Resident Evil VII: Biohazard Przed premierą

Przed premierą 16 czerwca 2016, 15:03

autor: g40

Gra we wszystko na wszystkim. Fan retro gratów i gier w pudełkach, które namiętnie kolekcjonuje.

Graliśmy w Resident Evil VII: Beginning Hour – horror jak się patrzy

Seria Resident Evil w ostatnich latach wiele straciła w oczach fanów. Survival horror zmienił swoje oblicze i z każdym kolejnym wcieleniem coraz bardziej stawał się strzelaniną. Czy najnowsza wolta Capcomu przywróci cyklowi dawny blask?

Zapowiadana premiera gry: 24 stycznia 2017.

Artykuł powstał na bazie wersji PS4.

RESIDENT EVIL VII W SKRÓCIE:
  • widok z perspektywy pierwszej osoby;
  • demo Beginning Hour nie jest powiązane z RE7 i nie odzwierciedla kształtu rozgrywki w pełnej wersji tytułu;
  • grę będzie można przejść od początku do końca, korzystając z okularów PlayStation VR.

Mimo że od jakiegoś czasu w sieci krążyły plotki o pracach Capcomu nad siódmą częścią serii Resident Evil, trudno było ukryć zaskoczenie w trakcie pokazu gry na konferencji Sony podczas targów E3 2016. Z dwóch powodów. Pierwszym z nich jest nieodległa data premiery, wyznaczona na styczeń przyszłego roku. Oczywiście, o ile nie zdarzy się żadna obsuwa, do czego jako gracze już dawno przywykliśmy. O wiele większym szokiem dla fanów był jednak sposób prezentacji akcji. Capcom postanowił porzucić widok z kamery umieszczonej za plecami bohatera i zaserwować rozgrywkę z perspektywy pierwszej osoby. Zademonstrowano zwiastun i fragment gameplayu z dema zatytułowanego Beginning Hour, które po bardzo krótkim czasie pojawiło się w tej samej formie w cyfrowym sklepie PlayStation jako bonus dla osób opłacających abonament. Czym prędzej uruchomiłem więc konsolę i już wkrótce na kilkadziesiąt minut trafiłem do mrocznego domostwa, w którym w nieświeżej zupie taplały się wielkie karaluchy, w kątach przedsionka leżały połówki poćwiartowanych krowich zwłok, a zewsząd co chwilę dochodziły głuche, tajemnicze odgłosy. Horror jak się patrzy.

Resident Evil nie może obejść się bez elementów gore. - 2016-06-16
Resident Evil nie może obejść się bez elementów gore.

W Beginning Hour zadaniem gracza jest wydostanie się z domu. W tym celu trzeba przeszukać wszystkie pokoje i odnaleźć kilka przedmiotów. Twórcom dema udało się stworzyć kapitalny klimat, dzięki któremu chwilami po plecach potrafią przejść ciarki. Eksploracji towarzyszy świetna grafika, a szczególną uwagę warto zwrócić na oświetlenie. W zniszczonej kuchni przez uszkodzone żaluzje przedostaje się poświata dnia, nadając wnętrzu złowrogi wygląd. Tych kilka dostępnych pomieszczeń wprowadza odpowiedni nastrój grozy, dzięki któremu na chwilę zapominamy, że to przecież kolejna część survivalowej serii, w której trupy walają się tu i tam w hurtowych ilościach. Ideał psuje parę klisz, których twórcy nie potrafili sobie odmówić. Jest więc kaseta wideo, podczas oglądania której na kilka minut wcielamy się w operatora kamery (to akurat całkiem fajny patent), są samobieżne manekiny pojawiające się nagle za plecami, są też podwieszone pod sufitem zabawki przywodzące na myśl filmy z serii Blair Witch Project. Całość prezentuje się jednak bardzo solidnie i wprowadza nieco świeżości do trochę zużytej już marki. A właściwie wprowadzałaby, gdyby nie pewien problem.

Elokwentny prowadzący to podstawa dobrze zrealizowanego programu. - 2016-06-16
Elokwentny prowadzący to podstawa dobrze zrealizowanego programu.

Otóż Beginning Hour nie odzwierciedla tego, co zobaczymy w pełnej wersji gry. Jest to zupełnie oddzielna historyjka, z bohaterem i wydarzeniami niemającymi nic wspólnego z właściwym Resident Evil VII. Coś w rodzaju tego, czym miało być demo P.T. dla gry Silent Hills (która – jak wiemy – została skasowana z powodu wybryków Konami). Próba pokazania, w jakim mniej więcej kierunku Capcom poszedł, ale niezupełnie adekwatna do tego, co zobaczymy w finalnym produkcie. „Chcieliśmy oddać atmosferę horroru (…), ale to nie znaczy, że to, co widzisz w tym małym teaserze, jest tym, co zdominuje całą grę” – mówi w rozmowie z serwisem PC Games Masachika Kawata, który pełni funkcję producenta w projekcie Biohazard. Wtóruje mu reżyser, Koshi Nakanishi: „Demo bardziej zapowiada ton, w jakim będzie utrzymana gra, niż pokazuje to, co trafi do jej pełnej wersji. To raczej skrojony na miarę zestaw doświadczeń, jednak niedemonstrujący wprost tego, co znajdzie się w grze”.

Graliśmy w Sniper Elite 4 – ale głupi ci naziści…
Graliśmy w Sniper Elite 4 – ale głupi ci naziści…

Przed premierą

Na niecały miesiąc przed wyznaczoną na 14 lutego premierą testowaliśmy przez ponad dwie godziny Sniper Elite 4. To bezpieczna kontynuacja, która mimo kulejącej sztucznej inteligencji i braku poważniejszych zmian w mechanice spodoba się fanom serii.

Graliśmy w For Honor – ostra sieka tylko dla hardkorowców?
Graliśmy w For Honor – ostra sieka tylko dla hardkorowców?

Przed premierą

Ubisoft pozazdrościł Turkom serii Mount & Blade. For Honor będzie jednak grą nastawioną na rozgrywki sieciowe i to trudną, a to oznacza, że casuale zapewne się od niej odbiją.

Assassin's Creed: Empire - co chcielibyśmy zobaczyć w nowej odsłonie serii?
Assassin's Creed: Empire - co chcielibyśmy zobaczyć w nowej odsłonie serii?

Przed premierą

Starożytny Egipt to interesujący kierunek dla serii Assassin's Creed i postaramy się Wam to udowodnić.

Komentarze Czytelników

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze
16.06.2016 17:17
1
meloncom
60
Graczu

tak z ciekawości...jeśli w Japonii seria Resident Evil nosi tytuł Biohazard, to czy ta część będzie nazywała się Biohazard VII: Biohazard, czy może Biohazard VII: Resident Evil ??

16.06.2016 17:43
16.06.2016 18:00
meloncom
60
Graczu

naprawdę? kurcze, myślałem, że Metal Gear Solid 78. Pytam jak się będzie nazywać w Japonii.

16.06.2016 20:02
BabciaSzatana
9
Centurion

Biohazard 7: Resident Evil tak ciężko było znaleźć ? Czy po prostu leniem jesteś ?
Masz po japońsku >>>>>> ?????—?7 ????? ?—?? Hepburn: Baiohazado 7 Rejidento Ibiru?),

Niestety portal nie obsługuje japońskich napisów

post wyedytowany przez BabciaSzatana 2016-06-16 20:03:59
17.06.2016 17:56
meloncom
60
Graczu

Babcia - a wiesz co to sarkazm? To dawaj teraz tłumaczenie po japońsku, wszyscy jesteśmy ciekawi :D

19.06.2016 09:45
BabciaSzatana
9
Centurion

Nie umiesz czytać ze zrozumieniem pajacu. Portal nie obsługuje japońskich napisów.

16.06.2016 23:23
17.06.2016 08:02
odpowiedz
JaspeR90k
48
ONE MAN ARMY

Beginning Hour nie odzwierciedla tego, co zobaczymy w pełnej wersji gry. Jest to zupełnie oddzielna historyjka, z bohaterem i wydarzeniami niemającymi nic wspólnego z właściwym Resident Evil VII.

Uff całe szczęście że moje największe obawy zostały rozwiane, bo to co pokazano na E3 co prawda było bardzo klimatyczne i trzymało w napięciu, ale za bardzo kojarzyło się z Outlast i nurtem dominującym obecnie w prawie każdym niezależnym horrorem a jak wiadomo co za dużo to nie zdrowo. Ale przedewszystkim stworzenie całej gry w oparciu o taką koncepcję było by zbyt gwałtownym zagraniem a gra nie miała by prawa nosić nazwy Resident Evil.

17.06.2016 09:35
odpowiedz
3 odpowiedzi
orginal
32
Chorąży

Wszystko fajnie, tylko co to ma wspólnego z RE?

17.06.2016 09:37
meelosh
42
Senator

A części 5-6 co miały wspólnego z RE? Tytuł.

17.06.2016 11:04
Sir Xan
66
Senator

@up -> I postacie np. Chris z RE1 i Leon z RE2.

post wyedytowany przez Sir Xan 2016-06-17 11:04:49
19.06.2016 09:48
BabciaSzatana
9
Centurion

W tej części będzie Claire Redfield oraz Oswell E. Spencer który myślałem że nie żyje.

17.06.2016 14:59
odpowiedz
przemo89p
65
Pretorianin

demo klimatyczne ale nie jest straszne no ale to tylko demo, na pewno zagram w pełną częśc obojętnie czy to się nazywa resident evil czy nie - fakt ale nie powinno się tak to nazywać. Widać, że głównie jest to robione pod VR ale mi to akurat nie jest potrzebne bo lepiej się będzie grało na padzie.

19.06.2016 02:07
odpowiedz
res7
1
Junior

Wiecie co może was zadziwię, ale mam nadzieję, że to co pokazali na E3 co do re7 to jest joke. Tyle dobrze że demo nie ma nic wspolnego z fabułą siódemki. Mam nadzieję że nie przyjdzie nam wcielać się w nieznane postacie z kosmetycznymi nawiązaniami do poprzednich części.. Zdecydowanie wolałbym poznać dalsze perypetie Ady i Leona, Chrisa i Birkin Claire czy Barego...Resident Evil 6 nie miał może wyrafinowanej grafiki, ale coś jest w fabule co sprawia że pogrywam w tą grę do dziś tzn grając leonem było się ciekawym gdzie to ta Ada się dostała za pomocą grapling guna (pierwsze spotkanie) i analogicznie gdzie chris i jake był w momencie kiedy leonem stalismy przy kwadratowej wierzy ... takie szczegóły szczególiki ale jednak . Zdecydowanie Fabuła w RE6 i zazębienia wszystkich kampanii to było coś.. już jak grałem to nie zwracałem uwagi na to czy tam jest ten horror czy go nie ma :D była bardzo ciekawie prowadzona fabuła znanych nam postaci co też wypływało na grywalność i te efekty wybuchy ... Co do RE7 obawiam się że nie będzie tak grywalny jak re6 ze względu na swoją toporność bo styl jaki w demie zaprezentowano nie ma co sie oszukiwac jest toporny. Wg mnie statycznie prowadzona fabuła może być nudna poprostu nie będzie chciało się w to grać po przejściu gry no chyba że będzie krótka jak to jest z grami na VR wątpie że bedzie to tak jak w przypadku re 6 20h . Wolałbym aby 7 była przedstawiona w takiej formie jak 6 pod względem mechanicznym ale nieco z większą dawką grozy bo naprawdę to demo już mnie zanudziło swoją statycznością ... no i można się spodziewać że nie bedzie takich akcji jak z Adą i jej grappling gunem będę tęsknił za tym :( Ale to tylko moje zdanie

19.06.2016 02:24
odpowiedz
NewGravedigger
100
spokooj grabarza

Czemu nie mogliby wrócić do klimatu pierwszych 3 czesci? :/ nawet fpp

19.06.2016 12:51
odpowiedz
Hydro2
102
Senator

Na pc do teraz brak działu, a gra wychodzi w 2017, również na pc. Dziwne.

25.06.2016 10:23
-1
odpowiedz
1 odpowiedź
yadin
85
Senator

A ja nie mogę się doczekać. Kiedy tylko zapowiadają kolejną grę z zombie, to na tablicy korkowej ląduje karteczka z tytułem. Nie przegapiłem do tej pory żadnego tytułu. Moim zdaniem w każdej grze powinny być zombie, nawet w FIFA.

26.06.2016 19:50
n0rbji
35
Siedzący Byk

Ty chory człowieku :D zamieszkaj na cmentarzu z jakims trupem

01.07.2016 01:34
odpowiedz
Nolifer
89
The Highest

Warto dać im szansę, nic do stracenia nie mają, bo i tak po 5 czy 6 części pozostał spory niesmak.

Dodaj swój komentarz
Wszystkie komentarze