Gnębieni cheaterzy
3 290 wyświetleń
(8:14)
30 sierpnia 2015
Ban to najbardziej popularna forma kary za oszukiwanie w grach sieciowych - głównie MMO czy strzelaninach. Twórcy gier są jednak coraz bardziej twórczy i wymyślają nowe sposoby na odsianie i napiętnowanie cheaterów. Czy zawstydzanie oszustów ma przyszłość?
Wielu oszustów grasujących w grach sieciowych jest „nagradzanych” przez ich twórców czy też moderatorów popularnym banem – otrzymują go przede wszystkim cheaterzy lub osoby, które po prostu nie potrafią się zachować, rzucając wulgaryzmami czy wyzwiskami na lewo i prawo. Tylko czy Ban to dobra i skuteczna metoda przeciwko internetowym „growym przestępcom”? Nie do końca – całkiem ciekawe rozwiązanie przyjęli twórcy gry Guild Wars 2, którzy rozbierają botera i rzucają wszystkie jego rzeczy na środek rynku, a następnie skaczą w przepaść postacią i ją usuwają; filmiki z tych zdarzeń lądują z kolei w serwisie Youtube. Równie ciekawie zachowała się ekipa Rockstar Games, która za każdą próbę wprowadzenia niezniszczalnego Duke of Death do rozgrywki multiplayerowej wystosowywała nagrodę w postaci samoczynnie wybuchającego samochodu po każdej próbie wejścia do jego środka. W H1Z1 z kolei utracone przedmioty w wyniku cheatowania można z kolei odzyskać, publikując filmik, w którym gracz wyraża skruchę z powodu popełnionych win. Blizzard z kolei wobec osób, które oszukiwały podczas rozgrywki w StarCrafta 2, podjął stosowne kroki prawne i zagroził wystosowaniem pozwu zbiorowego wobec oszustów.
Pewnie poczujecie się staro, ale od wielkiego finału przygód Geralta z Rivii minęła już okrągła dekada! Równo 10 lat temu zadebiutował dodatek Krew i Wino, zabierając nas na zasłużone, wirtualne wakacje do bajkowego Toussaint. Z tej okazji wpadliśmy do krakowskiej siedziby CD Projekt RED, by porozmawiać z Tomaszem Marchewką – jednym ze scenarzystów tego absolutnie kultowego rozszerzenia. W dzisiejszym materiale sprawdzamy przepis na sukces tej niesamowitej opowieści.
tvgry
29 maja 2026
W najnowszym materiale Łosiu i T_bone wzięli na tapet najciekawsze nowinki z głębokiego gamedevowego podziemia. Głównym bohaterem ich dyskusji stało się Battlestar Galactica: Scattered Hopes – tytuł, który według nich mistrzowsko łączy elementy roguelike’a, tower defense oraz strategii menedżerskiej. Gra idealnie oddaje mroczny, ciężki i mocno zmilitaryzowany klimat kultowego serialu z 2004 roku. W trakcie audycji Łosiu i T_bone rzucili światło na kilka kluczowych mechanik, w tym twarde zarządzanie zasobami, dbanie o lojalność załogi i w końcu polowanie na Cylonów, czyli detektywistyczna robota w poszukiwaniu ukrytych tosterów... Po ucieczce przed Cylonami przyszedł czas na zmianę klimatu. Łosiu i T_bone podzielili się wrażeniami z Running Train – japońskiego symulatora pociągów napędzanego przez Unreal Engine 5, który od strony wizualnej po prostu rzuca na kolana. W luźnej rozmowie przewinęły się też inne obiecujące projekty indie, takie jak Subway Service Driver oraz Pitman Panic. Przy tej okazji chłopaki przesłali globalne „chapeau bas” w kierunku czeskich deweloperów, zauważając, że tamtejsze studia mają talent do dostarczania wyjątkowych produkcji.
tvgry
8 czerwca 2026
Zapnijcie pasy i odpalajcie nitro, bo zabieramy Was w nostalgiczną podróż po jednej z najstarszych i najważniejszych serii wyścigowych w historii gier wideo! W dzisiejszym materiale bierzemy pod lupę pierwszą połowę historii cyklu Need for Speed - od klasycznej jedynki z 1994 roku, aż po mocno krytykowanego Undercovera z 2008. Przypominamy, jak to się stało, że symulator tworzony we współpracy z magazynem motoryzacyjnym ewoluował w królestwo neonów, szerokiego tuningu i nielegalnych wyścigów.
tvgry
29 maja 2026
Powrót do Górniczej Doliny to dla wielu polskich graczy jak powrót do domu. W dzisiejszym materiale na tapet bierzemy wersję preview i sprawdzamy, czy remake zachował ducha kultowego RPGa. Zastanowimy się, czy kultowe drewno da się w ogóle dobrze oszlifować.
tvgry
19 maja 2026
Batman to ikona popkultury, która doczekała się już kilku gier w klockowym uniwersum. LEGO Batman: Dziedzictwo Mrocznego Rycerza zapowiadane było jako ta ostateczna, najbardziej kompletna i filmowa przygoda Gacka. W dzisiejszym materiale sprawdzamy, czy TT Games sprostało wyzwaniu! Bierzemy pod lupę grę, która świetnie żongluje estetykami – od kiczowatych lat 90., przez mroki Tima Burtona, aż po brutalniejsze (choć wciąż klockowe) nawiązania do Arkham Asylum i blockbusterów Nolana.
tvgry
26 maja 2026
Kiedy wydawało się, że Playground Games osiągnęło mistrzostwo w tworzeniu piaskownic dla automaniaków, na rynku ląduje Forza Horizon 6. Z jednej strony zabiera nas do wspaniałej, klimatycznej i przepastnej Japonii, a z drugiej – pozostawia spory niedosyt.
tvgry
19 maja 2026
Przez lata Ubisoft kompletnie nie wiedział, co zrobić z marką Heroes of Might and Magic, wygląda jednak na to, że Olden Era to w końcu powrót, na który czekaliśmy dwie dekady. W dzisiejszym materiale sprawdzamy „trójkę na sterydach”, która zamiast wymyślać koło na nowo, sensownie rozwija kultowe mechaniki i porzuca przekombinowane rozwiązania z poprzednich części. Deweloperzy ze studia Unfrozen wyciągnęli to, co najlepsze z trójki i piątki oraz dorzucili coś od siebie, ale czy to wystarczyło, żeby stworzyć najlepszą odsłonę serii od 20 lat?
tvgry
13 maja 2026
Kiedy wydawało się, że James Bond na dobre zniknął z ekranów naszych monitorów, wkraczają Duńczycy z IO Interactive i robią istne trzęsienie ziemi! W dzisiejszym materiale na tapet wjeżdża 007: First Light – produkcja, która pokazuje nam zupełnie nieznaną twarz młodego Agenta 007 u progu kariery w MI6.
tvgry
9 czerwca 2026
W dzisiejszym materiale cofamy się do 2013 roku, by wziąć na warsztat oryginalną historię Edwarda Kenwaya i sprawdzić, co sprawiło, że gracze aż tak pokochali karaibskie wojaże na pokładzie Kawki. Opowiemy, jak z zaledwie dwugodzinnego dodatku do „trójki” narodził się jeden z największych hitów w historii Ubisoftu - Assassin's Creed IV: Black Flag. Przeanalizujemy świetnie napisaną przemianę porywczego oportunisty w dojrzałego bohatera i sprawdzimy, jak po latach broni się genialna mechanika żeglugi oraz kultowe szanty. Zastanowimy się też nad ograniczeniami pierwowzoru, misjami ze śledzeniem i wreszcie spróbujemy odpowiedzieć na pytanie: czy nadchodzący remake na silniku Anvil, zatytułowany Resynced, jest nam w ogóle potrzebny?
tvgry
13 maja 2026
Tym razem dwa Pecetowe Dziady, czyli T_bone i Łosiu rozmawiają o swoich wrażeniach z grania w S.T.A.L.K.E.R. 2: Serce Czarnobyla, Road to Vostok oraz Gray Zone Warfare.
tvgry
30 kwietnia 2026
Ja z kolei widze tutaj pewną analogie dosyć logiczną.
Bo o ile w necie az roi się od cziterów o tyle ich obecność jest uzasadniona wg wielu producentów. Otóż zaczne od początku.
Wprowadzanie monitoringów GGC jest spoko, ale im po roku odechciało się monitorować takie sprawy. Całkiem niedawno był wysyp tzw darmowych czy za 3zł Battlefieldów 3 i 4. OD tak za darmo rozdawali je? Jako dorosły facet nie wierze w DARMOWE ROZDAWANIE PRODUKTU. MUSIAŁO MIEĆ TO JAKIŚ SENS w dalszej perspektywie.
No i właśnie niedawno okazało się że ma! Kilka mieś temu wprowdzili aktualizacje menu a chwile po tym tzw FAIR FIGHT BAN. Ban który na podstawie statsów wywala konta i zeruje statystyki.
Ok ale jak to się ma do graczy zarówno czitujących jak i normalnych uczciwych?
A no ma się tak że uczciwy gracz dostaje Bana po to ABY W ROZPACZY po 250h gry ZAKUPIŁ ponownie gre co oznacza kolejny przypływ gotówki. Odsetek tych którzy zrezygnują zupełnie będzie bardzo niewielki.
Co zatem z prawdziwymi cziterami? Otóż oni często mają się za REBELIANTÓW. Często ich celem nadrzędnym jest uprzykrzanie życia innym nawet kosztem swojego konta. Po Banie zakładają kolejne i od nowa czitują. WIem bo znam kilku takich którzy mają kilka kont za sobą. Statsy? Nic dla nich nie znaczą. To ma być zabawa w uprzykrzanie innym życia.
Ale wielu teraz zapyta jak bronić się przed cziterami? Nie da się! Można ewentualnie grac w takie gry na konsoli. Ktoś teraz powie, ale jak tu celowac na padzie? Tzn że nigdy nie grał w sieciówki na padzie. Jest coś takiego jak łapanie celu na muszke. Jak tylko jako tako wycelujesz konsola jakby ma wbudowanego aimbota i pomaga Ci utrzymać cel na muszce.
Ale tak na prawde i tutaj cziterzy mają sposoby. Bowiem jest urządzenie które podpinamy jak pada a to tak na prawde muszka i klawiatura ;)
ps. cziterzy z K/D 120/1 nadal grają i są jedynie przynętą by inni tez zaczeli czitować ;)
Głupotą to wy jesteście. Nie każdy chce cheatować by wygrać na innych playerów. Przykład, po 2 latach grania w gta 5 z kumplami znudziło nam się, a fajnie jest być nieśmiertelnym porzucać się autami itp, nie mówię, o hajsach, rp i przeszkadzaniu innym, po prostu z kumplami na prywatnej sesji powariować na cheatach. Gry, których jesteście pozbawieni w trakcie modyfikacji, powinny być za free.
Zapomnieliście o jednym ważnym aspekcie lub też celowo go pomijacie jak robi zapewne większość deweloperów gier..
A mianowicie w większości gier online gdzie są cheaty przeważnie społeczność która ich używa przekracza 60% całej populacji, czyli krótko mówiąc jest więcej osób które czitują niż tych którzy tego nie robią. Także wyobraźcie sobie co by się stało z grą jakby 60% graczy zniknełoby nagle w jednej chwili, oczywiście gra by upadła. Nie bronię cziterów ale stwierdzam fakty, każde banowanie cziterów przez twórców gry automatycznie zmniejsza im dochód i to jest po mojemu główny powód dlaczego cheatowanie w ogóle istnienie, bo jest na to ciche przyzwolenie twórców tych gier... wg. mnie gdyby chcieli pozbyć się cziterów to by to zrobili w ciągu jednego dnia, ale nie zrobią tego bo to byłby ich koniec.
Nigdy nie rozumiałem cheatów. Może dlatego że jestem ze starej epoki i nie rozumiem nowych gier, ale cheatowanie mija się z celem, gra już nie jest grą bo znika element konkurowania. Więc jaki w tym sens, po co grać? Pewnie dzisiejsze dzieciaki cieszą się, że zbiorą masę gwiazdek, żyć, punktów doświadczenia i temu podobnych a następnie ich nick pokaże się na szczycie listy "najzajebistszych graczy ever".
faktycznie, ostatnie rozwiązanie najciekawsze, natomiast tak się zastanawiam po co kasują konta w GW2 przy tak znikomej ilości graczy.
Najlepsze jest wytaczanie procesów, połączone z jednoczesnym ujawnieniem wszystkich danych na stronie i zablokowaniem wszystkiego, z czego korzystał cheater. Zapewniam Was, że procent takich ludzi błyskawicznie spadłby o co najmniej 90%.
Najlepszy pomysł z tym samochodem w GTA Online! ;)
Materiał fajny, ale nikt chyba nie sprawdził tekstu przed jego nagraniem... "Dawającego", "bardziej sprytniejszym" i "długo zwlekać na reakcję Rockstara" to zaledwie wisienki na torcie. Zęby bolą.
'O banowaniu kont', a na wejście film o zakładaniu prywatnego serwera w WoW'ie.
Jak dla mnie, muzyka w tle to przeróbka utworu Queen "The Fairy Fellers Master-Stroke" (1974r): https://www.youtube.com/watch?v=IGNILpVcgz4
Po co banować lepiej wrzucać takich do osobnych sesji gdzie każda postać będzie miała god mode + najlepsze bronie i po zabawie bu oszust szybko poleci z płaczem do mamusi.
5:21 - "Dawającego" przewagę? Panowie no, chcecie być dziennikarzami to błagam, nauczcie się mówić po polsku, to nie boli ;-)
Jaki ma tytuł soundtrack który leci w tle?
@Up
Ja doskonale rozumiem co masz na myśli, nie rozumiem tylko dlaczego... Gry multi są pełne oszustów - to fakt. Tylko czemu niby mamy się na to godzić?
To, że jest to przestrzeń wirtualna musi oznaczać, że mamy akceptować chamstwo, bezprawie i wolną amerykankę? W jakim celu, jeżeli mamy możliwość by z tym efektywnie walczyć? Skoro twórca może skutecznie dochodzić swoich praw przed sądem, to czemu miałby tego zaniechać? Wymień proszę choćby 1 sensowny powód.
@Persecuted
Widzę że czytanie ze zrozumieniem to o wiele większy problem niż cziterstwo w mmo.
Żeby nie było niejasności. Nie popieram oszustów, nie staję po ich stronie, ani ich nie bronię.
Ja po prostu wiem jacy potrafią być gracze. Wiem jacy są dostawcy gier. I z tą wiedzą podchodzę do gier mmo jak pies do jeża, to znaczy z wielką dozą ostrożności. Istnienie nieuczciwych graczy i niedbających o graczy producentów gier jest pewne jak to że woda jest mokra a ogień parzy.
@Lobotomia
W grach sieciowych, tak jak w każdej dziedzinie życia są negatywne zjawiska z których istnieniem należy się liczyć.
Aha, czyli jak kupię sobie "zbyt dobry" samochód, który mi potem ukradną, to też moja wina? Przecież mogłem przewidzieć, że świat jest pełen zła i niegodziwości i kupić 20 letniego grata po szpachli, którego nikt by nie ruszył, prawda? Ofiara jest winna, to oczywiste.
Jak spotkasz 3 dresów w ciemniej uliczce, dostaniesz po mordzie i stracisz portfel oraz telefon, to wstaniesz, otrzepiesz się i powiesz: "Moja wina, mogłem przejść inną drogą"? A wiesz, może gdybyś miał gorszy telefon (cegłę sprzed 10 lat) i jedynie dychę w portfelu, to napastnicy zostawiliby Cię w spokoju? Kurcze, ale to proste! Wystarczy się nie wychylać i podporządkowywać się bandytom, a życie staje się łatwiejsze! Że też sam na to nie wpadłem.
A tak bardziej serio - to jest kompletny absurd! Skąd w ogóle chory pomysł, żeby stawać po stronie jakiegoś bydlaka (i jego interesu), zamiast po stronie normalnego człowieka, który uczciwie chce spędzać czas w ulubionej grze (często poświęcając na nią masę czasu i pieniędzy)?
Ale jeśli wiedząc jak wygląda sytuacja, jak masowe jest cziterstwo i inne zjawiska w grach mmo, gotów jesteś na procesy w sądzie, to dla mnie zachowujesz się jak kibol który poszedł na ustawkę, a potem skarży się że go pobili
No tak, bo przecież twórcy gry (a także konsumenci) nie mają prawa walczyć o swoje prawa i interesy, tak samo jak nie mają prawa zwalczać ludzi, którzy łamią prawo i znacznie zmniejszają ich zyski (bo odstraszają uczciwych użytkowników i zniechęcają ich do wydawania pieniędzy na grę)...
Developerzy powinni przecież potulnie zaakceptować obecność oszustów w swojej grze i zachowywać się absolutnie biernie, nie zwracając uwagi na straty finansowe. Wiadomo, świat jest pełen bandytów i trzeba się z tym pogodzić.
Coś czuję, że sam jest / byłeś oszustem i dlatego nie widzisz w tym nic złego, ot taka moralność Kalego...
Na szczęście tacy ludzie jak Ty, to zdecydowana mniejszość. Większość ludzi oszustów (w jakiejkolwiek dziedzinie) nie znosi i nie przewiduje dla nich żadnej taryfy ulgowej.
Świetny materiał ;) Podobał mi się ten pomysł a GTA :D
@Persecuted
W grach sieciowych, tak jak w każdej dziedzinie życia są negatywne zjawiska z których istnieniem należy się liczyć. Cziterstwo to przecież nie jedyna patologia w grach sieciowych. Handel kontami, przedmiotami z gier, kodami dającymi jakieś premie. Jeśli gracz wiedząc o wszystkich patologiach gier mmo ładuje w nie kasę, to powinien brać pod uwagę też tych wszystkich ludzi którzy nie wiedzą co to fair play. Nawiasem mówiąc są takie gry sieciowe w których to właśnie posiadacze kont premium czy jak je tam zwał są uważani przez większość za cziterów.
ad 6
Dla mnie, mimo że sam jestem graczem, gra to popierdółka. Można i powinno się lepiej spożytkować swój czas i pieniądze. A ty możesz wydawać, a raczej marnować swoje pieniądze jak ci się żywnie podoba. Ale jeśli wiedząc jak wygląda sytuacja, jak masowe jest cziterstwo i inne zjawiska w grach mmo, gotów jesteś na procesy w sądzie, to dla mnie zachowujesz się jak kibol który poszedł na ustawkę, a potem skarży się że go pobili.
Mi się podobają sposoby karania piratów, tj. nie mówię że jestem święty i też zdarzało mi się ściągnąć grę, ale np. drunk camera w GTA IV czy strzelanie kurczakami w Crysisie to dość oryginalny sposób na uprzykrzanie życia oszustom :)
Szukam gry, w której miałbym pewność, że nikt nie oszukuje. Wtedy nie zastanawiałbym się, czy ten kto mnie pokonał stosuje jakieś sztuczki, bo wiedziałbym, że tak nie jest i mógłbym cieszyć się grą i próbować dorównać rywalom. Do niedawna za taki tytuł uznawałem World of Tanks i byłem pewien, że tam oszustw nie ma, bo mechanika jest na serwerze, ale teraz wiem że i tam mamy do czynienia z różnymi "modami". Może ktoś coś polecić?
Mam na nazwisko Warzyński. Idę do urzędu do szpitala mylą mnie z Wawrzyński ile razy ciebie to spotkalo
@Lobotomia
1. Jest różnica między zmarnowaniem 30 zł (cena biletu) i / lub 2-3 godzin życia (tyle średnio trwa film w kinie), a wydaniem kilkuset złotych i poświęceniem na grę nawet kilkuset godzin.
2. Jest różnica, gdy ktoś przeszkadza Ci w kinie przypadkowo (co się zdarza, np. jest wysoki i Ci zasłania), a celowym oszukiwaniem.
3. W kinie masz możliwość zwrócenia komuś uwagi i realnej poprawy swojej sytuacji (w 9/10 przypadków jest to skuteczne).
4. W kinie można uzyskać zwrot kasy za bilet lub dostać darmowy bilet na kolejny seans.
5. To nie prawda, że nikt nie lata do sądu. Jest to jak najbardziej realna, choć mało opłacalna w tym wypadku metoda dochodzenia swoich praw.
6. Od kiedy fakt, że gry są rozrywką sprawia, że można je traktować jak nic nie znaczącą pierdółkę? Jak płacisz np. 1000 zł za bilet na mecz (i wykupujesz miejsce w loży dla vipów), a potem się okazuje, że ktoś Twoje miejsce zarzygał, to też powiesz: "Nic się nie stało, piłka nożna to tylko zabawa"?
Otóż nie, jeżeli poświęcasz na coś swój czas i pieniądze, to masz prawo żądać określonej jakości. Nie ważne czy chodzi o rozrywkę, czy jakiekolwiek inne usługi.
Możesz wyjaśnić, dlaczego wydawanie pieniędzy na grę jest głupie? Ja mam się od tego powstrzymać, żeby jakiś idiota mógł oszukiwać?
@Persecuted
1.
Gry multi to w dużym uproszczeniu właśnie zabawki. Nie wszystkie są płatne. A nawet jeśli są płatne, to jest to właśnie usługa służąca rozrywce. Jedni płacą za wstęp na koncert, do kina, inni wolą grać na komputerze. I tak jak w kinie może się trafić na fotelu obok idiota który zepsuje ci całą przyjemność z oglądania filmu , tak w rozgrywkach sieciowych trafiają się oszuści którzy psują zabawę. Z kina jakoś nikt nie leci do sądu :)
2.
Kiedy napisałem że gracze płacą za własną głupotę, miałem na myśli głupotę polegającą na wydawaniu realnych pieniędzy na dobra wirtualne. Tak, gracze którzy pakują pieniądze w gry mogą za to winić tylko siebie. Oczywiście że dostawcy i twórcy gier reklamują i kuszą jakimi to przewagami będzie dysponował gracz jeśli zapłaci więcej. Ale tylko kuszą, nie zmuszają.
I proszę uprzejmie nie imputować mi opinii o gwałconych kobietach, ponieważ nie wypowiadałem się tutaj na ten temat. Dyskusja dotyczy oszustw w grach jakbyś nie zauważył.
Niestety cheaterów nie wytępi się bo dzieciaki nie potrafią przegrywać więc w akcie desperacji zachowują się jak cioty grając na aimbotach czy wallhackach. Czasami jeszcze taki sie wykłóca że jest najlepszy i wtedy nie wiem czy to jest bardziej śmieszne czy żałosne. Gram 11 lat w multiplayer w Call of Duty 1/UO i zawsze cziterzy to była udręka. Banowanie trochę pomagało ale zaraz przychodził następny. Jest też druga strona medalu jeśli chodzi o bany czy wyrzucanie z serwera. Czasami nawet uczciwy gracz może dostać bana lub kicka za to że w danym momencie jest "na fali" i dobrze mu idzie. Sam miałem takie sytuacje. Co prawda bana nie zarobiłem ale kilka razy dostałem kicka w sytuacji gdy byłem w mega formie i któryś raz z rzędu miałem najlepszy wynik. Kilka razy zostałem też wyzwany od cheaterów mimo że grałem uczciwie. Jak widać z dzieciakami, które nie potrafią przegrywać nie da się dyskutować bo zaraz wyzywają od noobów i cheaterów.
@Lobotomia
Czemu nieporozumienie?
Oszuści nie dość, że łamią zakazy wynikające z umowy licencyjnej, to jeszcze zatruwają życie innym graczom (utrudniając lub wręcz uniemożliwiając im użytkowanie produktu za który zapłacili). Gry multi to nie zabawki, tylko usługi (kosztowne z resztą), a ich dostawcy mają OBOWIĄZEK zapewnić odbiorcom określoną jakość.
Innymi słowy, jest to zwykły biznes jak każdy inny. Tu nie ma miejsca na pierdzielenie się i głaskanie bezmyślnych baranów po główkach... Za głupotę się płaci.
PS. Uczciwi gracze mają WINIĆ SIEBIE(!?) za to, że zainwestowali swoje pieniądze w jakiś produkt? Czy Ty się dobrze czujesz? Jesteś pewnie jednym z tych, którzy uważają, że zgwałcona kobieta też może winić tylko siebie, bo przecież to ona sprowokowała...
Wiesz ile czasami kasy ludzie topią w takich grach?
Po prostu płacą za własną głupotę. Mogą winić tylko siebie.
Je*ane debile , z nudów już sami nie wiedzą czego chcą.....Multiplayer tylko i wyłącznie powinien być dla uczciwych graczy i c*uj !
Ostatnie super. ;v
Sąd to jakieś nieporozumienie, chyba że gramy o prawdziwe pieniądze.
Wiesz ile czasami kasy ludzie topią w takich grach?
@kubas246
TO już NIE JEST GRA SONY
ja cheatuje w 60% gier xD
.,. w wowie non-stop ale na privie
szkoda że gordonsys.net już nima
ale na niektórych grach wiem że
hakowanie czasami to już masakra
dobra była ta ostatnia kara banicja na serwer oszustów
głównym zadaniem oszustów jest uprzykrzanie gry innym, tam to dopiero by mieli zabawy sami ze sobą.
Sąd to jakieś nieporozumienie, chyba że gramy o prawdziwe pieniądze. Ban = niemal zerowa skuteczność. Z wymienionych najbardziej podobał mi się ostatni sposób.
Jednak moim zdaniem po wykryciu konta czitera najlepiej byłoby potraktować je jakimś upierdliwym botem, uszczuplającym gromadzone w grze dobra albo coś w tym stylu, połączone oczywiście z ostrzeżeniem że to jest kara za oszukiwanie.
Jedyna słuszna kara dla cheaterów to permanentny ban na konto, wewnętrzny numer IP i jak się jeszcze da to nawet na numer karty sieciowej i identyfikator systemu. Ewentualnie zamiast bana odseparowanie cheatera od uczciwych graczy i skazanie go na grę z innymi cheaterami (jak to ma miejsce w Titanfall, czy wymienionym w tym materiale MMORPG). A strony gdzie sprzedaje się cheaty powinny być sądownie zamykane, a twórcy cheatów pozywani do sądu. Cheaty to rak który trawi sieciowe shootery. W Battlefield 4 przed wprowadzeniem systemu antycheaterskiego FairFight praktycznie nie dało się grać, bo na większości serwerów trafił się przynajmniej jeden cheater. Jak ten system zaczął działać to w ciągu każdej godziny leciało ze 30 banów, potem liczba banów stopniowo malała i teraz bany są już sporadyczne - ok. 5 banów w ciągu godziny (wiem to stąd, że w okienku czatu pojawia się informacja, że właśnie FairFight zbanował osobę o danym nicku). Ładnie można sobie policzyć ile mniej więcej grało oszustów w tej grze. Wynikało to min. z tego, że jak taki cheater dostał bana, to twórca cheatów u którego oszust opłacał abonament, kupował mu nową grę, więc taki cheater niczym nie ryzykował!
Kazałbym oddać stosunek płciowy z kaktusem. A tak na poważnie to karny dożywotni serwer na którym grają z ,,samymi swoimi" To wisienka na torcie.
Wszystkie były dobra ale ostatni najlepszy.
Dla mnie chore jest to, że w internecie normalnie wiszą sobie strony z downloadem hacków i to jeszcze dokładnie opisane krok po kroku jak zainstalować..
Dla cheatujących kara za jaja i na latarnie.
twórcy cheatów niech płacą kary i wyroki w zawieszeniu, a dla cheaterów specjalne oznaczenia by każdy wiedział np. charakterystyczne obraźliwe skiny postaci+ban i specjalne miejsca odosobnienia jak w everquest
:D Fajny pomysł na takich typów
http://www.grynieznane.pl/2015/06/bolesna-kara-dla-toksycznego-gracza-od.html
No ten materiał był o wiele ciekawszy od ostatnich jakie robiłeś.
25 lat więzienia? Dożywotny zakaz korzystania z internetu? :)
Jako kara przychodzi mi do głowy scena z filmu "Jay and Silent Bob Strikes Back", a raczej jego końcówka dotycząca internetowych napinaczy i patentu na ich ukaranie :) www.youtube.com/watch?v=vuBWbpTJRqk
Fajny pomysł ale mamuśka takiego dzieciaka Ciebie by jeszcze oskarżyła za pobicie jej "niewinnego, nieskalanego dzieciątka" :(.
W H1Z1 jest masa, po prostu masa cheaterów. Akcja twórców tylko zachęciła do cheatowania, bo oszuści mieli świadomość, że w razie "wpadki" mogą przeprosić i konto wróci.
H1Z1 to obecnie największy skok na kasę jaki widziałem. Gra F2P od Sony, ale płatnym early accessem, paczkami z bronią za kasę, biletami na Battle Royale za kasę, premium, itd. itd. Skoro już podczas wczesnego dostępu widać taki skok na kasę to ja nie wiem jak będzie wyglądała ta gra po premierze F2P.
zajebisty material Mistrzu ;) wiecej takich.
Ciekawie jak to wygląda na drodze sądowej... Bo jeśli faktycznie by to skutkowało to, droga wolna i karać botów. Jakby tak jeden bot z drugim dostał z 500€ kary to by mu się odechciało na zawsze ;)