Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Osiris: New Dawn Przed premierą

Przed premierą 10 października 2016, 13:27

autor: medic

W „realu” zawodowo uzupełniam HP. W „nierealu” krążę głównie wokół strategii ekonomicznych i RPG-ów.

Graliśmy w Osiris: New Dawn – early access, którego nie trzeba się wstydzić

Wiele milionów kilometrów od Ziemi znajduje się przytulny układ planetarny Gliese 581. W tym urokliwym miejscu przychodzi nam, ziemskim pionierom w kosmosie, rozbić się i walczyć o przeżycie, by ostatecznie całkiem nieźle się urządzić.

Zapowiadana premiera gry: maj 2019.

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Kosmos – wielki i niezbadany. Jego ogrom nieustannie pobudza ludzką wyobraźnię, stając się inspiracją dla autorów książek, filmów, a także gier komputerowych. Owa myśl o eksploracji odległych zakątków wszechświata wywołała w małym, nieznanym dotąd szerzej studiu Fenix Fire istną eksplozję kreatywności. W swoim nowym dziele – nietuzinkowym kosmicznym survivalu zatytułowanym Osiris: New Dawn, którego sporą część można już oglądać w ramach wczesnego dostępu, trzyosobowy zespół zmieścił imponującą porcję innowacyjnych rozwiązań i wysokiej próby klimatycznej marsjańskiej estetyki. Nowatorska mechanika i piękna grafika sprawiły, że w zaledwie niecały tydzień po premierze tytuł zainteresował sobą tysiące graczy i zdobył pierwsze nagrody. Choć już teraz produkcja ta zadziwia swoim rozmachem, plany twórców względem Osirisa sięgają o wiele dalej.

Robinson Crusoe w kosmosie

Akcja gry Osiris: New Dawn toczy się w 2046 roku. Dzięki rozwojowi technologii ludzie zyskali możliwość podróżowania poza Układ Słoneczny i badania okolicznych systemów planetarnych. Względnie bliski Słońcu układ Gliese 581 stał się naturalnym celem owych wypraw. Po fiasku pierwszej misji kolonizacyjnej bierzemy udział w drugiej eskapadzie. Niestety, także i dla nas los nie okazuje się łaskawy. Nasz statek po dotarciu do systemu ulega awarii i rozbija się na planecie Proteus 2, zaś my, w dziurawym kombinezonie i wyposażeni jedynie w kilka podstawowych przedmiotów, budzimy się na powierzchni niezbadanego czerwonego globu...

Graliśmy w Osiris: New Dawn – niespodziewany survivalowy fenomen w klimatach Marsjanina - ilustracja #1
Nowy świat stoi przed nami otworem.

Naszym pierwszym zadaniem po katastrofie jest oczywiście zadbanie o podstawowe funkcje życiowe – naprawa skafandra oraz ustawienie nadmuchiwanego schronu. Gdy mamy to już za sobą, przystępujemy do ostrożnej eksploracji świata, podziwiając go z perspektywy pierwszej lub trzeciej osoby. Proteus 2, jak do tej pory jedyna dostępna planeta, przypomina swoimi krajobrazami Marsa, jest jednak o wiele bardziej urozmaicony niż sąsiad Ziemi i – co najważniejsze – istnieje tu życie, choć niekoniecznie nam przyjazne.

Na powierzchni globu można znaleźć wiele rodzajów surowców, które są podstawą złożonego systemu craftingu – kluczowego elementu rozgrywki. W Osirisie w zasadzie wszystko musimy stworzyć od podstaw. Surowce przetapiamy w kuźni lub poddajemy reakcjom chemicznym, by uzyskać takie tworzywa jak stal, szkło czy plastik, te zaś służą do budowy kolejnych struktur i wykonywania bardziej zaawansowanych przedmiotów. Owe łańcuszki produkcyjne mają wiele ogniw, zaś na ich końcu znajdują się naprawdę imponujące obiekty i pojazdy. W naszej bazie może pojawić się kilka różnych modułów – habitat, laboratorium, szklarnia, sypialnia, garaż na pojazdy oraz wiele pomniejszych konstrukcji i elementów wyposażenia, jak chociażby zbiorniki na gaz (na planecie występuje wodór, chlor i tlen), stacja odzyskiwania wody, anteny satelitarne czy kontenery. Ponadto możemy skonstruować aż pięć rodzajów różnorakich środków transportu – odrzutowy skuter, dwa rodzaje łazika, uzbrojonego mecha oraz pełnowymiarowy statek kosmiczny. Ten ostatni pozwala nawet wybrać się na orbitę planety.

Graliśmy w Metro Exodus i wiemy, czym tak naprawdę jest nowe Metro
Graliśmy w Metro Exodus i wiemy, czym tak naprawdę jest nowe Metro

Przed premierą

W nowym Metrze metra nie ma, ale też jest... wiecie, tak samo jak z bunkrami. Artiom po całym życiu spędzonym w tunelach moskiewskiej kolei podziemnej wyrusza w podróż po Rosji pociągiem i to rodzi pytanie, czy to jeszcze jest Metro?

Graliśmy w Resident Evil 2 – klasyk odnowiony niemal nie do poznania
Graliśmy w Resident Evil 2 – klasyk odnowiony niemal nie do poznania

Przed premierą

Lepsze zazwyczaj jest wrogiem dobrego – a przy nowej wersji Resident Evil 2 Capcom zamierza dość sporo namieszać w formule pierwowzoru. Po zagraniu w nowego Residenta jestem jednak przekonany, że Japończycy wiedzą, co robią.

Graliśmy w Metro Exodus – słowiańskie postapo nie wybacza
Graliśmy w Metro Exodus – słowiańskie postapo nie wybacza

Przed premierą

Metro nie wybacza. To trudna gra, musimy przechodzić ją uważnie, bo inaczej będzie nam ciężko. Pojechaliśmy do Londynu, żeby jeszcze przed targami E3 zobaczyć jak się ma słowiańska postapokalipsa od 4A Games.

Komentarze Czytelników (25)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
10.10.2016 14:45
Marder
186
Generał

Chyba twórcą bardzo spodobał się film "Marsjanin" :)

10.10.2016 14:46
👍
odpowiedz
przemas478
101
Senator

Pierwszy raz od dawna mam ochotę zagrać w grę z wczesnego dostępu. Klimat wygląda jak żywcem wyjęty ze świetnego ,,Marsjanina''.

10.10.2016 15:07
2
odpowiedz
Franusss
104
Generał
8.5

Na pewno zje No man's Sky na śniadanie. Oby szybko wyszło z tego wczesnego dostępu a twórcy niech dodają nowe ciekawe rzeczy w łątkach i będzie gra na długie tygodnie.

10.10.2016 15:35
odpowiedz
Selen
29
Pretorianin

Jak juz wyjdzie to kupimy i pogramy :)

10.10.2016 16:16
odpowiedz
Boim
82
Konsul

Czytałem same dobre opinie na temat tej gry.
Niestety jestem przeciwny kupowaniu produkcji w EA.
Poczekam do premiery, zbiorę ekipę, wtedy zobaczymy.

10.10.2016 16:22
odpowiedz
6 odpowiedzi
kubas246
67
Pretorianin

Nie rozumiem zachwytów nad tą grą.
Cała rozgrywka wygląda tak: wybuduj obiekt X, do tego potrzebujesz minerałów y1 i y2. Szukasz więc minerałów y1 i y2, budujesz obiekt X po czym okazuje się, że teraz trzeba wybudować obiekt X1. Do niego potrzebujesz y1 i y3, więc znów szukasz y3 (bo y1 trochę zostało). Wracasz i budujesz X1, po czym trzeba wybudować X2 do którego musisz mieć minerały y1 i y5 oraz stworzyć materiały z1 i z2, a do nich potrzebujesz minerały y1, y2, y3 i y4, które musisz znaleźć i zebrać. Tak wygląda cała rozgrywka. Zbierasz kolejne nowe minerały tylko po to aby wybudować kolejny obiekt potrzebny do zrobienia kolejnego obiektu lub aby stworzyć materiał potrzebny do stworzenia kolejnego obiektu. Przez 4h rozgrywki tylko łaziłem po całej okolicy która jest totalnym pustkowiem, aby wybudować kilka obiektów które pozwolą mi budować inne obiekty.
Nie wiem jaki to ma cel, bo w kółko zbierasz tylko coś aby wybudować coś co pozwoli zbudować kolejne coś a do tego potrzebujesz jeszcze inne coś. Nawet nie budujesz niczego ciekawego. Space Engineers budujesz przynajmniej dowolnie statki, bazy, możesz robić je dowolnie proste lub skomplikowane a tutaj? Nuda.
Nie polecam.

10.10.2016 22:25
👍
1
Selen
29
Pretorianin

To gratuluje zakupu early :)

11.10.2016 09:42
Marder
186
Generał

He, he świetnie to podsumowałeś. Dużo jest takich "fenomenów" a tak naprawdę cała rozgrywka to zwykła dłużyzna. Nie wiem co ludzie w tym widzą ?

13.10.2016 22:27
zik12
5
Junior

człowieku ta gra ma kilka tygodni więc maże daj jej sznasę a nie od razu hejtuj ?!

15.10.2016 20:08
kubas246
67
Pretorianin
0.0

@zik12
Oj oj, dziecko. Czyżbym trafił na kolejnego przewrażliwionego? xD Obiektywizm to w XXI wieku hejt?
To co napisałem to nie hejt. To jest opisanie tego jak wygląda obecnie rozgrywka i nic nie wskazuje, aby twórcy mieli zamiar to zmieniać. Zachwyt nad tą grą jest całkowicie i kompletnie nieuzasadniony. Opisuje i oceniam to co jest, a nie to co może dostaniemy za 2 lata. Teraz jest bieda, nuda i syf.
To co nazywasz hejtem jest po prostu obiektywizmem a nie dmuchaniem bańki jak to co zrobił autor tekstu.

Zapomniałem wspomnieć też, że zatapianie się postaci w teksturach to norma. W ciągu 3h rozgrywki postać zacięła mi się w teksturach jakieś 7 razy. Za każdym razem musiałem się zabić, aby z nich wyjść. Ponadto nie mamy możliwości postawienia własnego serwera. Fakt twórcy gry nam za darmo wydzielą serwer na kilka osób, tylko nawet te wybierane na region EU mają stosunkowo wysoki ping (70/80+, gdzie w większości innych gier mam 30-50) oraz są niestabilne - 2 razy wywaliło mnie i brata z serwera w ciągu jednej rozgrywki. Jak wywali Cie z serwera to tracisz wszystko co miał w sobie robot, a że robot to praktycznie jedyny sposób przenoszenia surowców w większej ilości (dla naszego ludka są po prostu za ciężkie) to dwukrotnie straciłem jakieś rzadkie minerały po które musiałem zapierniczać prawie 2km od bazy.

16.10.2016 20:33
CyprianG
10
Legionista

Powiem Ci czemu mi się ona podoba.

Czuję w niej taki klasyczny klimat sciencie fiction.
Jak bym wcielał się w postać pilota / komadora Pirxa..

19.10.2016 11:05
Cerventus
23
Legionista

Niby czego się spodziewałeś po grze tego typu? To jest rutyna w grze survival*.
Problem leży w małej zawartości na dzień dzisiejszy, ale w mechanice? To tak jakbyś pisał, że w grach wyścigowych głownie tylko się ścigamy.

*powiedzmy bo aktualnie mało tego :P

10.10.2016 19:11
odpowiedz
yadin
102
Legend

Widziałem. Trochę lepsze od "Mafii III" i inne.

10.10.2016 19:32
👍
odpowiedz
ikul666
62
Pretorianin
9.0

Kupiłem, na razie pograłem jakieś 8h, ale jeśli twórcy nie oleją tej gry i będą ją non-stop aktualizować, jak np. w przypadku Ark: Survival Evolved, gdzie praktycznie cały czas jest nowa zawartość, to wróżę tej grze świetlaną przyszłość. W obecnym stadium gry jest jedna planeta, ale i tak jakością przewyższa każdą inną w No Man's Sky.
Owszem, gra jest trochę monotonna, gdyż po kilku godzinach zbieranie materiałów nudzi, ale autorzy mają spore pole do popisu, aby jeszcze ulepszyć rozgrywkę.

post wyedytowany przez ikul666 2016-10-10 19:34:37
10.10.2016 21:31
odpowiedz
ddeo
58
Centurion

"Steamowy fenonem", wkradła się literówka do nagłówka miniatury artykułu.

10.10.2016 22:50
odpowiedz
1 odpowiedź
rudzzikzary
1
Junior

można grać "single player" -> bez innych graczy ???

11.10.2016 17:17
ikul666
62
Pretorianin

Tak masz Singleplayer i mini-kampanię wprowadzającą do gry.

10.10.2016 23:19
odpowiedz
Boim
82
Konsul

Można.

11.10.2016 01:13
odpowiedz
K1207
42
Centurion

Możesz sobie założyć własny serwer i wejdą tylko Ci których zaprosisz. Na tą chwilę granie na publikach jest słabe.

11.10.2016 13:42
odpowiedz
Zarek00
86
Dziad Borowy

Żaden fenomen. Już od jakiegoś czasu "Subnautica" radzi sobie znakomicie. Polecam bo klimat jest kapitalny mimo, że gra jeszcze nie skończona.

13.10.2016 22:24
odpowiedz
2 odpowiedzi
zik12
5
Junior

Mam grę i ma wielkie szanse ponieważ nie popisuje się i nie składa obietnic jak no man sky

14.10.2016 13:01
Marder
186
Generał

Nikt tu niczego nie hejtuje tylko stwierdza fakt. Wiesz ile jest na Steamie takich fenomenów w EA i jak one kończą ? Pogadamy jak grę wydadzą co nastąpi za kilka lat albo co bardziej prawdopodobne nigdy...

post wyedytowany przez Marder 2016-10-14 13:01:47
15.10.2016 20:14
kubas246
67
Pretorianin

"nie składa obietnic jak no man sky" - jak to nie :D Przecież twórcy już teraz obiecali masę rzeczy. Jedną z nich jest możliwość podróżowania między planetami statkiem kosmicznym, każda planeta ma być CAŁKOWICIE inna (inne klimat, wygląd, kosmici, mogą pojawić się jakieś unikatowe dla planety zagrożenia jak np. deszcz kwasu), kolejna sprawa to zajmowanie terytoriów przez kolonie i prowadzenie walk między koloniami, itd. itd. Szkoda się rozpisywać. Pamiętam inną rewolucyjną grę tego typu: GRAV. Też były zapowiedzi, obietnice, nie wiadomo co a gra skończyła jak skończyła. Zabugowana, pełna nieprzemyślanych decyzji, bez wielu obiecanych funkcji, praktycznie bez graczy i z aktualizacjami które pojawiają się rzadko i mało co nowego wnoszą (twórcy pewnie po prostu chcą dobić jakoś do 1.0 i olać sprawę).

24.10.2016 21:56
odpowiedz
Nolifer
112
The Highest

Twardo trzymam się zasady: "Żadnych gier w early acces", ale cieszy fakt, że już teraz produkcja wygląda obiecująco.

15.01.2019 07:18
odpowiedz
krakow2000
23
Chorąży
8.5

Uwielbiam gry tego typu, typowe odkrywanie, tworzenie, kto co lubi, mam No Man's Sky (to co jest teraz powinno być na starcie tej gry), bardzo fajnie się grało, Subnautica bardzo fajna. Nie lubię shooterów typowych a uwielbiam statki kosmiczne i właśnie taki survival więc dla mnie jak znalazł. Obecnie kosztuje 53 zł na portalu z kluczami więc nie jest to pieniądz patrząc ile trzeba było wydać na No Man's-a... na pewno zagram.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze