To uważaj, bo PiS już nie raz przebąkiwał o zakazie i zablokowaniu takich stron na terenie Polski.
Stary, spoko. Poprawią gameplay. Tak było co rok. Nie wiem, skąd biorą się takie skrajnie negatywne opinie, że FIFA to pacynki, a PES to prawdziwy symulator? Obie gry mają swoje za uszami, ale też mają swoje zalety. Z perspektywy czasu zdecydowanie wolę FIFA, ale PES też bywa niezły.
Nawet nie patrzę na komentarze innych. A więc graficznie to retusz z zeszłego roku. Trzeba pamiętać, że to tylko demo. Gameplay taki sam, ale jak zwykle dopieszczony i poprawiony. Taktycznie prawie bez zarzutu. Niby ta sama gra, co rok temu, ale inna. Minimalnie inna. PES wygląda na pierwszy rzut oka lepiej pod względem animacji zawodników, ale na tym klasa PES 2019 się kończy. FIFA 19 nie jest na razie zła, ale także nie powala. Dla mnie to o wiele więcej jak gra przyzwoita. EA Games wykonało świetna robotę. Cieszą mnie nowe licencje.
Widzisz @waslo, nie każdy, kto kocha ojczyznę, to faszysta. Są tacy ludzie i jest wielu, którzy nie są narodowcami i nacjonalistami, wręcz nienawidzę tę ideologię, a są patriotami. Może nawet są lepszymi Polakami od ludzi, którzy wyłażą na zakupy z emblematami Armii Krajowej, bo wydaje im się, że to oni są najprawdziwszymi spadkobiercami tradycji AK. Najczęściej nie są i nie powinni nosić w miejscach publicznych ani flag, ani emblematów, bo to jest niepoważne. Nie wezmę do reki tak długo biało-czerwonej flagi, jak długo pod nią będą się ustawiali narodowcy i nacjonaliści. Po prostu moja Polska to zupełnie inna Polska, jak ich Polska. Co do homofobii to się nie wypowiem. Jeśli w przyszłości będzie referendum, to zagłosuję tak, jak zagłosowało trzy lata temu 63 procent Irlandczyków.
P.S. Nacjonaliści i narodowcy nie kochają Polski. Oni kochają swoją chorą ideologię.
Opozycja jest podzielona i niezdecydowana co do swojej przyszłości. Poprzednia dekada zniechęciła wielu ludzi do popierania ugrupowań centrowych. Poza Zandbergiem, Biedroniem i paroma innymi egzemplarzami w Polsce lewicy gospodarczej i światopoglądowej nie ma. PiS rządzi strachem i rozdawanymi z budżetu pieniędzmi. Pewnego dnia doły, czyli zwykli ludzie, odczują władzę PiS, gdy się okaże, że nie wolno nam robić wielu rzeczy, które kiedyś wydawały się oczywiste.
Ba, a ilu ludzi Kościoła Rzymsko-katolickiego i Ewangelicko-Augsburskiego głosowało na NSDAP?
Jedyna korzyść to taka, że pozamykane zostaną w tempie ekspresowym media o charakterze nacjonalistycznym. Mogą sobie co najwyżej zapraszać doktora Krajskiego i prof. Żaryna oraz innych wybitnych intelektualistów myśli ultraprawicowej. Chciałem zwrócić uwagę, że o wiele większym tsunami była ustawa RODO. Z internetu zniknęła na przykład strona moi krewni, na której można było sprawdzić występowanie wszystkich nazwisk w różnych regionach Polski. Ludzie nawet nie mają pojęcia, w co jeszcze uderzy RODO. Szkoły nie mogą używać dzienników klas w formie papierowej. Wszędzie indywidualne konta i wszystko zakodowane. Absurd na absurdzie.
Ciężki pomysł, bo problemem są lokalne nacjonalizmy i języki. Europa nigdy nie dogada się w kwestii wyboru jednego języka. Niemiecki? Nie przejdzie w Polsce, Słowacji, Chorwacji i paru innych. Francuski nie przejdzie w Hiszpanii i we Włoszech. Bez języka nie da się zbudować nic więcej poza luźną i trudną federacją, jaką jest teraz Unia Europejska.
@Aurelius :: Nie przerażaj mnie, bo faktycznie tak jest. Niedawno jeden profesor filologii z północnej Polski spytał mnie wprost, czy znam osobiście jakiegoś ONR-owca, że tak łatwo ich oceniam.
Sądzę, że w głowie PAD dzieją się złe rzeczy. Widać to było po jego żonie, która choć niemal zawsze milczy, ostatnio kilka razy ciągnęła go za mankiet i wyciągała z kłopotów.
Socjal niszczy każdą gospodarkę. Jeśli ktoś generuje duże przychody, to zabiera mu się lwią część jego zysków i rozdaje pieniądze tym, "którym się one należą". Napisałeś o biednym narodzie. Ja to widzę inaczej. My generalnie jesteśmy jeszcze społeczeństwem ubogim w świadomość społeczną. Ludziom, którym dasz wypłaty, jedzenie, mieszkanie i pozwolisz zajarać co sobotę grilla przy wódce, wolność i inne pryncypia wolnego kraju wydają się fantasmagoryczną iluzją, którą się przecież nie najedzą.
Ewa Kopacz miała sporo racji, a spora część tego społeczeństwa naprawdę nie łapie wielu rzeczy. Wystarczy wejść na radykalnie prawicowe kanały na YouTube i popatrzeć, jaki jest poziom komentarzy. Antysemityzm, nienawiść do wszystkich, którzy nie popierają radykalnej prawicy i Polski dla Polaków. Tego już nie piszą sami narodowcy, bo tylu ich w Polsce jeszcze nie ma. To są normalni, dość przyzwoici ludzie. Takich komentarzy i lajków pod każdym filmem i programem są setki, jeśli nie tysiące.
W końcu Polacy ciągnęli do Zachodu ciągnęli od dawna z powodów ekonomicznych. Z wolności słowa, z poczucia wolności, godności użytek chciało robić niewielu.
Ocalmy internet przed Unią. Jak z niej wyjdziemy, to będziemy mieli swój i ... rosyjski do spółki z Chinami.
Racja. FIFA 19 to i tak mniejsze zło. Niestety, na rynku długo jeszcze nie będzie porządnego symulatora piłkarskiego. Jestem przekonany, że obie firmy od wielu lat nie rozwinęły swoich gier tak jak powinny.
@dmx2000 :: Akurat się w pełni zgadzam. Trzeba zaznaczyć, że PES 2019 to i tak kolejny krok do przodu. PES realistyczny jest wyłącznie pod względem animacji zawodników. Reszta od zawsze niedomaga. Zawodnicy robią dziury między formacjami, nie asekurują tych miejsc na boisku, które w prawdziwej zawsze są asekurowane (środek pola i przestrzenie między formacjami). Warto włączyć kamerę blimpie, aby zobaczyć, co podczas ataku robią dwaj środkowi obrońcy drużyny prowadzonej przez gracza. Oni nigdy nie przekraczają linii środkowej, a pomiędzy nimi a formacjami walczącymi przed szesnastką ziomie wielka dziura. Taki algorytm Konami stosuje od 2001 roku. W ogóle wszystkie formacje się zawsze bardzo rozciągnięte i nie pomaga wysokie ustawiani defensywy. EA Sports dawno temu odrobiło tę lekcję i taktycznie zespół sprawuje się jak należy.
Wiesz, ten człowiek jest po 70 i od dawna wygaduje nierealistyczne farmazony. Warto posłuchać jego kilkugodzinnych spotkań z ludźmi w ternie, aby przekonać się, że Rosja i Chiny to dla niego wzorce gospodarcze i polityczne. O pewnym Niemcu z wąsikiem już nie wspomnę. Ludzie znają tylko krótkie internetowe zrzuty złotych myśli JKM.
"Unia Europejska jest wyimaginowaną wspólnotą, z której dla nas niewiele wynika". To słowa człowieka, który sprawuje urząd prezydenta. Nieszczęście Polaków czy nasza nowa droga ku "prawdziwej" wolności? Co o tym sądzicie?
Ja już się nie wypowiadam, bo uważam, że ten człowiek albo przyjął twardą linię, albo przestał radzić sobie z ciężarem urzędu, do którego nigdy nie dorastał.
Na moim osiedlu w każdym parku są boiska z tartanem, bramkami, siatkami i oświetleniem. Zbudowali je w całym kraju ci źli poprzednicy, którzy "rozkradali Polskę". Boiska podupadają, bo obecna władza ich nie naprawia i ma na głowie o wiele wznioślejsze cele - niszczenie sądownictwa, łamanie "złej konstytucji" i przydzielanie nowych gruntów parafiom katolickim oraz przywracanie prawdziwie wolnej i niepodległej Polski.
Cieszę się, że PiS nie przepchnął po bolszewicku kolejnej "propolskiej" ustawy o repolonizacji mediów. Gdyby doszło do czegoś takiego, jako społeczeństwo bylibyśmy skończeni. Naszym źródłem informacji byliby Rachoń, telewizje reżimowe, a internet zalaliby tacy ludzie jak Rola, Bąkiewicz i wielu innych. Od wszystkich dowiedzielibyśmy się, że każdy, kto protestuje przeciwko rządowi, to neomarksista i mentalny esbek, a Polska potrzebuje wyzwolenia od unijnego zniewolenia. Wszak PAD popisał się po raz kolejny.
W "Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands" przeorałem chyba wszystko, wlazłem do każdej szopy i znalazłem każdy najmniejszy kawałek układanki. Zajmuje to baaaaardzo dużo czasu. Ci, którzy tylko latali, skakali do celu na spadochronie, robili tę grę w miarę szybko. W "Wildlands" jednak większość miejsc była oznaczona w punkt znakami zapytania. Jestem ciekaw, jak bardzo będzie trzeba się napocić, żeby odnaleźć wszystko w "Assassin's Creed Odyssey"?
Trzeba odróżnić system wyborów moralnych od nieznanych graczowi skutków swoich wyborów. Jeśli odmawiam pomocy wdowie z Aten, to mogę się spodziewać, że po kilku misjach spotka mnie z tego powodu coś przykrego. A jeśli gra oferuje mi dwa podobne rozwiązania: a) odszukaj wierzchowca Mitrytadesa, b) zamiast tego wyciągnij wielbłąda z płonącej stodoły, to takie rozwiązanie bardziej przypomina "Wiedźmina 3", gdzie dobre decyzje nijak przekładały się na dobre skutki.
Dobrze, że PiS nie wie, czym są lootboxy, bo zrobiliby pewnie coś o wiele gorszego. FIFA 19 mogłaby zostać wycofana z rynku Polskiego. Polityka coraz mocniej wchodzi do świata gier, bo ten biznes jest coraz mocniejszy i każe państwo chciałoby ten rynek kontrolować. W troskę rządu Belgii o najmłodszych nie wierzę.
Pewnie tak jest. Nie twierdzę, że tacy ludzie są zepsuci. Chodziło mi o to, że ta gra nie nagradza za dobre postawy i nie karze za złe.
Oczywiście, że grać. Gier z takim klimatem już prawie w ogóle się dziś nie robi. Jednak moim numerem jeden na liście klimatycznych gier z II wojną światową jest seria "Brother in Arms". Czekam na oficjalną zapowiedź. A może w międzyczasie Czesi też coś ogłoszą.
Dopiero teraz znalazłem ten temat. Dlaczego ludzie lubią te stare gry? Może koniecznie te wymienione wyżej. Ja wolałem stare gry za świetny klimat. Dlaczego stare gry miały klimat? Ponieważ nie były zapchane na każdym kroku jakimś dziadostwem w postaci loop-boksów, znajdziek i takich tam rzeczy. Klimat buduje się stosunkowo skromnym otoczeniem i daje graczowi czas na chłonięcie tego, co widzi zanim dojdzie do kolejnego pointu. Akurat odpaliłem pierwszą misję "Hidden & Dangerous 2" w Norwegii. Przecież tam niby nic nie ma. Słabe tekstury drzew, śnieg, wróg co 500 metrów i cisza przerywana filmową muzyką. Dziś ludzie piszą, że umierają z nudów, gdy muszą przejechać konno po nic 10 minut.
Nie wierzę w żadne GOTY dla tej gry.
@Hydro2 :: Nie grałem, ale obejrzałem tyle materiałów, ile była na YouTube i uważnie przeczytałem recenzję. Wynika z tego, że to fajny klon poprzednich klonów.
Raczej ujrzymy kontynuację w 2019/2020. Szkoda, bo chciałbym zagrać w to o wiele wcześniej. II wojna światowa to jeden z tych tematów, który do gier dawał sporo normalności, bez magii, czarów i potworów. Miałem całą serię, a na przykład nigdy nie zbliżyłem się do "inFamous: Second Son".
Wiele bym dał za kontynuację tej serii na nowe platformy. Tylko że wydawcą gry był Ubisoft, a tego raczej na najbliższe lata nie będą mieć w planach. Sprawdziłem i 14 czerwca 2017 pojawił się news mówiący, że gra jest w produkcji. Teraz ma czuwać nad całością Gearbox Software. To studio ma na koncie kilka znakomitych produkcji, min. "Half-Life" i "Duke Nukem 3D"
Najgorsze jest to, że każda kolejna część jest wierną kopią wszystkich poprzednich. W tej grze nie ma nic, czego nie wdziałem w "Tomb Raider" od 2013 roku. Przy tym zalewie gier nawet nie warto iść do sklepu. Larze należy już pozwolić spokojnie odejść.
Kupiłbym, gdyby ta gra oferowała coś więcej niż fikanie pajacykiem na pajęczynce. Pewnie jest wielu fanów tego gatunku. Ja nigdy nie sięgnąłem po "Batmana", więc nie sięgnę po "Spider-Mana". W Ameryce ponoć oszaleli na punkcie tej gry.
Ustaw język konsoli na polski. Niektóre gry pokazują możliwość włączenia języka polskiego dopiero wtedy.
Ja sobie odpuszczam na zawsze takie sklepy. Przyznam, że w latach 90 to było ogólnosklepowe szaleństwo. Sklepy wielkopowierzchniowe cofały ludzi do szatni i depozytu. Po jakimś czasie tego typu praktyki zaczęły po prostu znikać. Ostatnio jakiś pan ochroniarz w sklepie sportowym Athletic chciał mnie zaprowadzić do szafki, abym tam schował plecak. Odmówiłem i wyszedłem. Moim zdaniem masz sporo racji. Panie mogą schować coś do torebki w ciągu sekundy. Aby ukradziony towar schować do plecaka, to trzeba się trochę wysilić. Widzi to ochrona, inni klienci i siara gotowa. Głupi przepis.
Predestination oglądałem i naprawdę niezły z wieloma zaskoczeniami. Jeśli kto lubi nieszablonowe kino i ma dość hitów, to powinien ten film obejrzeć.
Druga Ziemia z Brit Marling to z kolei znakomite kino niszowe SF o lekkim wydźwięku moralnym i egzystencjalnym. Mogę ten film polecić z czystym sumieniem.
Natomiast Równoległe światy to dla mnie rozczarowanie. Zbyt poplątany, niedorzeczny i na siłę głęboki.
Do tej gry trzeba mieć odpowiedni wiek. Jeszcze do niej nie dorosłem. Obejrzałem po łebkach to skakanie na pajęczynie. Skakanie w dzień, skakanie w noc i myk, kolejny punkt misji.
Czasami zastanawiam się, dlaczego ludzie wypisują takie opinie o FIFA? Co roku taka sama, mogliby dać patch ze składami zamiast robić pełną wersję, itd. Piłka to nie shooter czy RPG, żeby zmieniać co roku wszystko. Co ma niby się zmienić w piłce nożnej? EA musiałoby znowu zmienić silnik i zaproponować oryginalny styl rozgrywki. I tak ludzie byliby niezadowoleni.
To prawda. Liczę na to, że ta gra będzie gigantem i początkiem wielu innych historii. Poza PES 2019 nie kupiłem i nie kupię żadnej innej gry do czasu premiery.
I po premierze też. W starego "Red Dead Redemption" grałem przez kilka lat.
Sama analiza jest dobrze zrealizowana. Wszyscy już wcześniej zwracali uwagę nie tylko na szczegółowość świata, ale także na jego realizm. Chciałem zwrócić uwagę Autorowi, że w "Red Dead Redemption", czyli w poprzedniej odsłonie, koniec miały jądra. Ba, miały nawet całe przyrodzenia. Kiedy Marston wysiada z tratwy w Meksyku, Irish ogląda jednego z kilku wierzchowców i obejmuje garściami jego suspensoria zachwalając zdrowie i jurność ogiera.
Chińczycy nakładają cenzurę na internet, chcą ograniczyć dostęp do wielu gier i jednocześnie trzepać hajs na gojach. Co za zakłamanie chińskich komunistów.
@Konr@d :: Bo widzisz, w wielu tego typu serwisach wzmianki o tematyce LGBT i tak dalej, zwłaszcza w formie sarkazmu, traktuje się jako mowę nienawiści. Pamiętam, że w "Wiedźminie 3" był jeden gdzieś we wsi pod lasem, mieszkał sam. Mi to nie przeszkadzało.
Przesadzasz. Jeśli ktoś bawi się w rewizjonizm historyczny, to właśnie radykalna prawica. Natomiast "Battlefield" to oczywiście totalne odejście od realiów historycznych. W jeszcze większym stopniu od realiów odeszła cała seria "Wolfenstein". W końcu III Rzesza wcale nie stała parapsychologią i ezoteryką, a już na pewno nie czarami i fantasy.
Które potem nie są mi do niczego specjalnie potrzebne. Wolę zdobywać rozmaite rzeczy grając w wersję podstawową.
Dla mnie to będzie dziwne uczucie widzieć Johna Marstona jako postać fabularną, najprawdopodobniej niegrywalną. Wiadomo też, że większość członków gangu przeżyje w nadchodzącej części. Zarówno Van Der Linde i Williamson pojawiają się później w "Red Dead Redemption".
Posłuchaj! Edukacja tak wygląda, że studenta nie interesuje 70 procent materiału. To nie jest wina żadnego programu czy też samych prowadzących. Z perspektywy czasu patrzę na moją edukację również jak na kuźnię charakteru i osobowości. Co było nieprzyjemne i bolało, również odcisnęło na mnie piętno. Po latach cenię sobie takie doświadczenia.
Absolutnie nigdy tego nie robię. Nawet najulubieńsze gry i serie nie są mnie w stanie do tego zmusić. Po prostu preorder nie oferuje nic atrakcyjnego.
Przejrzałem gameplay i walkthrough. Pewnie to nie to samo, co poczuć grę z gamepadem w ręku. Odnoszę wrażenie, że to tylko przyzwoita gra, profesjonalnie zrobiona. Większość misji jest realizowana według tego samego schematu. Bohater skacze, bije się i związuje przeciwników pajęczyną.
Wybór pomiędzy dobrem złem nie jest przecież trudny. Gorzej, gdy gra oferuje wybór pomiędzy jednym mniejszym złem, a drugim mniejszym złem. Tak było w "Wiedźminie 3". Natomiast przeraziłem się, gdy zobaczyłem na YouTube, co ludzie potrafią robić w grach z otwartym światem. Wielu dla jaj po prostu robi grandy, burdy, niszczy i morduje. Tak jest w "Grand Theft Auto V". Dlatego nawet po głównej faule w "Red Dead Redemtpion" ciągle była aktywny system wyborów moralnych. Jeśli ktoś był zły, nie pomagała, zabijał, jego moralne i opinia o nim spadały. Fajnie by było, gdyby tego typu gry faktycznie oferowały poważniejsze konsekwencje dla złych wyborów.
Miks, miks wszystkiego. Teraz czas na bardziej realistyczne gry RPG. Za dużo czarów, diabłów, wiedź, stworów i potworów. Mam nadzieję, że w "Red Dead Redemption 2" nie będzie żadnej parapsychologii.
"Efekt tego taki, że osoba zainteresowana danym tytułem po wypróbowaniu wersji demonstracyjnej może dojść do wniosku, że gra jednak nie jest warta zakupu, bo jednak granie w nią nie sprawia jej tak wiele przyjemności, jak się spodziewała". No tak, lepiej nakłonić kogoś do kupna produktu i dopiero po jej włączeniu niech się gracz zorientuje, że kupił bubel. Coraz bardziej kocham te współczesne metody sprzedaży. Dema są potrzebna graczom. Jeśli gracze nie otrzymują dema, to niektórzy potrafią długo zwlekać z zakupem gier. Ja na przykład doszedłem dawno temu do wniosku, że skoro 90 procent gier jest po prostu słaba, to nie będę niczego kupował w ciemno. W efekcie mam na półce najwyżej 6-7 tytułów, które zakupiłem w ciągu ostatnich 2-3 lat. Na szczęście jest internet, w którym można znaleźć praktycznie każdy gameplay w dniu premiery.
Przerażające jest właśnie to, że w każdej populacji, nawet w krajach o rozwiniętej demokracji, żyje sobie jakiś znaczący odsetek ludzi, którzy mają skłonności autorytarne lub totalitarne. Nikt nie wie, dlaczego tacy ludzie w ogóle się rodzą i dlaczego w taki sposób widzą swoje relacje z otoczeniem. Jedzenie jest, jest wolność wyboru, ludzie są zadowoleni, a jednak są tacy, którzy chcieliby to zmienić i nałożyć knebel.
Muszę przyznać rację @barnej7. PES 2019 wcale nie jest symulatorem. To odmiana arcade i to dość hardcorowa. Mi odpowiadają animacje zawodników i fizyka piłki podczas podań, ale taktyka w tej serii zawsze pozostawiała wiele do życzenia. Zawodnicy robią, co chcą, nie reagują jak prawdziwi gracze na zmieniającą się sytuację na boisku, itd. To faktycznie inny rodzaj arcade niż FIFA. Nie potrafię odpowiedzieć na pytanie, co wolę. To zależy. Od 2010 roku stawiałem na serię FIFA. W ostatnich latach obie serie nie zrobiły takich postępów, jakie mogły zrobić. Jestem lekko rozczarowany. Obstawiam, że programistom z Konami nie za bardzo zależy na wierności i symulacji.
Od drugiego dnia po premierze jest już dostępny patch. nie będę podawał adresu, bo mogli zmienić serwer. Wystarczy, że wpiszesz "PES 2019 patch kits for PS4" i znajdziesz. Filmy instruujące jak wgrać znajdziesz na YouTube. Czasami pod samymi filmami dodane są linki do serwerów.
Muszę dodać na temat tego PES-a 2019 jeszcze jedną rzecz. Gra jest okrutnie fizyczna. Moi zawodnicy są cały czas kopani, popychani, a czas posiadania piłki w większości spotkań mam poniżej 50 procent. Konami zrobiło w tym roku grę zmuszającą do defensywy i szybkich kontrataków. Sam jeszcze nie wiem, jak mam ocenić tę grę.
Aha, rzeczywiście, źle przeczytałem. Trzeba wierzyć Wikipedii.
@g40st :: Nie chętnie, ale najwyżej dwa razy i za oba przypadki dziś się wstydzę, bo zniżyłem się po poziomu ludzi, którzy tam regularnie szaleją. Natomiast fakt, że takie rzeczy przeglądasz świadczy o tym, że temat spotkał się jednak z pewnym zainteresowaniem. Ukrywanie postów z powodu dislajków? To wy informujecie graczy o czymś ważnym w zwykłych wpisach? Nie rujnuj do końca opinii nt. forum. Już w paru innych miejscach napisałem, co sądzę o pewnych metodach.
@Dawko062 :: Bo to tylko forum poświęcone grom i nic więcej. Napisałem, że tu i tak jest względny spokój, bo przychodzą ludzie, którzy o grach raczej już coś wiedzą. Obcych tu prawie w ogóle nie ma. Ja nie oczekuję po forum GOL wielkiej uczty intelektualnej i tyle. Najbardziej zaniepokojeni są stali bywalcy, którzy sięgają pamięcią do początku serwisu.
A pop jest chętniej słuchany od bardziej wyrafinowanych gatunków muzyki. Akurat popularność "Cyberpunka 2077" zawsze będzie większa, choć sama gra technicznie nie dorówna produktowi Rockstara. Nawet "Wiedźmin 3" miał takie niedoróbki, których nie było w "Grand Theft Auto V".
Ale przecież GOL wystawił kiedyś tej grze pozytywną recenzję i dał 7.0. Ja oczywiście żartowałem z petycjami, a "hehehe" miało świadczyć o sarkastycznym tonie mojej wypowiedzi. To na wypadek, gdyby ktoś był w stanie zrozumieć komunikat częściowo. Tak czy inaczej temat na forum został mocno poruszony.
Czyli będzie trzeba pisać petycje, aby ocalić forum przed socjopatami, hehehe.
O tej dziurze w środku pola pisałem już przy okazji krytykowania wcześniejszych części PES. Dlatego w wielu rzeczach się z tobą zgadzam. Napisałem o dziurach między formacjami. Od samego początku PES ma jeszcze jedną rzecz. Mianowicie, dwaj środkowi obrońcy nigdy nie przekraczają linii środkowej, choć w prawdziwym meczach cała linia obrony zamyka w tej samej odległości wolne przestrzenie między obroną a linią pomocy. To akurat Konami zlewa od blisko dwóch dekad totalnie. Pisałem do Konami, ale takie e-maile trafiają pewnie do kosza. Prawda jest taka, że aby osiągnąć zadowalający poziom ogrania w PES, trzeba się mocno namęczyć przez 40-50 spotkań.
Obie gry mają swoje ciężkie wady. FIFA od zawsze ma problem animacjami zawodników i fizyką piłki, a PES z dziurami między formacjami. Podczas ataku pozycyjnego pomiędzy pomocą a obroną czasami zionie czarna dziura.
@.:Jj:. Pewnie racja. Nie szedłbym tak daleko, aby dawać władzę ludowi. Pisałem o czymś rzadko spotykanym i nieakceptowanym w zwykłym świecie - o władzy absolutnej. Gdybym bywał tylko na tym forum... Mogę owszem zakładać, że zarządzający to porządni ludzie, którzy na dodatek mają szczere intencje. Fora powoli odchodzą do lamusa, ale akurat na GOL niespecjalnie to widać. Akurat GOL lubię, bo i tak przychodzą tu osoby mocno zaangażowane tematycznie. Dlatego tak bardzo nie podoba mi się ten ostry kurs, jaki GOL przybrał w ostatnich latach. Dziś sobie wchodzę na regulamin i przecieram oczy ze zdumienia. Jest tam punkt o usuwaniu wpisów, odejmowaniu rankingu za... wpisywanie się pod wątkami, które... łamią zasady forum lub są prowokacjami. A skąd ja mam wiedzieć, co moderator jutro uzna za łamanie forum? Ktoś tam napisał o barach dla gejów i ja chyba też się gdzieś wpisałem licząc na w miarę normalną dyskusję. To znaczy, że zdaniem administratorów i moderatorów każdy, kto się wpisał i był przyzwoity, może zostać ukarany. Przepraszam, ale to jak karać ludzi za to, że byli świadkami wykroczenia lub przestępstwa i jeszcze próbowali tego kogoś powstrzymać. Kto "mądry" układał ten regulamin?
Pierwszy to był "Red Dead Revolver" i ukazał się na PlayStation 2 i XBox'a. Natomiast wydaniem ekskluzywnym był "Red Dead Redemption" i pozostał nim przez kilka lat. Microsoft chce zwiększyć sobie sprzedaż Scorpio i w cenę konsoli chcą dorzucić najnowszą wersję FIFA 19. Taki dumping może coś da w najzamożniejszych krajach. W Polsce ludzie nie będą tacy rozrzutni.
To się mylicie. Już wielu myślało, że skoro coś jest ich, to mogą stosować takie zasady, jakie im tylko się podobają. Tak myśleli prywatnie pracodawcy, właściciele i mina im rzedła, gdy ich sypały się kary i oskarżenia. Pisałem o większości takich internetowych forów. Prywatny może sobie być, ale fora internetowe wchodzą w przestrzeń publiczną i w niej funkcjonują. Internet nie jest prywatny.
@g40st :: Kolego Administratorze, już ja coś mógłbym na ten temat powiedzieć. Dwa albo trzy skasowane przez pomyłkę punty w rankingu i żadnego nie dało się przywrócić. Poza tym ta wasza zakładka promująca donosicielstwo. Sami dobrze wicie, jakie rzeczy ludzie potrafią zgłaszać. Wy najchętniej karalibyście użytkowników za to, że śmią z wami dyskutować.
Aha, co to za informacja "adminowi łapek się nie daje :)"? Wy naprawdę jesteście ulepieni z innej gliny. A ja chcę móc oceniać wasze wpisy na forum i dawać lajki i disjalki. Dlaczego nie mogę? Boicie się, że wasze wpisy najszybciej załapałyby minus 10?
Kiedyś moderatorzy i admini mnie śmieszyli swoimi interwencjami na większości forów. Dziś nie jest mi do śmiechu, bo zdaje się, że sami się godzimy na takie zasady w internecie. SickRabbit pamięta czasy, gdy na GOL przeklinanie było traktowane pobłażliwie. Dziś dokonując wpisu zastanawiam się, czy czasami nie złamię jakiegoś punktu regulaminu. Na przykład na forum tematycznym można pisać o PiS, ale dygresja w temacie o grze jest już ścigana i karana z całą surowością.
To jest najlepszy kwiatuszek w regulaminie: Moderatorzy i Administratorzy stanowią władzę na Forum i należy się stosować bezwarunkowo i bezdyskusyjnie do ich poleceń. Przechodzę nad takimi punktami do porządku dziennego, bo tak jest niemal wszędzie. Od czasu, kiedy internetem rządzą ludzie mający guzik od serwera, to właśnie internet jest jedynym miejscem, zaraz obok Korei Północnej, w którym moderatorzy i administratorzy mają władzę nad życiem i śmiercią (wirtualną). To najdziwniejszy ze światów tkwiący zaraz obok normalnego świata. To świat, który wymyka się logice i normalności. Żaden polityk, sędzia i policjant nie ma nade mną władzy absolutnej, a admin i moderator mają. Może ktoś mi to wytłumaczyć? W grach, o których pisze cała redakcja, leje się krew, bohaterowie rzucają wulgaryzmami aż uszy puchną, gołe baby biegają, a użytkowników traktuje się jak bandę bezwolnych przygłupów, którzy na słowo "admin" mają upaść na kolana.
Właściwie to nic z tej listy. Może jak mnie najdzie, to wybiorę FIFA 19. Wydawcy muszą się śpieszyć, bo w październiku ludzie będą szykować portfel na premierę dekady i na większość tych tytułów nie wyrzucą pieniędzy lekką ręką.
Scorpio ładnie wygląda, ale cena 2100 PLN za nową to porażka Micro$oftu. Dobrze, że Rockstar nie jest ostatnio zbyt ekskluzywny i "Red Dead Redemption 2" wyjdzie również na Xbox'a One. Całe szczęście.
W niczym nie przeszkadza mi zrobienie sobie takiej przerwy, na jaką tylko mam ochotę. Nie rozumiem, jaką zaletę ma taka fabuła, która w grze w otwartym świecie ciągle o sobie przypomina.
Oczywiście, że da się opowiedzieć dobrze historię, bo historia może być dobra sama w sobie. W "Red Dead Redemption" mogłem do woli polować, zanim zrealizowałem kolejny zadanie w jakiejś misji.
Ja napisałem o oporze, który następuje zawsze, gdy władza chce wymusić pewne zachowania. Natomiast ikonka w Google nie ma z tym oczywiście bezpośredniego związku. Od tego zaczęła się tylko cała dyskusja pod pierwszym wpisem. W ogóle nie miałem na myśli bicia i gróźb, bo to jest niedopuszczalne w KPK i tyle. Zresztą czy to nie znamienne, że "homofobia" dotyczy w 90 procentach mężczyzn, a nie kobiet?
Tylko wiesz, chodzi mi o to, że ten gameplay jest naprawdę płynny i zrównoważony. W stosunku do demo to wyraźny krok naprzód. Gram od godziny i wydaje mi się, że ten PES 2019 będzie bardzo defensywny.
Wreszcie choć trochę zmienili menu w pełnej wersji gry. Menu w głąb wygląda, niestety, już tak samo jak zwykle. A teraz gameplay. Jest zupełnie inny niż w demo. Gra jest płynniejsza, mniej dzika. Co ciekawe, siła podań jest wyważona. Po prostu piłka nie leci jak oszalała w niekontrolowany sposób. Trudniej jest wypracować sytuację podbramkową. Na razie wygląda to naprawdę nieźle. Nie ma za dużo miejsca na szaleństwa, sprinty z piłką po skrzydle i strzały głową. Trzeba się nieźle napracować, aby ubiec obronę. Sztuczna inteligencja rywala kombinuje o wiele lepiej i już nie jest tak, że jeden zawodnik prowadzi wszerz piłkę i nie widzi swoich partnerów. Rywal wymienia dużo podań, gra krótką piłką, myśli. Po prostu wygląda to nieźle. Tylko te licencje...
Jestem ciekawy, jaką recenzję napisze ktoś z GOL? Oby to był zapalony piłkarz, a nie redaktor noob, hehehe. Czekamy.
Już wiem. Akurat nie jestem niecierpliwie wyczekującym graczem. Nie na ten tytuł. Jak wyjdzie, to może spróbuję. Ale dzięki za wyjaśnienie.
Europa chyba powoli się wycofuje ze swoich pomysłów na całościową integrację z ludźmi z Bliskiego i Środkowego Wschodu oraz Afryki. Tworzą się getta, wzrasta niechęć i tylko najgłupsi optymiści wierzą w wielokolorową, wspaniałą Europę. Takim utopistą jest między innymi Robert Biedroń, który chciałby w Polsce skandynawskiego modelu demokracji. Natomiast w Niemczech problem polega na tym, że nie tylko neonaziści mają swoje bojówki. Tam, w odróżnieniu od Polski, całkiem sporymi zasobami ludzkimi mogą się pochwalić antify i różne skrajnie lewicowe organizacje. Jak wejdą sobie w drogą, to się biją i wygląda to naprawdę niebezpiecznie. U nas policja chroni byczków z ONR i MW przed 40-70 letnimi sympatykami KOD i Obywateli RP. Świat jest jednak mocno popieprzony. Znani nacjonaliści z Niemiec i Polski nie są wpuszczani do Wielkiej Brytanii, a u nas mają policyjną ochronę.
Myślę, że te wszystkie odgórne i oddolne akcje uczące tolerancji, wyczulenie na "mowę nienawiści", choć czasami dobre, ostatecznie spełzną na niczym. Nigdy żaden rząd, żadna organizacja nie osiągnie satysfakcjonującego poziomu akceptacji i szacunku wobec homoseksualizmu. Tak już jest. Grałem kiedyś lata w piłkę w klubie. Tam nie było, nie ma i nigdy nie będzie miejsca dla takich osób. Im bardziej ludzi będzie się zmuszać, aby kochali osoby homoseksualne, im więcej aktów prawnych niejako przymuszających, tym większy opór. W efekcie doprowadzi to do czegoś kompletnie odwrotnego.
Patrzę na te komentarze i dochodzę do wniosku, że ludzie zrobili się bardzo tolerancyjni. Może to i dobrze. Kiedyś w pracy ktoś mocno sfeminizowany wpadł na pomysł, aby uroczystość okolicznościową zorganizować w takiej kawiarni dla osób LGBT. Część załogi, tak pomiędzy 1/2 a 1/3 miała spore opory i szybko zmieniono kawiarnię. To znaczy, jeśli krążę po mieście, wolę być uprzedzony, że wchodzę do bardzo specyficznego miejsca. Ludzie są różni. Kiedyś pożarłem się z właścicielką piekarni, która powiedziała, że w okresie Wielkiego Postu ona nie piecze pączków. Spytałem, czy ona chce sama sobie dać świadectwo wiary, czy może zmusić innych do przestrzegania zasad katolickich? Bo o tym, kiedy coś jem lub nie, wolę decydować samodzielnie. Sam bym nie wszedł do takiej restauracji z żoną i dziećmi, bo jestem hetero i może takie tęczowe informacje są jednak dobrym rozwiązaniem?
Wybór gier dowolny. Tak naprawdę pierwszym tytułem, który złamał mnie grafiką 3D, był "Metal Gear Solid 3: Snake Eater". U Kojimy te trójwymiarowe obiekty wyglądały bardzo realistycznie. Jego studio robiło to w czasie, gdy robiono gry o różnej jakości graficznej. Potem był "Far Cry" w 2004 roku, który był dla wielu szokiem. Od tamtej pory bitwa toczyła się o rozdzielczość i liczbę FPS.
Dziwi mnie Trauma Team. Przylatują szybciej niż polskie pogotowie, pomagają, ratują życie, defibrylują, pilnują, żeby postronne osoby się nie wtrącały, a wokół pełno syfu, brudu, zła i przemocy. Ktoś wyłożył kupę kasy na służbę zdrowia, a zapomniał o skutecznej policji i bezpieczeństwie na mieście.
Jeszcze chyba nie ma. Twórcy patchów muszą się ogarnąć po premierze kilka dni i ogarnąć bibliotekę dll.
Fajnie. PlayStation 2 to była jednak potęga. Chyba nie zrobiono lepszej maszynki do grania. Zdecydowanie najlepsza relatywnie do czasów, w których powstawały wszystkie konsole Sony.
Premiera w USA obchodzi nas tyle, ile kiedyś premiery serii ISS Pro w Japonii, które ukazywały się pod innymi tytułami i w innych terminach. Pozdrawiam.
@Ski_drow :: Żebyś oprzytomniał i nabrał szacunku do ludzi, zanim coś znowu wkleisz: https://www.konami.com/wepes/2019/eu/en/
Bardzo Cię proszę. Nie mam już cierpliwości do mądrali z myszką w ręku.
@Po prostu Gram :: Akurat nie jestem fanem PES-a. Gram w piłkę. Pisanie, że ktoś "płacze", jest po prostu już prymitywne, człowieku. Ciekawe, czy potrafisz napisać poprawnie więcej niż jedno zdanie?
Sam się zastanawiam, po co ta informacja na GOL. Sprawdziłem sklepy w UE (Niemcy, Włochy, Francja) i premiera gry jest planowana na 30 sierpnia. Gdzie ta gra jest dostępna dziś, skoro podaje nam się news? W Polsce nie ma, w części krajów unijnych również nie ma. Anglojęzyczna strona Konami podaje także August 30th Launch Date. Nie wiem więc, o co chodzi z datą na GOL, skoro Europa w PES 2019 dziś nie zagra? GOL w artykule dotyczącym premiery nie rozróżnia dat premier w USA i w UE. Z poważaniem.
Dla mnie to także powtórka z kilku znanych tytułów. Czyżby Redzi lubili "Deus Ex" i "The Division" i uważali go za punkt odniesienia? Najgorzej odebrałem strzelanie oraz HUD. O ile to drugie da się wyłączyć, to strzelanie muszą zrobić na nowo od podstaw.
Wiadomo, że każdy temat dotyczący tej gry będzie elektryzował i dzielił ludzi. Ja mam duże wątpliwości co do powodzenia tego projektu. Wydaje mi się on bardzo podobny do tytułów, które od dawna są na rynku. "Wiedźmin" to była marka sama w sobie. Tutaj tworzą coś od podstaw i wygląda to jak mix wielu pomysłów i zrzutów z "Deus Ex" i wielu tego typu gier. Gdyby nie wielki świat, to w tym demo nic nie zrobiłoby na mnie wrażenia.
Tak jak większość ludzi jechała po pierwszym trailerze, tak ja przejadę się po tym gameplay'u. Wiadomo, że gra jest we wczesnej fazie produkcji. Jednak nietrudno złapać, że właśnie taki charakter będzie miała niemal cała rozgrywka. Ludzie, raczej nanomaszyny jako typy spod ciemnej gwiazdy, przerysowany postaci. Zobaczyłem komiksowy gameplay mający większy rozmach jak "Prey" czy "Deus Ex". Jedyna rzecz, jaka mi się spodobała, to ogromny świat pełen estakad z jednej strony, a z drugiej pełen wąskich uliczek, jakby Nowy Jork z lat 70 stanął w miejscu. Nie spodobały mi się animacje postaci, nie spodobał mi się styl gry, a za najgorsze, wręcz tandetne i kiszkowate uważam strzelaniny. Przecież to wygląda jak tanie wodotryski sprzed lat. Całość na razie prezentuje się jak solidna, futurystyczna produkcja dla młodzieży.
Zaczynam się poważnie zastanawiać, czy Redsi naprawdę podołają wyzwaniu. Mają jeszcze dużo czasu i może przemyślą profil gry. Ja wiem, że świat postapokaliptyczny i futuryzm to zdarte płyty i nawet nie chce mi się tego więcej oglądać. Nie czuję tego gamingu, nie mam immersji.
Na szczęście jutro/dziś już wychodzi "Pro Evolution Soccer 2019".
Chyba zdejmę "Cyberpunk 2077" z ulubionych. W przeciwnym razie skrzynka pęknie mi od powiadomień.
Sekiro: Shadows Die Twice to w sumie to slasher.
Despereados 3. Gra mnie rozbawiła podejściem do westernu. Cieszę się, że takie tytuły wychodzą.
A Plague Tale: Innocence. Szkoda, że to gra liniowa.
Oczywiście, że to nie przez gry. Dokładnie takich samych frustracji dostarczają tysiące innych niepowodzeń w życiu. To może być niesprawiedliwe traktowanie w szkole, w pracy, bezsilność, odrzucenie. Przegrana w grze, zwłaszcza gdy jest się tuż tuż może wywołać uczucie gniewu. Uczucie to sfera emocji i każdy ją ma. U niektórych utrata ona do rangi problemu z tożsamością, a brak kontroli nad swoim zachowaniem może to tylko pogłębić. To takie osoby stanowią zagrożenie.
Tylko niektórzy potrafią spojrzeć rzetelnie na Polaków. Wśród reszty dominuje to, co dzieje się obecnie z polskim społeczeństwem. Sam doświadczyłem wiele razy nietolerancji i nienawiści tylko dlatego, że moim drugim językiem jest hebrajski. Lata spędzone w .... także zrobiły swoje. Dlatego znam i rozumiem oba narody. Niestety, w przypadku Jedwabnego najważniejsze fakty zostały już dawno temu ustalone, ponieważ przeprowadzono śledztwo i to wcale nie razem z Grossem. Żydzi aniołkami nie są, ale w kwestii antysemityzmu to Polacy muszą odrobić bardzo trudną lekcję. Szukanie niemieckich łusek w Jedwabnem i ekshumacja nie załatwi niczego poza jeszcze większą wrogością.
W dyskusji poszło tylko o głupią grę i od razu zaczęła się gorąca dyskusja. Szkoda, naprawdę szkoda, bo przykro robi się człowiekowi, gdy widzi, że Polacy częściowo zmarnowali 29 lat wolności.
Ja ptakiem mogłem przelecieć na jednym locie całą mapę nie ruszając się z Aleksandrii. Naprawdę w "Origins" fajnie to jest zrobione.
Szczerze mówiąc statystycznemu graczowi ta technologia powinna zwisać. Na konsolach największym skokiem jakościowym było przejście z PlayStation 2 na PlayStation 3. W podwyższaniu standardów graficznych brylują pecety, ale od konsol różnią się tym, że posiadają otwarte środowisko. Trochę boję się tych technologicznych zmian, bo doskonale pamiętam, że każda mniejsza lub większa rewolucja zaczynała się od wysypki gier pokazowych, w których gameplay był sprawą trzeciorzędną. Przykładem może być "Motor Storm" i parę innych tytułów. Każda technologia miała swoje lokomotywy, które szybko irytowały i odchodziły w zapomnienie.
Uwielbiam to. Okazuje się, że takich jak MR z pewnej prawicowej telewizji na YouTube jest w świecie o wiele więcej. Inna sprawa, że cywilizowane kraje posunęły się za daleko w udostępnianiu sfer publicznych muzułmanom po to, aby po jakimś czasie nakładali oni zakaz wchodzenia dla niewiernych. Nie można też popadać w paranoję. W obrębie sanktuarium na Jasnej Górze nie da się robić rzeczy będących przeciwko katolicyzmowi, a spod synagogi w Krakowie awanturujących się w szabat ultraprawicowców przegoni policja, która ma obok komisariat.
Dziwią mnie narzekania recenzenta. Wiadomo, że "Battlefield" od wielu, wielu lat rollercoaster i to obrzydliwy. W głupocie gameplay'u ściga się z "Call of Duty". To antygra i antyshooter.
Wygląda na to, że zrobienie tej części polegało na dorzuceniu do poprzedniej masy sterydów. Nie narzekam, bo ta gra wygląda naprawdę interesująco. Jednak poprzednia część, choć pod wieloma względami rewelacyjna, naprawdę męczyła, a czasami irytowała. Tworzenie trzech klas trudności przeciwników w każdej grupie: żołnierz, kapitan, wielkolud, sprawiało wrażenie totalnej powtarzalności. Większość zadań wyglądała tak samo.
Tak naprawdę największą wadą FIFA są drętwe animacje zawodników. Reszta nigdy za bardzo się nie zmieni. Niby jak ma się zmienić piłka?
Te bilbordy to poważna sprawa. Musimy to przedyskutować. W końcu Platforma może znowu wrócić do władzy. I co wtedy z nami będzie? PiS ledwo co zaprowadził w kraju porządek no, może jeszcze nie wszystkich zdołał wziąć za ryja, ale już niedługo mogłaby być prawdziwa, taka nasza, czwarta Rzeczpospolita.
Niech pokażą to demo wszystkim ludziom, a nie tylko garstce wybranych. Co do daty, to ukończą pewnie w 2022-2023 roku, a potem będą poprawiać do 2024.
Ciężko się odnosić do takich wypowiedzi. Jest tendencyjna i zawiera pełno wrzutek i uproszczeń. W historii Europy od stuleci istniała taka mroczna karta jak antysemityzm. Miał on wiele twarzy. Niemcy mieli Żydów jak na tacy. To nieprawda, że Niemcy są traktowani lepiej. Żydzi doskonale wiedzą, kto przygotował i przeprowadził holokaust. Polska nigdy nie pozbędzie się problemu obozów, ponieważ tu stały największe z nich. Im więcej będziemy się stawiać i mówić, że byliśmy najwrażliwszym narodem świata, tym bardziej będą boleć wywlekane przypadki denuncjowania Żydów. Wojna była potwornym dramatem nie dlatego, że dużo strzelano, ale dlatego, że co społeczność, to wiele różnych postaw i motywacji. Strach, pomoc, współczucie, zdrada, kolaboracja. Natomiast "polish death camps" to skrót myślowy, strasznie niefortunny i strasznie niedobry.
W ogóle kup konsolę, byle dobrze działała. Lepiej nową, ponieważ za używaną zapłacisz ok. 400 zł taniej bez gwarancji, że będzie dobrze działać.
Nie będę się silił na wynajdywanie w tym gameplay'u czegoś wyjątkowego. Po prostu shooter, który ma być shooterem. Wygląda to tak, jak wygląda każdy "Battlefield", "Call of Duty" i masa innych tego typu gier. Wolałbym, żeby taka "Arma 4" była taktycznym shooterem z kampanią dla pojedynczego gracza. Tak oczywiście nie będzie.
Bo w przyszłym roku ukaże się "Splinter Cell" w wersji gamingowo tak odmienionej jak wszystkie znane serie Ubisoftu, które ukazały się w ostatnich dwunastu miesiącach.
Na początku e-maila, zwłaszcza oficjalnego, nie należy pisać:
Witam, tu taki a taki
Witam, z tej strony taki a taki
Dzień dobry, nazywam się.
Nie należy też odnosić się w korespondencji elektronicznej do pór dnia (czyli dzień dobry i dobry wieczór). To wszystko nie najlepiej świadczy o autorze, a w szczególności o znajomości etykiety.
Korespondencję zaczynamy od grzecznościowego zwrotu:
Szanowny Panie! / "Szanowna Pani!. Pamiętamy o wykrzykniku, ponieważ to wołacz i nie stawiamy przecinka, ponieważ pierwsze zdanie w liście powinno się zaczynać, jak zresztą każde, z dużej litery.
Czyli nie może być tak:
Witam,
chciałem zapytać, czy można jutro przyjść za zebranie?
Powinno być tak:
Szanowny Panie! (tu powinniśmy dodać tytuł, jeśli jest o osoba na eksponowanym stanowisku)
Czy byłby Pan tak uprzejmy i poinformował mnie, o której godzinie rozpoczynamy jutrezjsze zebranie?
Z poważaniem,
Jędrzej Cebula
Dla dość młodych graczy i często czupurnie nastawionych do etykiety, daj dodatkowo zrzut z opinii prof. Bralczyka.
Szanowny Panie Arturze!
Po takim wołaczu można dać wykrzyknik i po nim – oczywiście – wielką literę, lub przecinek – i małą. Polskiej tradycji bliższy wykrzyknik.
Ostatnie zdanie przed z poważaniem zazwyczaj bywa zamknięte kropką, wykrzyknikiem, pytajnikiem lub wielokropkiem (zależnie od sensu) i wówczas dać należy duże Z i małe p. Gdy przed poważaniem mamy np. czasownik, jak pozostaję czy kreślę się, dajemy małą literę z. Po poważaniu zwykłem dawać myślnik, niektórzy stawiają przecinki. Wydaje mi się, że coś między poważaniem i podpisem powinno być. Minimum to osobny wers dla podpisu.
Z poważaniem
Jerzy Bralczyk, prof., UW i WSPS.
Takie same zasady savoir-vivre jak w przypadku relacji w świecie rzeczywistym. Młodsi, zwłaszcza dużo młodsi nie proponują starszym przejścia na ty, ani tym bardziej nie zwracają się do dużo starszej osoby z ominięciem form grzecznościowych. To przeważnie świadczy o nonszalancji, złym wychowaniu i niskiej kulturze osobistej. Zasłanianie się nowymi, zachodnimi standardami także źle świadczy o człowieku.
Kultura komputerowa, a zwłaszcza używanie telefonów komórkowych, doprowadziły do degradacji tych zwyczajów. Jest jeszcze jeden zwyczaj kultywowany prze wiele osób, niestety szczególnie rzez młodszych, a mianowicie niestosowanie polskich znaków, gdy klawiatura takowe posiada.
Na końcu też przytyk do niektórych członków redakcji. Nie wypada stosować w tekście ekwiwalentów emotikonów zamiast interpunkcji. W ogóle należy stosować interpunkcję i polskie znaki.
Już kiedyś pisałem, że to nie jest celowe działanie, ale kompletna bezmyślność wynikająca z edukacji w USA. Dotyczy to także ludzi z wyższym wykształceniem. Absolwent Harvarda potrafił mnie wiele lat temu spytać "Ilu Słowaków mieszka w Polsce?". Dopiero po chwili zorientowałem się, że on nie jest w stanie odróżnić Słowaków od Słowian. To brak odpowiedniej edukacji, bo też historii II wojny światowej w Polsce i przebieg okupacji w Polsce to nie jest istotny punkt orientacji w amerykańskich mediach. Zamiast pisać tę niedorzeczną ustawę, należało wywierać naciski na najważniejsze ośrodki medialne i polityczne w USA. Tylko kto miał to zrobić, jeśli jednym głównych autorów meteorytycznych tej ustawy był Patryk Jaki? Te obozy wyskoczą jeszcze nie raz i jeśli ambasada RP gdzieś tam zdąży z interwencją, to może odkręcą i przeproszą. Nie ma co się podniecać. O wiele bardziej bulwersującą sprawą jest pozbawianie obywatelstwa USA tego staruszka. W efekcie Amerykanie umyli rączki, przekazali go Niemcom, a Niemcy już zapowiedzieli, że postawienie mu zarzutów, zwłaszcza jako obywatelowi Niemiec, będzie bardzo trudne. Prawie na pewno on dożyje swoich dni w całkiem przyzwoitym pensjonacie dla 90-letnich więźniów.
Morawiecki zastosował takie samo podejście do rewizjonizmu, jak różnej maści nacjonaliści i narodowcy, którzy uważają się nie tylko za współczesnych żołnierzy wyklętych, ale za kontynuatorów tradycji Armii Krajowej. Dziwię się tylko, że ktoś w Polsce uważał Morawieckiego za intelektualną czołówkę PiS-u.
Tak sobie czasem żartuję, że nawet gry piłkarskie dojdą do tego poziomu, że staną się grami RPG. Osobiście marzy mi się rzecz niemożliwa do zrealizowania ze względów rynkowych: mecz w single player trwający 90 minut, bez tych ściemek, przerywników, bajerów i gry zręcznościowej. Powtórki tylko w niezbędnych momentach, faule, bramki, sporne momenty. Pełna symulacja i przerwy z powodu kontuzji czy zmiany odbywające się w czasie rzeczywistym. Poziom trudności na tyle realistyczny, żeby mecze kończyły się wynikami 1:2, 1:3, itp., a sztuczna inteligencja nie wstukiwała graczowi bramki przy każdym najmniejszym błędzie. Także gracz powinien nie mieć tyle zręcznościowych narzędzi do strzelania seryjnie bramek. Postawienie na prawdziwy mecz i atak pozycyjny. Taka piłka raczej nie powstanie.
Bardzo obiecująco wyglądają niektóre elementy tego rpg. Dobrze, że istnieje możliwość przechodzenia większości misji po cichu.
Ceny zwalają z nóg. Tylko dla kogo ten sprzęt? Przecież nikt normalny nie napisze gry pod takie wypasione procesory. Do konsol też nieprędko trafią. Może za kilka lat technologia potanieje.
II wojna światowa w rytmie rock and rolla. Ponoć wielu graczom to się podoba... Czekam na jakąś taktyczną strzelaninę z II wojny światowej.
Przecież od pierwszej części pewne elementy w tej grze wyglądają tak samo. Ostatnia część dała ciała tym ładowaniem się odległych elementów otoczenia. W lornetce raz widać, raz nie widać i takie tam.
Pani poseł chyba najlepiej powinna wiedzieć, skąd w Polsce tylu kolorowych. Przecież Platforma nie rządzi od blisko trzech lat.
Trudne znaczy dobre. W ostatnich latach gry są za łatwe. Ileż to człowiek przeszedł takich gier, w których naprawdę trzeba się postarać, żeby zginąć.
I fajnie. Przynajmniej pogram w tramwaju w drodze do pracy. Założę w tym czasie tartak i wymaksuję jeden level.
Więc zachowuję się jak na gracza przystało.
Słowo "projekt" jest jak najbardziej na miejscu. W języku polskim funkcjonuje od bardzo dawna. Lepiej zwracać uwagę na używanie tego wyrazu w sytuacjach, w których brzmi on sztucznie. Na przykład "FC Barcelona tworzy nowy projekt sportowy, skupiony wokół La Massi". To trochę przypomina używanie niewłaściwych związków frazeologicznych, takich jak "to działa w drugą stronę", "robić różnicę".
To nie jest żaden Jezus i żadne jego objawienie. To ludzki wymysł, efekt ludzkiej pobożności. Kto chce, ten ma oficjalne religie, które są wolne od takich objawieniowych nowinek. Jest chrześcijaństwo - religia objawiona, jest judaizm - religia objawiona i religia Prawa, jest buddyzm religia oświecenia.
Raczej udomowione częściowo drapieżniki, które chadzają własnymi drogami. Kot to nie wielki pies, którego osiedlowy nacjonalista zepnie łańcuchem i wyjdzie szpanować pomiędzy bloki.
Nie zgodzę się z malkontentami. Ta gra już teraz wyprzedza jakością niemal wszystko, co do tej pory ukazało się na wszystkie możliwe platformy. Zemiono tryb survival na bardziej realistyczny, grafikę poprawiono tak, że nawet remasterowana na PlayStation 4 wersja "GTA V" odpada w przedbiegach. Model jazdy konnej jest inny niż w pierwszej części. Animacje postaci wypadają realistycznie i niewiele gier na rynku oferuje coś podobnego. Do tego dochodzi nowy model fizyki i balistyki. Akurat o jakość tej gry byłbym spokojny. Niewiele będzie w stanie dorównać tej produkcji Rockstar Games przez lata.
Dlatego wersja na pecety, o ile się ukaże, to zostanie zapowiedziana w takim tempie, jak komputerowa wersja "Grand Theft Auto V". Nie mam nic do wydania "Red Dead Redemption 2" na komputery osobiste. Jeśli Rockstar zechce i podoła, to gra wyjdzie i wszyscy chętni będą zadowoleni. Dziwi mnie, dlaczego posiadacze pecetów tak krytykują firmę za wypuszczanie gry wyłącznie na konsole? Ja pewnie nie doczekam się nigdy "Escape from Tarkov" na PlayStation 4, choć w ogóle wątpię, czy ta gra ukaże się nawet na pecety.
No cóż. Koty to drapieżniki i oduczenie polowania to rzecz niemożliwa. Taka ich natura, że wszelkie zabawy, nawet z ludźmi, są możliwością rozładowania instynktu łowieckiego. Bardziej obawiałbym się o koty, że złapane przez nich gryzonie są czymś zatrute. Koty to mądre i przemiłe zwierzęta. Od razu poznają ludzi, którzy ich nie lubią.
Nie do wiary, że takie rzeczy jeszcze się robi. Wskrzeszanie czegoś po dwóch dekadach.
Sądzę, że nie o wstyd chodziło Niemcom. Od zakończenia II wojny światowej mijają 73 lata i większość jej uczestników już nie ma. Ci, którzy są u władzy, to osoby w średnim wieku lub nieco młodsi. Oni nie czują się już tak negatywnie zdeterminowani przez historię, której zręby tworzyły się 100 lat temu. Problemem są prawa autorskie i odpowiedzialność karna za rzeczy, których się nie zrobiło. Podobne absurdy występują w Polsce i w Rosji. Okazuje się, że za pokazanie plakatu ze Stalinem ku przestrodze cyniczne osoby mogą doprowadzić do prokuratury za... promowanie totalitaryzmu. Dochodzimy do sedna. Mianowicie czy umieszczając symbole nazizmu w grach promujemy nazizm? A jeśli istnieje takie ryzyko, to dlaczego takie samo prawo nie może dotyczyć filmów? To byłby koniec przemysłu, gdyby nie można było pokazać Hitlera tak, jak wyglądał, a twórcy filmu musieliby zatrudnić aktora, który wygląda inaczej jak on, najlepiej czarnoskórego, a na rękawach zamiast swastyki dać mu czerwone kropki. To byłoby dopiero rozmiękczanie świadomości.
Ludzie troszkę za dużo narzekają. Akurat Ubisoft zmienił się jako producent na lepsze. Po latach tworzenia "Far Cry" i nudnej serii "Assassin's Creed" zmieniono formułę. Co prawda nie wierzę w to, że Ubisoft stanie się firmą kreatywną. Raczej natłuką gier opartych na nowej filozofii, jak ostatnie "Ghost Recon".
Jeśli dobrze zrozumiałem, to będzie trzeba dbać o broń. W grę ma wchodzić rusznikarstwo i czyszczenie. Szkoda, że trzeba czekać do października. Niech tylko nie spieprzą tej gry jakimiś wampirami, zombie i innymi głupotami, których jest pełno w tysiącach innych gier.
A mi najbardziej przypały go gustu animacje upadających ciał podczas strzelaniny. To w ogóle będzie bardziej realistyczny survival niż poprzednia część. Nie będzie można ustrzelić 30 niedźwiedzi i tachać skóry i mięso przez cały Dziki Zachód. Gracz będzie mógł zabrać tyle, ile da radę wizualnie włożyć na konia.
To prawie tak jak w Polsce, tylko że z flagą ZSRR i symbolami propagującymi totalitaryzm. W sumie zrozumiałe, bo każdy mógłby tłumaczyć się artystycznymi lub edukacyjnymi intencjami.
A wiesz, że wiele młodych osób właśnie tak wyobraża sobie "niepodległą i suwerenną Polskę"?. Zamknięte granice, opuszczenie UE, rozległe i intensywne kontakty handlowo-polityczne z Rosją (oczywiście na równych zasadach), katolicyzm jako religia publiczna i oficjalna. Niektórym z nich przydałby się roczny obóz pracy w jakimś totalitaryzmie, aby zmądrzeli.
Oglądałem ten film z gameplay'em kilka razy. Wszyscy wiedzieli, czego spodziewać się po tej grze. Mimo to zaskoczenie jest spore.
Wygląda lepiej niż się spodziewałem. To już zupełnie inna półka niż "Grand Theft Auto V". Najbardziej zaskakuje mnie ogromny i zarazem szczegółowy świat, strzelanie z broni palnej i animacje. Czegoś takiego nie było do tej pory na żadnym sprzęcie.
Niech dopłacają, bo cały czas gadają, że sytuacja w kraju uległa poprawie, choć fakty we wszystkich dziedzinach życia są zgoła odmienne. Podejrzewam, że gdybym ubrał koszulkę KOD-u to patrol policji jak nic by mnie spisał, aby wiedzieć, kto ma antypaństwowe poglady. Co do masła, to ten sam problem mają od półtora roku Niemcy. Tylko że u nich szalony wzrost cen nastąpił o wiele później niż w Polsce, bo niecały rok temu.
https://www.statista.com/statistics/692677/butter-monthly-price-germany/
Tak się składa, że znam kilka krajów i tylko w Polsce producenci okazali się tak nieodporni na nie/działania rządu.
Nie przesadzaj z tymi wrzutkami i golami. Tak może jest w trybie online, ale w single player na każdym poziomie od średniego wzwyż trzeba się trochę natrudzić, aby podejść pod bramkę rywala.
@pr3ak :: Dlaczego od razu konsolowe podejście? Przyjrzyj się, jakie menusy są w grach na pecety. Często jest jeszcze gorzej. Ludziom chodzi o to, że menu w PES wygląda i działa tak samo praktycznie od premiery PlayStation 3 i XBox 360, czyli ponad 10 lat. Po prostu Konami wiele rzeczy robi topornie i mają gdzieś odczucia graczy.
Właściwie to nie mam jakiegoś konkretnego zdania. Wygląda jak nieco podrasowana ubiegłoroczna część. Nawet kamery od lat są te same. Liczyłem, że kamera blimpie dostanie wreszcie możliwość regulacji na PS4, ale się nie doczekałem.
Menu jakie było, takie jest. Konami nawet nie jest konserwatywne, ale po prostu nudne.
Konami udaje, że się zmienia, a tak naprawdę traci kolejne licencje i od 2014 wydaje tę samą grę. Pomyśleć, że ludzie nadają na FIFA, a oba koncerny robią to samo. Przynajmniej EA Sports rozbudowuje grę o kolejne tryby i wypuścił niezłą część World Cup.
Gameplay chyba jest nieco lepszy niż rok temu. Liczyłem na poprawę taktyki, odpowiednie poruszanie się zawodników po swoich pozycjach. Demo to trochę za mało, aby to ocenić. Powiedzmy, że można dać plus. Jednak trzeba poczekać na pełną wersję.
"Max Payne" zawsze był grą liniową. Jeśli miałaby ukazać się kolejna część, to przypominałaby bardzo ostatnią. Bardzo Szanuję Rocstar Games, ale "Max Payne" nigdy nie był moją ulubioną serią.
"Bioshock" zawsze był oczkiem w głowie fanów takich klimatów. Zagrałem może przez pół godziny i zrobiło mi się niedobrze.
"Splinter Cell" to seria, o kontynuacji której nie potrafię myśleć ze spokojem. Chciałbym, aby Ubisoft zapomniał, że kiedykolwiek zrobił coś po "Chaos Theory" i wrócił do korzeni. Wciśnięcie Sama do "Ghost Recon" sugeruje, że Ubisoft będzie chciał spróbować kontynuacji z otwartym światem. W końcu Sam nie wrócił na tę jedną okazję. Potraktowałem to jako zapowiedź gry w grze.
Takie wahania w produkcji i podaży wszystkich tego typu produktów występowały od kilkunastu lat. Masło odbiło ostro pod koniec zimy 2016. ceny masła już się stabilizują na Zachodzie. Podobnie jak rok temu ceny cytryn. W Polsce proces tanienia został wyhamowany. Czy rząd Szydło lub Morawickiego zrobił coś, aby zmienić stosunek podaży do popytu? Nie!
Elektorat PiS nawet nie umie skojarzyć prostego faktu, że skoro w sklepie spożywczym kostka masła kosztuje 7,39, a wcześniej kosztowała 4,69, to znaczy, że towary podrożały. Ja w ogóle mam wątpliwości co do umiejętności krytycznego myślenia pewnej części społeczeństwa. Jeszcze jesienią ubiegłego roku jakiś poseł PiS-u i Sprawiedliwości całkiem serio przebąkiwał o bykowym. Ten podatek mogą pamiętać tylko najstarsi Polacy - ja już nie pamiętam. I jak tu nie nazywać Polski pod rządami PiS-u i Sprawiedliwości PRL bis?
No proszę. I kto by pomyślał, że chodzi o grę, w które po singlu nie ma praktycznie nic sensownego do roboty? Gdyby nie samochody, to ta gra nigdy by nie odniosła sukcesu. Bardziej cenię w niej otwarty świat, ale wielka szkoda, że ten świat w GTA V jest tak mało interaktywny.
Bedziem się naparzać w single i online. Super. Ostatnia część była naprawdę świetna, choć pod koniec już nudna.
Jesteś kolejnym przykładem tego, że w Polsce nie brakuje ludzi gotowych pilnować i cenzurować innych.
To samo o nich mówili już inni. Chociażby Lech Wałęsa i wielu polityków z dawnego NSZZ. Tylko że w latach 90 mało kto traktował poważnie ich aspiracje polityczne. Dziś rządzą obaj. Jeden z Żoliborza, drugi z Wawelu. Dzięki PiS-owi i Sprawiedliwości pokonałem kolejny próg świadomości politycznej i już nigdy nie zagłosuję na żadną tzw. prawicę narodowo-patriotyczną, prokościelną i inne tego typu twory. Już nie ma spadkobierców NSZZ, ponieważ obecna NSZZ to tandetny związek zarządzany przez pieniacza - imiennika prezydenta. Wolę wolność, liberalizm i prawo, które będzie chronić różnorodność ludzi, a jednocześnie nie pozwoli zapanować jednej grupie społecznej nad resztą. PiS i Sprawiedliwość stoi, niestety, na przeciwległym biegunie.
Akurat spadku liczby klatek na sekundę to obawiam się najmniej. Zwłaszcza podczas patrzenia w niebo.
Tak, podczas celowania i to jest bardzo dobre rozwiązanie. Wczoraj przedyskutowałem z kimś chyba godzinę na ten temat i doszliśmy do wniosku, że argumentacja, iż FPP pozwala się wczuć lepiej w grę, jest mocno naciągane. Owszem, "Medal of Honor: Allied Assault" jako FPP to klasyka i akurat tej gry nie wyobrażam sobie jako TPP. Zresztą "Cyberpunk 2077" i tak będzie pewnie wielkim hitem i kupią go miliony graczy.
Niektóre pomysły naprawdę zwalają z nóg. Taka gra nie mogłaby być strzelaniną. Jeśli survival to jaki? Nie, to dziwna sprawa. Zostawiłbym powstanie w spokoju.
"Jest mnóstwo korzyści płynących z wyboru kamery FPP, wśród nich możemy wymienić bycie bliżej bohatera i uczucie przywiązania do niego. (…) Idź zagrać w grę z widokiem trzecioosobowym, na przykład Wiedźmina 3, i spójrz w niebo. Po prostu spójrz prosto do góry. Zdasz sobie sprawę, że imersja niezbyt dobrze działa w tym wypadku. Nie czujesz bowiem, że to TY patrzysz w niebo, a jedynie poruszasz kamerą". Wow!!! Ja tak nie mam. Nie chciałem patrzeć w niebo w żadnej z gier.
Pamiętam tylko, że bardzo się bałem T-800. Gdy w "Terminatorze 2" Arnold Schwarzenegger zagrał już tego dobrego, to poczułem ulgę.
@mevico :: Stary, dopiero teraz to przeczytałem. Nie rozumiem tego, co napisałeś. Czytam na jedno oko, żeby nie babrać się za bardzo w tym polskim gie, w którym tkwimy. Jeżeli PiS i Sprawiedliwość, w imię demokracji, zaczyna uchwalać w Polsce prawo, które wprost wynika z nauczania Kościoła katolickiego, to to twoim zdaniem demokracja, bo przecież PiS ma prawo stosować też swoją interpretacje świeckości państwa? Wprowadzenie trzecioligowej magister Przyłębskiej na szefową KRS to także przejaw demokracji, mimo że niemal całe środowisko prawnicze od dwóch lat twierdzi, że PiS zrobiło to, co zrobił z sądami Łukaszenko? Raczej sobie nie pogadamy. Pewnie w imię demokracji twoim zdaniem można ją nawet obalić lub zmienić ustrój? Poza tym popracuj nad spójnością swoich wywodów. Na koniec porównujesz mnie do Jarosława, choć wyraźnie go popierasz. Popracuj nad spójnością, bo na razie rozumujesz jak pani Mazurek: "Nie pochwalam, ale ich rozumiem" (to a propos pobicia przez narodowców jakiegoś biednego homoseksualisty; nota bene to on ma dziś... postawione zarzuty). Może zanim jednak staniesz po stronie kolejnego reżimu w imię poszanowania reguł demokracji, to lepiej przepracuje takie pojęcia jak uczciwość, wolność i sprawiedliwość.
Też racja. Zapomniałem o nich. Dzięki ich głupocie w Europie pojawiają się choroby, których nie było od XIV wieku. W popularyzacji i "wolnościowych postaw" sporo złego zrobił pewien ultraprawicowy kanał na YouTube, ten z łysym prowadzącym. gdy ja w latach 90. dostałem wezwanie do powtórnego szczepienia, to się grzecznie stawiłem i dziś tego nie żałuję. Szczepię zarówno dzieci i mojego kota. Żonę też szczepię.
Tu wcale nie chodzi o pieniądze na niepotrzebne licencje, ale również o licencje na poszczególne rozgrywki. I tak w PES 2019, gdy zagramy cały sezon ligowy Realem lub Barceloną, to nie zagramy już w jego trakcie w Champions League. W ogóle rozgrywki nie mają swoich nazw, swoich cech, itd. Konami wypuszcza półprodukt, który gracze mają sobie sami dokończyć.
Kolega @day.tripper ma sporo racji. Dla mnie FPP to ograniczenie w grze. Najlepiej jeśli studio daje graczom możliwość przełączenia widoku. Nie pamiętam, kiedy ostatnio zagrałem w typowy FPP. Nawet "Tom Clancy's Ghost Recon: Wildlands" oferuje oba widoki, co sprawdza się w grze znakomicie. Trailer "Cyberpunk 2077" bardzo mi się spodobał, ale jeśli nie zmienią koncepcji, to raczej nie kupię gry.
Widać, że gra była testowana przez dwóch graczy zaprawionych w trybie online. Czekam na inne zrzuty testowe, bo na razie wygląda to jak wersja sprzed roku.
Jedno jest pewne. To pierwsza gra od czasów "Metal Gear Solid III: Snake Eater", którą pozwolono Kojimie ukończyć.
Na moim 11-letnim laptopie spokojnie uruchamiam "Medal of Honor i "Sudden Strike 2". Ani trochę nie przycina, a chodzi na ultrach.
Seria kona(mi), pomimo przyzwoitego gameplay'u. Strata licencji na Ligę Mistrzów to rzecz, której już nie odzyskają. Przy odwiecznym braku większości licencji od 2000 roku projekt zostanie niebawem wygaszony.
To taki miks fajnych technicznie elementów z komiksem, którym działa 16 klatkach na sekundę.
Chyba "Sacred" najbardziej przypadł mi do gustu. Nie lubię generalnie tego typu gier. Slashe przeważnie pożyczam na dwa dni i oddaję.
Wiem, ze tydzień po finale. Co kraj to obyczaj. Polska nigdy nie była nawet wicemistrzem Europy. Kto wie, co działoby się u nas. Pamiętam wejście do UE 1 maja 2004. Nie mogłem się przebić na Rynek Główny. Nie dość, że pełno ludziów, to jeszcze od od Szewskiej chodziłem po kilogramach tłuczonego szkła. To był jeden jedyny raz, gdy widziałem Paliaków z otwartymi butelkami w dłoniach, a obok setki policjantów nie zwracających na to uwagi. Jestem pewien, że Polacy też potrafiliby się nieźle zabawić, gdyby ich ulubieńcy z Grosickim na czele wygrali mundial. Poleciałoby wiele wystaw sklepowych, w szpitalach nastawiano by wiele skręconych kończyn, a policja wystawiłaby wszystko, co ma na stanie.
W okresie PRL konstytucja miała legitymować rządzenie Polską przez PZPR i utrwalać sojusze z ZSRR. Aż strach pomyśleć, co by było, gdyby komuniści w PRL lepiej zarządzali gospodarką? Znając niewolniczą mentalność społeczeństw żyjących przez stulecia w feudalizmie, pod rozbiorami, podczas okupacji i komunizmu, pewnie przyzwoite nakarmione społeczeństwo nigdy by się nie zbuntowało.
@mevico :: Wtedy, gdy wybrani rządzą z pełnym poszanowaniem prawa i nie mówią, że tej konstytucji nie będą przestrzegać, bo niektóre jej zapisy brzmią wadliwie. Tak samo karanie demonstrantów za wykrzykiwanie "Lech Wałęsa, Lech Wałęsa" to draństwa w wykonaniu ministra MSW, tych konkretnych policjantów i sędziów, którzy ukarali za wykrzykiwanie nazwiska noblisty. Wygranie wyborów nie daje prawa do zamordyzmu. Popytajcie starszych, jeśli macie dziadków, to dziadków, za co karano w PRL. Może jak dziadek był w MO lub wzdycha za PRL, to pewnie PRL pochwali. Zakładam, że są jednak jeszcze jacyś normalni ludzie, których możecie spytać, jak było w PRL.
Tylko proszę nie pytajcie mnie, gdzie w Polsce jest łamana demokracja lub łamane są prawa człowieka, bo ręce opadają.
@Kilgur :: Uczciwy tyran... nie ma kogoś takiego. Tyran to tyran - osoba podejmująca decyzje arbitralnie, bez liczenia się z takimi pryncypiami jak uczciwość, wolność, itd.
@Heinrich :: "Wygrali wybory? Wygrali! To mandat od społeczeństwa dostali". (poprawiłem błędy interpunkcyjne w cytacie). Czyli mogą zmienić wszystko tak, jak im się podoba, bez oglądania się na koszty społeczne, na prawo. Mogą nawet w imię demokratycznego mandatu... zmieniać ustrój. Dobrze myślę? A jeśli opozycji się nie podoba, to mordy w kubeł, bo to nie wy wygraliście? Czy ty dajesz komuś jeszcze jakieś prawa poza partią wygrywającą wybory? Kraj to nie zabawka.
Nie wystarczy wygrać wybory, aby mieć mandat do rządzenia. Putin "legalnie" wygrywa, ale z demokracją nie ma to nic wspólnego, choć niektórzy polscy rusofile chcieliby takiego władcę w Polsce, bo wydaje im się, że w Polska jest na rozdrożu i potrzeba nam "uczciwego tyrana". Do niedawna sądziłem, że nawyki totalitarne nie są dziedziczne.
Nie wiem, dlaczego niektórzy chcieliby, aby opozycja klęczała przed potulnie i pokornie przed PiS-em i Sprawiedliwością na kolanach? Blokowanie parlamentu zaczęło się już dwa lata temu. Aż się dziwię, że PiS nie wymyślił ustawy, na mocy której można nie wpuścić legalnie wybranych posłów opozycji, byle tylko nie przeszkadzali w głosowaniu. Piotrowicz pewnie by uzasadnił taki zakaz brakiem kultury osobistej peowców i stwierdziłby, że jak się nauczą kultury, to wtedy pozwoli się im głosować. Naprawdę boję się tej władzy. Autentycznie się jej boję.
Są takie zawody, w których, nie dość, że podle płacą, to koledzy gotowi jeszcze donieść, że się gra. Nawet wtedy, gdy i tak nie ma nic do roboty. Lata temu łupałem z kolegą na takiej konsoli z Niemiec. Były na niej dwie gry: dwuwymiarowy tenis i lot takim stateczkiem, którym należało ominąć rozmaite przeszkody. Jeśli rozbijałeś statek nawet krótko przed metą - game over. Nie było nawet możliwości zapisu.
No widzisz, są nawet tacy, którzy dali tobie łapki w górę. Nawet tu znajdą się poprawni polityczna wychowawcy i nauczyciele społeczeństwa.
Jak ktoś wrzuca do pobrania grę za darmo, a potem chce, żeby iść w kupowanie bajerów, to OK. Mnie do pasji doprowadza kupowanie gry za 240 zł, do której muszę/nie muszę dokupić bajery, które pomogą w rozgrywce. W rezultacie jeden gracz płaci za grę nawet 500 zł.
Zobaczymy, ile to będzie warte. Nie wszystkie darmowe dodatki do tej gry są trafione. Gra nie jest zręcznościową strzelaniną, ale taktycznym shooterem i należałoby usprawnić właśnie ten aspekt gry. W trybie, powiedzmy fabularnym, im bliżej końca, tym bardziej gra robi się zręcznościowa. Spodziewałem się dodatkowych misji, jakiegoś DLC z możliwością dobijania tego, co zostało po mafijnej sieci lub z niej się odrodziło. Na szczęście nic gracza z nie zmusza do grania w nowe tryby.
Wydaje mi się, że klasyczne horrory z robieniem "łaaaaa" przez jakieś potwory i wilkołaki to już stary suchar. Są reżyserzy, którzy szukają nowych rozwiązań.
"Medal of Honor: Allied Assault" jest krótki, ale za to przechodziłem go wiele, wiele razy. Z niektórych erpegów nie chciałem nawet wychodzić. Nie sądzę, aby kiedyś robiono dużo dłuższe gry niż robi się teraz. Nikt by ich nie kończył.
Człowieku, dałem tylko przykład, bo na końcu rozwinąłem wypowiedź o GTA V. Męczą mnie takie wpisy.
A ja lubię człowieka. Wolę pijanego Juncker niż trzeźwego Jarosława. Ten ostatni wywinął więcej syfu na trzeźwo razem ze swoją partią, niże jeden Juncker po pijanemu. Zresztą nie do końca wierzę w ten jego alkoholizm.
PlayStation One była chyba nieźle zaopatrzoną konsolą w tego typu gry. Nawet nie pamiętam tytułów - były na jedno kopyto. symulatory to z pewnością nie były. Za to przyjemnie się latało. Do symulatorów zniechęciły mnie właśnie bardzo realistyczne symulacje: wciskanie wszystkich guzków potrzebnych do uruchomienia maszyny, działanie przepustnicy, mała ilość amunicji. Akurat w tego typu grach realizm nie przełożył się na wysoką sprzedaż. Dziś nawet nie sięgam po takie rzeczy. Zresztą po co, skoro model latania w GTA V z Trevorem jako szmuglerem narkotyków dostarczał mi wystarczająco dużo frajdy.
Problemy z grameplay'em i synchronizacją.
https://www.youtube.com/watch?time_continue=92&v=Avh0F6npbWQ
Zawsze w grach frapowała mnie jedna rzecz. Dlaczego poszczególne studia potrafią zwiększać rozdzielczość, liczbę klatek na sekundę, powiększać mapy, ale nie potrafią poprawić strony technicznej gry. Przecież gość, którym się steruje w tej grze chodzi jak postaci, którymi kierowało się w grach naście lat temu.
Brzęczek niewiele zmieni. Polska piłka potrzebuje takiej generacji, jaką mają Belgowie.
Miałem mysz A4tech i zaczęła się rozłazić ta gumowa obudowa. W całej serii użyto złego kompozytu. Brrr... Wróciłem do starego, prostego logitecha na laser bez bajerów.
FPP to przyszłość gier? Nie zgodzę się. Nawet jeśli wejdzie na całego coś, co przypomina VR, to niekoniecznie wymaga to FPP.
E tam. Ktoś wziął kredyt, ktoś dostał w łapę. Przy okazji postarano się o zgodność z prawem budowlanym, o czym nadzór budowlany podyktował dziś.
Pamiętam ją dobrze. Była niesamowita jak na tamte czasy. Zobaczymy, ile będzie warte to, co teraz zamirzają zrobić.