, oraz niesamowite puste lokacje, obładowane znjadzkami i duperelami, fabularnie gra słaba, powtarzalna ilość przeciwników, rozwój postaci gdzie nawet po wyuczeniu jakiejś umiejetności nie widać że coś się zmienia, odbiłem się po 20h i odinstalowałem.

post wyedytowany przez Wujek Władek 2020-11-11 20:12:09
30.12.2020 22:48
mastarops
😊
odpowiedz
1 odpowiedź
mastarops
103
Generał

Średniak. Walka - prosta, ala dobrze spełnia swoją funkcję. Rozwój postaci ma sens, zdolności zwykle dają coś ciekawego. Grafika zaskakująco ładna, ale niestety miałem częste spadki (i7 4790 i gtx 1070). Na minus bieganie tam i spowrotem, psuje to strasznie nawet ciekawe questy. Przydał by się grze nowy engine i otwarty świat bo artystycznie jest bardzo ładnie, ale zwiedzać mozna tylko zamknięte lokacje. Warto spróbować, zwłaszcza, że za darmo w Game Pass PC.

16.01.2021 01:33
drenz
1
odpowiedz
1 odpowiedź
drenz
86
Le réveil du lion
Image
6.5

Spiders to studio, które nie boi się osadzać akcji swoich gier w ciekawym settingu z interesującym punktem wyjściowym. Owszem, wiele z ich pomysłów to misz masz innych gier, niemniej w przypadku nawet połowicznego sukcesu danego tytułu nie drenują go później do upadłego. Takim sukcesem był GreedFall, który sprzedał się bardzo dobrze i ogłoszony został najlepsza grą Pająków. Czy aby na pewno nią jest?

Fabuła koncentruje się na markizie De Sardet, który wyrusza jako towarzysz kuzyna Constantina na niedawno odkrytą wyspę, jako wysłannik Kongregacji Kupieckiej. Jego celem jest też odnalezienie lekarstwa na malichor – zarazę, która trawi tamtejszy świat. Wkrótce okazuje się, że nasz bohater ma wiele wspólnego z wyspą, która pełna jest tajemnic i dziwnych potworów.

Ogólnie historia prezentuje się bardzo ciekawie na papierze a także w trakcie rozgrywki. Jest dobrze rozpisana, ale po pewnym czasie nas nuży ze względu na charakter rozgrywki i gameplay, które zabijają przyjemność z gry. W poprzednich grach Spiders lataliśmy z punktu A do punktu B pośród korytarzowych lokacji. Mieliśmy główną miejscówkę, z której wyprawialiśmy się na okoliczne misje. Podobnie jest w GreedFall, choć świat na pierwszy rzut oka jest otwarty, to jednak po pewnym czasie wiemy już, że to pozory. Dopóki nie mamy określonej misji, nie opłaca się eksplorować danego miejsca, bo tylko tracimy czas. Napotkane postacie nie będą miały nic ciekawego do powiedzenia, dopóki nie zaczniemy jakiegoś zadania, które najczęściej jest powiązane z wątkiem głównym lub zadaniem jednego z naszych towarzyszy. To jest beznadziejne rozwiązanie, które od zawsze krytykuję w grach, a które zabija przyjemność z eksploracji. Nieraz okaże się, że cel naszej misji jest w miejscu, które przed chwilą odwiedziliśmy i nic tam wcześniej nie było, ale mamy już zadanie i w danej miejscówce natrafiamy na obóz, na ciała (a wcześniej była tylko plama krwi), czy wrogów. To sprawia, że przede wszystkim będziemy zaglądać na mapę i latać od wykrzyknika do wykrzyknika. Nuda i bardzo odczuwalny backtracking. Już w Technomancerze był uciążliwy, choć była jeszcze możliwość, aby zebrać jak najwięcej zadań po rozmowach z napotkanymi postaciami, dzięki czemu mogliśmy wykonać jak najwięcej zadań w nowym miejscu. W GreedFall tego nie ma. NPC nie zleci sam z siebie zadania póki nie będzie w jakiś sposób związany z jakimś questem. To sprawia, że do jednej miejscówki powrócimy wielokrotnie i tyle samo razy będziemy walczyć z przeciwnikami, którzy są przypisani do danego miejsca, a których pokonaliśmy wiele razy. Już pisałem to, ale powtórzę kolejny raz: beznadzieja i największy minus gry, ogromnie wpływający na przyjemność rozgrywki. Gdyby tylko świat był otwarty a poszczególne aktywności można byłoby wykonać zanim zgodzilibyśmy się wykonać misję (albo znaleźlibyśmy wcześniej przedmiot, który ktoś zleca nam to później), to mielibyśmy grę rewelacyjną. A tak te konsolowe ograniczenia ogromnie psują każdą produkcję, w której się znajdują. Co to za frajda latanie od punktu do punktu? Już wolę gry liniowe niż gry udające otwarty świat - wolę to, co było w Of Orcs and Men czy Bound by Flame, bo tam na każdym kroku odczuwalny był postęp w rozgrywce i nie kryto się wtedy, że to jest gra korytarzowa. Brak otwartego świata nie jest też minusem w produkcjach, których historia opiera się na jakiejś wyprawie, gdzie liniowo i zgodnie z postępem fabularnym przemieszczamy się odległe miejsca. Ale nie w GreedFall. Sposób rozgrywki w pewnym momencie obrzydza nam wszelkie dialogi, walkę (szczególnie z tymi samymi wrogami w tym samym miejscu) i sama grę. A szkoda, bo reszta elementów jest wykonana na przyzwoitym poziomie.

Najbardziej spodobało mi się umiejscowienie akcji. Mało jest gier osadzonych w takich realiach. Co prawda pierwsze skojarzenia jakie mamy to Risen 2 czy 3, ale GreedFall jest znacznie dojrzalsze, mniej pompatyczne, z lepiej napisanymi dialogami. Fajnie prezentują się stroje, które nie są strasznie przesadzone, architektura, jesienna kolorystyka, która nadaje grze własnego charakteru. Gdyby tylko w mieście było więcej postaci, z którymi można porozmawiać, więcej otwartych zadań, to wędrówka wśród uliczek poszczególnych miast byłaby przyjemnością. Szkoda tylko, że wnętrza zawsze wyglądają tak samo – czy to pałac, czy dom, czy baraki – rozmieszczenie pomieszczeń jest identyczne. Tutaj już twórcy poszli po najmniejszej linii oporu. Aczkolwiek i tak dobrze, że przy wchodzeniu i wychodzeniu nie ma wczytywania lokacji…

Umiejscowienie akcji podkreślają także dialogi – od razu wiadomo, że gramy postacią z wyższych sfer, że też z takimi rozmawiamy. Dzięki nim nakreślony jest też charakter danej postaci. Słuchając dialogów z zamkniętymi oczami można byłoby bez problemu odgadnąć kto jest naszym rozmówcą. Do tego są dobrze napisane, o czym już wcześniej wspomniałem. Niestety sposób rozgrywki oraz ich ogromna ilość sprawia, że po pewnym czasie przeklikiwujemy się przez nie.

Decyzje mają znaczenie. Efekty niektórych zauważymy za jakiś czas. Pod tym względem Greefall wypada lepiej niż wszystkie przygodówki od Telltale razem wzięte, w których wybory były pozorne. To, co zrobiliśmy w przeszłości ma odzwierciedlenia w przyszłości. Dobrym przykładem jest tutaj sytuacja z Kurtem – kto grał, ten wie o co chodzi. W innych przypadkach źle podjęta decyzja rzutuje potem na inne zadanie. Siłowe rozwiązania nie zawsze się opłacają w dalszej perspektywie, ale z drugiej strony niekiedy warto wybrać takowe. Co prawda w przypadku questów z wątku głównego mamy zawsze inną ścieżkę do wyboru, tak, aby główną historię ciągle popychać do przodu, co jest całkowicie zrozumiałe. Niemniej tutaj gracz ma znaczne pole do popisu i może podejmować decyzje zgodnie z własnym sumieniem.

Dubbingu nie nazwałbym złym. Głosu użyczają brytyjscy aktorzy i zauważalny jest ich akcent. Jednak amerykańscy dubbingowcy tym bardziej by tutaj nie pasowali. Może miejscami jest za bardzo teatralny, w niektórych fragmentach bez emocji, ale mimo wszystko stoi na przyzwoitym poziomie. Jego odbiór mogą jednak psuć drętwe animacje.

Główny bohater i jego towarzysze to kolejny element na plus. Ewidentnie widać, że kierujemy wykształconym młokosem, pełnym ideałów i wartości, których w nowym świecie za bardzo nie ma. Aczkolwiek to od gracza też w dużej mierze zależy, czy będzie nadal uczciwym bohaterem, czy jednak w niektórych momentach zachowa się inaczej. Towarzysze są też dobrze rozpisani (może poza trywialnymi postaciami kobiecymi) i ciekawi. Mamy twardego Kurta, z którym jest też związany ważny wątek główny. Mamy idealnego towarzysza podróży jakim jest Vasco a także doświadczonego i roztropnego Petrusa. Każdy ma swój charakter, własną „gildię” i swój sposób walki. Nierzadko wtrącają swoje trzy grosze podczas rozmów. Do tego naprawdę przydają się w walce. Nie są workiem do bicia ani przynętą, jak to bywa w większości gier. Jak to bywa też w innych grach – dają bonusy do niektórych zdolności.

Rozwój postaci jest taki sam jak w poprzednich grach Spiders – czytelny, dobrze zrobiony i punkty, które rozdajemy na poszczególne umiejętności mają istotne znaczenie. Nie stworzymy postaci uniwersalnej – zawsze będziemy musieli zdecydować na co przyznamy dany punkcik i co w ten sposób zyskamy. Bardzo dobrze. Aczkolwiek jest też opcja dla leszczy, która pozwala na reset punktów i przyznanie ich od nowa, gdyby rozwój bohatera został źle poprowadzony.
Z rozwojem postaci związana jest możliwość tworzenia mikstur oraz udoskonalania broni i wyposażenia. Mając odpowiednio rozwinięte umiejętności możemy tworzyć kilka przydatnych, przede wszystkim w walce, mikstur. Ponadto broń czy ubiór, który mamy w ekwipunku możemy udoskonalać. Zawsze to dodatkowe punkty do ataku, czy odporności. Wiele z broni i zbroi możemy używać jeśli mamy odpowiedni poziom wytrzymałości. Te ograniczenia oraz możliwości sprawiają, że naprawdę warto zastanowić się nad punktami rozwoju. Ekwipunek jest ograniczony i zależy od siły naszej postaci oraz jej rozwoju. Przedmiotów jest w sam raz. Nie lubię grzebania co chwilę w ekwipunku i zmieniania broni lub ubioru. Robiłem to kilka razy i w zupełności mi to wystarczało. Zastrzeżenie mam jedynie co do składnik do mikstur – tych jest za mało a jeden składnik jest częścią wielu mikstur, co ogranicza nasze możliwości stworzenia danego napoju czy amunicji. Handel jest w porządku – bardzo fajnie, że można podczas podróży z jednej do drugiej lokacji sprzedać niepotrzebny złom. Ponadto w każdym obozowisku dysponujemy skrzynią, w której możemy składać nadwyżkę przedmiotów, które potem chcielibyśmy upłynnić w złoto.

Interfejs w grach spiders zawsze był czytelny i tak też jest teraz. Karta rozwoju schludna, statystyki tez czytelne, ekwipunek także. Jedynie brakowało opcji zaznaczania przedmiotów, tak aby odpowiednie sprzedać je grupowo zamiast pojedynczo (lub nie zauważyłem takiej opcji).

Walka jest zrobiona całkiem nieźle - jest w czasie rzeczywistym z aktywną pauzą, podczas której wydajemy naszej postaci polecenia. Czasami co prawda nasz bohater gubi cel, ale ogólnie jest wykonana dobrze - nie zaklikowujemy wrogów na śmierć. Można też pochwalić dobrze zrobiony balans trudności. Grając na normalnym pod koniec gry nie było znowu tak łatwo jak to czasami bywa w innych grach, kiedy w połowie gry jesteśmy nieśmiertelni. Tutaj ciągle trzeba było uważać podczas zadawania ciosów, szczególnie walcząc z Opiekunami.

Trochę się rozpisałem, więc o pozostałych elementach w skrócie:
Grafika - bardzo dobra
Niektóre lokacje są bardzo miłe dla oka i fajnie zaprojektowane. W ogóle dyrektor artystyczny to mocny punkt Spiders.
Muzyka ujdzie - nie zachwyca i nie przeszkadza.
Technicznie gra wypada różnie. Natrafiałem na jakieś tam błędy, ale nie rzutowały one znacząco na rozgrywkę. Nawet dość dobrze zaimplementowano reakcje postaci niezależnych na nasze poczynania w fabule, choć pojedyncze błędy też się pod tym kątem zdarzały. Gra wczytywała się w miarę szybko, jeszcze szybciej się wyłączała. Gra zapisuje stan gry dość często, możemy używać zapisu ręcznego, więc w przypadku błędu nie trzeba byłoby się daleko cofać.
Gra na naprawdę wiele godzin. Jednak pod koniec już mnie nużyła. Za dużo tego backtrackingu - odczuwałem go bardziej niż w Technomancerze.

Ogólnie zagrać jak najbardziej można. Gdyby gra miała otwarty świat byłaby rewelacyjna. A tak jest tylko niezła i typowo Spidersowata ;)

26.01.2021 15:46
odpowiedz
3 odpowiedzi
BannedCommunity
13
Chorąży
9.0

Gra jest takim Wiedźminem zrobionym dla krajów zachodniej Europy. Czasy odkryć geograficznych, tajemna wyspa w stylu "Atlantydy" czy jakiejś ziemi obiecanej, sekret decydujący o losach świata i nasz interesujący dyplomata. Jak się okazuje wszystkie ruchy w tej grze są oparte bardzo mocno na ludzkiej psychologii przetrwania i polityce, nie widać jakichś postaci wychodzących poza wiarygodność psychologiczną.

Bardzo ciekawa gra. Cena może odstraszać, ale w promocji nikt nie pożałuje. Na minus niektóre budynki kopiuj wklej i dosyć mała różnorodność walki (grałem magiem, fajnie się gra jak postacią w Dragon Ballu, ale trzeba w tej grze pokonać z 1000 przeciwników a przydatne są 2? umiejętności). No i czasem brakuje mi muzyki wpadającej w ucho, ale gram na dosyć cichym ustawieniu więc może jakieś rytmy przeoczyłem.

No i będę szczery, dialogi są naprawdę fajne, klimatyczne, postacie wyglądają jak z albumu. Ale po pierwszych 5h zacząłem je przewijać, więc myślę że docelowo gra może być nawet na 50+h. Główną rolę w grze odgrywa podróżowanie, więc z moich 25h tak z 15h to był sprint. Może 10. Czyli że jest to ogromna gra, ale uprzejmi twórcy dali wiele środków i możliwości do przejścia tej gry szybko.

Podsumowując, jakbym miał do wyboru Wiedźmina 3 i Greedfall, to chyba bym wybrał Greedfall bo jest mniej popularny. Ale polecam zagrać w obie te gry, ta sama półka(bez DLC).

05.02.2021 15:14
kallvin
3
odpowiedz
kallvin
6
Legionista
3.0

Mi sie nie spodobala, wlasciwie to grafika koszmar, geywalnosc koszmar a fabuła zadna.. sa zapewne zwolennicu, mnie nie ujela ale kazdy ma prawo do wlasnej opinii i jednym moze sue podobac, onnym nie

12.07.2021 00:12
lubiepierogi18
😐
odpowiedz
lubiepierogi18
13
Legionista
5.5

Jedna z niewielu gier, w których przeklikiwałam dialogi (zaczęłam to robić mniej więcej od połowy gry).
Jedna z niewielu gier, gdzie zdarzało mi się przysypiać podczas robienia questów. :v
Widać, że twórcy starali się naśladować sprawdzone rozwiązania z lubianych i popularnych produkcji, ale mimo to gra wyszła niestety naprawdę nudna. Nużące dialogi, nużące postacie (zarówno towarzysze, jak i inne postacie z gry; jedyna postać, która nieco mnie zainteresowała i spodobała się to Mev. ). Poza tym postacie nie wzbudziły we mnie żadnych emocji, nie miały nic do przekazania ani nie interesowały mnie ich losy, nie były komiczne, ani tragiczne, nie miały indywidualnych cech, które odróżniałyby je od innych, w sposób umożliwiający graczowi nawiązanie z nimi jakiejś relacji emocjonalnej. Fabuła przewidywalna, w tym to, kto będzie głównym antagonistą ;). Sztampowe, nic nie wnoszące i wydłużone dialogi, brak interakcji z towarzyszami w trakcie podróży (żadnych komentarzy, docinków, uwag, dyskusji, tych wszystkich nic nie znaczących z pozoru wstawek, które tworzą klimat relacji między bohaterami), świat gry niezachęcający do eksploracji ( Na szczęście szybka podróż w grze jest od początku, ufff, wielkie dzięki!!!). Twórcy starali się, aby questy były dłuższe i nie sprowadzały się do "przynieś-wynieś-pozamiataj", ale i tu nie uniknęli wpadki, jaką było przedobrzenie. Questy są niepotrzebnie wydłużone, tam gdzie to nie ma żadnego uzasadnienia i czasem całkiem nielogiczne (jest np. zadanie, gdzie mamy zorganizować ceremonię pogrzebową matki jednej z postaci i biegniemy wraz z nią do specjalnie do tego przeznaczonej jaskini; po przybyciu na miejsce odbywamy krótki dialog z towarzyszką, która nagle nam objaśnia, że jeszcze do całej ceremonii potrzebne są kadzidła i balsam, dzięki czemu znowu musimy wracać do wioski, aby sie zaopatrzyć w w/w przedmioty, których niezbędność dałoby się przecież przewidzieć przed wyruszeniem). Są gry w których uwielbiałam przemierzać kilometry na piechotę i unikam szybkiej podróży, ale niestety GreedFall będąc nawet znacznie mniejszą produkcją nie potrafił zaserwować mi podobnej satysfakcji ze zwiedzania. Gra cierpi na niedostatek różnorodności - brak zróżnicowanego ekwipunku i ubogi bestiariusz, a powtarzalne do bólu wnętrza po prostu wypalają oczy, do tego jeszcze nie raz zdarzyło się, ze w grze spotkałam NPCa, który wyglądał identycznie, jak mój towarzysz, stojący obok. Greedfall to taki trochę zaktualizowany do dzisiejszych czasów Gothico-Risen w klimatach kolonialnych, z domieszką elementów Wiedźmina i Dragon Age'a, ale pozbawiony duszy i własnej tożsamości, aczkolwiek lepszy niż Skyrim, którego nawet nie udało mi się skończyć, mimo wielu prób. Wiem, że jest to gra budżetowa i przymknęłabym na to oko, gdyby były tam jakieś ciekawe postacie, dialogi lub chociaż zadania. Dobre strony gry to interesujący rozwój postaci, całkiem ładne lokacje miejskie, ładne ekrany ładowania i nawet niezłe cutscenki. Jeżeli zastanawiasz się w jakiego budżetowego RPGa zagrać ,to wybierz raczej The Outer Worlds lub the Bard's Tale 4 :)

post wyedytowany przez lubiepierogi18 2021-07-12 00:20:52
15.07.2021 10:09
enrique
1
odpowiedz
enrique
9
Konsul

Cholernie ciężko mi ocenić tą grę, bo jestem już całkiem niedaleko końca ale męczę się już z tym tytułem i momentami przymuszam do grania by zobaczyć zakończenie.

Początek był fajny i interesujący, ale z czasem weszły nuda, powtarzalność i spora obojętność wobec tego co się dzieje na ekranie. Fabuła momentami nawet ciekawa, ale kompletnie nie angażuje. Emocji jedno wielkie ZERO. Przykładowo jeden taki quest "rodzinny" który przechodziło się w tylu różnych grach - tutaj jest zrobiony tak na odwal że głowa mała, a aktorka głosowa chyba podsypiała jak nagrywała swoje kwestie bo nawet się nie starała oddać jakichkolwiek emocji.

Questy do bólu idź przynieś wróć i tak w kółko i na okrągło. Nawet jak trafią się 2-3 ciekawsze questy to są przykryte kolejnymi 5-6 zapychaczami. Na szczęście gram na modach i mogę dość szybko się przemieszczać z jednej lokacji do drugiej - bez tego pierdzielnąłbym tą grę w kąt dawno temu bo system podróży jest fatalny.

Dla mnie ta gra to prawie klon Dragon Age 2 - tyle że tam była ciekawsza fabuła i lepsi kompani. Ograniczone lokacje, niewidzialne mury, korytarzowość, powtarzalność bo wracasz w te same miejsca po kilka razy. Walka dość monotonna, od dłuższego czasu nie zmieniałem wyposażenia bo i tak na normalu jestem prawie niezniszczalny.

Z kompanów godny zapamiętania jedynie Petrus, reszta woda po kisielu; miałem bawić się w romanse ale Siora czy Aphra są tak mdłe że nawet ich już na misje ze sobą nie biorę.

Na chwilę obecną mogę dać 5,5 - może dobije do 6, w zależności od tego jaki będzie finał. Ogólnie polecam tylko totalnym maniakom gier RPG którzy obecnie nie mają w co grać. Sam niedawno skończyłem Elexa i bawiłem się O NIEBO lepiej niż tu.

15.09.2021 18:22
odpowiedz
Jaya
27
Chorąży

Jeszcze nie ocenię gry. 17h za mną i mi się nie chce. Dla mnie Outer Worlds jest dużo przed GreedFall'em. Outer wciągał Greed z czasem odciąga. Oprócz pięknych widoków z pierwszych godzin humor psują animacje biegania. Rzadko jak tutaj zwróciło uwagę. Duże miasto na początek nawet wyszło bardzo dobrze na początek, choć często jest to zły pomysł w grach. Pewnie mało, kto się nie zdenerwuje jak nie otworzy wszystkich skrzynek bez zainwestowania na początku gry w lockpick. Przy walce z bossem przydała by się ta toporna animacja biegania, ale jest ono zabronione. Skille to jakiś nonsens, jest ich mało. Towarzysze są fajni o ile nie krzyczą "drink potion" non stop. Dialogi są bardzo przyjemne, choć trafią się momenty totalnie wyrwane z kontekstu np po dojściu do areny. Bieganie za zadaniami wkurza poza miastem. Poza tym nie wyszły jakoś specjalnie te niecywilizowane tereny. Tymczasowo 6.5/10

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze