Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Star Wars: Battlefront Przed premierą

Przed premierą 7 sierpnia 2015, 11:00

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Graliśmy w Star Wars: Battlefront – epickie bitwy w kultowych myśliwcach w trybie Eskadra

Po walkach na Hoth oraz trybie hordy w pustynnym kanionie EA na targach gamescom kolejny tryb rozgrywki w Star Wars: Battlefront. Tym razem będzie to nawiązanie do jednej z najsłynniejszych gier w tym uniwersum: X-Wing vs. TIE Fighter.

Przeczytaj recenzję Recenzja gry Star Wars: Battlefront - to nie jest Battlefield w kosmosie

Artykuł powstał na bazie wersji PC.

Star Wars: Battlefront to jeden z murowanych kandydatów do tytułu gry roku. Cały czas popularna tematyka, sprawdzone pomysły i rozwiązania z poprzednich dwóch produkcji oraz serii Battlefield to w zasadzie gotowe składniki do stworzenia gry doskonałej. Wrażenia z targów E3, gdzie mogliśmy m.in doświadczyć zmagań rebeliantów z ikonicznymi AT-AT na śnieżnej planecie Hoth tylko utwierdziły nas w tym przekonaniu. Pokaz nowego trybu na odbywającym się właśnie gamescomie stanowi ukłon w stronę jeszcze starszej gry z uniwersum Gwiezdnych wojenX-Wing vs. TIE Fighter. Podczas krótkiej rozgrywki mogłem ponownie zasiąść za sterami słynnego myśliwca Luka Skywalkera i stoczyć emocjonującą, ale też i zdominowaną przez chaos bitwę powietrzną z hordą małych i zwinnych TIE fighterów.

Graliśmy Star Wars: Battlefront – epickie bitwy w kultowych myśliwcach w trybie Eskadra - ilustracja #2

Gra nastawiona jest tylko na bitwę powietrzną, a drużynom dziesięciu na dziesięciu graczy towarzyszy taka sama ilość statków kontrolowanych przez sztuczną inteligencję, co powoduje większe zamieszanie, ale i też poczucie uczestniczenia w bitwie na naprawdę na dużą skalę. Nasze zadania są bardzo proste i poza strącaniem wrogich myśliwców ograniczają się do próby zniszczenia promu opuszczającego co jakiś czas rewir lub do obrony własnego transportu, dopóki ten nie odleci – wszystko to widzieliśmy już w grach z serii X-Wing. W finalnej wersji będziemy mogli pilotować łącznie sześć maszyn: TIE fightera i TIE interceptora po stronie Imperium oraz X-winga i A-winga jako Rebelia. Oprócz tego, w ramach bonusu, zasiądziemy przez chwilę za sterami Sokoła Millenium oraz statku Boby Fetta – Slave I. Każdy z nich oferuje trochę inne wrażenia z pilotażu oraz ma inny zestaw specjalnych mocy. X-wingi są cięższe i mniej żwawe od myśliwców TIE czy A-wingów, ale możemy skorzystać w nich z tymczasowej regeneracji tarcz. W praktycznie każdym statku mamy do dyspozycji zestaw kilku manewrów - uników, które pozwalają zerwać namierzenie przez pocisk czy samonaprowadzające się rakiety, jak np. torpedy protonowe X-winga. Małe statki TIE zaoferują chwilowy wzrost prędkości i zwrotności, a Sokół Millenium jako najsilniej uzbrojony w grze od razu skupi na sobie ogień przeciwników kontrolowanych przez AI. Na mapie znajdziemy też rozsiane gdzieniegdzie power-upy skracające czas odradzania się mocy lub ikony odblokowujące użycie Sokoła czy statku Slave I.

Graliśmy Star Wars: Battlefront – epickie bitwy w kultowych myśliwcach w trybie Eskadra - ilustracja #3
Graliśmy w Far Cry 5 – najbardziej cudaczna odsłona cyklu?
Graliśmy w Far Cry 5 – najbardziej cudaczna odsłona cyklu?

Przed premierą

Na parę miesięcy przed premierą Far Cry 5 sprawia solidne wrażenie. Trudno znaleźć tutaj rewolucję, bo poza brakiem charakterystycznych wież, reszta wygląda po staremu.

Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka
Graliśmy w Scorn – horror, przy którym Obcy wymięka

Przed premierą

Scorn studia Ebb Software to gra, którą mógłby wymyślić Hans R. Giger, twórca ksenomorfa z filmu Obcy: Ósmy Pasażer Nostromo. Zapowiada się horror straszny i... mięsisty (dosłownie!).

Steam na kolanach – jak Playerunknown’s Battlegrounds skradło serca pecetowych graczy
Steam na kolanach – jak Playerunknown’s Battlegrounds skradło serca pecetowych graczy

Przed premierą

Ponad cztery miliony sprzedanych kopii w ciągu trzech miesięcy, setki tysięcy grających każdego dnia i ogromne emocje przy każdej rozgrywce. Playerunknown’s Battlegrounds to zdecydowanie jedna z najważniejszych gier tego roku – dlaczego?

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
07.08.2015 11:17
Yanek1982
24
Legionista

"Tym razem będzie to nawiązanie do jednej z najsłynniejszych gier w tym uniwersum: X-Wing vs. TIE Fighter". Rly? Najsłynniejsza gra to był Star Wars: TIE Fighter z 1994! "X-Wing vs. TIE Fighter" była nieporozumieniem i słabizną!

07.08.2015 12:44
odpowiedz
DM
135
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Racja, mój błąd
o tym myslalem ale podczas pisania na gorąco pokręcily mi sie tytuły przez to, ze mozna tu grac tym i tym...

07.08.2015 14:54
odpowiedz
GimbusomNIE
69
Pogromca Gimbusów

Czyli schrzanili sprawę no cóż

07.08.2015 23:46
odpowiedz
Saed
102
Pretorianin

To nawiązanie kończy się na obecności statków kosmicznych w obu grach. TIE Fighter to był pełnoprawny kosmiczny symulator, a Battlefront to czysta strzelanka TPP. Dla mnie znowu wielkie rozczarowanie...

09.08.2015 11:01
odpowiedz
DM
135
AFO Neptune

GRYOnline.plTeam

Bez przesady z tą tęsknotą za symualtorem... TIE może i był simem, ale głównie jeśli chodzi o strukturę misji i ich długość. Samo istnienie kosmicznych myśliwców to nadal czyste science fiction, więc fruwa się tu praktycznie tak samo jak w poprzednich "simach", największa niewygoda to w sumie brak joysticka..
Różnice sprowadzają się do tego, że BF to gra multi dla każdego i trzeba ludzi szybko wprowadzić w akcje i strzelanie
I nie jest tpp - w kazdym statku można włączyć widok z kokpitem, wtedy od razu inny staje się tez dźwięk

09.08.2015 12:39
odpowiedz
Emiliano666
71
Konsul

Chyba rzeczywiście muszę se jakiegoś joya kupić...

10.08.2015 08:48
odpowiedz
BŁOND_07
91
Konsul

Really? Ta maszynka do robienia pieniędzy EA kandydatem do gry roku? W tym nie ma NIC 'nowego', ten 'nowy' tryb był już obecny w Battlefroncie 2, przypominam. Z tym, że tam mieliśmy jszcze bitwy w kosmosie i statki z okresu Wojen Klonów.
Nowym trybem mogłoby być np. wprowadzenie podboju, który dzieje się jednocześnie na lądzie jak i w kosmosie ze statkami (pomysł który też był zrealizowany w battlefroncie na... PSP), ale tak to ch*j w czoło EA, nie kupię tej kopii Battlefielda z milionem przyszłych DLC.

10.08.2015 10:36
odpowiedz
Saed
102
Pretorianin

@DM Właśnie m.in. o ten widok z kokpitu chodzi. We wszystkich materiałach jest wprost powiedziane, że w Battlefroncie jest to tylko dodatkowy bajer, ale naturalnie o wiele praktyczniejszy jest widok TPP (dużo większe pole widzenia), co już wyklucza jakąkolwiek immersję (nie jesteśmy pilotem, ale gostkiem z kamerą latającym za myśliwcami ;)).

Model symulacji w space-simach ze świata GW to praktycznie walka kołowa jak w myśliwcach z II WŚ + parę kosmicznych abstrakcji typu osłony, czy dystrybucja mocy - zero realizmu, ale genialny gameplay! Dlatego właśnie fani gatunku do dzisiaj męczą 16-letnie X-wing Alliance (ostatnia aktualizacja fanowskiego XWAU była niecałe 2 miesiące temu).

20.08.2015 19:23
odpowiedz
Nolifer
100
The Highest

Myślę, że i tak główną esencją gry będą walki naziemne, a te powietrzne, to będzie tylko miły dodatek. Ale żeby chociaż był naprawdę miły...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze