Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Recenzja gry 17 września 2009, 08:42

autor: Wolfen

Majesty 2: Symulator Królestwa Fantasy - recenzja gry

Prawie dziesięć lat długiego oczekiwania na kontynuację jednej z ciekawszych gier strategicznych. Czy było warto? Przekonaj się sam.

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

Pierwsza część Majesty była interesującą strategią, która podbiła serca wielu graczy lubiących oryginalne i nietypowe rozwiązania. Teraz, niemal po dziesięciu latach długiego oczekiwania, przyszedł w końcu czas na kontynuację. Czy powrót okazał się udany? Jak najbardziej. Granie w Majesty 2 to prawdziwa przyjemność i to zarówno dla weteranów serii, jak i graczy, którzy nie mieli styczności z poprzednią odsłoną.

Witaj ponownie w Ardanii

W Majesty 2 ponownie wcielamy się we władcę fantastycznej krainy zwanej Ardanią. Co pewien czas nawiedzają ją prawdziwe kataklizmy w postaci szalonych magów, legendarnych smoków czy wielkich ogrów, pragnących za wszelką cenę zniszczyć królestwo. Naszym celem jest oczywiście wyeliminowanie niebezpieczeństw i zaprowadzenie w krainie porządku. Jak zwykle wszystko jest przedstawione z dużą dozą charakterystycznego humoru. Na szczególną uwagę zasługują komiczne odprawy przed misjami, czytane przez świetnego lektora znanego z pierwszej części. Według mnie potraktowanie fabuły z przymrużeniem oka wyszło grze na dobre. Majesty 2 odcina się w ten sposób od pompatycznych historii znanych z innych produkcji, w których heroicznie bronimy świata przed złem. Tutaj jest lekko i przyjemnie, a specyficzny klimat przykuwa do monitora od samego początku.

Pięciu na jednego – to się nazywa bohaterstwo.

Kapryśni bohaterowie

Sama rozgrywka może jednak przysporzyć początkowo sporo problemów nowym graczom. Cały urok serii Majesty polega bowiem na tym, że nie mamy bezpośredniego wpływu na naszych bohaterów. Początkujący mogą być zatem załamani, kiedy po raz któryś z rzędu ich zamek zostanie zniszczony przez wrogów, podczas gdy wojownicy będą spacerować po okolicznych lasach. Aby nie dopuścić do takiej sytuacji, należy od samego początku mądrze rozbudowywać królestwo i umiejętnie korzystać z flag. Dzięki nim, a konkretnie – dzięki kryjącej się za nimi gotówce, możemy przekonać bohaterów do wykonania danego zadania. Oczywiście, im większą stawkę zaproponujemy, tym więcej podwładnych przystąpi do misji. Analogicznie działa to w drugą stronę, więc jeśli poskąpimy grosza, to nikt się za zadanie nie weźmie. W sumie przygotowano cztery flagi: ataku, eksploracji, ochrony i strachu. Pierwszą ustawiamy nad przeciwnikami i budynkami, które chcemy wyeliminować. Drugą wskazujemy na mapie miejsca, które mamy zamiar odkryć. Flaga ochrony przydaje się, jeśli chcemy obronić jakąś ważną budowlę lub osobę, natomiast flaga strachu służy do odpędzania herosów z niebezpiecznych miejsc. Cały system jest klarowny, a jego opanowanie nie zajmuje wiele czasu.

RTS czy RPG?

Najwięcej radości z rozgrywki dostarczają nasi podwładni, którzy przebywają drogę od zera do bohatera. Zaraz po rekrutacji są to bowiem słabe oddziały, zaopatrzone jedynie w podstawowy oręż. Dzięki nabywanemu doświadczeniu szybko awansują na kolejne poziomy i stają się coraz potężniejsze. Az miło patrzeć, kiedy jakiś płochliwy wojownik, bojący się niedźwiedzia, z czasem przyodziewa zbroję paladyna i bez mrugnięcia okiem uśmierca groźnego smoka. Na szczęście autorzy znacznie dopracowali sztuczną inteligencję bohaterów. W Majesty dość często zdarzały się bowiem sytuacje, kiedy podwładni nie umieli realnie ocenić swoich szans w walce i bezmyślnie atakowali silniejszych rywali. Tym razem zdarza się to zdecydowanie rzadziej. Nie oznacza to jednak, że bohaterowie są nieśmiertelni. Czasami zapędzają się na jakieś odludzie, gdzie w pojedynkę nie mają szans z przeważającymi siłami przeciwnika lub wysoka nagroda tak przyćmiewa im umysł, że wolą zginąć niż odstąpić ją komuś innemu. Jak już jednak wspomniałem, podobne zachowania występują stosunkowo rzadko.

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Zmroku Ekspert 22 listopada 2017

(PC) Absolutny must-have dla fanów starych, oryginalnych gier RTS/RPG. Miks tycoona, zarządzania i erpega - wysoki, old-schoolowy poziom trudności, masa humoru rodem z Pratchetta i wcale nie tak postarzała grafika 3d. Majesty to perełka gatunkowa: tylko tutaj rekrutujesz postacie, którymi nie możesz bezpośrednio kierować, a co najwyżej zachęcasz je do walki i eksploracji nagrodami pieniężnymi. Polecam gorąco!

9.0
Recenzja gry Transport Fever 2 – Dobry symulator, słaby tycoon
Recenzja gry Transport Fever 2 – Dobry symulator, słaby tycoon

Recenzja gry

Trzy lata to całkiem sporo, aby w niezłej grze znaleźć to, co nie pozwala jej być bardzo dobrą. Czy studiu Urban Games udała się ta sztuka i wraz z Transport Fever 2 czeka nas wreszcie rozgrywka na miarę tej z kultowego Transport Tycoon?

Recenzja gry Age of Empires 2: Definitive Edition. Jeśli się starzeć, to tylko z godnością!
Recenzja gry Age of Empires 2: Definitive Edition. Jeśli się starzeć, to tylko z godnością!

Recenzja gry

Atrakcyjny truposz poszukuje gracza, który go przygarnie i będzie wiedział, jak się z nim obchodzić. Pomimo dwudziestu lat na karku, Age of Empires II w edycji definitywnej to kawałek naprawdę świetnego softu.

Recenzja gry Planet Zoo – czy to na pewno jest gra?
Recenzja gry Planet Zoo – czy to na pewno jest gra?

Recenzja gry

Doskonała, fascynująca i satysfakcjonująca… praca. Granie w Planet Zoo jest jak chodzenie do roboty. Nie chce ci się, męczysz się, ale na koniec jesteś zadowolony z tego, co zrobiłeś.