Polecamy Recenzje Przed premierą Publicystyka Warto zagrać

Publicystyka

Publicystyka 24 grudnia 2018, 11:30

autor: Hubert Sosnowski

Opublikował kilka opowiadań w prasie. Miłośnik gier, książek i sportów walki.

Wszystko, co fan RPG musi wiedzieć – stan gier erpegie w 2018 roku

Niezła passa RPG-ów trwa. Pojawiają się kolejne hity, zarówno hołdujące tradycji Pillars of Eternity 2: Deadfire, jak i nowoczesne hybrydy. A jednak można odnieść wrażenie, że do gatunku powoli wkrada się stagnacja.

Miłośnicy RPG nie mają lekko. I to nie dlatego, że jakość gier się pogarsza. Wprost przeciwnie. Coraz częściej trafiają się tytuły naprawdę dopracowane, a przy tym tak obszerne, iż zabierają nam z życia po 20–30 godzin. Nie wspominając już o takich pozycjach jak Pathfinder: Kingmaker czy Pillars of Eternity II: Deadfire, które ewidentnie nie szanują naszego czasu, sprawiając, że zapominamy o jego upływie. W dodatku produkcje te nie zawsze są łatwe, bo przecież takie Kingdom Come: Deliverance nie bierze jeńców. Większość tego, co trafiło na poniższą listę, to świetne gry, co rodzi następujące pytanie: kiedy w to grać? Jak żyć?

Nadchodzi czas stagnacji?

Czy jednak jest naprawdę tak dobrze? Poważne obawy budzi słaba sprzedaż świetnego przecież Pillars of Eternity II, które w sklepach radzi sobie ponoć mocno poniżej oczekiwań, nie przynosząc spodziewanych zysków. Jeszcze gorsze są wyniki czwartego Bard’s Tale, które na Steamie nabyło mniej niż 40 tysięcy graczy. A przecież raptem rok temu Larian Studios o tej porze wyciągało szampana i świętowało sukces Divinity: Original Sin II.

Pytanie zadane w śródtytule nie padło bez przyczyny. Rynek mógł się zwyczajnie nasycić hardcore’owymi RPG. Grają w nie głównie nieco starsi fani wirtualnej rozrywki. Posiadacze konsol sięgną raczej po przygody Kratosa czy Assassin’s Creed: Odyssey, w ostateczności dadzą szansę czemuś w stylu Vampyra albo zapolują na jRPG, bo przecież szczypta japońskich dziwności to przyjemne urozmaicenie.

Z drugiej strony – może niepotrzebnie panikujemy? Może to chwilowy trend zniżkowy – a i tak dotyczący tylko klasycznych RPG (których mesjasz dopiero ma nadejść, jeśli wierzyć plotkom). Tymczasem action RPG i wszelkie gry zapożyczające z gatunku radzą sobie naprawdę dobrze. Wszyscy w końcu odliczamy dni, miesiące i lata do premiery Cyberpunka 2077, a większość tegorocznych hitów miała w sobie jakieś elementy RPG. Zamiast jednak zastanawiać się nad przyszłością, przypomnijmy najważniejsze tegoroczne „rolpleje”, w które każdy fan gatunku powinien zagrać.

Młodzi mówią na to oldschool – flota Zachód

Pillars of Eternity II: Deadfire

  1. Producent: Obsidian Entertainment
  2. Platformy: PC, a w planie także Xbox One, PS4 i Switch
  3. Premiera: 8 maja

Divinity: Original Sin II stoi najbliżej baldurowego tronu i dumnie przymierza się do sięgnięcia po koronę, ale to nie tak, że jest bezkonkurencyjne. Bardzo podobny poziom osiągnął Obsidian ze świetnym Pillars of Eternity II: Deadfire. Gra nie jest aż tak drapieżna i nie oszałamia ogromem możliwości, ale to wciąż znakomite RPG ze świeżym podejściem do sprawdzonych schematów. Zachwyca piękną – naprawdę piękną! – grafiką i ciekawymi zadaniami powiązanymi z walką stronnictw. Dodatkowo wracają tu znani i lubiani towarzysze, w tym Eder, ale pojawiają się też nowi, związani z pirackim klimatem produkcji.

Tym razem mamy do czynienia z „Pillarsami z Karaibów” – wybieramy się do krainy wyspiarzy wzorowanej na Ameryce Środkowej i Południowej. Z tubylcami o hegemonię walczą dwie wielkie kompanie handlowe i piraci. A przez to wszystko radośnie pruje bóg Eothas, który pozazdrościł Del Toro filmu Pacific Rim i wcielił się w gigantycznych rozmiarów posąg. W Deadfire poprawiono niemal wszystko. Eksploracja stała się bardziej sandboksowa, dialogi ostrzejsze, postacie wyrazistsze, a walka przyjemniejsza. Dlatego to właśnie drugie Pillarsy jako jedyne mogą bić się z Divinity o schedę po „Baldurze”.

  1. Recenzja gry Pillars of Eternity 2 – RPG na miarę Baldur's Gate 2

Pathfinder: Kingmaker

  1. Producent: Owlcat Games
  2. Platformy: PC, a w planie także PS4 i Xbox One
  3. Premiera: 25 września

To, co napisaliśmy o Deadfire, nie znaczy, że konkurencja śpi. Bardzo przyzwoity rywal narodził się w debiutującym studiu Owlcat Games z Moskwy. Bo i podstawy były solidne. Firmę założyli branżowi weterani i jednocześnie miłośnicy gatunku, którzy postanowili powołać do życia grę na bazie tradycyjnego systemu RPG Pathfinder, opartego na lekko przemeblowanym Dungeons & Dragons. Zrobili sobie jeszcze przystanek na całkiem udaną zbiórkę crowdfundingową i voila – powstał Kingmaker.

To oldskulowe izometryczne RPG – z rozwijaniem postaci, drużyną i walką z aktywną pauzą. Starcia stanowią wyzwanie, ale na śmiałków czekają godziwe nagrody i satysfakcja z uczestnictwa w niezłej historii, która wprowadza do fantasy elementy westernu o pionierach odzyskujących ziemie z rąk bandytów. Dodatkową atrakcją Kingmakera jest całkiem udana warstwa strategiczna, polegająca na zajmowaniu i rozwijaniu kolejnych prowincji oraz prowadzeniu gry ekonomicznej i dyplomatycznej. Do pełni szczęścia brakuje tylko bardziej wyrazistych projektów graficznych (bo technicznie jest naprawdę przyjemnie).

  1. Recenzja gry Pathfinder: Kingmaker – Baldur's Gate spotyka Sim City

Bard’s Tale IV: Barrows Deep

  1. Producent: InXile Entertainment
  2. Platformy: PC, a w planie także PS4 i Xbox ONE
  3. Premiera: 18 września

Brian Fargo wraz z ekipą wraca do jednego z tytułów, na których budował swoją karierę. Odpuszcza mariaże z action RPG, datowane na 2004 rok, i serwuje produkcję tak oldskulową duchem, że bardziej się nie da. Znowu stawia na pierwszoosobową eksplorację, a całą drużynę w akcji oglądamy jedynie podczas turowych walk.

Żeby nie było – Fargo nie wskrzesza zmurszałego trupa, a tworzy kłaniającą się w pas tradycjom grę, która korzysta też z nowoczesnej oprawy i paru przyjemnych sztuczek. Fabuła jest wprawdzie sztampowa, ale nadrabia to klimatem niepewności oraz wisielczym humorem. Jako drużyna bardów ruszamy do akcji, by rozwikłać kilka tajemnic, poprawić sytuację nękanych nieludzi i nakopać wielkiemu złemu tak, że ten nie pozbiera się do następnej części. Czeka nas rozbudowana walka, przyjemna grafika i dużo dobrej muzyki wykonanej na szkocką modłę. Że o świetnych aktorach głosowych nie wspomnę.

  1. Recenzja gry The Bard's Tale 4 – staroszkolne RPG wraca do łask

Kingdom Come: Deliverance

  1. Producent: Warhorse Studios
  2. Platformy: PC, Xbox One, PS4
  3. Premiera: 13 lutego

Kingdom Come Deliverance to z kolei erpegowa jazda bez trzymanki autorstwa naszych braci z Czech. Weterani z Altar (Original War) i paru innych studiów postanowili zainspirować się Wiedźminem 3 i dostarczyć bardzo ładne action RPG, które nie negocjuje i nie wybacza, niczym produkcje sprzed kilku dekad. Zapisujemy grę tylko wtedy, kiedy postać śpi albo pije specjalny eliksir, nie ma co liczyć na ułatwienia, a podczas walki naprawdę trzeba uważać, bo inaczej czekają nas porządne baty.

Na tym jednak unikatowość tego tytułu się nie kończy. Deliverance całkowicie odrzuca setting fantasy na rzecz swojskiej Europy Środkowo-Wschodniej u schyłku średniowiecza – z samego początku XV wieku. Opowieść rozpoczyna się klasycznie, ale rozwija w ciekawy sposób. Wcielamy się w syna kowala, Henryka, który poprzysięga zemstę za zniszczenie rodzinnej wioski. Rusza na szlak i wikła się w kolejne polityczne intrygi. Na zwiedzenie czeka pełen tajemnic i wyzwań otwarty świat sukcesywnie pozbawiany błędów, które nękały tę produkcję zaraz po premierze. Teraz już głównie sama gra daje w kość, ale to dobrze. Po to została stworzona.

  1. Recenzja gry Kingdom Come: Deliverance - między Gothikiem a Wiedźminem

TWOIM ZDANIEM

2018 był dobrym rokiem dla fanów RPG?

Tak
75,4%
Nie
19,2%
Nie mam zdania
5,4%
Zobacz inne ankiety
Assassin's Creed: Odyssey

Assassin's Creed: Odyssey

Kingdom Come: Deliverance

Kingdom Come: Deliverance

Fallout 76

Fallout 76

God of War

God of War

Pillars of Eternity II: Deadfire

Pillars of Eternity II: Deadfire

Vampyr

Vampyr

Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści

Wojna Krwi: Wiedźmińskie opowieści

Monster Hunter: World

Monster Hunter: World

Pathfinder: Kingmaker

Pathfinder: Kingmaker

The Bard's Tale IV: Director's Cut

The Bard's Tale IV: Director's Cut

Najważniejsze gry RPG 2019 roku – czy to będzie dobry rok?
Najważniejsze gry RPG 2019 roku – czy to będzie dobry rok?

2019 zapowiada się na interesujący rok. Choć najwięksi tytani gatunku zastygli w przyczajeniu i najprawdopodobniej zaatakują później, to jednak nadciąga kilka wielkich tytułów – a przy okazji zrobiło się więcej miejsca dla produkcji niezależnych.

Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019
Najlepsze gry RPG wszech czasów – lista top 100 erpegów. Edycja 2019

Oto piąta odsłona naszej listy najlepszych gier RPG w historii. W edycji 2019 pojawiło się osiem nowości i kilka ciekawych zmian na szczycie rankingu. Jak wysoko wskoczyło Kingdom Come? Czy Wiedźmin 3 nadal króluje? Zapraszamy do lektury.

15 gier RPG, na które czekamy – top 15 nadchodzących erpegów. Edycja 2016
15 gier RPG, na które czekamy – top 15 nadchodzących erpegów. Edycja 2016

„Złota era gier RPG jest wciąż przed nami” – powiedział Brian Fargo i zakasał rękawy, zabierając się do pracy nad trzema produkcjami. Dobrze zapowiadających się RPG-ów mamy jednak więcej, toteż przygotowaliśmy dla Was zestawienie najciekawszych z nich.

Komentarze Czytelników (58)

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze
24.12.2018 12:35
eblistor
11
Legionista

Wybaczcie, ale już kolejny raz czytam na waszej stronie, że PoE II to świetna gra i z niewiadomo jakich przyczyn miała słabą sprzedaż...
Szanuję wasze zdanie i zawsze korzystam z waszego serwisu w poszukiwaniu dobrych gier, ale twierdzenie że PoE II to dobry tytuł, budzi u mnie jedynie ironiczny uśmiech, a czytanie o tej "miodności" kolejny raz, wzbudza agresję.
Słaba sprzedaż tej gry, to dla mnie rzecz naturalna, grałem w nią około 10 godzin i nie wiem czy będę w stanie wycierpieć przy niej dłużej.
- Mierna fabuła
- Wieczne loadingi przy zmianie lokacji... Z tych 10 godzin gry, pewnie ze 3 oglądałem ładowanie się lokacji.
- Nieintuicyjny system rozwoju postaci ( pierwszy raz grałem w tytuł z tej serii)
- decyzje których wybór powinna determinować znajomość świata gry z poprzedniej części.

Moim zdaniem to po prostu zła gra, pewnie ma jakieś swoje zalety, np. niezłe zadania poboczne, ale wady bezsprzecznie przygniatają swoją wagą plusy tej gry.

Dobra, wracam do artykułu xD

24.12.2018 12:38
odpowiedz
7 odpowiedzi
GoHomeDuck
13
Centurion

Mam pytanie do ekspertów. Szukam wymagającego erpega/strategii i zastanawiam się obecnie nad Original Sin Divinity 2, a Kingdom Come. Co lepsze?

24.12.2018 12:41
Blackthorn
3
odpowiedz
2 odpowiedzi
Blackthorn
119
Senator

Warto jeszcze wspomnieć o ATOM RPG i Kenshi. Pierwsza gra to rosyjski hołd w stronę Falloutów, a drugi to oryginalny sandbox nastawiony na swobodę i będący hybrydą RPG i RTS.

Moim zdaniem to po prostu zła gra, pewnie ma jakieś swoje zalety, np. niezłe zadania poboczne, ale wady bezsprzecznie przygniatają swoją wagą plusy tej gry.
Dobrze, że nie jesteś ekspertem. Już za samo ocenianie fabuły gry po 10 godzinach gry (i to w sequel) to powinno cię w dyby zakuć.

post wyedytowany przez Blackthorn 2018-12-24 12:45:11
24.12.2018 12:49
kęsik
😒
odpowiedz
4 odpowiedzi
kęsik
96
Legend

Najlepsze RPGi jakie w tym roku grałem to... porty starych gier wydane w 2018 na PC. Cold Steel II i FFXV...

No ok. Pillarsy był bardzo dobre. Po tym jak się odbiłem od Divinity (bardzo się odbiłem) i Tyranny (trochę mniej się odbiłem) nie spodziewałem się, że jeszcze dam radę się przekonać do klasycznego cRPGa a tymczasem PoEII okazały się bardzo miłą niespodzianką z którą spędziłem bardzo miło wspominane 50 godzin. Fabuła była taka trochę meh, ale postaci i dialogi dawały radę.

Dragon Quest XI mimo, ze naprawdę świetnie w niego się gra, jest jak dla mnie zbyt generic. Co gorsza pierwsze 50 godzin gry jest takie jakieś mdłe fabularnie. Gamepleyowo/systemowo jest bardzo dobrze ale to trochę mało. Jednak takie Ni no Kuni 2 było zauważalnie słabszą pozycją pod każdym względem więc DQ będę wspominał dużo lepiej.

Vampyr był dobry. Bardzo dobry klimat, miasto, dialogi, parę intrygujących systemów (np. powiązania poziomu trudności gry ze sposobem w jaki gramy, przez co gra potrafiłaby strasznie ciężka (i momentami prze to irytująca) jeżeli nie zabijaliśmy), przyzwoity system walki.

Gwint to nie RPG. Darksiders też ciężko tak nazwać mimo tego, że gra jest bardzo Soulsowa a Asasyn to jakieś żarty.

Więc no tak trochę bieda. Żadnej takiej naprawdę dużej gry na miarę Wiedźmina 3 czy nawet Elexa nie było więc nie można tego nazwać dobrych rokiem dla gier RPG.

post wyedytowany przez kęsik 2018-12-24 12:54:45
24.12.2018 12:56
.kNOT
😂
odpowiedz
.kNOT
183
Progresor

eblistor, jak znafcy w coś grają, to jest świetne. A jak gracze tego nie kupują, to się nie znajo. Proste.

24.12.2018 13:02
odpowiedz
2 odpowiedzi
zanonimizowany1272618
5
Generał

Nie no, muszę się odnieść, zwłaszcza do Insomni.

Nie są one dokuczliwe na tyle, by zmuszać do rezygnacji z rozgrywki

No wcale, tylko takie tam błędy uniemożliwiające progres, patche dodające nowe bugi, niekompatybilność save`ów po patchowaniu, nieprzetłumaczone przedmioty czy całe dialogi (wyświetlana jest cyrylica). Nie, takie tam małe błędy co nie przeszkadzają w rozgrywce :D Klimat Insomni jest nie do podrobienia, ale pisanie że błędy nie są dokuczliwe to pomyłka. Polecam cały temat tej grze na rpg codexie.

Pathfinder to świetna gra, ale ja nadal czekam, bo w premierę gra była zabugowana niesamowicie i nadal jest multum błędów wybijających z immersji czy klimatu.

Pillarsy 2 - nie wiem, jak ktoś może pisać że to gra lepsza od Divinity 2, które po prostu pozamiatało konkurencję w segmencie klasyków i same sprzedaże o tym mówią, gdzie Pillarsy ledwo dobiły do 100 tysięcy kopii. Absolutnie fantastyczne postacie, fabuła, dialogi, walka maksymalnie taktyczna a nie jak w Pillarsach mashowanie umiejętności i lewego przycisku myszy (ciekawe, że Pillarsy będą wprowadzać tryb turowy). Pillarsy - mega przegadane, ze średnią co najwyżej fabułą, miałkimi zadaniami pobocznymi i pływanie statkiem, które jest tutaj tylko po to żeby wydłużyć rozgrywkę. Po kilku rozmowach z towarzyszami opcje dialogowe się wyczerpują, zero interakcji.

Nie był to jakiś tragiczny rok, ale nadal brakuje mi czegoś jak Divinity 2 - coś co wchodzi i z miejsca nie dość, że robi wszystko lepiej niż jedynka (od które ja osobiście się odbiłem), to jeszcze nie ma błędów które blokują ci w momencie premiery progres.

24.12.2018 13:30
SpecShadow
odpowiedz
SpecShadow
73
Silence of the LAMs

Z innych dobrych wiadomości można jeszcze wspomnieć o sporej aktualizacji Grimoire z oznaczeniem "v2".
Dla ludzi tęskniących za grami z serii Wizardry ale mającego alergię na anime jest to idealny tytuł, obecnie w promocji za 35zł.

24.12.2018 13:42
odpowiedz
futureman16
38
Senator

Jedno jest pewne 2018 był słaby pod względem RPG. Trochę wyszło starej daty RPG jak pillarsy ale to miało słabą sprzedaż bo czasy się zmieniły więc kokosow już nie będzie z tego.

Czego oczekuje po 2019 i kolejnych latach? Dobrych RPG porzucenia starych RPG bo to już się nie sprawdza. Czas na przejście w 3d i bardzo ładne światy. I postawienie na rozwój. RPG mogą być bardzo dobre ale są bardzo wymagające odnośnie techniki po prostu muszą iść wraz z rozwojem przemysłu do przodu. 2018 był bardzo słaby jeśli chodzi o RPG.

24.12.2018 14:08
Iselor (Łódź)
odpowiedz
1 odpowiedź
Iselor (Łódź)
119
Senator

Ja sobie apgrejdowałem kompa i nadrabiam zaległości. Nie interesuje mnie rok 2018 jako taki tylko ogólna kondycja gatunku i to czy jest w co grać. A ja po skończeniu jakieś rok temu pierwszych Pillarsów i zaliczeniem go do top 10 the best cRPG ever właśnie gram w dwójeczkę która bardzo mi sie podoba. Nie każdemu muszą oczywiście leżeć morsko - pirackie klimaty ale mi to pasuje. Póki co jest bardzo dobrze. Przede mną saga Divinity, KOTORów nigdy w życiu nie ograłem, w końcu zagram w Alpha Protocol, zagram w Torment Tides of Numenera, zagram w Tyranny, może się przekonam do pierwszego Wiedźmina, a jak nie to ruszę pozostałe. Oczekuję więcej taktycznego RPG pokroju Świątyni Pierwotnego Zła czy sagi Icewind Dale. Żadnych zręcznościowych popierdołek dla upośledzonych.

24.12.2018 14:18
DanuelX
odpowiedz
8 odpowiedzi
DanuelX
83
Kopalny

Największe rozczarowanie tego roku:
Brak spolszczenia do Pathfinder - w przypadku cRPG jest to po prostu grzech nie do wybaczenia.

ninokuni - myślę sobie ok może ta gra przekona mnie do jRPG - ładna grafika, "kultowa" część pierwsza. No niestety tak nudnej, prostej gry z bzdurną fabułą (której chyba nawet jako dzieciak z podstawówki bym nie strawił) to ja dawno nie widziałem.

Największe zaskoczenia:
Dragon Age II - dla mnie gra na równi a może i lepiej niż jedynka. Inkwizycje pozostawia daleko w tyle.

25.12.2018 02:05
A.l.e.X
odpowiedz
2 odpowiedzi
A.l.e.X
127
Alekde

Mam zupełnie inne zdanie względem artykułu.

Vampyr dla mnie był świetną grą z b. dobrze opowiedzianą historią, na tyle też dobrą że zrobiłem w niej calaka / a to robię tylko kiedy gra jest tego warta.

InSomnia: The Ark na ten moment nie warto dotykać bo można się mocno zdenerwować. Za pół roku warto jednak sprawdzić, bo gra jest b. dobra.

Deep Sky Derelicts - ta gra nie ma nic wspólnego z Darkest Dungeon poza ładnie wykonaną oprawą 2D, ale nagminnie jest porównywana. DD to gra która bazuje na losowości ale pozwala na tworzenie kolejnych drużyn, DSD jest b. dobrze wykonana i jej losowość jest niewielka głównie wynika ze sprzętu jaki nosimy, za to nie wybacza błędów. Poza tym to jedna z lepiej poprowadzonych klimatycznych rpg sf.

Warhammer 40K: Inquisitor: Martyr - przeciętna ? autor chyba w ogóle w nią nie grał, niech mi pokaże inną grę HS w świecie w40k abym mógł znaleźć lepszą. Wykonana jest wręcz wzorowo jeśli chodzi o ten gatunek, a w tym uniwersum jedyna.

25.12.2018 04:15
odpowiedz
1 odpowiedź
zanonimizowany836264
1
Junior

RPG - ROLE PLAY GAME
Odgrywanie roli ??? - A jak to jest teraz ?? Wpływ na fabułę?
W sumie, to większość nowych produkcji ciągnie Nas za rękę do kolejnego checkpointa, wpływ naszych poczynań jest tylko umowny TAK-TAK; TAK-NIE;NIE-NIE.
Zmiany w fabule są określone i nie mamy wpływu na całość.
Kosztem grafiki, muzyki etc. ucina się ścieżki fabularne i się ich nie rozwija.
Questy poboczne - to zapchaj dziury
Archivmenty - wymuszone zwiedzanie ? po co ?
Wszelakie znajdzki - ogólnie nic nie dające! wydłużają czas gry.
Więc RPG, zwłaszcza dobry, to niestety Stare Produkcje, bo
skupiano się na fabule, towarzyszach, konsekwencjach, a grafika była ograniczona technologicznie! Tak więc powstawały gry długie z mnóstwem tekstu, ze słabą grafiką ale z zabójczą MIODNOŚCIĄ i wyzwaniem?
CZY POWSTAŁ jakiś RPG w ciągu 20 ostatnich lat?
może ?? 1, 2, 3 nie więcej!!!
------------------------------------------
TU wpisz swoją ulubioną produkcje RPG:

25.12.2018 14:20
odpowiedz
1 odpowiedź
adi123321
114
Generał

Seria Gothic i Wiedźmin 3 :)

25.12.2018 14:45
Sasori666
😐
odpowiedz
Sasori666
133
Korneliusz

Dla mnie to był słaby rok. Niestety nie lubię izometrycznych rpgów, a widać po tej liście, że to praktycznie jedyny rodzaj jeśli chodzi o zachodnie rpgi. Ograłem Ni no Kuni II. Było ok. Próbowałem DQ11, ale jakoś mnie znudził po 8 godzinach. Może kiedyś do niego wrócę.

AC mimo, że to niby rpg, to przez swój rodowód trudno mi w niego grać jak w RPGa. Odczucia z grania mam jak przy AC II. Niby są dialogi, niby jest ekwipunek, ale traktuję to jako grę akcji.

Z tej listy jedyne nadzieje pokładałem w Vampyrze, ale wyszło jak wyszło.

post wyedytowany przez Sasori666 2018-12-25 14:46:30
25.12.2018 15:39
Xsaroth
odpowiedz
3 odpowiedzi
Xsaroth
56
Centurion

Ja ciągle czekam na gry takie jak oldschoolowe Might and Magic 7: For Blood and Honor (lub 8:Day of the Destroyer). Zna ktoś podobne? (9 i 10 grałem. Tak samo wizardry)

25.12.2018 23:17
Toteq
1
odpowiedz
1 odpowiedź
Toteq
14
Legionista

Czytam ten artykuł i zastanawiam się w czym niby Kingdom Come inspirował się Wiedźminem.

26.12.2018 09:48
odpowiedz
3 odpowiedzi
Carlito78
15
Centurion

Mnie się nie podoba PoE II ze względu na system aktywnej pauzy. Jaka by gra nie była w pozostałych aspektach, to jest to czynnik dyskwalifikujący dla mnie. Jest to beznadziejny i nieprzyjemny wynalazek. Powinnny być tylko tury albo tylko czas rzeczywisty. Dlatego pewnie kiedyś skuszę się na Divinity 2, bo dotąd się nie skusiłem. Mam nadzieję, że warto. A w przyszłości liczę na Wolcena, bo na Diablo już nie mogę patrzeć a POE nie lubię, męczy mnie. Zbyt przekombinowana i niewyugodna. I ta nienaturalna szybkość machania mieczem...10.00 i wiecej, gdy w Diablo 3 2.0 to juz było sporo.

post wyedytowany przez Carlito78 2018-12-26 09:51:26
30.12.2018 13:16
odpowiedz
3 odpowiedzi
arachno
26
Chorąży

Zwyczajnie za dużo gier RPG jest robionych na przestarzałą modłę tj. w stylu klasycznym, rzucie izometrycznym i obowiązkowo system walki w grupie i z pauzą. Ponadto fabuła opowiadana jest w postaci ścian tekstów, co w obecnych czasach, gdy człowiek chce wrócić z pracy i się zrelaksować dobrą rozgrywką, jest zwyczajnie męczące. Gry to gry. Jakbym chciał czytać tekst, to wziąłbym ciekawą książkę. Ponadto wszelkie gry RPG nie celują w segment AAA, gdzie liczy się efekt wow, a nie fabuła opowiedziana ścianami tekstu. Bądźmy szczerzy, ile mamy RPG (nie wliczam tu jrpg bo to trochę inna bajka), które nie są robione w stylu klasycznym? Na palcach wszystkich kończyn można zliczyć. Niestety wszelkie PoE, Divinity, Baldury, Icewindy itd są już gałęzią niszową, a ludzie zagrywają się w nie tylko ze względu na sentyment. Dla obecnego konsumenta, te gry nie mają nic ciekawego do zaoferowania, bo ciekawe fabuły mamy w książkach, a lepszą rozgrywkę w grach AAA.

30.12.2018 14:31
.kNOT
😂
odpowiedz
.kNOT
183
Progresor

arachno -> Potrefená husa se vždycky ozve ;-)

31.12.2018 16:56
ROJO.
👎
odpowiedz
ROJO.
134
Magia Kontrastu

O ATOM RPG nic...

Dodaj swój komentarz
Wszystkie Komentarze