Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy

Filmy i seriale

Źródło fot. The Last of Us, HBO MAX 2023
i
Filmy i seriale 4 grudnia 2022, 09:30

autor: Jan Tracz

Najlepiej zapowiadające się seriale 2023

Rok 2023 to nie tylko premiery kinowe, ale i telewizyjne. Seriale cieszą się dziś ogromną popularnością – nic dziwnego, że czekamy na kolejne. Oto lista najlepiej zapowiadających się tytułów.

Kiedy wchodzimy na nasze ulubione platformy streamingowe, jesteśmy zasypywani nie tylko filmami, ale i serialami. Co piątek (zazwyczaj) wychodzą nowe tytuły lub też kontynuacje naszych ulubionych produkcji, a my zostajemy porwani przez opowieść na następne kilka godzin (minimum, w zależności od formatu). Uwielbiamy seriale, a producenci o tym wiedzą. Dziś wielu widzów woli pozostać z ulubionymi bohaterami na dłużej niż wybierać się do kina na jednorazową przygodę. Dlatego zatrzymajmy się na chwilę, aby przedyskutować dwanaście najlepiej zapowiadających się seriali 2023 roku.

Avatar: Ostatni władca wiatru

Avatar: Legenda Aanga, Nickelodeon, 2005–2008 - Najlepiej zapowiadające się seriale 2023 - dokument - 2022-12-01
Avatar: Legenda Aanga, Nickelodeon, 2005–2008
  1. Data premiery: gdzieś w 2023
  2. Gatunek: fantasy
  3. Showrunner: Albert Kim
  4. Platforma: Netflix

Zaczynamy od produkcji, która ma szansę przywrócić fanom bajki Avatar: Legenda Aanga nadzieję na ciekawy i porywający powrót do ich ukochanego uniwersum. Netflix jest w trakcie pracy nad aktorskim, wysokobudżetowym serialem będącym streamingową odpowiedzią na animację, która i dziś może pochwalić się całkiem sporą popularnością.

Film M. Night Shyamalana z 2010 roku (Ostatni władca wiatru), będący aktorską adaptacją kultowej bajki, okazał się wielkim rozczarowaniem. Nie tylko był jednym z gorszych filmów tamtego roku, ale też jawił się jako ogromny zawód dla wszystkich fanów tego uniwersum. Co gorsza, ta beznadziejna adaptacja otrzymała tak wiele złych recenzji, a przy okazji nie osiągnęła oczekiwanego sukcesu box office’owego, że zrezygnowano z planowanych dwóch kolejnych części (miała być to trylogia Shyamalana).

Natomiast w netflixowej produkcji podobno sam casting jest starannie zaplanowany (i przemyślany), a scenariusz ma być bardzo bliski oryginalnej animacji. Miejmy nadzieję, że twórcy sprostają temu karkołomnemu wyzwaniu!