Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

LEGO Gwiezdne wojny: Przebudzenie Mocy Recenzja gry

Recenzja gry 2 lipca 2016, 15:51

autor: DM

Strzelam i jeżdżę – wirtualnie i w realu. Później o tym piszę – krytycznie lub z zachwytem.

Recenzja gry LEGO Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy - wyborny odcinacz kuponów

Klockowa wersja Przebudzenia Mocy może nie jest Battlefrontem na jakiego czekaliśmy, ale z pewnością to jedna z najlepszych gier w uniwersum Gwiezdnych Wojen i serii LEGO!

Recenzja powstała na bazie wersji PC.

PLUSY:
  1. świetne przeniesienie filmu do gry w formie udanej parodii;
  2. dodatkowe misje rozszerzające wydarzenia z filmu;
  3. sekwencje walk powietrznych dają dużo frajdy;
  4. sporo sekretów i easter eggów do odblokowania;
  5. niezłe tekstury i bogate w szczegóły poziomy;
  6. angażująca rozgrywka zarówno dla samotnika jak i w kooperacji;
  7. wspaniała zabawa dla całej rodziny.
MINUSY:
  1. drobne błędy techniczne;
  2. rozczarowujące bitwy blasterów;
  3. zbyt częste animacje działania różnych maszyn przerywające grę.

To ponoć fakt naukowy, że dzieci uwielbiają psuć i niszczyć. Fajnie jest tworzyć budowle z piasku czy klocków, ale demolować je - jeszcze przyjemniej! Twórcy z Traveller's Tales zdają się wiedzieć o tym doskonale, bo od wielu lat serwują nam gry LEGO polegające na roztrzaskiwaniu małych obiektów, co skutkuje upajającym deszczem malutkich klocków w nagrodę. Gdzieś tam pośród tej radosnej rozwałki przewijają się jeszcze pełne humoru żarty, sekrety do odnalezienia i jakieś poziomy do przejścia, bazujące na najbardziej znanych i chwytliwych przebojach popkultury: Harry Potter, Batman, Park Jurajski, Hobbit oraz oczywiście Gwiezdne Wojny. Czy nazwiemy to jedynie kosmetycznymi przeróbkami ciągle tej samej gry, czy okazją do świetnej zabawy w swoim ulubionym uniwersum - zależy tylko od naszego podejścia. Produkcje z serii LEGO to sprawdzona formuła dla konkretnego odbiorcy, a klockowa wersja Przebudzenia Mocy trzyma się mocno tego schematu. Z jednej strony zapewnia mnóstwo frajdy, a z drugiej powiela też wady swoich poprzedników - tylko, czy aby na pewno są to wady?

Recenzja gry LEGO Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy - wyborny odcinacz kuponów - ilustracja #2
Gra zabiera nas do wszystkich lokacji znanych z filmu.

Parodia na medal

Oceniając grę dla najmłodszych dzieci trzeba zachować pewną ostrożność. Nie możemy zarzucać jej przecież, że jest za łatwa, powtarzalna lub niezbyt śmieszna, bo nasza pociecha czy rodzeństwo na pewno zobaczy w odbierze ją zupełnie inaczej Jeśli weźmiemy pod uwagę takiego odbiorcę - LEGO Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy to pozycja wręcz idealna. Nie tylko pozwala ponownie przeżyć sceny z filmu za pomocą angażujących poziomów, ale i rozszerza jego fabułę dodatkowymi wydarzeniami. Zachęca, by powtarzać każdy etap wiele razy i odblokowywać kolejną sekretną zawartość, a możliwość wspólnego grania na jednym ekranie dostarcza dwa razy tyle zabawy w czasie rodzinnych sesji lub w grupie znajomych. To także wspaniała gra dla każdego fana Gwiezdnych Wojen i to niezależnie od wieku. Oprócz wymienionych już zalet, z pewnością wyłowi on parę gagów i smaczków skierowanych wyraźnie do starszego odbiorcy, jak choćby ten z Haydenem Christensenem.

Recenzja gry LEGO Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy - wyborny odcinacz kuponów - ilustracja #3
Wiele etapów zawiera sekwencje platformowe.

Fabuła LEGO Gwiezdne Wojny: Przebudzenie Mocy nie jest oczywiście niczym zaskakującym, ale autorzy bardzo sprawnie prowadzą nas przez sceny i wydarzenia z filmu, dając wrażenie uczestnictwa w kolejnym seansie, choć tym razem w formie bardzo udanej parodii. Wszystkie dodatkowe poziomy rozszerzające scenariusz, jak np. misja uratowania Akbara przez Poe Damerona czy przybycie Lora San Tekki na Yakku, to zawartość odblokowywana opcjonalnie, adekwatnie do liczby posiadanych złotych klocków, zwykle skrzętnie poukrywanych na mapach. Nie odniosłem wrażenia, że etapy te jakoś istotnie wzbogacają fabułę, dają pełniejszy obraz Przebudzenia Mocy czy wyjaśniają pewne kwestie. Choć zgodne z obowiązującym kanonem, ich główną rolą jest wydłużenie trwającej 7 - 8 godzin kampanii fabularnej. Są też miłym gestem w kierunku największych miłośników Gwiezdnych Wojen. Usłyszymy w nich bowiem specjalnie nagrane dodatkowe dialogi z udziałem samego Harrisona Forda czy Maxa von Sydowa (w polskiej wersji będą to znani także z filmowego dubbingu Marek Lewandowski i Franciszek Pieczka). Wiele fragmentów z nowych, dodatkowych misji, jak np. utknięcie w zgniatarce do śmieci czy lot przez pustą asteroidę są idealną kopią tych z Nowej Nadziei czy Imperium Kontratakuje - czyżby autorzy z przymrużeniem oka nawiązywali do tego, co J.J. Abrams zrobił z siódmym epizodem?

Oceny redaktorów, ekspertów oraz czytelników VIP ?

Danteveli_ Ekspert 6 lipca 2016

(X360) Gwiezdne Wojny Przebudzenie Mocy okazało się hitem kasowym. Z tego co słyszałem i czytałem ludzie byli zadowoleni z tego filmidła. Dlatego nikogo nie dziwi, że zdecydowano się wydać gierkę na bazie najnowszego przeboju JJ Abramsa. Trochę dziwnym jest, że zrobiono to pół roku po premierze filmu. Czyżby miało to oznaczać, że Lego Star Wars: The Force Awakens nie jest po prostu odcinaniem kuponów od kochanej przez miliony serii filmów?

6.0
Recenzja gry Darksiders Genesis – wygląda jak Diablo, a to wciąż Darksiders
Recenzja gry Darksiders Genesis – wygląda jak Diablo, a to wciąż Darksiders

Recenzja gry

Czy po trzech częściach serii jest jakiś sens w wydawaniu prequela, który w dodatku jest spin-offem i to izometrycznym? Wbrew pozorom, zdecydowanie tak. Szkoda tylko, że ta część nie wyszła jako pierwsza, bo mogłoby to pomóc całej marce.

Recenzja gry Sniper: Ghost Warrior Contracts – snajper trafia za czwartym razem
Recenzja gry Sniper: Ghost Warrior Contracts – snajper trafia za czwartym razem

Recenzja gry

Sniper: Ghost Warrior Contracts to w zasadzie Hitman, który zamiast przebrań, ma tylko karabin snajperski. I generalnie takie połączenie całkiem nieźle działa.

Recenzja gry Terminator: Resistance – Roboty ciosane z drewna mają swoją duszę!
Recenzja gry Terminator: Resistance – Roboty ciosane z drewna mają swoją duszę!

Recenzja gry

Nowy Terminator jest zaskakująco satysfakcjonujący. Nie chodzi jednak o przeciętny film Tima Millera, a świeżutką grę krakowskiego studia Teyon – dewelopera, który w branży gamingowej "zabłysnął" dzięki niechlubnemu Rambo: The Video Game.