Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Sekiro: Shadows Die Twice Przed premierą

Przed premierą 25 sierpnia 2018, 11:30

autor: Jakub Mirowski

Miłośnik gier dla jednego gracza – niby przez lepszy klimat, ale tak naprawdę jest słaby w multi.

Graliśmy w Sekiro: Shadows Die Twice – to nie jest kalka Soulsów

Deweloperzy z From Software odgrażali się, że zapowiedziane na marzec Sekiro: Shadows Die Twice mocno odetnie się od formuły „SoulsBorne” i słowa dotrzymali. To gra bardziej przystępna i efektowna, choć umierać nadal będziemy co chwila.

Zapowiadana premiera gry: marzec 2019.

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

Ostrożnie przechodzę pomiędzy ścianami starego budynku, czujnie wypatrując ewentualnych przeciwników. Nagle – światło na końcu korytarza. Powoli wychodzę na zewnątrz. Oczy, przyzwyczajone do półmroku, potrzebują chwili, by dostosować się do rażącego słońca. Gdy oślepiająca biel w końcu ustępuje, pierwsze, co widzę, to rozjuszony wojownik w plecionym kapeluszu, przebijający włócznią na wylot brzuch mojego bohatera. Może i Sekiro: Shadows Die Twice jest produkcją bardzo różną od Dark Souls czy Bloodborne’a, ale w takich momentach trudno nie doświadczyć swoistego deja vu.

Znamy wasze sztuczki, From Software

SEKIRO: SHADOWS DIE TWICE ZAOFERUJE:

  1. odejście od schematów znanych z serii Souls i z Bloodborne’a;
  2. przenosiny w klimaty feudalnej Japonii, naturalnie z elementami nadprzyrodzonymi;
  3. większą przystępność dla nowych graczy, choć to nadal tytuł, który może dać niezły wycisk;
  4. nacisk na bardziej klasyczną akcję zamiast rozbudowanych elementów rozgrywki;
  5. bardziej efektowne, krwawe starcia, urozmaicone poprzez wykorzystanie wielofunkcyjnej protezy oraz linki z hakiem;
  6. możliwość działania w cieniu i przemykania obok przeciwników, a także zabójstw z ukrycia.

Wystarczy chwila z tą grą, by zauważyć, że to dzieło From Software. Część mechanik się powtarza: co rusz natrafiamy na enigmatyczne fragmenty informacji tworzących fabułę, którą w całość musimy poskładać sobie sami, niektórzy wrogowie wyglądają jak wyjęci wprost z innych dzieł tego studia, interfejs użytkownika ma niemalże identyczne funkcje. No i jest też słynny poziom trudności. Będę z Wami szczery – w ciągu pół godziny z produkcją Miyazakiego i ekipy ginąłem często i gęsto. Przeciwnicy nadal są zajadli i bezwzględni, a ich jeden atak potrafi natychmiast wykreślić nam zdecydowaną większość paska życia. A mimo to muszę powiedzieć, że Sekiro: Shadows Die Twice jest przy tym grą zdecydowanie bardziej przystępną dla mniej utalentowanych graczy.

Odpowiada za to parę czynników. Przede wszystkim posągi, przy których możemy zapisywać stan naszych osiągnięć, są rozmieszczone znacznie bliżej siebie i choć ich aktywacja wskrzesza wszystkich poległych przeciwników w okolicy, zdecydowanie pomaga to szybciej robić postępy. Po drugie – śmierć nie tylko nie oznacza tu powrotu do dalekiego punktu kontrolnego, ale stanowi wręcz okazję do zaskoczenia przeciwników. Jeżeli któryś z wrogów wykończy naszego bohatera, możemy się wskrzesić i tym razem zaatakować niczego niepodejrzewającego nieprzyjaciela od tyłu. Liczba powrotów z zaświatów jest oczywiście ograniczona, choć i tak wyobrażam sobie, że miłośnicy Dark Souls właśnie popadli w głęboką depresję.

Graliśmy w Sekiro: Shadows Die Twice – to nie jest kalka Soulsów - ilustracja #4

Dziś From Software kojarzy się przede wszystkim z cyklem Souls i z Bloodborne’em, ale to nie oznacza, że dla deweloperów z Kraju Kwitnącej Wiśni tematyka ninja stanowi nowe doświadczenie. Wręcz przeciwnie: na krótko przed ukazaniem się Demon Souls studio wydało średnio przyjęte Ninja Blade, traktujące o współczesnych spadkobiercach japońskich zabójców, oraz kiepskie Shadow Assault: Tenchu – grę logiczną, czerpiącą inspiracje z cyklu Tenchu.

Oba tytuły przeszły raczej bez echa i nikogo jakością nie zachwyciły. Na szczęście tym razem ekipa Miyazakiego jest bogatsza o doświadczenia z poprzednich hitowych projektów i trudno sobie wyobrazić, by Sekiro: Shadows Die Twice mogło podzielić los wspomnianych produkcji.

Podobnie, ale łatwiej

Sekiro: Shadows Die Twice w porównaniu z poprzednimi grami tych samych twórców rzeczywiście wygląda na projekt o zdecydowanie mniejszej skali. Brakuje tu wyraźnych elementów RPG, m.in. zarządzania ekwipunkiem czy tworzenia własnej postaci. Zamiast tego From Software cofa się w stronę połączenia patentów ze swoich wcześniejszych dokonań – są tu rozwiązania rodem z Dark Souls czy Bloodborne’a – z mechanizmami, które przywodzą na myśl nieco zapomnianą już skradankę Tenchu: Stealth Assassins. Najnowsze dzieło Japończyków stawia bowiem w równym stopniu na otwartą walkę, co na przekradanie się za plecami wrogów.

Główny bohater może się więc chować w krzakach, ukrywać przy ścianach i zadawać mordercze ciosy nieświadomym jego obecności przeciwnikom. Często zresztą skradanie to bardziej opłacalna opcja niż dążenie do zabicia każdego, kto stanie nam na drodze – a że wrogowie nie są jakoś szczególnie spostrzegawczy, wcale nie trzeba być mistrzem pozostawania w cieniu, by przejść przez lokację bez zwracania niepotrzebnej uwagi. Ba, w etapie, który miałem okazję rozegrać, będąc odpowiednio ostrożnym, dało się pominąć starcia z dwoma pomniejszymi bossami.

Graliśmy w Devil May Cry 5 – fani zapłaczą ze szczęścia
Graliśmy w Devil May Cry 5 – fani zapłaczą ze szczęścia

Przed premierą

Devil May Cry 5 to dokładnie ta gra, której chcieli fani cyklu niezadowoleni z DmC. Dziadek slasherów powraca w świetnym stylu, nie zmieniając tego, co zawsze działało świetnie, a jedynie wprowadzając drobne, interesujące zmiany.

Graliśmy w singla gry Battlefield 5 – czy w kampanii jest klimat II wojny światowej?
Graliśmy w singla gry Battlefield 5 – czy w kampanii jest klimat II wojny światowej?

Przed premierą

Battlefield 5 – najnowsza część serii tradycyjnie skupiającej się na rozgrywkach sieciowych - kusi w tym roku miłośników singlowych kampanii, której po raz pierwszy zabrakło w konkurencyjnej strzelance, słynącej z historii o filmowym rozmachu.

Jak GTA 6, tylko na Dzikim Zachodzie – Red Dead Redemption 2 zachwyca
Jak GTA 6, tylko na Dzikim Zachodzie – Red Dead Redemption 2 zachwyca

Przed premierą

Po ponad dwóch godzinach pokazów, rozmów oraz w końcu grania w Red Dead Redemption II wyłania się obraz szalenie ambitnej produkcji, która stara się przede wszystkim stworzyć prawdziwie wciągający, charakterny wirtualny Dziki Zachód.

Komentarze Czytelników (39)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.08.2018 12:08
👍
PePe PL
103
Konsul

Rozumiem, że wierni fani gier z serii Souls mogą się czuć zawiedzeni, ale dla mnie to świetna wiadomość. W końcu cos z większa dynamiką, bardziej w stylu NiOh z elementami Tenchu.

25.08.2018 12:54
odpowiedz
berial6
95
Donut Hole

@up
Jestem wiernym facenm soulsów i jestem zadowolony. Oczywiście nowymi 'soulsami' bym nie pogardził, ale from software pokazało, że najlepiej wychodzą im gry, które po prostu chcą zrobić, a nie te, co do których czuli obowiązek, dlatego Bloodborne wyszlo tak genialnie- pewnie sam fromsoft był zaskoczony, jak się ta gra sprzedała.

I też ciężko oceniać całe Sekiro po jednym demku- tak samo ciężko było zobaczyć geniusz konstrukcji świata w Dark Souls czy klimat w bloodbornie po jednej-dwóch lokacjach. Coś czuję, że ta gra wszystkich zaskoczy.

post wyedytowany przez berial6 2018-08-25 12:56:12
25.08.2018 13:11
👍
odpowiedz
taranssj4
85
Wyznawca Słońca

Dobrze że zakończyli już z Soulsami. Forma stawała się już przejedzona, a Sekiro wygląda na ciekawą alternatywę.

25.08.2018 13:14
😍
1
odpowiedz
12dura
43
Generał
10

Czy po godzinnym demku można oszacować, że gra jest łatwiejsza, wątpię.

Kurde muszę przyznać, że walka wygląda kosmicznie, zachodni producenci mogą posysać japońcom z tymi swoimi "press x to win".
Jedyne co mnie smuci w Sekiro to mniejsza ilość elementów nadprzyrodzonych, w BB tak pięknie przechodziliśmy od bicia wieśniaków do potyczek z bogami ślimaków <3

25.08.2018 13:20
odpowiedz
15 odpowiedzi
Persecuted
78
Senator
8.0

w kwestii audiowizualnej to wciąż poziom nieosiągalny dla wielu innych deweloperów

Czy ja wiem... Gra ma oryginalną stylistykę, która oczywiście może się podobać (nawet bardzo), ale piękną (w takim obiektywnym sensie) bym jej nie nazwał. Baa, uważam wręcz, że jak na współczesne standardy technologiczne omawiana produkcja jest dosyć brzydka i nie jest w stanie dorównać większości współczesnych tytułów, no ale to już w sumie wizytówka i znak rozpoznawczy gier od From Software, które zawsze wyglądają tak, jakby powstały 1 generację wstecz ;). Ghost of Tsushima pod względem wizualnym wyprzedza Sekiro o 2 długości, choć ponownie zaznaczam, że nie chodzi mi o stylistykę (bo to już aspekt 100% subiektywny), a o kwestie czysto techniczne, jak szczegółowość modeli, oświetlenie, płynność animacji, efekty, tekstury itd. Pod tym względem gra FS wypada zdecydowanie grubo poniżej maksymalnych możliwości tej generacji.

post wyedytowany przez Persecuted 2018-08-25 13:42:00
25.08.2018 16:01
odpowiedz
Guntor
16
Konsul
9.5

Po gameplayach wygląda niesamowicie. Świetne gry dla From to już nawyk. Początek przyszłego roku zapowiada się szalenie. Resident Evil 2, DMC V, Sekiro, Metro Exodus. I to wszystko w przeciągu tylko 4 miesięcy.

25.08.2018 16:31
odpowiedz
stach122
49
Pretorianin

Feundalna japonia? Biore w ciemno

25.08.2018 17:06
odpowiedz
3 odpowiedzi
Menator
52
Centurion
7.0

Rozumiem że jak pseudo polski wydawca cenega wydaje grę w Polsce to na nasz język nie ma co liczyć??

25.08.2018 17:34
😉
odpowiedz
ReeKoo
11
Legionista

Świetnie wyglądająca gra, gameplay jak i cały koncept jest naprawdę fajny. Nie grałem w Soulsy ale w to zagram na pewno.

25.08.2018 20:37
odpowiedz
Menator
52
Centurion

edonutd jakie Soulsy ? Pytam o tą grę Sekiro: Shadows Die Twice.

25.08.2018 22:24
odpowiedz
4 odpowiedzi
Ricz Forester
2
Centurion

Raczej gra dla maniaków Soulsów czy Bloodrayne. Natomiast dla normalnych graczy ta gra będzie za trudna

26.08.2018 00:50
odpowiedz
jonash01
5
Chorąży

Hidetaka Miyazaki i jego zespół to jedyni ludzie w tej branży, którym ufam bezgranicznie i wiem, że nie zawiodą. Jestem całkowicie przekonany, że Sekiro pozamiata.

26.08.2018 09:57
1
odpowiedz
Sir Xan
87
Legend

Brakuje tu wyraźnych elementów RPG, m.in. zarządzania ekwipunkiem czy tworzenia własnej postaci.

Ten fakt mnie boli, ale mam nadzieję, że możemy ulepszyć hp i ekwipunku coś na wzór Legend of Zelda albo większości gry metroidvania.

RPG i ekwipunek w Dark Souls są naprawdę spoko!

26.08.2018 11:07
😍
odpowiedz
Michas.
22
Chorąży

Gra twórców Tenchu i w dodatku w okresie feudalnej Japonii, mam nadzieję że to wypali, jestem bardziej niż zainteresowany.

post wyedytowany przez Michas. 2018-08-26 11:09:23
26.08.2018 12:07
odpowiedz
12dura
43
Generał

W sumie to ciężko trafić na ten trailer więc zlinkuję go tutaj:
https://www.youtube.com/watch?v=FLjuoF5Si1U

26.08.2018 15:03
odpowiedz
Pawlikowskyy
4
Pretorianin
6.5

no moze bedzie dobre

26.08.2018 17:20
odpowiedz
kain_pl
63
Generał

Gra na pewno wyląduje na moją półkę. Jedyny ból to brak inwazji i przymierza z innymi graczami ( No chyba ,że to ,,ułatwi'' zdobycie trofków do platyny). Jeżeli chodzi o elementy Rpg to pewnie będą ,biorąc pod uwagę ,że walki będą z bossami z bogatym wachlarzem broni. Skoro nie ma personalizacji postaci w wyglądzie to chociaż musi być w rozwoju postaci.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze