Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon Disney+ TvFilmy
Filmy i seriale 16 listopada 2022, 16:25

autor: Marek Jura

Nemesis (Nemesis). Najlepsze (lecz wciąż dziwne) podróby Batmana

Choć Batman nie był może pierwszym superbohaterem, to z pewnością w XX wieku zyskał miano tego, o którym mówiło się najczęściej. I tego, którego „podróbek”, mniej lub bardziej szalonych, powstało jak najwięcej.

Nemesis (Nemesis)

Nemesis #3, Nemesis, Mark Millar, Steve McNiven, Icon Comics Imprint, Marvel 2010 - Najlepsze (lecz wciąż dziwne) podróby Batmana - dokument - 2022-11-16
Nemesis #3, Nemesis, Mark Millar, Steve McNiven, Icon Comics Imprint, Marvel 2010
  1. Kto tam robił za Batka: złoczyńca Nemesis
  2. Medium: komiks, plany filmu
  3. Twórcy: Mark Millar, Steve McNiven
  4. Od czego zacząć: komiks
  5. Gdzie obejrzeć/przeczytać: Nemesis (hardcover), Icon Comics Imprint, Marvel, 2011

Nemesis narodził się jako skrzyżowanie najgorszych cech Batmana i Jokera, odwrócenie wszystkiego tego, co reprezentuje Bruce Wahne, oraz przemiana chęci obrony szlachetnych idei w ich groteskowe przeciwieństwo. Nemesis niszczy, Nemesis dba o to, by oberwało się także przypadkowym świadkom walki, Nemesis zawsze zabija, lubi pokazywać się publicznie i… od czarnego woli biały i czerwony.

Niewielkie wydawnictwo, które powołało do życia Nemesisa, nie dało mu żyć zbyt długo. Cała historia zakończyła się na jednej serii zeszytów i nic nie wskazuje na razie na to, by miało powstać ich więcej. Dzięki temu zyskuje ona jednak na wyrazistości i staje się czymś więcej niż parodią samego Batmana – zadając pytania o sens istnienia superbohaterów, rozwarstwienie społeczne i nieco naigrawając się z postawy wielkich wydawnictw, zapełniających swoje światy potężnymi istotami, które przecież łatwo mogą przestać bronić wielkich ideałów i zakłócić równowagę na osi „dobrzy” – „źli”.

W przypadku Nemesisa wszystko zaczęło się od słów „What if Batman was the Joker?” zadanego przez Marka Millara. Oczywiście oficjalnie twórcy nie wspominają ani o Batmanie, ani Gotham, ani Jokerze. Bo choć wydawnictwo może pozwolić sobie na pewną niezależność, wciąż pozostaje większą częścią marvelowej maszyny. Ale co z tego, skoro i tak wszyscy wiemy, co i jak miało zostać sparodiowane i obśmiane?