Technologie Tanie i polecane Porady PC Windows Konsole Telefony Technika

Technologie

Technologie 23 listopada 2020, 14:11

autor: Aquma

Xbox Series X mocniejszy od PS5? Dlaczego nie warto ufać teraflopom

Premiery PS5 i Xbox Series X za nami. Nie wszyscy chętni zdobyli wymarzone konsole, ale część szczęśliwców już gra. Czas zatem sprawdzić, na którym sprzęcie nowe tytuły wyglądają lepiej.

No i doczekaliśmy się – na rynek trafiły już obydwie konsole nowej generacji, a eksperci zabrali się do sprawdzania ich możliwości i wydajności w pierwszych tytułach. Rezultaty tych testów są mocno zaskakujące – pokazują, że spisane na papierze specyfikacje oraz teraflopy nigdy nie pokazują pełnego obrazu sytuacji i koniec końców liczą się tylko faktyczne gry.

Jedną z rzeczy, które zawsze najmocniej rozpalają wyobraźnię graczy konsolowych u schyłku danej generacji jest to, która z next-genowych platform okaże się „mocniejsza”. Z jednej strony trudno się temu dziwić – moc obliczeniowa ma niebagatelne znaczenie, stanowiąc podstawowy czynnik ograniczający wyobraźnię deweloperów, a tym samym decydujący o tym, jakie gry faktycznie możemy zobaczyć na swoim ekranie. Z drugiej… historia już nie raz pokazała nam, że najmocniejsza konsola danego okresu wcale nie musi być najlepszą.

Ci, którym udało się kupić nowe konsole, mogą już testować wydajność. - Xbox Series X mocniejszy od PS5? Dlaczego nie warto ufać teraflopom - dokument - 2020-11-23
Ci, którym udało się kupić nowe konsole, mogą już testować wydajność.

W przypadku Xboksa Series X i PlayStation 5 sytuacja przez długi czas była niejasna, a plotki sugerowały przewagę jednego lub drugiego sprzętu. Kiedy specyfikacje zostały w końcu oficjalnie ogłoszone, niemal wszyscy orzekli, że tym razem to Microsoft rozpoczyna wyścig stojąc na wydajnościowym „pole position” – konsola giganta z Redmond ma przecież wyżej taktowany procesor i wyraźnie potężniejsze, aż 12-teraflopowe GPU, które podobno wykorzystuje przy tym pełne możliwości nowoczesnej architektury RDNA 2 od AMD.

Pierwsze testy wydajności PS5 i Xbox Series X

Zaraz przed pojawieniem się w sieci pierwszych porównań graficznych oraz wydajnościowych nowego Xboksa i PS5, kwestią, która frapowała większość entuzjastów było „o ile wolniejsza będzie platforma Sony?”. Czy słabszemu sprzętowi uda się nawiązać rywalizację z potworem opracowanym przez Microsoft? Teraz, kiedy eksperci przyjrzeli się kilku pierwszym grom dziewiątej generacji, mamy już odpowiedzi na obydwa te pytania i dla wielu osób są one sporą niespodzianką. Brzmią: „wcale” i „owszem, to raczej Microsoft ma problem”.

Pierwszą przysłowiową jaskółką, która zwiastowała, że rzeczy mogą się mieć nieco inaczej niż zakładaliśmy, były testy odświeżonej wersji Devil May Cry 5. Sprzęt Microsoftu ma w tej produkcji niewielką przewagę w zakresie płynności, ale tylko pod warunkiem, że nie zdecydujemy się na granie w trybie 120 Hz. Wówczas to platforma Sony wyraźnie wysuwa się na prowadzenie. Zaskakujące? Owszem. A to dopiero początek.

Drugim polem bitwy pomiędzy konsolami nowej generacji była najnowsza część cyklu Call of Duty, czyli CoD: Black Ops – Cold War. Jest to równocześnie pierwsza produkcja, w której sprzęt Sony jednoznacznie wysuwa się na prowadzenie. W trybie 120 Hz PS5 często może się pochwalić przewagą kilkunastu fps, zaś w czasie rozgrywki w 60 klatkach animacji na sekundę obydwa sprzęty oferują praktycznie identyczne doznania (gra jest niemal idealnie płynna).

Prawdziwym szokiem może być jednak dopiero Assassin’s Creed: Valhalla. Test przeprowadzony przez redaktorów Digital Foundry pokazuje, że w najnowszej odsłonie flagowej serii Ubisoftu to właśnie PS5 może graczom zaoferować najpłynniejszą rozgrywkę. Obydwa sprzęty nowej generacji oferują dokładnie takie same ustawienia graficzne i wykorzystują dynamicznie skalowaną rozdzielczość, która w porywach sięga 4K (na ogół jest niższa). Ale to na 12-teraflopowym (tak, z premedytacją ponownie używam tego słowa) Xboksie musimy się liczyć ze znacznie częstszymi spadkami liczby fps. Różnice momentami sięgają nawet kilkunastu klatek animacji na sekundę – w scenach, w których sprzęt Microsoftu „wyciąga” 47-48 fps, PS5 utrzymuje niemal idealnie stabilną „sześćdziesiątkę”.

Ktoś może powiedzieć, że to dopiero początek nowej generacji i wszystko jeszcze może się zmienić. Ten ktoś będzie miał absolutną rację, ale nie zmienia to faktu, że trzy gry to już pewna podstawa, która pozwala na dostrzeżenie ogólnej tendencji i na razie jest ona taka, że gry multiplatformowe radzą sobie lepiej na platformie Sony.

Jakie mogą być przyczyny takiego stanu rzeczy? Jest kilka możliwości. Po pierwsze, Microsoft podobno stworzył niemal od zera tzw. SDK (narzędzia deweloperskie) dla Xboksa Series X/S, podczas gdy Sony w dużej mierze bazowało na systemie znanym z PlayStation 4. Oznacza to, że deweloperzy mają znacznie więcej doświadczenia ze środowiskiem pracy PS5. Z czasem, gdy przyzwyczają się do nowych Xboksów, porównania graficzne mogą zacząć wskazywać rezultaty bliższe pierwotnym oczekiwaniom.

Która lepsza? Z ostatecznym werdyktem czekamy na więcej porównań wydajności i więcej prawdziwie next-genowych tytułów. - Xbox Series X mocniejszy od PS5? Dlaczego nie warto ufać teraflopom - dokument - 2020-11-23
Która lepsza? Z ostatecznym werdyktem czekamy na więcej porównań wydajności i więcej prawdziwie next-genowych tytułów.

Pomimo „papierowej” przewagi Xboksa, PS5 może być po prostu lepiej zaprojektowaną platformą, mającą mniej wydajnościowych „wąskich gardeł” i pozwalającą deweloperom łatwiej wykorzystać pełen zakres możliwości konsoli. Jeszcze przed premierą PlayStation 5 w sieci pojawiło się sporo plotek mówiących o tym, jak zachwyceni są deweloperzy przystępnością nowego sprzętu Sony. Warto też przypomnieć sobie marcową prezentację Marka Cerny’ego (projektanta PS4 i PS5). W czasie tego nudnawego, przesiąkniętego technicznymi detalami pokazu stwierdził on między innymi, że mniejsza liczba CU (jednostek obliczeniowych) w GPU – ale za to taktowanych wyższym zegarem – w praktyce jest lepszym wyjściem od bardziej rozbudowanego, ale wolniej pracującego układu graficznego. Wszystko dlatego, że w tym drugim przypadku programistom jest trudniej zapewnić zadania do wykonania wszystkim częściom karty graficznej.

Nie wiemy, jak jest w rzeczywistości. Na ten moment pewne jest tylko jedno: spośród trzech pierwszych bitew dziewiątej generacji, jedna zakończyła się remisem, a dwie zwycięstwem PS5.

Bartosz Aquma Świątek

Recenzja PS5 - obietnica lepszego jutra
Recenzja PS5 - obietnica lepszego jutra

Oczekiwanie dobiegło końca i oto w tych trudnych czasach doczekaliśmy się – nadchodzi premiera PS5. Czy to prawdziwy next-gen? Czy jest wart swojej ceny? Wszystkie odpowiedzi znajdą się w tym tekście. Oto nasza recenzja PlayStation 5.

Recenzja Xbox Series X - Microsoft odrobił lekcje
Recenzja Xbox Series X - Microsoft odrobił lekcje

Za kilka dni w na rynku zadebiutuje konsola Xbox Series X. Przetestowaliśmy ją gruntownie i jesteśmy gotowi do wydania wyroku. Czy nowy sprzęt Microsoftu jest wart uwagi oraz zakupu?