Grę udało mi się ściągnąć w nocy (2am?) i zagrać w nią. Podobno Blizzard zaczął wcześniej rollout na komórkach - więc próbujcie :)
Nokia 6330 - bateria trzyma dłużej, do potwierdzeń operacji bankowych (tu żaden wirus się nie wkradnie).
Do tego oczywiście normalny smartfon do Internetu, zdjęć i aplikacji.
Przypomniało mi się, że kiedyś już odpowiadałem na podobne pytanie:
https://www.gry-online.pl/forum/wydajnosc-komputera-w-grach-znacznie-spadla/zcbf9b72#post0-12557255
30-40 stopni na procesorze to nie jest dużo, to raczej nie kwestia chłodzenia procesora.
Sprawdzić temperatury na karcie graficznej. Jak wysokie - przedmuchać, sprawdzić pastę termoprzewodzącą / termopady na niej.
Co mi przychodzi jeszcze do głowy to mogłeś złapać jakiegoś wirusa - przeczesać system nie zaszkodzi.
Nie jestem pewien, co rozumiesz przez "zresetować" - przez 6 miesięcy nie resetowałeś systemu?
Jeżeli rozumiesz przez to przeinstalować system (Windows?) po formacie dysku to czemu nie.
Co do żonglowania podzespołami - skoro działa i się nie wiesza, to nie wiem co mogłoby spowodować nagły spadek wydajności.
100 lat, 100 lat :)
Przy okazji podziękowania dla Soulcatchera i zespołu gry-online. Ten portal i forum to była nowa jakość w porównaniu do portalu o grach na stronach bodaj Wirtualnej Polski.
W tamtych czasach kupowało się Wyborczą dla wtorkowego dodatku o komputerach i grach...
Może Logitech G300 czy G300s? W pełni symetryczna, tyle że raczej mała więc jeżeli masz duże dłonie to może być niewygodna.
Całkowicie się zatrzymują czy tylko zwalniają? Jeżeli zatrzymują to moja teoria upada.
Jak dla mnie łożysko wiatraka się wyrobiło i podczas zwalniania obrotów wpada w wibracje. Jak długo nie warczy podczas pracy da się żyć.
Gdzie znaleźć Stellaris za 115 zł? Steam to 39 EUR.
Edit: aaa, sam sobie odpowiedziałem - w sklepie GOL-a najtaniej.
Prawdziwe pytanie to:w co zagrać na Windows Phone czekając na Fallout Shelter? I jak długo przyjdzie nam czekać?
Kojarzę 3 fazy życia tego forum:
a) Dawno, dawno temu - forum było miejscem dyskusji. Wypowiedzi były mniej lub bardziej przemyślane. Mniej wątków, dłuższe wypowiedzi.
b) Trochę później - forum zaczęło mieć charakter chata. Mnóstwo wątków, mnóstwo postów, wypowiedzi krótkie, jednozdaniowe albo nawet i to nie ("mnie też się podoba", "co ty gadasz"). Tu negatywnie dołożyła się polityka forum, która w pewnym momencie dawała ranki za ilość postów (mam nadzieję, że nie pomyliłem GOL-a z innym forum).
c) kilka ostatnich lat - rozwój innych form komunikacji (aplikacje na smartfony, NK, facebook, instagram). Konsekwencją jest przejście części użytkowników z ich chatowaniem lub zamieszczaniem zdjęć gdzie indziej.
Ciekawe, co będzie dalej. Czas miniony raczej nie wróci. Dobrzy lub interesujący autorzy postów lubią być od czasu do czasu kontrowersyjni. GOL zaś jest platformą zarabiającą pieniądze na reklamach produktów w sporej części skierowanych do dzieci / nastolatków. Zbytni poziom kontrowersji odstraszałby reklamodawców - stąd tonowanie dyskusji. Cóż, ich prawo.
A tam od razu umiera. Po prostu ludzie smacznie śpią. Ale to się zmieni, bo kto śpi to potem spać nie może.
Nasuwają mi się dwa przypuszczenia:
1) Część tytułów występuje w szczątkowej ilości, głównie po to by lista promocji była bardziej imponująca i przyciągała klientów.
2) Pracownicy Biedronki wybierają dla siebie co lepsze tytuły, a że nie ma ich w dużej ilości, to na półki nie trafiają.
@Bezi - cóż, mieszkam w Warszawie. Jedna z tych Biedronek była w zasadzie tuż poza granicami miasta, nie pomogło.
Byłem w 8 Biedronkach w Warszawie (to niesamowite, jak gęsta jest sieć tych sklepów).
W każdej jest wystawiona jedna półka, którą współdzielą filmy i gry. Najwięcej jest filmów, potem gry na PC, nastepnie XBOX i na końcu Playstation.
Polowałem na Ni no Kuni i Dragon's Dogma. Nie udało się. Przypadkowo spotkany amator promocji (który towarzyszył mi w 6 z 8 Biedronek) zdobył Injustice.
Z PS3 można liczyć na Remember Me, Darksiders, XCOM The Bureau, Lost Planet 3. Te gry przewijają się najczęściej. W jednej Biedronce widziałem Star Trek i Tekken. Wszędzie za to jest symulator kozy na PC.
Podsumowanie: oferta jest bardzo fragmentaryczna. Nie za bardzo można liczyć na upolowanie wybranego tytułu.
@marcin00: gdzie był taki szeroki wybór gier?
Koło mnie raz na dwa tygodnie przyjeżdża duży dostawczak i odbierają elektrośmieci do utylizacji.
Może koło Ciebie też jest taki punkt odbioru?
Ludy pasterskie czy łowieckie żyjące na terenach ubogich w roślinność spożywają "zawartość żołądków upolowanych reniferów, wypełnionych między innymi mchem, porostami i całą gamą drobnych roślin".
Czyli samo mięso nie wystarcza.
za: http://www.rp.pl/artykul/1061425.html
Proponowałbym zainteresować się komputerami używanymi.
Poleasingowy sprzęt Della czy HP, z dwurdzeniowym procesorem, kilka giga ramu, solidny dysk twardy + zainstalowany system Microsoftu bez problemu zmieści się w podanych przez Ciebie widełkach cenowych.
Dziwi mnie, że wszystkie opcje zostały umieszczone na listwie z lewej strony. Zrezygnowano z umieszczenia niektórych z nich na górze. Teraz trzeba przewijać góra - dół aby je znaleźć. Przecież monitory i laptopy mają ekran szerszy niż dłuższy, a telefony da się obrócić o 90 stopni.
Jeżeli, jak mówisz, można wykluczyć problemy z przegrzewaniem to trzeba skupić się na software.
Jest nowy, więc defragmentacja dysku i błędy rejestru nie powinny się jeszcze pojawić.
1) Przeskanować cały system anytwirusem. Jak nic nie pokaże, drugim.
2) Powtórzyć pod kątem adware i spyware.
Teraz przyjrzeć się programom zainstalowanym od czasu instalacji systemu.
3) Ile ich jest. W szczególności ile startuje razem z systemem - wiele programów uważa, że komputer bez wiszącej w tle aplikacji od nich nie jest komputerem kompletnym (msconfig).
4) Czy zainstalowano antywirus i jaki. Niektóre potrafią mocno zwolnić komputer.
5) Czy ktoś się bawił z wielkością swap file? Może są tam wprowadzone ręcznie wartości.
6) Czy aktualizowano sterowniki czy nowsze wersje jakichś programów.
Teraz się trzeba zastanowić jak używają ten komputer użytkownicy.
7) Czy jest wyłączany normalnie czy też wciskamy power/wyciągamy wtyczkę z prądu. Jeżeli się to zdarza, to może jednak scan rejestru.
8) Czy komputer ostatnio upadł / przewrócił się? Jest wtedy szansa na uszkodzenie dysku, sprawdzić pod kątem błędów (chkdsk).
Nic mi więcej o tej godzinie nie przychodzi do głowy.
Zegary z wahadłem często mają dwie oddzielne sprężyny (lub dwa ciężarki na łańcuszku). Jeden obsługuje sam mechanizm odmierzający czas, drugi jest od wybijania godzin. Jak się zorientujesz (czy też kolega z trzema zegarami) który jest który, to wystarczy nakręcić tylko ten od czasu i będzie ciszej.
Mam wrażenie, że trochę za długo z tym czekali. Od premiery minęło dużo czasu, ludzie pozapominali o tym tytule.
Pierwsza część Grotesque Tactics była nawet zabawna, druga niestety już nie, skończyły się pomysły twórcom. Raczej nie oczekuję niczego od powyższego tytułu.
Towarzystwa ubezpieczeniowe lubią, jak się je powiadamia jak najprędzej. Tu wystarczy na początek zwykły telefon z opisem sytuacji + info, że dokumentację medyczną przedstawisz po zakończeniu leczenia (pamiętać o rentgenie).
Twoje odszkodowanie to kwota ubezpieczenia od nieszczęśliwych wypadków x ich przelicznik za złamany palec (przeszukaj warunki ubezpieczenia. Pewnie za palec gdzieś 2-3 %).
Kalkulator do wyliczenia potrzebnej mocy:
http://extreme.outervision.com/psucalculatorlite.jsp
Ważne jest jeszcze to, czy ten zasilacz jest markowy czy też to coś bardziej noname (Feel albo coś wstawianego do taniej obudowy). W takim wypadku trzeba by dać mu zapas mocy. Także jeżeli kupujesz używany to musisz się liczyć z tym, że jego obecne osiągi będą niższe niż gdy był nowy.
Mam Vectrę (kiedyś Spray, potem przejęty).
69.99 zł za internet 16/24 Mb download, 2 upload + telewizja.
Lącze jest zawsze zadeklarowanej szerokości, nigdy nie widziałem aby było mniej jak coś ściągałem czy sprawdzałem przez programy testujące.
Awaryjność - raz na dwa miesiące się zdarza, że nie da się połączyć z netem + telefon (kiedyś) nie działał. Po telefonie do Vectry po kilku godzinach naprawiali.
Co do kilku komputerów: miałem router -> 2 komputery. Informowałem o tym techników (trzeba podać MAC routera), nie było problemów.
To fantastyczne, że ktoś pamięta o różnicy między konsolowym padem i myszką na PC.
Może nie trzeba się będzie przewijać przez ekwipunek jak w Skyrimie.
W Mechwarrior im cięższy mech tym wolniejszy i trudniejszy do manewrowania. To co widać na począktu na filmie to chyba Zeus z najcięższej klasy (Assault) - więc i porusza się jak mucha w smole.
Lżejsze mechy poruszają się dużo szybciej (4 x szybciej ?). W multiplayer w poprzednich edycja Mechwarriora była możliwość ustalenia maksymalnego rodzaju mechów na planszy, więc jak ktoś będzie chciał mieć szybką akcję, to pewnie będzie to możliwe.
Nie widzę na stronie informacyjnej o grze linka do oficjalnej strony gry. Albo nie ma albo nie rzuca mi się w oczy.
"Rozgrywane w systemie turowym misje" - wreszcie!
Bo ile można grać w Jagged Alliance i Silent Storm?
Wreszcie, ach wreszcie.
Mam nadzieję, że p. Meier znudzony lekko serią Civilization ma kilka nowych pomysłów odnośnie tej serii.
gra na 10.0 to : Final Fantasy VII
gra na 9.5 to : King of the Dragon Pass
gra na 9.0 to : Fallout
gra na 8.5 to : Civilization
gra na 8.0 to : Master of Magic
gra na 7.0 to : Champions of Krynn
gra na 6.0 to : Disciples
gra na 5.0 to : Grotesque Tatctics - Evil Heroes
gra na 4.0 to : Venetica
gra na 3.0 to : Dungeon Siege
Ostatnia gra na ocenę 10.0 w którą grałem to: XCOM: Terror from the Deep
Ostatnia gra na ocenę 9.5 w którą grałem to: Deus Ex
Ostatnia gra na ocenę 9.0 w którą grałem to: Fallout 2
Ostatnia gra na ocenę 8.5 w którą grałem to: Civilization 5
Ostatnia gra na ocenę 8.0 w którą grałem to: Warhammer 40,000: Dawn of War II – Retribution
gra której nic nie brakuje do geniuszu to: Final Fantasy VII
gra, doskonały produkt sklepowy (gra wyszła doskonale od producentów, nie potrzebuje patchy) to: Fritz 10
3 najlepsze gry w tym roku to: Warhammer 40,000: Dawn of War II – Retribution, Catherine, Patapon 3
3 najlepsze gry wszechczasów to: Master of Orion 2, XCOM: Terror from the Deep, Wizardry 7
->DanuelX
Komuś nie wyszło tłumaczenie, w oryginale jest
"If players push outside of the acceptable boundaries too often, they'll lose "humanity"".
Według zasad White Wolfa jeżeli będziesz zabijał bez powodu, szczególnie podczas picia krwi z ofiar, to stajesz się powoli bezmyślnym potworem.
Jeżeli masz Kindle to na Amazonie (firma, która produkuje Kindle) możesz znaleźć wiele książek, do których nie ma już praw autorskich, które możesz ściągnąć z ich strony za darmo, już sformatowane.
Zaraz, czy ja dobrze rozumiem? Jeżeli kompletnie nie dbam o achievementy to będę miał szanse kupić w pełni działające gry, całkiem nowe, za grosze?
Mam nadzieję, że będzie przypominać pierwszą część a nie zręcznościowych następców (skakanie po budynkach...).
Nie podoba mi się walka - chaotyczna, szybka, postacie się potrafią teleportować (tzn. bardzo, bardzo szybko dobiegać, w sumie żadna różnica). Przypomina to japońskie RPG (The Last Remnant na ten przykład).
Grafika bez specjalnych zmian w stosunku do pierwszej części. Podczas uruchamiania podprogramu konfiguracyjnego nie był on w stanie dokonać scanu komputera i zawieszał się. Na szczęście szczegóły można też zmienić już z poziomu gry.
Tradycyjnie już w wypadku wartościowych gier będę podnosił statystyki sprzedaży na terenie UK.
W stosunku do oryginalnego D&D online wydaje mi się, że tempo walki trochę zwolniło... czyżby chcieli dać trochę czasu na pomyślenie o następnej decyzji?
Czekało się na spadek ceny wersji podstawowej, to teraz będzie się czekać na tanią wersję "gold" czy "platinum" - ze wszystkimi dodatkami. A że trochę dłużej...
Czy ta łatka polonizująca jest obowiązkowa, czy też można ją zignorować i grać po angielsku?
Z tym Songhai to chyba chcieli po prostu dać jakieś państwo z kontynentu afrykańskiego. Brakuje mi jednak Ameryki Płd. - Inkowie pasowali by w sam raz.
Co do Polski -gra jest amerykańska, jak ten kraj się tworzył to z nami było źle / nie było nas, więc w ich świadomości istniejemy wyłącznie w stanie jaki się wytworzył po II WŚ.
Microsoft zapowiada, że gra zostanie udostępniona za darmo. Niestety, serwer gdzie miała być do ściągnięcia leży (za dużo chętnych?).
Może znów da się pograć w nią w sieci ze wszystkimi dodatkami...
Ukończyłem. Żałuję straconego czasu.
Blisko końca gry:
a) chcesz zabić ostatniego bossa czy
b) zamknąć mu drogę do naszego świata?
Hmm. Wezmę a)... Zabiłem. Gra się mnie pyta - od razu po zabiciu: chcesz kontynuować grę czy też ją zakończyć? Chcę kontynuować. Cóż - twórcy chyba uznali, że ten wybór nikomu do głowy nie wpadnie, żaden NPC nie reaguje na ciebie.
Hmmm..Gra na podstawie książki - weźmy zakończmy grę, zobaczymy outro... Wciskam koniec gry - i od razu główne menu...
Może należało wybrać opcję b)? Może tak szła oryginalna fabuła?
Wybieram b) - gra nagradza mnie oknem z jednym przyciskiem "zakończ grę". Wciskam. Główne menu.
Jestem pod wrażeniem...
Jakoś jestem dziwnie spokojny, że wyjdzie. Co najwyżej inne studio zrobi konwersję, sterowanie będzie nieco dziwne - tworzone z myślą o padzie i trzeba będzie poczekać rok - dwa.
Super...
Miałem zamówioną wersję angielską w sklepie gdzieś, gdzieś daleko w kraju gdzie tak wielu jest teraz Polaków... Ale jak przeczytałem o tym, że polska wersja ma mieć także w sobie angielską, to zrezygnowałem i postanowiłem podnieść statystyki sprzedaży w Polsce..
A teraz? A teraz już nie dodają za granicą bonusowych zbroji w preorderze... Co mnie podkusiło? Może to, że pytałem różnych polskich dystrybutorów, czy będzie można grać w wersję angielską (pełną) i wszyscy twierdzili, że tak?
A trzeba było wierzyć sobie samemu - skoro na stronie ea nie powiedzieli na ten temat ani słowa w sekcji o wersji polskiej, tylko zachwycali się polskimi aktorami, to coś to znaczyło...
No trudno.. Nie chce mi się bawić przy każdym DLC w szukanie kopii plików zawierających angielskie napisy (czyli łamanie licencji poprzez ingerencję w grę). Czas skasować polskie zamówienie i przeprosić się z zagranicą...
Tak żeby być pewnym: czy kupując wersję na PC w Polsce będzie można wybrać wariant: głosy angielskie, napisy angielskie?
Właścicielom X360 na pociechę: pomyślcie o biedakach z PS3...
Dla mnie tylko jedna rzecz jest ważna: czy w wersji polskiej będzie można wybrać wersję angielską i jaką: kinową czy pełną. I tej informacji niestety nie ma w artykule...
Czy ktoś widział w Warszawie Play 12/2009? W kioskach widuję numer 11/2009 i 01/2010, ale grudniowego nie ma, a zalezy mi na Experience 112.
Niedawno pojawiła się The Warlords, karcianka imitująca do pewnego stopnia MtG.
Różnicą jest to, że po skompletowaniu krótkiej talii jest ona rozgrywana automatycznie, już bez naszego udziału, na podstawie prostych zasad.
Polecam znaleźć grę Realms of Arkania i obejrzeć screeny. Niespodzianka :)
Pełna polska wersja? Bez opcji po angielsku? Bardzo nie chcę słyszeć głosu p. Bohasiewicz...
Star control II z grafiką z ME.... czemu nie? Mako przecież już było, choć miało tylko kilka pixeli :)
Wczoraj przyszła do mnie mała paczka ze sklepu z UE... jak miło że przed weekendem.
Instalacja bez problemu (wersja ENG).
Noc była stanowczo za krótka, a teraz praca ... :(
Na marginesie: mam Athlon 3000+ (jednordzeniowy), 3Gb RAM, X1950Pro 256 Mb, gra działa bez problemu w 1440x900, jakość high, tekstury medium. Nie miałem co prawda do czynienia z walkami na otwartej przestrzeni z dużą ilością przeciwników / dużymi przeciwnikami. Jak do tej pory tylko ludzie 10+ pod dachem.
Zauważyłem Bioshock za 5 dolarów...Patrzę na moje pudełko za 100+ zł... patrzę na 5 dolarów...
Nie, pozostaje jeszcze zamówienie w kraju ościennym. Przesyłka pocztowa to 3 GBP. Razem i tak wychodzi poniżej ceny w Polsce.
Najbardziej lubię wersje w oryginalnym języku z dołączonym patchem polonizującym - jeżeli ktoś ma ochotę. W sytuacji, gdy cena na polskim rynku jest równa cenie zachodniej, nie widzę żadnego przeciwskazania, aby w takim modelu dystrybuować gry.
Jak już informowaliśmy, gra Dragon Age: Początek dostępna będzie w pełnej polskiej wersji językowej. Nic nie stanie jednak na przeszkodzie, by grę uruchomić w wersji z polskimi napisami, ale z oryginalnymi angielskimi głosami, a więc w polskiej kinowej wersji językowej.
Podsumowując, grę uruchomić będzie można z następującymi ustawieniami:
• PL audio/PL napisy
• ENG audio/PL napisy
To znalazłem na jednym z serwisów społecznościowych (Dragon Age jako przyjaciel... :/)
Szkoda, że nie ma wariantu całkowicie angielskiego. Jak sie zaczęlo grać w rpg na angielskich podręcznikach to jednak przyzwyczajenie zostaje.
Jak się wyspać w pełni? Mam 2 osoby w drużynie, jak każę podczas podróży spać, to śpią dopóki pierwsza osoba w pełni nie wypocznie. Wtedy gra wyłącza tryb snu. Powtórne wydanie polecenia nic nie daje.
Jestem lekko zaskoczony decyzją o zmniejszaniu ilości punktów. To forum jest wręcz zalewane postami, wątki znikają z pierwszej strony w przeciągu 1/2 godziny... Ten system punktowania jest wręcz zachętą do "kontrolnego" spamowania - nie mam nic do powiedzenia, ale gdzieś się dopiszę z nic nie wnoszącą wypowiedzią.
Tak jak Scandal powyżej zapisałem się w 2001 roku, przeżyłem różne czystki i polowania związane z próbami sanacji i zmiany forum; na swój sposób - trzeba było się postarać, aby nie podpaść pod którąś z fali banowania. Tylu ludzi, których kojarzę z dawnych, dawnych czasów usunięto...
Piszę coś w wątku (bądź go zakładam) gdy mam coś do powiedzenia. Jak przez miesiąc nie mam - to może to i lepiej?
Konkludując: jestem przeciwko działaniu prawa wstecz. Proszę o rewizję systemu punktowania, obiecuję raz na miesiąc (przy wypłacie) dopisywać się do oficjalnego wątku (np. dodatek DLC do gry XXX) z mądrym postem: "zgadzam się z przedmówcą, będzie fajnie!".
Czy kupując grę w Polsce jesteśmy skazani na polskie komentarze / polski język gry czy też da się włączyć opcję "angielską"?
Rozmawiałem dzisiaj z pracownikiem polskiego dystrybutora. Dowiedziałem się, że w ogóle nie będzie dystrybucji w salonach i sklepach ze względu na dodatkowe koszta wiążące się z tymi kanałami sprzedaży. Gra ma być dostępna tylko w sprzedaży internetowej.
Szkoda tylko, że nie napisali o tym od razu, nie czekałbym na pojawienie się gry w niedalekim sklepie i nie traciłbym czasu na wizyty w nim..
W W-wie gra się pojawiła w jednym sklepie, ale wyłącznie w ilościach wystarczających na obsłużenie preorderów.... Czekają na następną dostawę w nieokreślonym terminie...
Cóż, moje pieniądze też czekają...
Jak dla mnie wyprzedaż oznacza pozbywanie się starych stanów magazynowych dla zrobienia miejsca dla nowych pozycji w sytuacji, gdy koszty magazynowania zaczynają przewyzszać potencjalne zyski.
Oczekiwałbym więc cen duużo niższych. Tak jak na razie, to zaledwie - przecena. Obniżka.
Dopiero gdzieś przy poziomie 30 - 40 zł mogę się zacząć zastanawiać nad zakupem.
Ale to chyba ogólna cecha dla polskich wyprzedaży - na zachodzie przy wyprzedażach (nie mówię to o grach) przeceny sięgają do 80 procent i to nie na mikroskopijny fragment asortymentu, a u nas podstawą jest 20-30 %.
Zauważyłem dzisiaj tą grę po 30 zł w wyprzedaży w jednym z supermarketów. Pewnie dlatego, że zamykają ostatnie serwery.
W związku z tym pytanie - na ile godzin starcza single player? I czy warto waszym zdaniem wydać te 30 zł tylko na tryb single player?
hmmm. a ja uwierzylem informacjom, ze polska premiera bedzie kilka dni po amerykanskiej... tzn. tak jak np. w wielkiej brytanii, 6.06.. i nie zamowilem tego za granica..
czemu tak dlugo przyjdzie nam czekac? przecież gra, ścieżki dialogowe są już długo znane z wersji x-boxowej, nie można było pracować na jej podstawie?
czegos tu nie rozumiem. po pierwsze, paragon nie jest imienny, nie mozna wiec ustalic, kto byl nabywca pierwotnym, a kto wtornym. po drugie, na paragonie prawie zawsze jest podany adres sklepu, gdzie zakup byl dokonany. tak wiec wydaje mi sie, ze kto ma w reku paragon, ten ma prawa do edycji kolekcjonerskiej.
Jak zasady w grze maja sie do zasad oryginalnego bitewnego Warhammera? Czy gra się w to podobnie jak w shadow of the horned rat? Czy też zgodnie z ogólnoświatowym trendem obniżono poziom trudności rozgrywki?
biale ksiazeczki nalezy zabrac do mechanika na lotnisku - jak sie juz pomoglo mu zmienic prace. z ich pomoca potrafi przerabiac rozne bronie - zazwyczaj dorabia skladane kolby
w misji z konwojem trzeba bodaj najpierw pojsc do tego miasta w se rogu i pogadac z celnikiem, on poda lokacje konwoju (cos mi sie tak kolacze)
mala rzecz, ktora zauwazylem: jezeli brakuje jakiegos typu amunicji, nalezy zbierac zuzyte, puste pudelka i sprzedawac je do sklepu - po powtornym zainicjowaniu handlu beda wystawione na sprzedaz z zawartoscia :)
slowo wyjasnienia: efekty odpowiedzi zapisane w tabeli dotycza postaci aleksy (rosjanin).
w wypadku innych postaci odpowiadajac na te same pytanie ta sama odpowiedzia (mowie tu o np. trzeciej z kolei odpowiedzi - jej tekst moze byc inny dla roznych osob) uzyskamy niekoniecznie identyczne efekty, beda one jednak zblizone.
generalnie - im wyzszy parametr, tym wieksze sa zmiany. niemniej tabela obrazuje, do ktorych parametrow otrzymamy bonusy i ich przyblizona wielkosc.
bonusy do parametrow uzyskiwane podczas odpowiedzi na przesluchaniu, pytania 4-7
bonusy do parametrow uzyskiwane podczas odpowiedzi na przesluchaniu, pytania 1-3
przepraszam za forme obrazkow, ale dane wpisalem do excela i nie wiem jak to zgrabnie przeniesc do tego okna - psuje sie formatowanie i jest to nieczytelne
w kolumnach efekty poszczegolnych wariantow odpowiedzi
jezeli parametry sa pominiete oznacza to, ze zadna odpowiedz na dane pytanie nie wplywa na nie
analogiczne bonusy zwiazane z wyborem profesji, tak samo w odniesieniu do nieistniejacego charakteru
ta tabela pokazuje bonusy do parametrow poszczegolnych postaci. bonusy sa kalkulowane w odniesieniu do nieistniejacej osoby stworzonej z najnizszych parametrow wystepujacych u ktorejkolwiek z postaci z gry
w misji z dymisja ksiedza trzeba miec odpowiednia charyzme aby naklonic go do przyjecia teczki.
zauwazylem, ze charyzma spada przy wykonaniu przemytu (tzn. dostarczeniu paczki).
charyzma spada takze (o 2 punkty) jezeli w czasie rozmowy padnie propozycja pracy a ty odmowisz przyjecia zadania.
rozpisalem jaki wplyw maja poszczegolne odpowiedzi przy tworzeniu postaci. wrzucic to do watku? (to powaznie by go zasmiecilo, troche dluga lista)
Dlaczego walczymy i zabijamy w grach elektronicznych? To złe pytanie. Dlaczego sięgamy po gry, w których się zabija ? Dla mnie istnieją dwa powody:
1) Pokonujemy przeciwnika. wygrywamy z nim, i chociaz oczywiscie jest to tylko zbior danych w komputerze, ktory w skutek naszych okreslonych akcji daje nam w wyniku na ekranie animacje przedstawiajaca czyjas smierc, to ta smierc w sposob symboliczny podkresla znaczenie naszego zwyciestwa.
2) Z naszego zycia w sposob znaczacy zostal wyrugowany element fizycznej konfrontacji z inną osobą. System prawny oparty o wyspecjalizowany aparat przemocy (policja) i wymierzania kary (sądy) spowodował, że nakłaniani jesteśmy, nawet w wypadku stanięcia twarzą w twarz z agresją do unikania walki. Tłumaczy się to tym, że przemoc nie jest odpowiedzią, rozwiązaniem, a wypadku sięgnięcia po nie grozi nam kara za przekroczenie zasad obrony koniecznej.
Tymczasem niejednokrotnie czujemy, że w zasadzie to agresorowi przydałoby się jakby to ująć.. spuścić manto. Jesteśmy do pewnego stopnia zaprogramowani do reagowania siłą fizyczną na niektóre rodzaje zachowania i sami dobrze wiemy, że choćby ostrzeżenie o nie zawahaniu się przed użyciem siły działa niejednokrotnie skuteczniej niż próby mediacji.
Otaczający nas świat skłania nas do odrzucenia tych zachowań. W rezultacie, nawet gdy chcemy, gdy czujemy że powinniśmy zareagować siłą, nasze wychowanie skłania/zmusza nas do innego wyboru. Mamy wtedy wrażenie, że napastnik nie został ukarany należycie, choćby do sprawy udało się włączyć policję.
I tu wkraczają gry komputerowe. Tu możemy postąpić tak, jak chcemy. Możemy reagować na złe postępki komputerowych przeciwników z całą surowością, dla dobra społeczeństwa usuwając ich z powierzchni ziemi przy użyciu ulubionego środka zagłady. A zazwyczaj fabuły gry dają nam etyczne przyzwolenie i usprawiedliwienie dla tego typu poczynań. Możemy też odreagować naszą frustrację z racji ograniczania się w świecie realnym. Co kto woli...
Wracając do pierwotnego pytania – dlaczego zabijamy? Raz – po czujemy się lepiej, dowartościowujemy się, jak napisałem powyżej. Dwa – cóż, po prostu mnóstwo gier dotyczy zabijania. Trzy – czasami po prostu nas to bawi, mózg na ścianie a kończyny daleko od korpusu... ale to ciemna strona naszej psychiki.
Odrębną kwestią jest ponadto nasza reakcja na sytuacje w grze, w których zabójstwo jest jedną z opcji. Osobiście źle się czuję gdy gra oferuje dużą nagrodę za zabójstwo “niewinnej” postaci, która np. ma pecha posiadać cenny przedmiot czy za której głowę ktoś oferuje dużą kwotę pieniędzy. To oczywiście jest absurdalne, gdyż gra to tylko zestaw reguł, stosując się do których staramy się doprowadzić do jej ukończenia, a wszelkie “dobro” czy “zło”, czy kwestia praworządności naszych uczynków jest wyłącznie kwestią premii i kar przyznawanych przez twórców gry w myśl ocen naszych decyzji przez algorytmy gry. Odnoszenie się więc wyborów dokonowanych w grze, będących przecież kliknięciami w określone miejsce na ekranie wydaje się nie mieć sensu...ale jednak wpływa na przyjemność i zaangażowanie w grę komputerową. Co jest chyba jedną z przyczyn, dla których w nie gramy.
dostalem odpowiedz z cdprojekt:
"Dziękujemy za kontakt z Działem Obsługi Klienta [...]
Gra dostępna będzie bez dodatków."
czyli sama gola podstawka... czy oni planuja wydanie dodatkow oddzielnie w tej serii pozniej? ale to by znaczylo, ze calosc ma kosztowac 60 pln.. troche duzo uwzgledniajac wiek gry i zblizajaca sie date wydania drugiej czesci
ciekawe, czy neverwinter nights będzie z dodatkami (hordes, shadows) czy tylko sama podstawa? jakos nie moge znalezc odpowiedzi, choc sposob wydania (dvd) daje szanse, ze bedzie wszystko razem.
na tej stronie to zapraszają do "Neverwinter Nights 2™ Toolset Beta Test"
"This closed public beta test focuses on the game’s toolset, which allows you to create your own modules and play your own adventures in the world of Neverwinter Nights 2."
ani slowa o multipayerze?
grałem w demo, tam jest w ustawieniach cos takiego jak "adaptive difficulty". jak dla mnie, w polaczeniu z trybem standardowym - znaczy easy, to chyba oznacza ze jakkolwiek bys gral to bedzie latwo... za dobry jestes - troche potwory podkrecone, ale nie za bardzo... za slaby jestes - no coz, dla ciebie przeciwnicy beda polslepi i lekko apatyczni...
ktos probowal to przejsc z wlaczonym i wylaczonym trybem "adaptive"?
gra jest robiona przez jednego czlowieka, wiec nie nalezy oczekiwac oszalamiajacych efektow. wazne, ze pomysl jest fajny i wciagajacy
mysle, ze trzeba po prostu poczekac na wydanie platinum wszystkich dodatkow - wszystkie razem do jednego worka z jakas sensowna cena
ddo nie ma powiązania ze swiatem dragonlance. fabula osadzona jest w swiecie eberron - najnowyszym produkcie wizard of the coast. uznano widocznie, ze forgotten realms sa juz zbyt wykorzystane i zaproponowano swiat troche bardziej spojny, z elementami polityki dotyczacej calych kontynentow.
tworcy odeszli takze od sztywnego przypisywania etykiet moralnych (tzn. ze lawful good tez moze dac ci w twarz jak go wkurzysz, a chaotic moze pomagac strazy miejskiej w ujeciu zlodzieja - co niby bylo oczywiste, ale teraz odtrabiono to jako wielka zmiane).
raczej nie sądzę, anen. z oficjalnego forum ddo:
" Beta NDA - If you've been accepted, do not post about it here
If you've been accepted to DDO's Alpha/Beta, please do not post about it here. The NDA is currently in effect and prohibits discussing your Alpha/Beta status at this time.
There are separate Alpha/Beta boards for discussing the Alpha/Beta which you will only be able to access if you've been accepted into the Alpha/Beta.
If you are in need of technical assistance please contact [email protected]"
gra zostala oparta na popularnym komiksie (manga), na ktorego postawie nakrecono tez odcinkowy serial animowany
do autora recenzji: wytwarzanie wyrobów ze skóry to nie kuśnierstwo tylko kaletnictwo
przy opisie sterowania jednostkami recenzent zarzuca barbarzyncom to, co barbarzyncow cechuje: brak wyszkolenia taktycznego nie pozwalajacego na subtelne manewry, co odzwierciedla koniecznosc manipulowania duzymi jednostkami oraz niezdolnosc do taktycznego odwrotu. tak chyba wlasnie byc powinno?
mam pytanie do tych, ktorzy gre kupili: czy w trybie multiplayer - o ile istnieje - mozna wybrac Rzym i czy wtedy oddzialy lepiej sluchaja sie komend?
gratulacje :) masz lepsze oczy niz ja. a moze po prostu halas mnie otepil
--> Dogon
zle sie moze wyrazilem. wyeksponowany byl ogromny plakat z rome total war po polsku i cena 99 zl. informacji co do daty wydania nie zauwazylem (ale tez szczegolnie nie szukalem). tez czekam :)
wlasnie wrocilem. na miejscu przywitala mnie ogromna kolejka. na szczescie jest to oddzielna kolejka do czegos, co nazywa sie "playstation live experience" (mozliwosc dotkniecia ps2?). za wejscie na wystawe placi sie w kasie w hallu (5 zl).
po wejsciu do sali czekal mnie szok. playstation, playstation, playstation. dzisiatki monitorow, rzedy graczy. gdzie jest pc? na szczescie okazalo sie, ze jest jeszcze druga sala, gdzie sie udalem.
pierwsze wrazenie - halas. w sali sa bodaj 3 punkty naglasniajace, emitujace techno, z ktorych kazdy wystarczylby dla tej sali. rzedy malutkich boksow z komputerami z grami, gdzie mozna podejsc i zapisac sie do turniejow. dystrybutorzy - niezauwazalni niemal. nie ma wyeksponowanych nowosci (poza rome total war ), zadnych promocji, ceny normalne (na tych troche gier, co tam byly). jeszcze raz halas, halas, halas.
nasuwaja sie nieodparte porownania z gambleriada. rozumiem, ze dawniej cele stawiane przed tego typu wydarzeniami byly inne ze wzgledu na inny stopien rozwoju rynku gier - informacja o grach plus dystrybucja. ale byly ciekawsze - duzo ciekawsze. bylo na co popatrzec, o czym porozmawiac. tegoroczny game show to impreza dla osob chcacych pograc na miejscu, wzglednie wziac udzial w turnieju. to nie jest wystawa prezentujaca rynek gier w polsce i na swiecie.
w sumie - odradzam. spedzilem tam slownie piec minut. nie warto tracic czasu na dojazd, lepiej uruchomic sobie cos w domu
wciaz jeszcze grywam w pierwsza czesc. ale mi poprawili humor :)
co prawda czekac trzeba bedzie pewnie z rok. mam tylko nadzieje, ze nie zrobia z tego trojwymiarowego potworka z walkami w trybie rts.
gildia 2. mniam mniam, nie moge sie juz doczekac. do tego gothic i spellforce - ten jowood ma calkiem niezly gust (nie mowiac o zdolnosciach finansowych)
zgadzam sie z .knotem. oby tylko nie byl do icewind dale podobny. zapowiada sie niezle, no i data polskiej premiery bez poslizgu...
tylko czy polonizacja musi tak dlugo trwac? premiera wrzesien, premiera polska - koniec roku?
troche mnie przerazaja wzmianki o paradise cracked. zachecony haslami - turowa - futurystyczna - taktyczne elementy - rpg nabylem droga kupna i bardzo sie rozczarowalem. nie zdolalem ukonczyc, mimo najlepszych checi. pomysl moze dobry, ale wykonanie toporne. jesli beda usilowali implementowac jakies elementy do jagged alliance, to bedzie to powazny krok wstecz
sciagnalem to "cudo". grafika 3d, ale srednio to wyglada. dialogi szczatkowe. nazwy przedmiotow przypominaja mi zywo serie final fantasy. sterowanie trudne - wylacznie z klawiatury (naprzod, w tyl, obrot w lewo, obrot w prawo). walka tez przypomina serie ff czy grandia. ponadto nie mozna uzyc save/load, przez co glebszy kontakt z gra jest nieco ograniczony. uwaga: przy pierwszym urucomieniu gra zawiesila mi komputer. najlepiej startowac tuz po uruchomieniu systemu
jak oni to licza? 1.5 mln egzemplarzy, obrot ca 30 mln zl, to daje 20 zl za egzemplarz? przeciez to ma byc bez coverow, a ich gry sa troche drozsze.
ja chcialbym otworzyc sezon polowan na neologizm "zagladniecie". wiem, ze msword go przyjmuje za poprawny...
dla chetnych mysliwych: jeden egzemplarz zaobserwowano w rewirze
https://www.gry-online.pl/newsroom/hyde-park-caen-skrytobojca/za1441
tekst, ktory napisales to dobre wprowadzenie do recenzji. pokazanie klimatu, jaki jest w grze. ale to nie jest recenzja. tak sie zlozylo, ze sof1 znam tylko z dema i 2 godzin gry u kolegi. siegajac po recenzje oczekiwalem informacji i ocen, ktore pomoglyby mi zdecydowac o wydaniu badz nie tych ponad 100 zl. tymczasem brakuje mi tam rzeczowej analizy. grafika? bron? realizm? inteligencja botow? fabula? multiplayer? powtarzalnosc (replayability)? gdzies to sie zgubilo. a sam tekst? czy to zbeletryzowane informacje o zyciu p. mullinsa? fikcja Twojego autorstwa? czy tez fragmenty fabuly z gry?
co do recenzji to mam tylko jedna uwage: to nie jest recenzja, ale swobodna, inspirowana gra impresja
nie rozumiem praktyk cenowych niektorych firm. po wydaniu ich produkty sa drogie. szybko jednak cena ulega obnizeniu i to znacznemu. przykladem moze tu byc Evil Islands, ktore kupilem za 100 zl i ktore szybko spadly na 50 zl a obecnie podobno na 15? w czym problem: otoz istnieje 'alternatywny' rynek pirackich produktow. najwieksza atrakcja gra jest krotko po wydaniu. i jesli ona w tym okresie kosztuje tak drogo (relatywnie), to powoduje to wzmozony ruch w kierunku piratow. nawet jesli potem obnizymy ceny, to przyciagniemy raczej graczy, ktorzy danym rodzajem gier nie sa szczegolnie zainteresowani (ale za te 15 zl moga sie pobawic) albo graczy, ktorzy przegapili dany tytul. Ewentualnie tych, ktorzy nie korzystajac z piratow cierpliwie czekali na obnizke cen (co od tej pory i ja postanowilem robic). Reasumujac: jesli w planach firma ma przewidziana i tak obnizke, czy jest - a wydaje mi sie, ze nie - sensowne stawianie tuz po wydaniu ceny zaporowej?
Zeby odpwiedziec na to pytanie, trzeba by przyjrzec sie wielkoscia sprzedazy poszczegolnych tytulow z podzialem na krotkie okresy (miesiace, tygodnie) wraz z cena produktu. Tyle, ze nasze firmy chyba troche sie kryja z tego typu informacjami. Czy ktos wie, gdzie mozna (legalnie) je uzyskac?
Mily artykul. musze poszukac Wasteland :)
SSI oprocz gier w swiece forgotten realms wypuszczalo rownolegle na tym samym engine gry w swiecie Krynn (Dragonlance).
patrze sobie na zdjecia i przypomina mi sie deus ex. czy faktycznie grafika w tej grze jest drastycznie lepsza?
realizm zabijania: efekty postrzalow sa zrobione lepiej niz w soldier of fortune? tamto jak na razie bylo najbardziej chyba krwawe i realistyczne.
autorowi recenzji gratuluje swobody poslugiwania sie polszczyzna i jej jakosci
gralem w ta gre (mam oryginal!) i jedyne, co zostalo w pamieci to monotonna siekanka i rabanka. dodatkowo takze (imho) ta gra nie ma nawet klimatu, chocby takiego, jaki mial eob1.
mala uwaga: na ostatniej wyspie wcale nie trzeba ciagnac umiejetnosci strzeleckich ani magowskich aby pokonac koncowego przeciwnika. towarzyszacy bohaterowi mag jest w stanie zrobic to samemu. trzeba mu tylko odrobine pomoc - przed walka wykonac rozdzki z czarem leczacym, ktore nastepnie uzywamy na magu. gdy mag zaczyna miec mimo to klopoty, rzucamy bojowe zaklecie na potwora. skupia on swoja uwage wtedy na nas. jest to nad wyraz nieprzyjemne, na szczescie krotkotrwale :)