Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Tom Clancy's The Division 2 Przed premierą

Przed premierą 14 czerwca 2018, 14:19

autor: Michał Mańka

Najczęściej mainstream, od święta dobre indie. PC-towy beton z dodatkiem konsoli.

Graliśmy w The Division 2 – gra dla fanów „jedynki”

Dwa lata temu Ubisoft wypuścił The Division, które miało spory potencjał, ale nie spełniło wszystkich składanych przed premierą obietnic. Tym razem twórcy deklarują, że posłuchali graczy i stworzyli sequel, który sprosta naszym oczekiwaniom.

Zapowiadana premiera gry: marzec 2019.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

THE DIVISION 2 W SKRÓCIE
  1. Miejsce akcji: Waszyngton, D.C.
  2. Gatunek: strzelanka RPG z widokiem trzecioosobowym
  3. Data premiery: 15 marca 2019
  4. Platformy: PlayStation 4, Xbox One, PC
  5. Producent: Ubisoft Massive
  6. Wydawca: Ubisoft

Pierwsze The Division to jedna z tych gier, w których potrafiłem zakochać się po ogłoszeniu na E3. Pomysł na gameplay w mieście zniszczonym przez atak bioterrorystyczny był świetny, a kooperacja w cover shooterze zapowiadała się na wyjątkowe doświadczenie, które będziemy przeżywać z grupą przyjaciół. Do tego agenci mieli dostać masę ciekawych umiejętności, gdzieś z pogranicza współczesności i science fiction. Wyglądało to doskonale.

W praktyce opowiadana historia nie była aż tak fascynująca, zaś gameplay kulał przez brak porządnego endgame’u – a w takich produkcjach tego się nie wybacza. Tym, co jednak w The Division wypadło bardzo dobrze, było samo strzelanie. Deweloperzy z Massive Entertainment pokazali na tym obszarze, na co ich stać. Ponad dwa lata po premierze zespół powraca z sequelem i składa obietnice naprawienia wszystkiego, co w oryginale nie spodobało się graczom.

Przygotowane na targi demo The Division 2 miałem okazję przetestować dwukrotnie – raz na Xboksie One i raz na pececie. Twórcy udostępnili rozgrywkę w tej samej lokacji, którą Ubisoft zaprezentował podczas konferencji, czyli w pobliżu punktu kontrolnego przy zniszczonym Air Force One.

Przeprowadzka do stolicy

Ubisoft zabierze nas tym razem na południowy zachód od Nowego Jorku, który był miejscem akcji pierwszej części serii. W The Division 2 trafimy do Waszyngtonu, 7 miesięcy po poprzednich wydarzeniach, i tym razem sytuacja będzie trochę inna. Zamiast przywracać porządek w mieście przejętym przez zwalczające się frakcje, będziemy walczyć, żeby to samo nie spotkało Waszyngtonu. To w końcu jeden z najważniejszych symboli władzy dla przetrzebionego narodu.

Zmiany nie ograniczą się do samej metropolii. W „dwójce” klimat lokacji ma być zupełnie inny niż w „jedynce”. Zima się skończyła (a szkoda, bo Nowy Jork w takiej scenerii wyglądał pięknie), w najlepsze trwa lato, a część stolicy zaczęła zarastać, bo ludzie porzucili pielęgnowanie ogródków i zajęli się walką o przetrwanie. Waszyngton dotknęła ta sama katastrofa, więc należy spodziewać się powtórki z rozrywki – ruin, biedy i braku nadziei na lepsze jutro.

Jako agenci Dywizji skupimy się na przywracaniu stabilności i na pomocy najbardziej potrzebującym, a to wszystko w świetnie odwzorowanym mieście z wieloma dobrze znanymi zabytkami – nie wyobrażam sobie, żeby sequel miał być pod tym względem choćby o jotę gorszy od oryginału.

Graliśmy w The Division 2 – bez szału, ale wciąż klimatycznie - ilustracja #1

Obszar metropolitalny Waszyngtonu zamieszkiwany jest przez ponad pięć milionów ludzi. Miasto leży nad rzeką Potomac i jest znane przede wszystkim jako siedziba władz federalnych USA. W grze prawdopodobnie odwiedzimy więc Biały Dom, Kapitol i Pentagon.

Nowości w arsenale

Setting gry to oczywiście ważny element, ale rdzeń The Division stanowi satysfakcjonująca eliminacja wrogów, warto więc przyjrzeć się tej stronie tytułu. Z przyjemnością donoszę, że strzelanie wciąż sprawia taką samą frajdę jak dawniej – czuć różnicę między dostępnymi typami broni, szczególnie jeśli mamy okazję użyć snajperki, shotguna czy ciężkiego karabinu maszynowego. Każdy rodzaj uzbrojenia zachowuje się trochę inaczej, różni się także czasem przeładowania czy odrzutem, który musimy kontrolować.

Dostępne w grze pistolety nie mają może wielkiego kopa, ale idealnie się sprawdzają, kiedy potrzebujemy kilku kul do ostatecznego rozprawienia się z przeciwnikiem. Ostrzał nadal prowadzimy zza osłon, bez których nasze życie nie potrwałoby zbyt długo. To wszystko opatrzone jest dobrze wyglądającymi animacjami dodającymi rozgrywce dynamizmu – po prostu The Division z dwójką w tytule.

W naszym arsenale znajdziemy również tzw. signature weapons, czyli rodzaj specjalnego, niezwykle potężnego uzbrojenia, o amunicję do którego nie będzie jednak łatwo. Taką broń odblokujemy dopiero po osiągnięciu trzydziestego poziomu, czyli po dojściu do sufitu w bazowym rozwoju naszego awatara. Okaże się ona niezwykle pomocna w mierzeniu się z silniejszymi przeciwnikami, którzy w normalnej sytuacji wciąż byliby gąbkami na pociski. Przypomnijmy, że wrogowie przyjmujący na klatę całe magazynki naboi stanowili jeden z elementów, na które gracze narzekali w „jedynce”.

Graliśmy w The Division 2 – bez szału, ale wciąż klimatycznie - ilustracja #3

DO KOGO BĘDZIEMY STRZELAĆ?

Naszym głównym przeciwnikiem ma być paramilitarna organizacja True Sons, dowodzona przez byłych wojskowych. Niewiele jeszcze o nich wiadomo oprócz tego, że są bardzo źli i bardzo groźni.

Kolejna nowość to możliwość wyboru specjalizacji naszego agenta po osiągnięciu 30 levelu. W dostępnym na targach demie byli to:

  • sharpshooter – strzelec wyborowy skupiający się na walce długodystansowej, jego specjalną bronią jest wyjątkowo silny karabin snajperski;
  • survivalist – forma żołnierza wsparcia stosującego ciężkie karabiny maszynowe oraz strzelby, może on używać także kuszy z wybuchającymi bełtami;
  • demolitionist – specjalista od materiałów wybuchowych, może korzystać z bardzo skutecznego granatnika.

To oczywiście sposób na to, żeby gracze wciąż widzieli progres, nawet gdy skończą zdobywać zwykłe poziomy. Ważniejsze stało się również dbanie o stan zdrowia naszego śmiałka, bo teraz łatwiej jest stracić życie. Deweloperzy dali jednak coś w zamian. Każdy agent w „dwójce” nosi pancerz. Oczywiście może on wytrzymać tylko ograniczoną liczbę trafień, ale w czasie akcji wolno go reperować. Żeby odnowić „wierzchnią warstwę ochronną”, musimy schować się za jakąś osłoną, a następnie przytrzymać prawy przycisk na D-padzie.

Ciężko na razie stwierdzić, jak na dłuższą metę sprawdzi się ten system, bo trzy potyczki w czasie 15-minutowego dema to zdecydowanie za mało, by ocenić taką mechanikę. Cieszy mnie jednak, że Massive szuka świeżych rozwiązań i próbuje wprowadzić więcej taktyki do starć. Oby tylko owe nowości nie okazały się męczącą koniecznością, zaburzającą dynamikę walki.

W The Division 2 będzie tryb battle royale? Spekulujemy na temat gry
W The Division 2 będzie tryb battle royale? Spekulujemy na temat gry

Przed premierą

The Division to gra, która potrzebuje pewnego oczyszczenia i zbudowania wielu mechanik od nowa – potrzebuje sequela. Tylko czy twórcy właściwie wykorzystają zdobytą wiedzę i powtarzające się sugestie fanów?

Widzieliśmy Far Cry: New Dawn – postapo na różowo
Widzieliśmy Far Cry: New Dawn – postapo na różowo

Przed premierą

Po prehistorii, przedmieściach Ameryki i krótkich wycieczkach do Wietnamu oraz na Marsa, Far Cry zabierze nas do kolorowej postapokaliptycznej przyszłości.

Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!
Doom Eternal – tak powinno się traktować legendy!

Przed premierą

Doom Eternal nie zapowiada się na bezpieczny sequel. To będzie coś jak druga część Terminatora czy Obcego przy swoich pierwowzorach, a ponadto prawdziwy hołd oddany klasycznej wersji Dooma. Tak powinno się traktować legendarne marki z lat 90.!

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
14.06.2018 15:21
2
TraXsoN
64
Pretorianin

Jedynka nauczyła mnie żeby nie przywiązywać wagi do wypuszczanych przez ubi gameplay'ów. Bo ostatnio miało być tak pięknie a wyszła kupa

14.06.2018 15:46
odpowiedz
Dangerous95_PL
6
Legionista

Na dzień dzisiejszy nie wierzę, że w gra doczeka się jakichś rewolucyjnych zmian. Większość z nich będzie zapewne miała charakter kosmetyczny. Od premiery minęły 2 lata, rok temu Ubi pracowało nad wydłużeniem życia pierwowzoru i nagle wyciągają drugą część jak z rękawa. Ile oni ją robili? Kilka miesięcy? Jedyne sensowne wytłumaczenie takiego stanu rzeczy to, że być może Ubisoft, jak wspomniał sam autor, próbuje zrobić z tego grę usługę, a premiera kolejnej części to tylko zabieg marketingowy, zwykły boom, który ma przypomnieć o istnieniu marki. Tylko czekać aż pojawi się tu słynny Battle Royal...

14.06.2018 16:07
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Kongo
4
Junior

Srutu tutu - biorę w ciemno!! 700+ godzin w jedynce - super gra - jedyny minus za trailery division bo mało oddają dynamikę gry!

14.06.2018 18:23
Kierba88
10
Centurion
0.5

30 na karku, za stary jestem na gry Ubiszoftu, za dużo już się ograło tego żeby ciągle ogrywać to samo i to samo tylko z innymi teksturami.

14.06.2018 19:11
odpowiedz
3 odpowiedzi
WarriorOI
18
Konsul

jakieś konkrety o tych klanach? tego w jedynce bardzo brakowało.
a tak to tekst tragiczny, nic o talentach na broni, nic o zestawach pancerza - ot wziął pada do ręki i pew-pew pare minut.

14.06.2018 19:18
Elessar90
46
GRYOnline.pl

GRYOnline.plRedakcja

A myślałeś, że jak wygląda hands-on za zamkniętymi drzwiami? TD2 to była 15-minutowa sesja z presetami, których nie dało się ruszyć, a do tego deweloper mówi Ci co masz zrobić, żebyś zobaczył dokładnie to, co chcą pokazać. :)

14.06.2018 21:10
1
mareczeklubigry
33
Pretorianin

Elessar90 więc skoro tak tak wygląda to po pierwsze wyjazd na takie pokazy nie ma absolutnie sensu a co za tym idzie tym artykułem można się co najwyżej podetrzeć bo służy robieniu graczy w wała. To tak jakbym zbudował samochód zaprosił cię na pokaz pokazał zajebisty silnik ale nie powiedział że samochód nie ma hamulców.

post wyedytowany przez mareczeklubigry 2018-06-14 21:14:44
15.06.2018 18:42
Persecuted
80
Senator

@Up

A co poradzić? Takie są po prostu realia konferencji tego typu. Nie robi się ich z "miłości do graczy", tylko w celach marketingowych i promocyjnych. Niemniej nawet w takich "zmanipulowanych" warunkach można wyciągnąć sporo przydatnych informacji, np. odnośnie sterowania, grafiki, animacji, płynności działania, AI, bugów, udźwiękowienia, feelingu strzelania, responsywności itp. Niby niewiele, ale i tak znacznie więcej niż po obejrzeniu trailera czy zapisu cudzej rozgrywki.

Bierz co dają albo nie czytaj :).

14.06.2018 19:22
odpowiedz
Hioziv
25
Konsul

Dla mnie gra wygląda jak The Division 1, której po prostu zmienili numerek na 2.

Dla fanów to pewnie bez różnicy, ale jak ktoś był niezdecydowany i nie kupił jedynki, to myślę że dwójki też nie kupi.

15.06.2018 01:39
2
odpowiedz
yadin
102
Legend
7.0

Jest różnica, ale to ciągle to samo.

15.06.2018 07:47
odpowiedz
5 odpowiedzi
Colidace
41
Centurion
10

Ja tam wolałbym żeby The Division nie stało się aż tak za bardzo popularne bo się skończy "casualizacją" i napływem dzieci z COD i CS i zacznie się narzekanie że wysokiego skakania nie ma, jetpacków nie ma, że wrogowie za twardzi, że to jakiś mmorpg a nie shooter, że rajdy za ciężkie, że straefować nie można, że endgamowy lot trzeba zbierać miesiącami a nie dostaje się go w tydzień.
Tak to właśnie skończyło się dla Battlefielda, niegdyś gra dla elit, dzisiaj 90% tam grających graczy biega i ginie bez współpracy bez planu bez składu, radośnie strafe'ujące casuale. Teraz dorośli ludzie szukają znowu jakiejś normalności albo w Rising Storm: Vietnam, albo Post Scriptum (jedynie gry wymagające odrobiny cierpliwości są w stanie nadal skutecznie odpychać narwanych graczy) bo Arma 3 już tez opanowana przez pokolenie GTA. Szkoda mi serii "Tom Clancy's".

15.06.2018 07:51
Heinrich07
2
Generał

Tak, bo faktycznie The Division miał tak skomplikowaną rozgrywkę, że wcale tam nie grały dzieci albo ludzie, co w strefach pvp robili sobie polowania na graczy z małym lvlem, a ty nawet shotgunem z bliska nic im nie robiłeś.

Mhm. Elytarna gla, podkreślam, elytarna.

15.06.2018 10:03
WildCamel
59
gry-online.pl

GRYOnline.plRedakcja

Zbyt wielu tych dinozaurów już nie ma - Rising Storm: Vietnam ma teraz 900 graczy...

15.06.2018 10:20
DM
147
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Dokładnie. Rising Storm Vietnam - realistyczny, ale nie jakiś na maksa hardkor kosztuje ciągle koło 30 zł, dostaje ogromne darmowe dodatki regularnie i ma wsparcie moderów - ma wszystko, o czym marzą narzekacze na Battlefielda pisząc o tym elaboraty, jednak ci w ogóle w niego nie grają. Paradoks?

post wyedytowany przez DM 2018-06-15 10:23:26
15.06.2018 15:14
domino310
53
Burzą Błogosławiony

Problemem tego typu gier jest niestety grafika, nie ma co się łudzić gdzie nie zajrzę na forum, to na pierwszym miejscu grafika.

16.06.2018 06:17
Colidace
41
Centurion

@Heinrich07
1 - gram od bety, ponad 2000h, w DZ zazwyczaj ludzie używają mikrofonów, nawet jak maja PTT. Nigdy nie spotkałem nikogo o głosie dziecka. Ale nawet gdybym spotkał 100 osób w tej chwili to nie byłoby to nawet 10% całości osób które podczas tych ponad dwóch lat spotkałem.
2 - DZ jest trybem PVP+PVE gdzie zasad nie ma. Tak jak w życiu. Jak ci wyjdzie wydziarany łysy typ z nożem to ty nawet kijem mu nic nie możesz zrobić.
3 - Od sprawiedliwego PVP są inne tryby dostępne w grze.
@DM
- nie narzekam na BF, ale na napływ ludzi którzy słabo współpracują ze sobą
@domino310
- wszystko jest ważne, ale faktycznie ceny kart graficznych mówią wyraźnie co jest decydujące dla wielu ludzi. Większość graczy to płeć męska - wzrokowcy.

Zbytnia popularność często kończy się źle dla miłośników serii które miały dotąd bardziej zamkniętą społeczność.

post wyedytowany przez Colidace 2018-06-16 06:53:31
15.06.2018 12:07
1
odpowiedz
czekoladowyjoe
38
Pretorianin

W jedynce mam póki co 345 godzin i dla mnie była to gra której potrzebowałem - połączenie mmo ze strzelaniem w plus minus współczesności. Bez japońskich wodotrysków. Faktycznie, fabuła kulała, jak kilka innych rzeczy. Jednak ze wszystkimi dodatkami i ze znajomymi na prawdę świetna gierka. Zagram w dwójkę. Z tym, że nie wiem czy na premierę.

15.06.2018 16:08
odpowiedz
BosKi
29
Legionista

a bedzie tam Ramos? jak nie to nie kupuje :)

16.06.2018 01:36
odpowiedz
day.tripper
3
Centurion

Wygląda inaczej.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze