Niby GTA... ale nie bardzo
7 794 wyświetlenia
(7:32)
6 marca 2017
Driver z 1999 roku rozpoczął całą serię gier gangstersko-wyścigowych. Jak zestarzał się protoplasta serii wyprodukowany jeszcze przez Reflections Interactive, twórców Destruction Derby? Sprawdźmy to wracając do przygód Tannera - policjanta działającego pod przykrywką i wykonującym zadania dla mafii.
GRYOnline
Gracze
Pewnie poczujecie się staro, ale od wielkiego finału przygód Geralta z Rivii minęła już okrągła dekada! Równo 10 lat temu zadebiutował dodatek Krew i Wino, zabierając nas na zasłużone, wirtualne wakacje do bajkowego Toussaint. Z tej okazji wpadliśmy do krakowskiej siedziby CD Projekt RED, by porozmawiać z Tomaszem Marchewką – jednym ze scenarzystów tego absolutnie kultowego rozszerzenia. W dzisiejszym materiale sprawdzamy przepis na sukces tej niesamowitej opowieści.
tvgry
29 maja 2026
W najnowszym materiale Łosiu i T_bone wzięli na tapet najciekawsze nowinki z głębokiego gamedevowego podziemia. Głównym bohaterem ich dyskusji stało się Battlestar Galactica: Scattered Hopes – tytuł, który według nich mistrzowsko łączy elementy roguelike’a, tower defense oraz strategii menedżerskiej. Gra idealnie oddaje mroczny, ciężki i mocno zmilitaryzowany klimat kultowego serialu z 2004 roku. W trakcie audycji Łosiu i T_bone rzucili światło na kilka kluczowych mechanik, w tym twarde zarządzanie zasobami, dbanie o lojalność załogi i w końcu polowanie na Cylonów, czyli detektywistyczna robota w poszukiwaniu ukrytych tosterów... Po ucieczce przed Cylonami przyszedł czas na zmianę klimatu. Łosiu i T_bone podzielili się wrażeniami z Running Train – japońskiego symulatora pociągów napędzanego przez Unreal Engine 5, który od strony wizualnej po prostu rzuca na kolana. W luźnej rozmowie przewinęły się też inne obiecujące projekty indie, takie jak Subway Service Driver oraz Pitman Panic. Przy tej okazji chłopaki przesłali globalne „chapeau bas” w kierunku czeskich deweloperów, zauważając, że tamtejsze studia mają talent do dostarczania wyjątkowych produkcji.
tvgry
8 czerwca 2026
Zapnijcie pasy i odpalajcie nitro, bo zabieramy Was w nostalgiczną podróż po jednej z najstarszych i najważniejszych serii wyścigowych w historii gier wideo! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę pierwszą połowę historii cyklu Need for Speed - od klasycznej jedynki z 1994 roku, aż po mocno krytykowanego Undercovera z 2008. Przypominamy, jak to się stało, że symulator tworzony we współpracy z magazynem motoryzacyjnym ewoluował w królestwo neonów, szerokiego tuningu i nielegalnych wyścigów.
tvgry
29 maja 2026
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
Batman to ikona popkultury, która doczekała się już kilku gier w klockowym uniwersum. LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zapowiadane było jako ta ostateczna, najbardziej kompletna i filmowa przygoda Gacka. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy TT Games sprostało wyzwaniu! Bierzemy pod lupę grę, która świetnie żongluje estetykami – od kiczowatych lat 90., przez mroki Tima Burtona, aż po brutalniejsze (choć wciąż klockowe) nawiązania do Arkham Asylum i blockbusterów Nolana.
tvgry
26 maja 2026
Kiedy wydawało się, że Playground Games osiągnęło mistrzostwo w tworzeniu piaskownic dla automaniaków, na rynku ląduje Forza Horizon 6. Z jednej strony zabiera nas do wspaniałej, klimatycznej i przepastnej Japonii, a z drugiej – pozostawia spory niedosyt.
tvgry
19 maja 2026
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
W jedynkę mało grałem ale dobrze wspominam część drugą i San Francisco.
Te odpadające kołpaki,no i piesi,którzy uskakiwali niczym ninja:)
Pamiętam jak się grało w dwójeczkę na PSX i tam normalnie można było wychodzić z auta, ale nic poza tym, żadnego strzelania itd. To była taka lepsza jedynka.
No wlasnie trudnosc tej gry. Kiedys gry byly wyzwaniem i dlugo sie o nich pamietalo. Dzisiejsze gry tego nie maja. Inna mechanika gier, inne czasy.
Nigdy tego nie zapomne jak gta 1 trzecie miasto dalo mi w kosc. Nawet przy tej grze pada uszkodzilem rzucajac nim o podloge :)
Świetna gra, ale San Francisco najlepsze.
Może zrobisz w takim razie odcinek o DRIVERZE 2 ? to była pierwsza gra w jaką grałem i wydaje mi się że miała najlepszy klimat ze wszystkich części. A misja CHASE THE GUNMAN to jedna z najtrudniejszych misji w historii gier, o czym świadczą choćby filmy na YT gdzie ludzie w komentarzach po dziś dzień wspominają ile zajęło im przejście tej misji.
Wydaje mi się, że dwójka była jednak trudniejsza
Pamiętam tę grę z PS ONE :D Jestem jednym ze starszych graczy tutaj i powiem szczerze, że ta gra jak na tamte czasy była niesamowita! Trasy i misje dosłownie śniły się po nocach ;)
Próbuję grać we współczesne gry i to jakby porównywać najlepsze nowe Porsche do stareeego małego fiata. Oczywiście Porsche to te stare gry. Tam był klimat, tam były emocje, tam była ekscytacja! Teraz gry są tak mało ambitne jeśli chodzi o wątek, że aż wstyd. Młodzi naprawdę nie wiecie co straciliście... Współczuję Wam takich czasów i gier bez sensu.
Chyba jedyna mi znana gra gdzie odpadały kołpaki przy ostrych skrętach lub lądowaniu z stromej ulicy.
Skonczylem Drivera, ale pamietam ze ostatnia misja wybrala mi niezle jaja. Chyba po pol roku udalo mi sie ja przejsc (oczywiscie nie grania nonstop ;) bo jesli dobrze pamietam to raz ze byla diablo trudna a dwa ze jak dales dupy to musiales przechodzic jeszcze w dodatku misje wczesniej.
Ile zajelo Wam przejscie treningu? :)
Przypomniałeś koszmar sprzed lat.
Pewnie kilka minut, ten trening w Driverze jak i szkoła latania w San Andreas wcale nie są takie trudnie, wystarczy zagrać a nie czytać głupie artykuły. Podobnie z misją w SA gdzie na motorze trzeba gonić pociąg, również łatwe.
Ta gra udowodniła, że byłem bardzo złym dzieckiem. Gdzieś w 2000 roku, kiedy namiętnie grywałem w Drivera na pececie, często odwiedzała nas rodzina, razem z dwa lata młodszą ode mnie kuzynką. Bardzo chciała grać na komputerze, a ja bardzo nie chciałem jej na to pozwolić. Wmówiłem jej, że jeśli będzie naciskać klawisze myszki, to samochód będzie jechał szybciej i łatwiej nam będzie uciekać...
Nie potrafię dziś zliczyć ile godzin w ten sposób graliśmy. W "co-opie".
Ty zły człowieku :D
Przypomina się film głupi i głupszy, gdzie jeden z bohaterów sprzedał martwą papugę z przyklejoną głową ślepemu chłopcu.
Gdyby ktoś miał jeszcze jakieś wątpliwości, mocno ograniczona fizyka w dzisiejszych grach tego typu, nie wynika z ograniczeń sprzętowych. Jedynie z ograniczeń, jakie stawia mainstream.
Pamiętam misję treningową, również swego czasu miałem z nią trudności, ale własnie dzięki temu że musiałem sam kombinować "co autor miał na myśli", misja, jak i cały feeling płynący z bujania się po mieście krążownikami szos, w niedoścignionym do dziś rytmie pracującego zawieszenia, przy akompaniamencie mistrzowskiej ścieżki dźwiękowej z tamtej epoki, te dwa, tylko DWA niezwykle spójnie dopracowane elementy, wystarczą. Jak mówisz, gra była kameralna, czysta, bez gównianych przeszkadzaczy, którymi gry są dzisiaj naszpikowane, przez to w dużej mierze nie grywalne.