Filmomaniak.pl Newsroom Filmy Seriale Obsada Netflix HBO Amazon TvFilmy

Filmy i seriale

Filmy i seriale 18 lutego 2021, 09:30

autor: N.S.

Niebezpieczne sceny akcji, które zagrano bez kaskaderów

Czasami trudno uwierzyć, że pewne ujęcia aktorzy wykonali bez wsparcia kaskaderów czy CGI. Przedstawiamy 10 scen, w których gwiazdy ryzykowały swoje zdrowie i życie!

Na planie filmów akcji nie trudno o kontuzję. W historii znane są nawet przypadki tragicznych wypadków. Większość z nich dotyczy kaskaderów, którzy – wykonując taki, a nie inny zawód – muszą niestety liczyć się z ryzykiem. Ich rola jest niezwykle ważna. Aktorzy nie zawsze mają predyspozycje do tego, by biegać po dachach czy skakać po samochodach. Co więcej, każda niedyspozycja gwiazdy filmu opóźnia prace, dlatego z reguły nie chce się jej niepotrzebnie narażać. Mimo to niektórzy śmiałkowie sami podejmują się najtrudniejszych wyzwań.

Co skłania aktorów do realizacji ekstremalnych scen? Jedni są odważni, inni – dobrze przygotowani. Często chcą coś sobie udowodnić, spełnić marzenie czy po prostu urozmaicić swoją pracę. Niezależnie od motywacji efekty najczęściej są całkiem dobre. W niektórych przypadkach da się zauważyć, że dubler nieco inaczej wygląda, a efekty specjalne wypadają trochę sztucznie. Poświęcenie pozwala osiągnąć realizm i z pewnością daje wiele satysfakcji. Sprawdź, które niebezpieczne sceny akcji zostały nakręcone bez pomocy kaskadera, a jeśli kojarzysz jeszcze jakieś ciekawe ujęcie, koniecznie wspomnij o tym w komentarzu!

Mission: Impossible – Fallout – Tom Cruise – skok z wysokości 7,5 kilometra

  1. Co to za film: Szósta odsłona słynnej serii z agentem Ethanem Huntem
  2. Rok produkcji: 2018
  3. Reżyser: Christopher McQuarrie
  4. Gdzie obejrzeć: Chilli, iTunes Store, Player, Rakuten, Canal+

Tom Cruise jest jednym z tych aktorów, którzy na planie starają się nie korzystać ze wsparcia dublerów. Jego popisy robią ogromne wrażenie, ponieważ często nie tylko wymagają wielu tygodni przygotowań, ale też bywają niesamowicie niebezpieczne. Można odnieść wrażenie, że aktor, chociaż zbliża się do sześćdziesiątki, stara się stopniowo przesuwać granicę i pokonywać kolejne ograniczenia. Ponieważ seria Mission: Impossible, która dała mu ogólnoświatową sławę, jest kontynuowana od 1996 roku, Cruise co kilka lat zyskuje świetną ku temu okazję.

W najnowszej odsłonie z podtytułem Fallout na początku pojawia się scena, w której bohater wykonuje HALO (ang. high-altitude low-opening), czyli skok z dużej wysokości przy późnym otwarciu spadochronu. Ponieważ wyczyn ten był jednym z marzeń aktora, nie było mowy o tym, by miał się go nie podjąć. Z pewnością był usatysfakcjonowany, ponieważ do nagrania sceny musiał powtórzyć skok aż 106 razy! Wszystkie próby zostały wykonane przez Cruise’a i wymagały one wyskakiwania z samolotu lecącego ponad 7 km nad ziemią. Przed nagraniami udało się zapisać aktora na specjalny kurs, a także zaprojektowano dla niego specjalny hełm – musiał ciekawie wyglądać, a przy tym zapewniać odpowiednią ochronę przed niedotlenieniem mózgu.

Co ciekawe, realizacja tej sceny w sumie zajęła rok! Na początku ekipa filmowa miała kłopot z jej wykonaniem. Royal Air Force nie chciało wydać zgody na skoki, dopuszczając wykonanie ich z mniejszej o połowę wysokości. Aktor chciał jednak koniecznie wykonać „prawdziwy” HALO. Traf chciał, że skręcił kostkę, dlatego zaplanowany przelot z RAF trzeba było odwołać. Wtedy wspólnie z reżyserem doszli do wniosku, że zrealizują całość w Abu Dhabi, gdzie od razu zyskali pozwolenie na skok.