Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 6 listopada 2009, 14:48

autor: Łukasz Malik

Dragon Age: Początek - recenzja gry

Doczekaliśmy się! Dragon Age: Początek po trwającej kilka dobrych lat produkcji trafił w końcu na sklepowe półki. Czy BioWare po raz kolejny udowodniło swoje mistrzostwo w dziedzinie tworzenia gier cRPG?

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Długie lata oczekiwania na Dragon Age właśnie dobiegły końca. Wiele się działo wokół BioWare od momentu zapowiedzi tego „duchowego następcy Baldur’s Gate”. Kanadyjscy deweloperzy zdążyli wypuścić Jade Empire, Mass Effect i stać się częścią EA. To ostatnie z kolei zgotowało nam kontrowersyjną kampanię reklamową, której przyświecało hasło: „seks przemoc i Marilyn Manson”, a w ostatnich tygodniach głośno zrobiło się o dodatkach DLC, debiutujących równocześnie z premierą gry.

Co z tego wyszło? To, co miało wyjść. Epicka, wciągająca na dziesiątki godzin gra, która powinna zadowolić sporą grupę miłośników komputerowych erpegów. Warto jednak czarno na białym wyjaśnić, czym Dragon Age: Początek jest, a czym nie i przede wszystkim, do kogo jest on skierowany.

To nie jest gra dla młodych ludzi

Obiecałem sobie, że pod żadnym pozorem nie użyję w tekście jakże bezsensownego określenia „klasyczny erpeg”, które często pojawia się w odniesieniu do Dragon Age. Bo cóż ono niby oznacza w stosunku do produkowanych obecnie gier? I z jakimi niby klasycznymi dziełami mamy je zestawiać, żeby porównanie miało sens? BioWare po prostu stworzyło od podstaw własne uniwersum fantasy, własną mechanikę i stara się aktywizować zgromadzoną wokół gry społeczność (uruchomienie serwisu BioWare Social Network, wypuszczenie edytora postaci). Na czym to wszystko zbudowano? Ano na doświadczeniu zdobytym w Baldurach, na pomysłach, które wdzieliśmy w Knights of the Old Republic czy na rozwiązaniach technologicznych z Mass Effect. Nie będę nikomu mydlił oczu, wmawiając, że stworzono oryginalny świat i fabułę. Autorzy „przybrudzili” nieco Tolkiena, wzięli trochę sprawdzonych rozwiązań fabularnych, zakotwiczyli całość w naprawdę przemyślanej mechanice i przez lata szlifowali i polerowali. To wszystko sprawia, że osoba, która miała do czynienia z grami cRPG i lubi ten gatunek, uruchamiając Dragon Age: Początek, od pierwszych minut poczuje się jak w domu.

Pierwsze chwile gry w skórze dalijskiego elfa.

Podstawy

Po świecie gry poruszamy się, wybierając dostępne lokacje na dwuwymiarowej mapie. Pozycja naszej drużyny obrazowana jest wydłużającym się krwistym szlakiem, który de facto jest sprytnie ukrytym ekranem ładowania. Podczas wędrówek możemy natrafić na losową grupę wrogów, handlarza czy nawet zadanie związane z kimś z naszej ekipy. Podróżujemy czteroosobową drużyną, której członków rekrutujemy stopniowo podczas zabawy. W grze BioWare nie mogło zabraknąć bazy wypadowej, w której nawiązujemy stosunki z członkami naszego teamu, w Knigths of the Old Republic był to Ebon Hawk, w Mass Effect Normandia, a tu mamy po prostu obóz.

Sami tworzymy tylko głównego bohatera, który może należeć do jednej z trzech klas: wojownik, mag lub łotrzyk. Dostępnych ras jest również trzy: człowiek, elf i krasnolud. Do tego wybieramy jedno tzw. pochodzenie (wybór uzależniony jest od rasy oraz klasy), rozdzielamy punkty pomiędzy 6 atrybutów (siła, zręczność, siła woli, magia, spryt, kondycja), następnie wydajemy jeden punkt umiejętności oraz dwa punkty na talenty. Możemy także wyedytować wygląd naszego herosa. W gruncie rzeczy tyle wiedzieliśmy od momentu opublikowania darmowego edytora postaci. To jednak nie koniec. Po 7 i 14 poziomie wybieramy specjalizacje (np. barda dla łotrzyka, inkwizytora dla wojownika), które odblokowują nowe talenty oraz dają dodatkowe premie. Żeby było jeszcze ciekawiej, to specjalizacji nie możemy sobie od tak po prosu wybrać po osiągnięciu odpowiednich poziomów. Musimy się ich nauczyć od kogoś z drużyny, znaleźć nauczyciela w świecie gry lub przeczytać odpowiednią książkę – żadna z tych metod nie jest prosta, bo na przykład wolumeny, z których się uczymy, są szalenie drogie, a złoto w świecie gry nie leży, niestety, pod każdym krzaczkiem.

Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica
Recenzja gry Kenshi – Mount and Blade dla fanów Gothica

Recenzja gry

Z jednej strony model rozgrywki, który powinien stanowić wzór i inspirację dla wszystkich, którzy chcą robić prawdziwe erpegowe piaskownice dla pojedynczego gracza. Z drugiej natomiast festiwal gliczy niczym z najgłębszych odmętów steamowego piekła.

Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie
Graliśmy w DLC Legacy of the First Blade do AC Odyssey – wreszcie asasyni w asasynie

Recenzja gry

Podobnie jak przy Tyranii króla Waszyngtona, Ubisoft dzieli DLC do Assassin's Creed: Odyssey na trzy części. Sprawdziliśmy, jak sprawdza się pierwsza z nich. Oto Legacy of the First Blade.

Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego
Recenzja gry Fallout 76 – zlepek wszystkiego i niczego

Recenzja gry

Najnowsza gra z uniwersum Fallouta wzbudza skrajne emocje. Czy słusznie? Wycieczka do Wirginii Zachodniej może nie była taka najgorszą rzeczą, jaka mnie spotkała w grach, ale... dobrą też jej nie nazwę. Fallout 76 to niby nowa gra, a wygląda jak DLC.

Komentarze Czytelników (165)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
09.11.2009 13:42
👍
odpowiedz
V4n-d-all
58
Pretorianin

Fajna gra. Świat oparty na sprawdzonych rozwiązaniach (Warhammer, Władca Pierścieni, Ultima itd.) choć nie są to ordynarne plagiaty, szybko widać niewielką dawkę oryginalności. Przebieg fabuły jest liniowy, ale dzięki zręcznym konstrukcjom dialogów, o ile nie posuniemy się do meta-grania load/save, zawsze mamy wrażenie, że rzeczy dzieją się w odpowiedzi na nasze działania - innymi słowy liczba rozwiązań jest ograniczona, ale w zależności od naszych decyzji inaczej umotywowana. Poziom interakcji z drużyną stoi na wysokim poziomie, ale w KOTOR'ze było lepiej (możliwość przekabacania postaci na dobrą lub złą stronę i zmiany w ich charakterze). Same postacie też są dość ciekawe, choć brakuje im do tych z NWN2:MOTB. Mechanika jest zbytnio uproszczona - statystyki maja zbyt duży zakres (np. postać na 8 lev ma dwa razy więcej siły niż na 1 lev?); właściwie jedyna przydatną umiejętnością jest "przymus" (otwieranie skrzyń to talent); ścieżki talentów są zupełnie nie zbalansowane, niektóre maja po 3 (z 4) przydatnych talentów inne tylko jeden gdzieś na końcu.

Ale największym problemem jest walka. Wszystko jest silnie wzorowane na grach MMO (cooldown'y, aggro), z tym, że o ile fajnie sprawdza się to sterując jedną postacią, wychodzi to marnie sterując czteroma, bo wymaga niezłej dawki micromanagement'u żeby to wszystko opanować (jednoczesne czekanie na cooldown czarów magiem, aggropull'owanie wojownikiem, manewrowanie do backstabów złodziejem...), co w rezultacie zamienia walkę w slideshow pauz. Jasne, niby jest dość skomplikowany system AI który powinien pozwolić na granie jedną postacią jak w MMO, ale to chyba oczywiste, że to AI nie może mierzyć się z żywymi graczami z rozgrywek sieciowych (czego najlepszym przykładem jest silna tendencja do wpadania w pułapki i czary obszarowe). Kolejną bolączką jest konieczność wydawania punktów postaci na zwiększanie liczby slotów AI, i choć rozwiązanie to zastosowano już w FFXII, to nadal jest ono kiepskie. Na domiar złego aggropull'owanie jest jedyną możliwością zablokowania przeciwników przez wojownika, bo nawet ustawienie ich w drzwiach niewiele daje. Na szczęście gra jest dosyć prosta i nawet na hardzie problemy zaczynają się dopiero z "czerwonymi" przeciwnikami.

09.11.2009 15:06
odpowiedz
rivalen123
4
Junior

ja główny wątek przechodziłem 23 h ,wiec czemu piszą że 70 h zajmuje przejscie całej gry ? czyli 50h to są poboczne questy?

09.11.2009 15:23
odpowiedz
mikmac
158
Senator

V4n-d-all -->
tylko jedna uwaga. SI (czy tam AI) to nie zestaw pojedynczych skryptow na zasadzie - akcja-reakcja. Pomijajac fakt, ze SI w ogole nie istnieje, to uzywamy na codzien to pojecie do okreslania calego, zaawansowanego modelu zachowac postaci cyfrowych - np SI tlumu w grze Assassin Creed. Te skrypty sa tylko spryptami... ;)

Wiem czepiam sie.

09.11.2009 15:39
😐
odpowiedz
zanonimizowany59755
77
Legend

Wciąż czekam na swój egzemplarz. Szkoda że sklep GOL tak późno zrobił wysyłkę. Zważywszy że Poczta Polska nie doręcza w weekendy, byłoby to działanie wskazane.

09.11.2009 16:06
😒
odpowiedz
mati3004
76
Hunter

rivelen123 -----> ja główny wątek przeszedłem o 3 godziny dłużej od ciebie i jestem w szoku zakończyłem to wszystko na 28% gry nie wierze żeby same poboczne questy zajęły resztę procent
czuję się trochę zawiedziony i to nawet bardziej niż trochę
niech mi ktoś to wyjaśni bo nie może tak być same nvn2 dłużej mi zajęło przejście głównego wątku fabularnego
czuję się trochę oszukany jak by nie było

09.11.2009 16:12
odpowiedz
Pinokio21
30
Konsul

Ja mam prawie 25h i nawet 20% nie mam a glowny watek to mam ruszony ledwo, ledwo. Nie bylem jeszce nigdzie oprocz zamku Redcliffe. Jak sie leci jak glupi i gra na easy to sie nie dziwcie. Moze i gre skonczylisie ale nie widzieliscie nawet polowy tego co ona oferuje. Tyle - nie placzcie tylko grajcie jak w cRPG a nie jak w zrecznosciowke na czas.

09.11.2009 16:18
odpowiedz
mati3004
76
Hunter

@up
ja czytałem że przejście głównego wątku fabularnego zajmie nam około 70 godz

09.11.2009 16:22
odpowiedz
Pinokio21
30
Konsul

Znam ludzi co juz przeszli ale to bylo ok. 35h grania - SAM GLOWNY WATEK. BEZ ZADNYCH QUESTOW POBOCZNYCH. I na poziomie trudnosci MEDIUM/EASY.

Mysle (patrzac jak ja gram) robiac wszytkie questy, czytajac Codex i wszytko, rozmawiajac z all NPCami i towarzyszami w obozie, itd... spokojnie mozna dojsc do 70h gameplayu, jak nie do 100.

09.11.2009 16:26
😁
odpowiedz
mikmac
158
Senator

mi ze zwyklego rachunlku matematycznego aktualnie wychodzi 100-120 h gry... po prostu gram, a nie zapierdzielam jak idiota byleby pchanc fabule gry. Naprawde nie rozumiem jak mozna ukonczyc taka gre w 25h... mam jakies 20h na liczniku i ledwo, ledwo pchnalem fabule poza pierwsza wioske. Samo czytanie calego kodeksu zajmuje dobre kilka godzin...

"Smyki" kupcie sobie risena czy inengo gothica i napierdzielajcie LPM, bedzie szybko.

09.11.2009 16:52
😍
odpowiedz
V4n-d-all
58
Pretorianin

mikmac -> To nie jest publikacja naukowa LOL. Czepiasz się i to bardzo, tym nawet bardziej, że cośtam na ten temat jednak wiem a w poście na forum używam po prostu skrótów myślowych dla okrojenia i tak przydługiego już tekstu ;)

Na mój gust nawet w DA:O istnieją zarówno priorytetowe reakcje warunkowe (sloty) jak i ogólny model zachowań (to badziewie z drop down listy) które, chociaż wybitnie uproszczone, stanowią kompletny (ciągły) system decyzyjny w tym skąpym zadanym otoczeniu jakim jest gra (jednak obejmującym zarówno zmiany stanów [walka wręcz, magia itd.] jak i zmiennych [HP, mana itp.] a decyzje te mają na celu optymalizację wyniku [zwycięstwo]), wiec jako takie są akurat jakimś tam przykładem ogólnie rozumianej AI...

Ponadto zauważ, że to o czym piszesz jest podejściem czysto filozoficznym, a cała ta gadka niema żadnego związku z tematem ;]

09.11.2009 17:27
😊
odpowiedz
mati3004
76
Hunter

po mojej chwilowej refleksji stwierdzam że mikmac ma racje i trochę żem się zapędził z głównym wątkiem no cóż pozostaje mi wrócić do gry i zacząć od początku ale to już w wersji na xboxa

09.11.2009 19:04
😈
odpowiedz
BigK
2
Junior

Jestem bardzo wybredny w stosunku do cRPG, jutro gierka powinna do mnie trafic i zobacze na co ja stac ^^

09.11.2009 19:21
odpowiedz
Saed
113
Pretorianin

A jednak się skusiłem i muszę przyznać, że... jest dobrze!
Nieszablonowy, wiarygodny świat, niebanalna, wciągająca historia, pełnokrwiści bohaterowie i świetnie poprowadzona narracja - to tak na początek i mam nadzieję, że dalej będzie podobnie.

11.11.2009 18:58
odpowiedz
sebna77
55
Pretorianin

Dobra 50h za mna :D i 44% gry zrobione.

Powtarzam moja wypowiedz z poprzedniego posta GRA JEST REWELACYJNA.

Polecam gre bez patcha - na pozniejszych poziomach rozwoju i tak jest za prosto (jak sie ma zbalansowana druzyne, plus w miare przemyslany rozwuj postaci).

Ogolnie nie marnowal bym czasu na pisanie postow ;) ale mam dwa pytania - moze ktos wie i udzieli mi odpowidzi.

Pierwsze - czy jest jaka konsola / dziennik, zapis przebiegu walk? taki z slowny zapis przebiegu typu Pan X urzyl takij i takiej umiejetnosci zadajac takie a takie obraznia itd.

I drugie pytanie wynikajace z pierwszego, na kotre sam bym sobie odpowiedzial gdybym posiadal dostep do danych z pierwszego pytania. Mianowicie:

Czy lepiej miec laske (czy faceta? ;) ktora daje 10% do dajmy na to electricty dmg czy taka ktora daje +7 spell power dajmy na to (oczywiscie zakladajac ze ma sie pokaznie zainwestowane punktu w ta szkole magi).

Idac dalej tropem mojego pytania ja wymyslilem to tak: mam aktualnie 50 spell power wiec rozdzka dajac +10% dmg da mi +5 spell power do zaklec z pradem wiec mniej niz +7 spell power od drugej laski ale tym razem do wszystkich szkol magi.

Tak to jest czy jakos inaczej? Jest mi ktos wstanie powiedziec?

Pozdrawiam i dziekuje :)

14.11.2009 11:30
odpowiedz
anadim
30
Centurion

Małe pytanko: jak odblokuje DLC, potem skasuje grę i zainstaluję ponownie to będę miał dostęp do DLC? rozumiem że bonusy przypisane są do konta EA... ??

Gra niezła. Skrzyżowanie Baldursa z Jade Empire(w sporym uproszczeniu). W pierwszej chwili poczułem się lekko zawiedziony "niewidzialnymi ścianami" ale po namyśle stwierdzam, że to nie przeszkadza (tak jak nie przeszkadzało w wiedźminie. Patcha nie instalowałem i walki bywają trudne na normal, szczególnie że nie wgryzłem się jeszcze w możliwości combosów. Miksturki potrafią znikać w zastraszającym tempie. Niemniej przyjemnie jest odetchnąć po skończonej walce z demonem, gdy z drużyny pozostał jeden, słaniający się na nogach woj :)
Co do kończenia gry w 20h - jeśli jest możliwość pominięcia zdobywania poparcia wszystkich możliwych frakcji... pewnie się da, tylko po co?

Zastanawia mnie jeszcze jedno - czy opcje dialogowe wynikające z przymusu mają % szanse powodzenia, czy są mają sukces/porażkę na sztywno przypisaną do poziomu zdolności naszej postaci w tym względzie?

14.11.2009 14:04
odpowiedz
J.Daniel
34
Centurion

Jestem już pod koniec gry i muszę powiedzieć że ta gra jak najbardziej zasługuje na 9.0+. Genialne dialogi, świetnie napisane postacie, super voice acting, spójna ciekawa fabuła (czego nie można powiedzieć o większości dzisiejszych gier np. Wiedźmin...) do tego bardzo bogaty i stosunkowo oryginalny świat stworzony praktycznie od zera oraz NIELINIOWOŚĆ! - naprawdę nie raz miałem opad szczeny kiedy okazało się, że nawet z pozoru nieistotne decyzje wywierały potem ogromny wpływ na fabułę.
Do tego gra jest wyzwaniem, nie jest to kolejny interaktywny film, tu walki wygrywa gracz a nie gra za niego.

Czy gra jest tak dobra jak BG? Jest zdecydowanie lepsza pod względem fabuły i jej nieliniowości! Jeśli ktoś twierdzi inaczej to chyba dawno nie grał w BG i bazuje na z czasem wy-gloryfikowanych wspomnieniach.
Jednak na pewno nie jest lepsza niż BG2 i Planescape jednak nie zapominajmy że to dopiero początek opowieści w świecie Dragon Age więc kolejne części mają mocne podstawy do zdetronizowania tych dwóch tytułów.

Czy gra ma minusy? Jak dla mnie mogli by trochę rozbudować mechanikę i lepiej ja opisać w samej grze bo mam dość toltipów w stylu: "ten czar działa przez czas "moderate" i "slightly" zmniejsza bonus do ataku". Cholera mnie bierze jak coś takiego czytam...
Poza tym poważniejszych minusów nie ma, gra nie jest sanboxem w stylu Fallout czy Morrowind ale jak dla mnie nie jest to ani minus ani plus.

Podsumowując, gra jest warta każdej złotówki, mam 60godzin played i to było 60 godzin świetnej zabawy(choć jeszcze kilkanaście godzin przede mną)! 9/10 to ocena jak najbardziej zasłużona, choć skoro kontrowersyjny MW2 dostał też tyle to tej grze musiał bym wystawić 12/10 bo bawię się przy niej znaczniej lepiej i dłużej ;]

Z niecierpliwością czekam na DA2 bo jeśli będzie on tym dla DA:O czym był BG2 dla DG1 to powstanie RPG wszech czasów ;]

14.11.2009 14:34
odpowiedz
Adlaren
11
Centurion

RPG roku!

17.11.2009 16:00
odpowiedz
toaster
63
EL PRESIDENTE

Walka jest turowa ?

20.11.2009 02:06
👍
odpowiedz
SSman92
26
Generał

Dragon Age to gra w którą musze koniecznie zagrać niech tylko stanieje

21.11.2009 11:10
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Po tym temacie widać, jak mała grupa ludzi pamięta jeszcze ile to problemów musiał zwalczyć gracz, aby zwiedzić świat drugiej części Wrót Baldura. Niemożliwość ukończenia zadania, znikające z ekwipunku kluczowe przedmioty, "punkty zero" po wejściu na które nie można było wykonać ruchu, problemy z dźwiękiem, z animacją, z grafiką, i w końcu znikająca z niewidomych przyczyn energia postaci. Bioware do 2007 roku wydał ponad 20 łat.
W Dragon Age: Początek nie ma tego typu problemów, i pomimo, że nie jest to klasyczny cRPG - masa uproszczeń -, to wg mnie jest produktem lepszym. Inaczej, bardzo dopracowanym, idealnie skrojonym na obecne wymagania.
W Dragon Age: Początek programiści czuwają nad graczem, przez co niezwykle trudno jest stworzyć niegrywalną postać, zbyt słabą na pokonanie oznaczonych na żółto, bądź czerwono przeciwników.
Niestety Bioware, podobnie jak to miało miejsce w Neverwinter Nights, stworzyło gameplay pod wojownika, bądź postać ofensywną. Zasadniczo to 90% przeciwników wyższego rzędu odporna jest na wszelakie czarny osłabiające, czy paraliżujące. W przypadku wojownika wystarczy proste uderzenie tarczą, aby zdekoncentrować wroga, albo pozbawić go broni... jedyny minus.

+ oprawa wizualna;
+ świetne audio, począwszy na głosach postaci, a skoczywszy na dźwiękach otoczenia;
+ wciągająca fabuła;
+ prolog;
+ masa zadań pobocznych;
+ genialne dialogi pomiędzy postaciami;
+ humor;
+ przerywniki;

- zbyt zróżnicowany poziom trudności, niedopasowany do postaci: raz o wiele za łatwo, raz zbyt trudno.

cRPG roku + gra roku = 99%

23.11.2009 20:54
odpowiedz
ujemny
53
Prezenter TV

Z ciekawości, po około 40 godzinach gry postanowiłem coś poobliczać. Tj. siłę przeciwników z którymi się mierzę, oraz wybrać optymalny skład drużyny.

Na pierwszy ogień poszła drużyna 3 wojowników, i maga leczącego. Okazuje się, że nawet przeciwnik ubrany w worek po kartofli, i trzymający w ręku drewniany pień zadaje większe obrażenia, niż trójka wojowników razem wzięta. Każdy oczywiście posiada pełną zbroję, oraz świetlisty miecz z dwoma runami. Pomimo wysokiego współczynnika zręczności wojownicy unikają jakieś 25% ciosów - szokująco mało.

Na drugi ogień poszła drużyna złożona z 3 magów, i 1 wojownika. I tak pomimo, że obrażenia zadawane nam przez przeciwników się nie zmniejszyły, to ich celność znacznie spadła. Mag okazuje się postacią zwinniejszą od wojownika, bardziej wytrzymałą - pomimo tego, że liczby w profilu postaci mówią coś zupełnie innego.

Totalny absurd. Pierwszym składem nie byłem wstanie pokonać smoka znajdującego się przed wejściem do Próby, natomiast drugim składem pokonałem przeciwnika bez większego wysiłku.

Podstawą RPG jest rozwój postaci. W Dragon Age pomimo, że nabywamy nowe umiejętności, "liczbowo" stajemy się silniejsi, to nie zadajemy większych obrażeń naszym wrogom. Komicznie wygląda pojedynek biedaka z ulicy, i napakowanego wojownika w lśniącej zbroi, w który ten drugi co chwilę musi się leczyć.

Pytanie. Gdzie można nabyć leki? Jestem już pod koniec gry, i nie mam żadnych fiolek. Czyżby zużył cały zapas, z całego świata gry?

Zmiana opinii...

25.11.2009 20:17
odpowiedz
soniczny
10
Legionista

ujemny... mi sie najlepiej gralo w konfiguracji dwóch magów (ofensywnych, umiejetnosc leczenia wystarczyla na pierwszym poziomie) + wojownik + łotrzyk ... a co do fiolek to nie do konca wiem o co Ci chodzi... czy te ktore leczą rany czy te ktore odnawiają HP...jedno i drugie otrzymujesz mieszajac odpowiednie skladniki...puste fiolki + substancje oczyszczajace u krasnoluda w swoim obozie a elfi korzen u handlarza w obozie elfow...

30.11.2009 10:11
odpowiedz
anadim
30
Centurion

@Soniczny - Gram podobnym zestawem (z tym że jeden mag bardziej leczy/ przeklina). Zdecydowanie z dwoma magami wyposażonymi w bariery telekinetyczne gra robi się o wiele łatwiejsza. Podstawowa taktyka: bariery na bossów - roztrzaskanie na leszczy - dobicie resztek - kasacja bossów.

Mikstury, których Ujemnemu tak brakuje prawie wszystkie zostały mi do końca gry (poszło trochę na walkę z Loghainem) Wojowników zakutych w pancerze w drużynie nie potrzeba więcej niż jeden. Jeśli jest więcej to lepiej im założyć słabszy pancerz i wyspecjalizować w zadawaniu obrażeń (choć do tego i tak łotrzyk lepszy.

Gorzej że ze względów moralnych chyba będę się musiał na końcowe sceny przemęczyć z jednym magiem

spoiler start

(jakoś mi się nie uśmiecha pozwolić Morrigan na to co ma najprawdopodobniej zamiar zrobić z dzieckiem..)

spoiler stop


I to mi się w DA:O podoba. Mimo oczywistych korzyści bywa że się człowiek zastanawia nad decyzją...

30.11.2009 10:23
odpowiedz
anadim
30
Centurion

@ujemny - wojownicy nie są w DA:O od zadawania obrażeń tylko od skupiania na sobie uwagi. 3 tanków w drużynie to niepotrzebna rozpusta żelastwa na polu bitwy, skoro i tak uwagę na sobie ma skupić jeden(u mnie akurat Alistar). Trzech magów też można, ale moim skromnym zdaniem łotrzyk lepszy (zwiad, rozbrajanie pułapek, otwietanie skrzyń). No i z łotrzykiem można stosować munchkinową taktykę "zaklęć zza węgła"

02.12.2009 13:21
odpowiedz
Iquis
8
Legionista

Ah, jak ja żałuje, że Empik mi dopiero przyśle na Święta... (ale za to kolekcjonerską na PS3 ;]) Oglądałem chyba wszystkie recki na świecie i wszystkie czytałem, obejrzałem wszystkie screeny, a trailery i kwestie w prezentacjach znam na pamięć. (tak jestem dzieckiem BioWare) Jedyne, co mogę powiedzieć do tych gości, którzy przeszli w 20h: Dziwicie się, że w 20h macie np. 25% i ukończoną grę? Przecież trzeba jeszcze listy pozbierać powracać do lokacji co jakiś czas (może coś ciekawego będzie) nauczyć się jakiegoś skilla, porunować broń i armory, wyb****ć cały team, odwiedzić matkę Morrigan, rozwalić wieś golemikiem z DLC, wykonać dodatkowe questy z DLC'ów, przejść grę wszystkimi originami (nie żartuję, ja na pewno przejdę ;][tylko kiedy będę miał czas na ACII, które też w Święta przyjdzie...]) Zajmie nam to jakieś... 250-350 h, może trochę krócej, bo niektóre zagadki i problemy już będziemy wiedzieli jak przejść. No, a do czasu gdy to zrobimy wyjdzie świąteczne coś, a potem edytor leveli, a potem następny DLC. I tak przez 2 latka. A potem Dragon Age 2 i kolejne dwa latka ostrego ciupania, a potem ostatni RPG przed apokalipsą (a co, nie wiedzieliście, że będzie w 2015 :E) DG3.

Bye

10.01.2010 01:30
👎
odpowiedz
Starmagedon
1
Junior

Gra nie zasługuje na tak wysoka ocenę. Właśnie ukończyłem grę i uważam ze to duży krok w tył. BG 1 było bardziej rozbudowane. Gdyby nie sztuczne wydłużanie można by było ja skończyć w 2 dni. Szkoda kasy

01.03.2010 17:47
odpowiedz
bezi1234
1
Junior

gra jest super nie lubie gier ze sterowaniem typu neverwinter ale tutaj okazalo sie calkiem inne na poczatku wogole mnie nie obchodzila po zagraniu w nia na pikniku ale teraz gdy zaglebilem sie w fabule nie moge sie oderwac wciagnela mnie prawie jak sam Gothic ktory pod wzgledem fabuly jest dla mnie krolem polecam kazdemu i nie zgadzam sie z tym ze grafika moglaby byc lepsza wiem ze niektorzy stawiaja na grafike (ja nie po za tym fabula i system calkowicie chyba od niej odrywaja) ale ta ktora tu jest wedlug mnie w zupelnosci wystarczy a nawet bardzo mi sie podoba

03.03.2010 17:43
odpowiedz
zanonimizowany715762
13
Centurion

Gra jest nawet niezłą 7/10

03.12.2012 21:31
odpowiedz
beowulf117
59
Dragonslayer

polska pełna wersja dodaje klimatu tej produkcji jak dla mnie 10/10

23.10.2014 00:12
odpowiedz
yadin
102
Legend

Średnia.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze