Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 18 czerwca 2019, 13:28

autor: Marcin Strzyżewski

Gracz od czasów pierwszego Prince of Persia. Niemal zawalił szkołę przez Settlersy II.

7 lat pracy, 45 000 rysunków i jeden hit – oto kulisy sukcesu Cuphead

Cuphead okazał się jedną z najbardziej niezwykłych produkcji ostatnich lat. Styl lat 30., ręcznie rysowane animacje i wysoki poziom trudności przyciągnęły miliony graczy. Jedną z autorek sukcesu jest Tina Nawrocki, urodzona w Polsce.

W świecie, w którym gry wideo powstają po to, żeby akcjonariusze dużych korporacji mogli pokiwać głowami, słuchając o wynikach finansowych za trzeci kwartał, wciąż istnieje miejsce dla małych projektów, które zrodziły się tylko dlatego, że ktoś miał pomysł i pasję. Cuphead trafił do sprzedaży 29 września 2017 roku. 24 godziny później, kiedy pracownicy niewielkiego studia MDHR odpoczywali w hotelu po imprezie premierowej, koszty produkcji już się zwróciły. Po dwóch tygodniach sprzedaż wyniosła ponad milion sztuk, przed końcem roku – dwa miliony, a w sierpniu 2018 – trzy. Gdyby wcześniej ktoś powiedział, że niezwykle trudna, ręcznie animowana platformówka osiągnie taki sukces, nie uwierzylibyśmy.

SZYBKIE PORÓWNANIE

Cuphead do trzech milionów sprzedanych kopii docierał około 11 miesięcy. Pierwsze Dark Souls ponad półtora roku po premierze chwaliło się nakładem w wysokości 2,3 miliona egzemplarzy.

Za sukcesem Cupheada stoją dwaj bracia. Chad i Jared Moldenhauer lubili dwie rzeczy – amerykańskie kreskówki z lat 30. i gry z lat 80. W 2010 roku postanowili to połączyć i zrobić grę wideo. Oczywiście początkowo była to praca po godzinach – wykonywana wieczorami i w weekendy. Gdy udało im się wypuścić krótkie demo i pokazać je światu, odzew publiczności był jednak tak pozytywny, że postanowili zaryzykować wszystko, rzucić etaty i poświęcić się jedynie tworzeniu.

Wtedy też pojawili się kolejni pracownicy i koszty. Choć załoga godziła się pracować za stawki niższe niż w dużych studiach, a firma nie posiadała własnego biura, bracia Moldenhauer musieli jeszcze zadłużyć dom i zapożyczyć się u własnego ojca. Przypomnijmy, że cały okres tworzenia gry trwał około siedmiu lat!

Tina uwielbia wszystkie narysowane przez nią postaci, ale nie Mr Chimesa, jego szczerze nienawidzi.

Dziewięć tysięcy rysunków i straszna małpa

W czasie konferencji Digital Dragons w Krakowie mieliśmy okazję porozmawiać z Tiną Nawrocki, urodzoną w Polsce mieszkanką Kanady, która wykonała na potrzeby animacji do Cupheada około dziewięciu tysięcy tradycyjnych rysunków i zaprojektowała sporą część bossów, z którymi mierzyliśmy się w grze. Jednym z nich był Mr. Chimes, którego Tina… szczerze nienawidzi.

On się rusza takimi minimalnymi ruchami i bardzo mechanicznie. W trzech wymiarach by to pół sekundy zajęło, a ja się męczyłam z tym... Wyliczyłam później, że wyszło mi poniżej dwóch dolarów za jeden rysunek.

Tina Nawrocki

Każdy boss to najpierw szkicowanie dziesiątek koncepcji, a później trudna decyzja.

Łącznie na potrzeby gry powstało 45 tysięcy rysunków na papierze. Proces animacji wyglądał niemal zupełnie tak samo jak w studiach Disney i Fleischer w pierwszej połowie XX wieku. Po co się tak męczyć w świecie, w którym istnieją tablety graficzne i oprogramowanie do tworzenia animacji?

Czasem animator musi być też modelem sam dla siebie.

Cuphead robi taką furorę nie tylko dlatego, że tak dobrze się w niego gra – ludziom podoba się właśnie ten styl. Niezależnie od tego, jak dobre jest oprogramowanie graficzne, to ono ci zawsze tę kreskę poprawi. Robi się ona trochę bardziej perfekcyjna. Czar klasycznego rysowania polega na tym, że to jest zawsze ręka ludzka, a ona nigdy nie jest doskonała. Ludzie widzą to i to czują.

Tina Nawrocki

Tradycyjne metody animacji oznaczają bardzo dużo papieru.

Nad grą pracowało siedmioro animatorów. Żaden z nich nie był zaangażowany w projekt od samego początku, ale to wciąż tysiące godzin rysowania. Na tym jednak nie kończy się lista problemów, związanych z taką metodą tworzenia. Jak być może zdajecie sobie sprawę, w trakcie prac nad grą ciągle balansuje się poziom trudności. Designerzy eksperymentują z siłą przeciwników czy szybkością ich poruszania się, a projektanci etapów przesuwają elementy, kombinując, żeby nie było ani za łatwo, ani za trudno.

Zwykle tak banalna rzecz jak zmiana rozmiaru przeciwnika (albo nawet jednego z jego fragmentów) to drobiazg. Przy Cupheadzie nie było tak łatwo.

Nie mogliśmy po prostu powiększyć ręki o 30 pikseli albo spłaszczyć głowy o 10. Cała scena musiałaby zostać narysowana od zera. To oznacza mnóstwo planowania.

Chad Moldenhauer dla gamesradar.com

Jak jednak wyznała Tina, kolory do rysunków były już dodawane cyfrowo. Nie dlatego, że wykonanie tego w sposób tradycyjny jest zbyt trudne. Początkowo na to się właśnie zdecydowano, ale nie było widać różnicy pomiędzy kolorowaniem tradycyjnym i cyfrowym, uznano więc, że nie ma sensu robić tego tylko „dla sztuki”.

TWOIM ZDANIEM

Podoba Ci się styl graficzny Cupheada?

Tak
94,8%
Nie
5,2%
Zobacz inne ankiety
Cuphead

Cuphead

Cuphead: The Delicious Last Course

Cuphead: The Delicious Last Course

Szalone, imponujące i... głupie – rekordy Guinnessa ze świata gier
Szalone, imponujące i... głupie – rekordy Guinnessa ze świata gier

Pierwszy działający emulator Atari 2600 stworzony w Minecrafcie, najszybsze ukończenie Cupheada z wykorzystaniem mat do tańczenia, pierwsza gra z podwójnym skokiem — to tylko trzy z niezwykłych światowych osiągnięć związanych z grami wideo.

Siedmiu przegapionych – fajne gry, których premiery mogły Ci umknąć jesienią 2017
Siedmiu przegapionych – fajne gry, których premiery mogły Ci umknąć jesienią 2017

W zalewie jesiennych hitów o astronomicznych budżetach reklamowych łatwo jest stracić z oczu pomniejsze tytuły. Są to gry, które oferują końską dawkę dobrej zabawy, choć na rynku ukazały się bez większych fanfar.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
18.06.2019 14:32
14
zanonimizowany1288438
1
Pretorianin

Ooo i takiego gola lubię czytać. Coś o grach, ale nie recenzja, coś ciekawego i oryginalnego, a nie te same newsy co na innych portalach o tym, że gra X była na E3 odpalana na sprzęcie Y ;)
Więcej tego i więcej recenzji, tego bym sobie życzył.
Świetny tekst, przyjemnie się czyta i dużo się dowiedziałem. Co więcej nie mam tej gry, ale po tym tekście chyba kupię. Bo jakoś tak się zbliżyłem do tego tytułu teraz...
Taki tekst działa lepiej na głowę niż byle sponsorowany materiał.

18.06.2019 14:40
GosuRALF
😍
2
odpowiedz
GosuRALF
72
Pretorianin

Nie żałuj swojego preordera na Cupheada, DLC pewnie tez kupię przed premierowo

18.06.2019 17:18
12dura
odpowiedz
12dura
43
Honk Honk

Takie artykuły aż miło się czyta, a nie kolejne szczyny o cymberpałku.

Zaskakuje mnie jak oni są w stanie oszacować prędkość ruchów w myślach, skąd wiedzą jak daleko w czasie narysować kolejną klatkę żeby wszystko wyglądało naturalnie, bez kitu, to wyższy level człowieczeństwa

post wyedytowany przez 12dura 2019-06-18 17:25:44
18.06.2019 18:07
kaktus_anonim
8
odpowiedz
1 odpowiedź
kaktus_anonim
1
Junior

Bardzo przyjemnie się to czyta, powinniście robić więcej takich tekstów.

Gratulacje dla autora!

21.06.2019 08:17
Marcinkrk87
Marcinkrk87
12
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Dziękuję, piszę w sieci już jakiś czas, ale wciąż takie komentarze szalenie mnie cieszą.

18.06.2019 21:36
FanGta
odpowiedz
FanGta
111
Generał

Przecudownie to wygląda, ale gameplay męczący

18.06.2019 22:53
odpowiedz
Bri
101
Hekatonhejr

Pierwszy raz słyszę ...

19.06.2019 23:02
THeMooN85
😒
odpowiedz
2 odpowiedzi
THeMooN85
68
Eternally Querulous

Ta, bo mnie obchodzi jako odbiorcę ile producent i jego pracownicy się narobili... mnie interesuje, czy gra mi się spodoba a nie ile pracy w nią włożono.

20.06.2019 10:30
konewko01
konewko01
1
Pretorianin

Jeśli wlozono w nią mało pracy, nie spodoba się nikomu.

21.06.2019 08:17
Marcinkrk87
Marcinkrk87
12
Pretorianin

GRYOnline.plRedakcja

Hej,
Oczywiście nie musi Cię to obchodzić, a niektórych to ciekawi;-)

20.06.2019 10:28
Lukdirt
😉
odpowiedz
3 odpowiedzi
Lukdirt
71
Senator

Fajny artykuł. Aż mnie zachęciliście do kupna tej gry.
Ale może się z tym wstrzymam do letniej wyprzedaży na Steamie.

20.06.2019 12:20
Lukdirt
Lukdirt
71
Senator

Przy okazji mam dwa pytania:

- czy ta gra ma polskie napisy? Bo na Steam jest napisane, że tak. Ale jak oglądałem gameplay'e na YouTube to wszystko było po angielsku.
- kiedy zaczyna się letnia wyprzedaż na Steamie? Podobno już dziś wieczorem?

20.06.2019 13:16
SelGomMordor
SelGomMordor
4
Junior

Gra ma polskie napisy niedawno to odkrylam :>

21.06.2019 10:19
Lukdirt
Lukdirt
71
Senator

Właśnie kupiłem sobie wczoraj tę grę.
Lecz niestety - nie ma polskich napisów... :/

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze