Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać
Publicystyka 26 października 2010, 12:07

autor: Przemysław Zamęcki

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Poprzednio w The Force Unleashed

Na kilka dni przed polską premierą gry Star Wars: The Force Unleashed II przypominamy Wam dotychczasowe przygody Starkillera, tajemnego ucznia Lorda Vadera, który miał pomóc swojemu mistrzowi w objęciu władzy nad galaktyką.

Dawno temu w odległej galaktyce…

Galaktyka pogrążyła się w mroku tyranii. Imperium doprowadziło do upadku Starej Republiki i trzyma niezliczoną ilość światów w żelaznym uścisku. Rycerze Jedi zostali unicestwieni. Tylko nielicznej grupce udało się zbiec siłom imperialnym i ukryć w najdalszych zakamarkach wszechświata. Szpiedzy Imperatora lokalizują jednak samotnego Jedi, przebywającego na rodzimej planecie Wookiech, Kashyyyku. Lord Sithów, Darth Vader, zostaje wysłany w celu unicestwienia zbiega...

Imperialny prom typu Lambda opada majestatycznie w kierunku planety Kashyyyk. Na jej powierzchni trwa zażarta walka pomiędzy siłami inwazyjnymi a obrońcami należącymi do kudłatej rasy Wookiee. Na planecie konieczne jest ustanowienie jednej z wysuniętych placówek, ale mroczny lord przybywa tu z inną misją. Gdzieś pośród gigantycznych konarów drzew woshyr ukrywa się jeden z ostatnich Jedi, któremu udało się ujść z życiem siepaczom Imperatora po wydaniu przez niego rozkazu 66, nakazującego klonom zabicie wszystkich Jedi.

Ciemna Strona Mocy pewnie kieruje krokami Lorda Vadera, który wkrótce dociera do chaty zamieszkiwanej przez rycerza Jedi. Pomiędzy oponentami rozpoczyna się walka, w rezultacie której Vader chwyta uściskiem Mocy buntownika i kiedy już zamierza zadać mu śmiertelny cios, inna siła wyrwa mu z ręki miecz świetlny. Jest to mały, zaledwie kilkuletni chłopiec, który nie zdając sobie nawet sprawy z tego co robi, na chwilę powstrzymuje Sitha.

Chłopiec jest za mały, żeby rozumieć cokolwiek z tego, co się wokół niego dzieje. Vader błyskawicznie rozprawia się z jego ojcem, by po chwili wybić do nogi nadbiegającą eskortę szturmowców. Lord Sithów zrozumiał bowiem, jak potężnego sojusznika spotkał właśnie na swojej drodze. Sojusznika, o którym nie może dowiedzieć się Imperator, ponieważ chłopiec ma stać się uczniem Vadera i adeptem ciemnej strony Mocy. A zgodnie ze starą zasadą, jednocześnie może istnieć tylko dwóch Sithów. Mistrz i jego uczeń. Wobec tego Vader postanawia z pomocą chłopca pozbyć się w przyszłości Imperatora i przejąć rządy w galaktyce.

Po kilkunastu latach treningu pod okiem Vadera Starkiller jest już gotowy do wypełnienia kilku testów, które przybliżą spiskowców do obalenia Imperatora. Szpiedzy Vadera donieśli właśnie o generale Jedi z czasów wojen klonów, który ze swoją milicją zaatakował jedną z imperialnych stoczni, orbitujących nad księżycem Nar Shaddaa. Rahm Kota przeżył, ponieważ od początku sprzeciwiał się udziałowi klonów w walce po stronie Republiki. Już wtedy stworzył oddział wiernych mu normalnych żołnierzy, dzięki czemu nie dotarł do niego imperatorski rozkaz 66. Działanie Koty przeciwko Imperium skalkulowane jest na sprowokowanie Vadera do działania i stawieniu mu czoła w bezpośrednim pojedynku.

Starkiller, zanim uda się na misję, potrzebuje jednak nowego pilota. Poprzednich siedmiu miało mało szczęścia, wobec czego teraz fotel pilota zajmie jedna z najbardziej utalentowanych kadetek akademii i były pilot osobistej obstawy lorda Vadera – blondwłosa kapitan Juno Eclipse.

Bohater przybywa do stoczni, gdzie rozprawia się zarówno z milicją Koty, jak i ze stacjonującymi tam szturmowcami. Dochodzi do pojedynku obu wojowników, w którym zostaje zniszczone centrum dowodzenia, zaś młodzieniec ostrzem miecza świetlnego oślepia generała. Zanim ten spadnie w otchłań ponad powierzchnią księżyca, przepowiada, że Vader nie zawsze będzie mistrzem Starkillera i że to właśnie z nim, Kotą, związana jest przyszłość ucznia mrocznego lorda.