Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 25 marca 2010, 10:27

autor: Yuen

Supreme Commander 2 - recenzja gry

Pierwszy Supreme Commander podobał się wielu fanom RTS-ów, spragnionym powiewu świeżości. Czy część druga jest równie wciągająca?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Choć preferuję RTS-y z szybką, dynamiczną akcją, jak seria Command & Conquer czy StarCraft, to nie stronię też od gier, w których mam czas na myślenie i gdzie nie liczy się szybkość, tylko czysta strategia. I właśnie za to bardzo lubiłem Supreme Commander. W StarCrafcie, jeśli widzę, że wróg zaczyna produkcję – powiedzmy – krążowników, to mam minutę, czasem dwie, w porywach do kilku (w zależności od rozgrywki), żeby się na nie przygotować. Przegapię ten moment – mogę już iść z płaczem do mamy.

W pierwszym Supreme Commander miałem duuużo czasu. Przeciwnik buduje super silną jednostkę eksperymentalną? Spoko, zdążę jeszcze utłuc antylopę i nakarmić nią mojego lwa, wrócić, pomyśleć, podłubać w zębach i zbudować coś, co ją rozwali. A jak już to jego bydlę się zbuduje, to zanim dojdzie... ho, ho! Nie trzeba też martwić się w sumie o jakieś podstępne ataki – jeden radar wykrywa jednostki, które są – patrząc z Warszawy – gdzieś koło Paryża. Tutaj liczy się strategia, osiąganie przewagi ekonomicznej, długofalowe zagrania. A co z tego z tego zostało w drugiej części?

Mamy kampanię, skirmish, multiplayer, opcje, co ciekawe, mamy też możliwość wyjścia z gry. Przeleciałem po ustawieniach, rach ciach, odpaliłem skirmish na pierwszej lepszej mapie, z głupią SI, w celu sprawdzenia, co i jak. Pierwsza myśl – mapy są śliczne. I tę myśl podtrzymuję. Druga myśl – wygląda to tak samo jak w części pierwszej. I tę myśl też zasadniczo podtrzymuję (czyt. może i grafika jest ładniejsza, ale jakoś tego nie widać). No, spoko, to by mi w żadnym wypadku nie przeszkadzało. Ale zacząłem sobie tak budować i uderzały mnie, niczym ciosy Andrzeja Gołoty w szczycie formy, kolejne zmiany, których do tej pory nie rozumiem.

Mapy wyglądają świetnie. Szkoda, że to, co widzicie,to jakaś 1/4 całości, a większych map nie ma...

Zacznijmy od ekonomii. Supreme Commander był pod tym względem (jak zresztą ogólnie) spadkobiercą Total Annihilation. W ogromnej większości RTS-ów ekonomia polega na tym, że mamy dowolną liczbę surowców, które są zbierane i odkładane na kupkę w wielkim skarbcu bez dna. Kiedy coś budujemy, idziemy do skarbca, po odpowiednią ilość tego i owego. Jednorazowo. Ot, cała filozofia.

SC miał zgoła inny system. Po pierwsze, ilość surowców (tzw. masy i energii) była nieskończona. Budowaliśmy ekstraktory masy, elektrownie i można było grać trzy lata. Po drugie, nasz skarbiec był jak nowe gry – bazowo okrojony do granic możliwości i trzeba było sobie dokupować DLC (magazyny), żeby móc trzymać w nim więcej niż garść surowców. OK, takie coś pojawiało się też w innych grach, choćby we wczesnych latach serii C&C. Z tą różnicą, że SC wprowadził też jeszcze jedną rzecz – większość konkretniejszych budynków (jak fabryki, wieżyczki, działa, generatory tarcz) i niektóre jednostki pobierały surowce cały czas.

Zamiast więc o gromadzenie (jak Sknerus McKwacz) zasobów (kto czytał Kaczora Donalda w dzieciństwie – ręka do góry!), bardziej chodziło o utrzymanie ich bilansu w okolicach zera. Przez utrudnione składowanie nie opłacało się mieć zbyt dużego przychodu (bo by się marnował), znowu, kiedy tzw. rozchód przekraczał przychód, dość szybko kończyły się zapasy i produkcja przyjmowała tempo budowy autostrad w znanym i ukochanym przez nas wszystkich kraju. Było to w sumie na swój sposób fajne. Wyjątkowe. Dzięki temu SC był jedyny w swoim rodzaju.

A co mamy w „dwójce”? Skarbiec bez dna i jednorazowe zakupy jak w StarCrafcie. Długo szukałem jakiegoś haka, jakichś ukrytych mechanizmów, ale nie, tak jest naprawdę. Skwitowałem to znanym, trzyliterowym angielskim skrótem (znaczącym dosłownie „A cóż to za dziwy?”), ale twardo grałem dalej. „Musi być jakieś uzasadnienie!” myślałem. No i pewnie jakieś jest, ale ja na nic sensownego nie wpadłem.

Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie
Recenzja gry Assassin’s Creed: Rebellion – mój drogi asasynie

Recenzja gry

Rebellion to niezwykła gratka dla oddanych fanów serii Assassin’s Creed… nie stroniących od gier pokroju Fallout: Shelter... którym podobają się awatary z Xboxa… i nie przeszkadza im masa grindu... który można przyspieszyć płacąc.

Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...
Recenzja gry Mutant Year Zero – XCOM, Original War i Fallout wchodzą do baru...

Recenzja gry

Roku 2018, co robisz? Przestań! My chcemy żyć, a Ty zasypujesz nas świetnymi tytułami na wiele godzin (oraz Falloutem 76). Jeszcze nie skończyliśmy Red Dead Redemption 2, a tu przyszła paczka z Mutant Year Zero od The Bearded Ladies...

Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!
Recenzja gry RimWorld – największa wada? Wciąga jak bagno!

Recenzja gry

Po ponad pięciu latach we wczesnym dostępie RimWorld doczekał się oficjalnej premiery w wersji 1.0. Tym samym w nasze ręce trafia jedna z najbardziej dopracowanych i wciągających gier niezależnych ostatnich lat.

Komentarze Czytelników (40)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
25.03.2010 13:32
odpowiedz
XGoldX
24
Centurion

Zaje... recenzja, poważnie! Uśmiałem się, była lekka, dowcipna, ciekawa! Nie wiem co się komuś nie podobało ale jak chcecie jakiś nudnych "smętów" to poszukajcie stronki w stylu "Nerds, geeks and games". Co do gry to faktycznie jest beznadziejna, aż dziwi tak wysoka nota. Grałem w demo ze steam'a i byłem w konkretnym szoku. WTFy aż się wylewały :), totalna kaszana. Co do spłycania to w moim odczuciu wygląda to tak. Gry są spłycane pośrednio z winy konsol. Jednak główną winę ponoszą oczywiście odbiorcy tylko właśnie odbiorcy są przyzwyczajeni do stylu serwowanego na konsolach. Rtsy sobie na padach nie radzą stąd uproszczenia. To, że odbiorcy w większości to casuale też się do tego przyczynia a casuali mamy całą masę bo konsole spopularyzowały gry jako rozrywkę dla mas. Tak to mniej więcej wygląda w moim odczuciu. Teraz mamy całą masę tego typu gierek na dwa tygodnie. R.U.S.E na przykład. Dobrze, że chociaż starcrafta nie zeszmacili. Chociaż stylem zalatuje cartoon-okrągłościami z wowa.

25.03.2010 13:37
odpowiedz
Deathbringer1
60
Centurion

Świetna recenzja, w przeciwieństwie do gry... Sprzedałbym ją ale jest powiązana na stałe z moim kontem Steam... czuje się oszukany...

25.03.2010 13:40
odpowiedz
_Luke_
201
Death Incarnate

ttwizard -> 100% racji, nic dodac nic ujac

25.03.2010 13:48
odpowiedz
HETRIX22
133
PLEBS

[11]XGoldX "Zaje... recenzja, poważnie! Uśmiałem się, była lekka, dowcipna, ciekawa! Nie wiem co się komuś nie podobało ale jak chcecie jakiś nudnych "smętów" to poszukajcie stronki w stylu "Nerds, geeks and games"."
Tylko że recenzja nie polega na ciągłym porównywaniu do czegoś w śmieszny sposób, tylko na tym że ma nas informować jaka jest gra według autora recenzji. Jakbym chciał czytać jakieś "śmieszne" żarty to bym wszedł na strone do tego przeznaczoną.

25.03.2010 13:59
😍
odpowiedz
Ortodox86
32
Chorąży

I kolejny RTS do bani...WTF!!!

25.03.2010 14:08
odpowiedz
XGoldX
24
Centurion

Grałem i wiem jakie są wady, autor je wszystkie wymienił tylko w zabawny sposób, nie wydaje mi się żeby to krzywdziło grę czy informacje o nie zawarte. Co więcej uważam, że taki ton wypowiedzi jest wprost idealny do opisywanej gry bo ona też jest żartem, niesmacznym niestety. Tak na marginesie dodam, że tego typu recenzje są miłym odstępstwem od ogólnej formy przekazu i wolę czytać zwroty o kaczorze donaldzie niż "Woła o pomstę do nieba" które nagminnie pojawiały się już za czasów "Top Secret".

25.03.2010 14:09
odpowiedz
osiem
4
Pretorianin

XGoldX - zgadzam się z Tobą.

Recenzja świetna.

Deathbringer1
Dlatego np. ja każdą grę aktywuję na osobnym koncie steam (w razie czego)

25.03.2010 14:52
odpowiedz
zanonimizowany489780
88
Generał

Przychylam się do wrogów takiego stylu pisania recenzji, i żeby nie było, lubię Chandlera i smęcenie Marlowa, ale trzeba wiedzieć co i gdzie pasuje.
PS Jeszcze jedno, nie każdy jest Chandlerem, co udowadnia nasz krajowy pisarz Eugeniusz Dębski, jak uwielbiałem Chandlera i jego styl, tak na kopię Marlowa w wersji SF jaką był Owen Yeates dostawałem odruchów wymiotnych;)

25.03.2010 15:12
odpowiedz
Taumantis
38
Chorąży

fajna recenzja, ale troche za duzo tych porownan.

25.03.2010 16:00
odpowiedz
TobiAlex
131
Senator

Hmm, czy przypadkiem skrót SC2 od dawna nie jest związany z StarCraftem 2? Pytam, bo nie raz się zastanawiałem, którą grę autor miał na myśli ;-)

25.03.2010 16:34
😉
odpowiedz
zanonimizowany721357
16
Centurion

Kurr.. żałuje że kasy niemam :[]

25.03.2010 17:40
odpowiedz
Sasori666
123
Korneliusz

hhhunter nie warto brac tej gry
sciagnj demo i zobacz
grafika gorsza i reszta tez

25.03.2010 17:48
odpowiedz
Diplo
174
Senator

Bardzo fajnie napisana recenzja :-) Gratuluję!

Co do gry ... n/c.

25.03.2010 17:55
odpowiedz
niezny_95
53
Airborne

swietna recenzja

25.03.2010 18:26
😉
odpowiedz
LuKixXx
5
Junior

Ja osobiście nigdy nie lubiłem rts'ow w klimatach science-fiction (nawet serii C&C, czy StarCrafta) ale Supreme Commander urzekł mnie swoim rozmachem, tymi długimi walkami na ogromnych mapach i jednostkami eksperymentalnymi które były za pół armii, to było coś. Ta część straciła wiele z tych rzeczy: mapy stanowczo za małe, jednostki exp. bardzo słabe i mnogość jednostek (T1,T2,T3), na czas gry nie będę narzekał bo czasami w jedynce potrafiło mnie to wkurzyć (najdłuższa partia 3,5h O.o ). Ale gdyby jej nie porównywać do doskonałej jedynki to jest to całkiem porządny kawał RTS'a. Według mnie to jest coś ala C&C tylko w trochę większej skali i z innymi jednostkami.

Nie zniechęcajcie ludzi postami typu "nie warto" wam fanom SupComa 1 może się nie podobać ale innym ludziom, którzy wolą proste strategie może się spodobać.

Nie mam zamiaru mówić że to że gra jest uproszczona jest winą konsol -_-
To że gra została uproszczona to wina graczy, ponieważ co raz więcej graczy woli proste strategie a nie wielogodzinne potyczki w stylu SupCom'a lub Total War'a. Seria C&C zawsze miała więcej fanów niż SupCom (choć po ostatniej części C&C może się to zmienic ^^)

25.03.2010 18:33
odpowiedz
HokanAshir
13
Legionista

Recenzja bardzo przeciętna, wstawki w nawiasach na poziomie piaskownicy ,a podsumowaniem tej miernoty jest ocena, autor przez 80% recenzji biadoli jaka to gra słaba, po czym wystawia 70%. To ja pytam "A cóż to za dziwy?"

25.03.2010 18:55
odpowiedz
aope
129
Corporate Occult

@lordpilot: szkoda Twojego czasu na tłumaczenia...ELYTA ma wbite do głowy czarne i białe, nie widzi już szarego. Podałeś piękny przykład z grami tylko na pc, które zostały spłycone pomimo tego, że wciąż są tylko na pc. Na to odpowiedzi już nie było oczywiście. Najprościej w swoim ograniczeniu umysłowym zrzucić winę na inną platformę, to jest najprostsze. Fajny przykład z C&C4 - tytuł tylko na pc, spłycony do granic możliwości i uproszczony do granic możliwości. Oczywiście jest to wina konsol, na które nie wyszedł (dzięki Bogu). Ale dla zasady, o!
Z ELYTĄ nie wygrasz, nie wytłumaczysz. Oni mają klapki na oczach, modlą się do swojej blachy i uważają za niewiadomo kogo. Smutne, że tacy ludzie wystawiają taką a nie inną opinię innym, normalnym grającym na pc. Ale co ELYTA to ELYTA, z czegoś muszą się cieszyć, skoro w życiu są zakompleksionymi, ograniczonymi ignorantami z pasmem niepowodzeń na każdym froncie.

@LuKixXx: mądrze prawisz :)

A co do SC II - tę grę powinno ocenić się dwa razy. Z perspektywy fana serii i fana rtsów. Jeśli chodzi o pierwszą opcję, ocena jest w pełni uzasadniona. Jeśli o drugą - bardzo krzywdząca. SCII to bardzo dobry rts. Zjada na śniadanie ostatnie części C&C i klonów. Naprawdę warto dać tej grze szansę. Jeśli ktoś jest ortodoksyjnym fanem "jedynki", to mu to nie podejdzie (ba, wszystko, w czym zmieniono by cokolwiek względem jedynki będzie złe, taka ideologia), ale jeśli nie jest jakimś fanatykiem, lubi rtsy i chciałby sobie w jakiegoś nowego pograć - w tej chwili SC II jest jedynym dobrym wyborem. Jak dla mnie mocne 8+.

25.03.2010 19:50
odpowiedz
Falcon129
2
Junior

Brawa dla autora, jedna z lepszych recenzji gier jakie czytałem, Przypominają się trochę czasy świetności serwisu gry-wp kiedy jeszcze ok 6 lat temu pisali tam ludzie z pasją i jajami (mam nadzieje że to nie zabrzmi jak kryptoreklama). Szkoda że teraz zeszli na dno.

Na prawdę kupa śmiechu, rzeczowo, i jak nigdy wypisz wymaluj moje wrażenia :) W dodatku po tekście z Nową Hutą stwierdzam, że Pan z Krakowa :)

25.03.2010 20:19
odpowiedz
yuen
17
Legionista

Co do oceny - na początku miałem dać dużo niższą, ale pograłem w grę jeszcze dwa dni, dając jej szansę. I gra sama w sobie nie jest taka zła. Jak pisałem w podsumowaniu - taki przeciętniak. Ale jeśli ktoś jest fanem serii, to naprawdę ciężko mu tę produkcję przełknąć.

25.03.2010 20:40
odpowiedz
Basza
42
Pretorianin

yuen - przeciętniaki nie dostają oceny 70%. Już kiedyś była rozmowa na ten temat w jednej z recenzji na GOLU, kiedy to naprawdę dobry tytuł otrzymał ocenę w okolicy 75%, którą wielu graczy uznało za bardzo krzywdzącą. Wówczas ktoś tłumaczył, że to bardzo wysoka ocena...

A czytając Twoją recenzję ma się wrażenie, że na końcu zobaczymy 55, no może maksymalnie 60 z hakiem. A tu rzeczywiście "WTF".

25.03.2010 21:35
👍
odpowiedz
LuKixXx
5
Junior

Ja jestem zagorzałym fanem SupCom'a ale dwójki nie oceniałem tylko jako następcy doskonałej jedynki, ale także ogólnie jako zwykłego RTS'a.
Basza
70% to nie jest bardzo wysoka ocena, taką ocenę dostają gry dobre. +80% to już jest ocena dla bardzo dobrych gier,a +90% dostają tylko najlepsze (dlaczego SupCom1 nie ma +90% grrr). Według mnie dwójka w pełni zasługuje na te 70-75% ale +80 już bym jej nie dał.

25.03.2010 21:44
odpowiedz
Basza
42
Pretorianin

LuKixXx - a czytałeś w ogóle recenzję?

Owszem, 70% dostają produkcje dobre, ale jak byk na końcu tekstu pisze, że jest to przeciętniak, także i o cena powinna być nieco niższa. Więc do końca nie rozumiem, co chciałeś mi udowodnić.

Proszę mnie źle nie zrozumieć. Tekst jest naprawdę fajny, miło się czyta, tylko brakuje mi tu konsekwentnego podejścia autora do samego końca. No chyba, że tekst tekstem, a ocenę przyznaje Redakcja, więc nie mam więcej pytań.

25.03.2010 21:55
😜
odpowiedz
Krondar
86
Death Avatar

yuen -> Przyznam bez bicia że po przeczytaniu recki i rzucie okiem na 70% sam zarzuciłem trzyliterowym skrótem „A cóż to za dziwy?” :P Raczej tej 60tki się spodziewałem po przeciętniaku.
Sama recka fajna. Ba! Bardzo fajna, przyznam bez bicia, masz głowe do wykręconych porównań, aczkolwiek miejscami jest ich ciut dużo ;-) Kilka mniej i mógłbym uznać Twoją reckę za wzór jak powinno się je pisać :)

25.03.2010 23:11
odpowiedz
YogiYogi
127
Generał

Mam prosbe do redakcji GOLa: jak puszczacie mlodego "recenzenta" od razu na gleboka wode, to niech ktos jednak mu mentoruje i dokona korekty tekstu.
Bo takie na sile wciskanie pseudozabawnych tekstow potwornie meczy. Zarty niskich lotow, zbyt natloczone w stosunku do tresci jaka miala ta recenzja przekazac.
Ciezko z tego zalewu porownan wyluskac o co tak naprawde chodzilo autorowi ? Chcial sie popisac elokwencja ? A na koniec tak wysoka ocena.
Nie wyszlo... sorki...

26.03.2010 10:46
😍
odpowiedz
verghan
51
Centurion

Recenzja świetna, zgadzam się z nią w 100%, tylko nie wiem dlaczego taka wysoka ocena ?!?

26.03.2010 11:05
odpowiedz
Grucha
167
Extreme Lifestyle

Recka faktycznie męcząca - masa średnio zabawnych żarcików...

28.03.2010 00:45
odpowiedz
SSman92
26
Generał

nie grałem w jedynkę ale total był niezły kolejna strategia po C&C4 zalicza upadek ????

28.03.2010 13:26
odpowiedz
Nolifer
112
The Highest

Fajna recka , miejscami nawet śmieszne żarty były , grę nie znam ale mogę wnioskować że rzeczywiście była robiona pod konsole

29.03.2010 15:02
odpowiedz
WlodarW
83
Generał

A mi recenzja sie podobala, humor w stylu podobnym do "doom starcow". Niestety wyglada na to ze SC2 to chyba jakas pomylka jest, jezeli postawic obok pierwszej czesci. Niestety takie prawo jest rynku, a konsolarze go dyktuja; poki co. Casuale niestety sa w wiekszosci, oni chyba nie beda marudzic na takie zmiany.

PS> ale faktycznie ocena dziwnie wysoka, jezeli tresc miala by do niej pasowac, to musialoby byc max 5/10

02.04.2010 00:31
odpowiedz
Tenjin
9
Legionista

Recka zabawna , fajna ogólem dobra.
A tej gierki nie ruszę , kupie sobie jedynkę tak jak planowałem ...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze