Mimo wszystko giera wciąga. Jest sporo rzeczy które tutaj mi się nie podobają ale klimat i ogólna satysfakcja to niwelują. Rozpocząłem grę od nowa, nową postacią, tym razem z większym współczynnikiem zręczności i na łatwym poziomie bo na normalnym dostawałem wciry raz za razem po pewnym czasie. Teraz od początku czuć że jest łatwiej, znacznie łatwiej, zobaczymy co będzie za kilkanaście godzin.
Chyba nie ma postaci z którą nie można by pogadać, cała masa dialogów i postaci niezależnych co jest jednocześnie plusem i minusem. Dialogi same w sobie takie średnie przeważnie. Idealnie to podsumowuje pewien cytat który widziałem w opinii Wiedźmina 2: "więcej pierdolenia niż grania" ;)
Szkoda że nie można kontrolować towarzyszy podczas walki tak jak sterujemy głównym bohaterem.
Ogólnie widać że gra budżetowa robiona przez małe i mało znane studio.
Jakby to ująć: mam takie ciche marzenie żeby twórcy divinity original sin 2 i Baldurs gate 3 zrobili RPG w świecie post apo.
I to na razie na tyle, jak pisałem we wcześniejszym komentarzu gra z tego co patrzyłem z serii jutubowych jest długa, czego nie lubię bo wolałbym niedosyt, a tutaj jestem przesycony tymi dialogami.
Typowe staroszkolne RPG, masa dialogów a wolę z każdym porozmawiać żeby nie przegapić questów pobocznych czy dodatkowych PD'ków. Jak ktoś lubi taką rozgrywkę i klimat w stylu Stalkera i Fallouta to będzie wniebowzięty zapewne. Mnie na razie przyciąga tylko klimat, gra jest długa z tego co patrzyłem więc nie wiem czy dotrwam do końca ale na razie jest w miarę spoko i zobaczymy jak sama gra się rozwinie.
Jeden z najlepszych fpsów wszechczasów jak dla mnie, ale grę ocenię jak przejdę episode one i two, grafika może i 20 letnia ale stylistycznie lepsza niż 90% obecnych wydmuszek.
Nudzi trochę to strzelanie po jakimś czasie, lokacje też na jedno kopyto i szczątkowa fabuła.
Cholera, przez pomyłkę oceniłem dwójkę a chciałem jedynkę której daję 8.5 bo znacznie lepsza.
Stalker 2 został zakazany w Rosji, za posiadanie tej gry grozi odpowiedzialność karna.
Fallout NV przeszedłem chyba 3 razy, pierwszy raz na premierę i potem 2 razy na przestrzeni lat.
Ogrywam sobie drugi raz po latach i jest gorzej, znacznie gorzej, nie tak zapamiętałem tę grę, raczej przestanę bo psuję sobie wspomnienia, a modów nie chce mi się instalować.
Fallout NV za to przechodzę po raz kolejny, ta gra przyciąga mnie z niepojętą siłą, tutaj jest sto razy lepsza kreacja świata, questy poboczne itp.
No i tutaj ciągle się zbiera kasę na lepszy sprzęt gdzie w F3 nie ma co zrobić z tą górą siana.
Obecnie jestem w niższych sferach tj. "Klątwie" fajny falloutowy klimat, w końcu to samo studio.
Gra też na dobrą sprawę nie jest taka skomplikowana porównując ją do strategii Paradoxu czy Factorio z modami, ale Planescape to jest książka, bardzo długa i z porozrzucanymi fragmentami które trzeba odnaleźć.
Skopiuję swoje komentarze ze strony z wersji Enhanced edition bo tutaj pewnie siedzi więcej starych fanów, i jako ktoś kto wychował się na starych NFS oraz Gta SA między innymi chcę napisać o swoich wrażeniach.
"Obecnie kolejne podejście do tej gry po porzuceniu topornego oryginału i braku czasu oraz weny na ogrywanie wersji zremasterowanej. Przyznam że nie przepadam zbytnio za fantasy oprócz paru wyjątków i Planescape Torment zdecydowanie jest tym wyjątkiem. Właśnie to że gra jest utrzymana w takiej metafizycznej i filozoficznej atmosferze mnie niezwykle pociąga. Światy równoległe, życie po śmierci, klimat, K L I M A T. Aż pewnie założę konto premium żeby zmienić ocenę gdyż gra jest genialna. Jest mnóstwo dialogów ale są one ciekawe i klimatyczne na tyle że... że czerpię przyjemność z ich czytania i poznawania sfer."
"Gra arcydzieło. Ilość dialogów wręcz przytłacza. Większość postaci ma te ciekawe, część się z nudów przeklika, a czasem znajdują się prawdziwe perełki. Gra jest olbrzymia wszystkim, światem dialogami, questami, przedmiotami... prawdziwe staroszkolne rpg. Trzeba mieć do niej jednak odpowiednie nastawienie, to zupełnie inne i w zasadzie lepsze doświadczenie niż obecne wydmuszki które na upartego da się ukończyć w jeden dzień, oczywiście generalizuję bo od czasu do czasu trafi się taki Wiedźmin czy Baldurs gate 3, nie przepadam zbytnio za fantasy ale te fantasy w planescape torment leży mi jak ulał. O ile wiele gier można przyrównać do prostego sudoku które rozwiązuje się od strzała tak tutaj to wygląda niczym układanie puzzli... i to całkiem sporych, na pewno większych niż 1000. Cierpliwość jest cnotą.
Gry od From Software mi bardzo odpowiadają bo jest klimat i sporo akcji, za to bardzo mało dialogów, i da się grać w nie jak w akcyjniaka, tutaj jest MASA dialogów i nieprzyzwyczajony do tego typu rozgrywki jestem przytłoczony."
Gra arcydzieło. Ilość dialogów wręcz przytłacza. Większość postaci ma te ciekawe, część się z nudów przeklika, a czasem znajdują się prawdziwe perełki. Gra jest olbrzymia wszystkim, światem dialogami, questami, przedmiotami... prawdziwe staroszkolne rpg. Trzeba mieć do niej jednak odpowiednie nastawienie, to zupełnie inne i w zasadzie lepsze doświadczenie niż obecne wydmuszki które na upartego da się ukończyć w jeden dzień, oczywiście generalizuję bo od czasu do czasu trafi się taki Wiedźmin czy Baldurs gate 3, nie przepadam zbytnio za fantasy ale te fantasy w planescape torment leży mi jak ulał. O ile wiele gier można przyrównać do prostego sudoku które rozwiązuje się od strzała tak tutaj to wygląda niczym układanie puzzli... i to całkiem sporych, na pewno większych niż 1000. Cierpliwość jest cnotą.
Gry od From Software mi bardzo odpowiadają bo jest klimat i sporo akcji, za to bardzo mało dialogów, i da się grać w nie jak w akcyjniaka, tutaj jest MASA dialogów i nieprzyzwyczajony do tego typu rozgrywki jestem przytłoczony.
Obecnie kolejne podejście do tej gry po porzuceniu topornego oryginału i braku czasu oraz weny na ogrywanie wersji zremasterowanej. Przyznam że nie przepadam zbytnio za fantasy oprócz paru wyjątków i Planescape Torment zdecydowanie jest tym wyjątkiem. Właśnie to że gra jest utrzymana w takiej metafizycznej i filozoficznej atmosferze mnie niezwykle pociąga. Światy równoległe, życie po śmierci, klimat, K L I M A T. Aż pewnie założę konto premium żeby zmienić ocenę gdyż gra jest genialna. Jest mnóstwo dialogów ale są one ciekawe i klimatyczne na tyle że... że czerpię przyjemność z ich czytania i poznawania sfer.
Zrobią dodatek zainspirowany modem Space Exploration, to i pewnie zrobią dodatek na bazie Bob's&Angel's mods. Polecam tylko jeśli ktoś dobrze ogarnia podstawkę i ma ambicje na coś dużo bardziej realistycznego i skomplikowanego, w innym wypadku można się nieźle sparzyć.
Swoją przygodę z tym uniwersum zacząłem od Fallout 3 (tak wiem :b) i od razu zafacynował mnie ten świat. Dodatkowo grałem na nowym komputerze więc i grafika robiła wrażenie, i w wakacje przed rozpoczęciem technikum. Jednym zdaniem klimat mnie wessał całkowicie i mam mega nostalgię do tej gry.
Fallout 1 ograłem niedawno, i szczerze powiem że to zupełnie inna liga. Jest on znacznie bardziej skompresowany i wyrazisty, ma genialny klimat i fabułę.
spoiler start
Motyw z tą świątynią pod koniec i kryptą supermutantów jest po prostu GE NIA LNY.
spoiler stop
A mam takie fajne porównanie: granie w Fallout 1 jest niczym oglądanie "Odyseji kosmicznej 2001" Kubricka czy "Stalkera" Tarkovskiego w jakości 144p przy dobrej whisky a Fallout 3 jest niczym oglądanie "Dnia niepodległości" "Jestem legendą" czy "28 dni później" w rozdzielczości 4k na dużym ekranie przy piwku. Got it? Obie gry są świetne, ale Fallout 1 jest jednak zdecydowanie bardziej wartościowszy.
Gra wcale nie jest bardzo skomplikowana a w żadnym razie nie jest bardziej skomplikowana wśród strategii, szczególnie porównując ją do gier Paradoxu.
Sięgnęło po mody xd. Paczka modów Bob's + Angels znacznie bardziej komplikuje tą grę, podstawka to jest spacerek przy tym. A jednak ludzie jak ja poświęcają swój czas i grają w to.
Jak w zasadzie każda strategio-podobna gra. A wyobraź sobie że istnieją mody które dodają mnóstwo półproduktów, rodzajów maszyn i sposobów wytwarzania przedmiotów jak np. bardzo popularna kombinacja Bob's + Angel's mods którą właśnie ogrywam. Dla zobrazowania dodaje ona między innymi właśnie nowe pierwiastki metali: boksyt, chrom, kobaltyt, złoto, ołów, mangan, nikiel, kwarc, srebro, cynę, tytanit, wolfram, cynk...a to dopiero wierzchołek góry lodowej. Nie jest zbytnią przesadą stwierdzić że gra staje się wtedy 10x bardziej skomplikowana.
Wiem że jest spolszczenie ale pograłem trochę i jakość tłumaczenia była słaba. Uznałem że jeśli umiem w angielski na poziomie C1 a nie B1 tak jak w gimnazjum to lepiej grać po angielsku :b
Ograłem po latach na spokojnie i z lepszą znajomością angielskiego, stwierdzam że fabuła to majstersztyk, może kiedyś kupię premium żeby zmienić ocenę bo to jest zdecydowanie 9 a pewnie i więcej ;).
Bardzo solidna gierka, jest klimacicho. Nie dorównuje pierwszej części niestety. The dark descent bardziej liniowa, tutaj poszli w sandboks. Jest dużo backtrackingu, trochę to przypomina preya z 2017, i trochę odświeżoną serię Resident. Fabuła na prawdę daje radę:
spoiler start
Pierwsza wojna światowa, bohater musi walczyć z gadem którego odkopali ze starożytnych tuneli rzymskich.
Czyli nie dość że uwolni się od gada to jeszcze trafi z powrotem na wojnę, tak źle i tak niedobrze.
spoiler stop
Brak ciekawych zagadek na minus, brak wariowania z byle zauważenia potwora na plus, strasznie mnie to irytowało w poprzedniej części. Bać się rzadko boję bo jestem już znieczulony z racji tego że lubię tego typu gry.
Grę jak najbardziej da się przejść na normalnym poziomie trudności dla kogoś kto orientuje się w tego typu grach.
No i mam dylemat, z jednej strony świetna gra a z drugiej toporna jak tylko może być. Fallouta 3 oceniłem wysoko ponieważ mam świetne wsponienia z tej gry, była ona pierwszą jaką ogrywałem przed laty na nowym komputerze i zrobiła na mnie niesamowite wrażenie. Zabrałem się do pierwszej części jakiś czas temu i ukończyłem, na pewno ocena byłąby wyższa gdybym ją ogrywał powiedzmy w 2003. Taki sam dylemat miałem w przypadku pierwszego tormenta. Na dzisiejsze czasy oceniam grę na 8.5 na czasy początku wieku oceniam na 9.5. Tutaj faktycznie czuć że pustynia to pustynia a nie zatłoczone miejsce jak w F3, klimat jest znacznie bardziej sugestywny ale ta toporność bywa niesamowitą przeszkadzajką w czerpaniu przyjemności z grania. Jak najbardziej chciałbym żeby ta gra została zremasterowana ale nie jak Torment w enhanced edition a wręcz zremakowana jak ostatnie Residenty, najbardziej widziałbym tą grę w oprawie Pillars of eternity ale z zachowaniem klimatu.
P.S. Też swojego rodzaju idiotyzmy jak np. okradanie towarzysza w celu wymiany ekwipunku etc.
Z pewnością ocena byłaby wyższa gdybym zagrał w dniu premiery. Dzisiaj gra broni się jedynie nadal dobrym klimatem w której skład wchodzą:
- ścieżka dźwiękowa
- projekt lokacji (zdewastowane budynki)
- enigmatyczna fabuła
- zabawa w detektywa
Gra nie straszy, to znaczy zdarzały się momenty że nagle podniosłem brwi ze zdziwienia, sporadyczne uczucie niepokoju i zaszczucia ale raczej nic ponad to. Mówię to jako człowiek który ma ćwierć wiecza na karku i dosyć lubi horrory, zarówno te oglądane jak i grane, także osoby młodsze i/lub nie grające w horrory mogą ten akapit zignorować.
Grafika na poły przeszła próbę czasu, oświetlenie i generalny design lokacji w większości na plus, ale po cutscenkach ewidentnie widać że to tytuł mocno leciwy.
Ponadto gra jest dosyć monotonna i powolna, jeśli ktoś oczekuje czegoś w stylu filmu akcji to się zawiedzie, jednak jeśli ktoś liczy na klimat to ma gwarancję że go tu znajdzie.
Na pewno nie jest to tytuł ponadczasowy jak np. Half life czy Bioshock ale warto zagrać dla samego klimatu.
Niezoptymalizowany szajs, gra z 2014 roku która pomimo upływu lat nadal nieźle wygląda, niemniej jednak w mojej opinii gorzej niż Wiesiek nawet przed aktualizacją czy Dying light ma problemy z utrzymaniem 60 fps na rtx 2080 super. Nawet nie mówię o ustawieniach nvidia, tylko zwykłe ultra na 1440p, podczas gdy w dying light które w mojej opinii wygląda lepiej mam minimum 80 fps na max ustawieniach, a najczęściej koło setki.
Mam teraz trzeci podejście do tej gry i szczerze powiem że chyba wykupię premium żeby zmienić ocenę. Jakoś poprzednio nie złapałem odpowiedniego "rezonansu", czy mówiąc kolokwialnie rozgrywka mi nie podeszła. Po około 10 h gry myślę że 8 to takie rozsądne minimum, może nawet 9 wystawię.
Klimat tak gęsty że można go kroić nożem, na razie jestem po kilku godzinach i gra zrobiła na mnie świetne wrażenie, nawet nie czuć jakoś specjalnie że grafika się zestarzała. Gra bardzo mi się kojarzy z cry of fear i slender. Jak ukończę to wystawię ocenę, na razie gra zasługuje na minimum 7.5.
Jest nawet dobrze, typowa liniowa korytarzówka, klimat jest, soundtrack jest, grafika jest, satysfakcja z walki też w sumie jest, fabuła jest jaka jest, questy schematyczne są. Ogólnie całkiem dobrze jest!
Dla mnie dosyć niezrozumiałe jest że dwójka ma tutaj wyższą ocenę niż jedynka która do dziś jest dla mnie niemal dziełem sztuki. Dwójka to marna kopia pod niemal każdym względem, soundtrack który nie dość że jest skopiowany to okrojony, fabuła oraz jej podanie jest słabe, no i klimat - jest go tutaj trochę ale nie umywa się on do jedynki.
Jest tu dużo strzelania, bardzo dużo, na tyle dużo że gra znacznie bardziej przypomina jakiś klon COD'a niż FPS'a z elementami horroru. Lokacje w porównaniu do jedynki co prawda lepsze graficznie i bardziej bogate w detale, ale w większości nijakie.
Generalnie też grając w dwójkę od razu przypomniał mi się dodatek Extraction Point który wyglądał jak taka niezbyt staranna sklejka tego co było najlepsze z jedynki, taka trochę nijaka, bez jakiejś wizji jak całość ma się prezentować.
Jako klon COD'a - ok, ale jako gra która wyszła od twórców FEAR i Condened Criminal Origins, marna kopia.
Jeden z najlepszych FPS kiedykolwiek. Jak już ktoś wspomniał, wystawiam ocenę bez jakiejkolwiek nostalgii, grę przeszedłem jakieś kilka lat temu. Dużo osób powie że kiepska grafika, totalnie się z tym nie zgadzam. Dla mnie grafika to projekt lokacji, artyzm, stworzenie niebanalnego świata i lokacji które zapadają w pamięć, i twórcze a nie odtwórcze podejście do tego wszystkiego, zgranie tego wszystkiego z opowieścią, spójność świata, a nie rozdzielczość tekstur.
Ta kanciastość modeli ma swój pewien niepowtarzalny urok.
Ostatnio wróciłem sobie do tego arcydzieła bo na premierę to nie miałem za bardzo czasu grać. Znowu to zrobili; człowiek myśli sobie że po ds 2, sekiro i BB nic nie jest w stanie go zaskoczyć, a tu pyk, wychodzi nowa gra From Software i koniec. W przeszło dwa tygodnie mam już nabite 140 h w tym kilka zarwanych nocek.
Tak się powinno robić gry, w innych grach(z ostatnich lat, no, może poza RDR 2 i coś by się jeszcze znalazło) jest masa znaczników, nic nie wnoszących monotonnych dialogów i wszystko zlewa się to w wielką jedną nijaką papkę. Tutaj każda rzecz jest znacząca, charakterystyczna, nie ma znaczników, po prostu ta gra mówi otwarcie: "ciesz się klimatem i odkrywaj". 10/10 i kolejna gra którą bym zabrał na bezludną wyspę.
Kiczowate i patetyczne soulsy, tym są dla mnie 1 i 3. Taka jest moja opinia, i choćby mnie biczowali to nie zmienię zdania że DS 2 najlepszą odsłoną jest.
Dwójka była moim pierwszym soulsem i nadal uważam że to najlepsza odsłona (jeśli chodzi o Dark Souls), powiem szczerze że DS 1 i 3 są dla mnie zbyt patetyczne i pretensjonalne, w pewnym sensie nawet kiczowate. Czy DS 2 jest moim top 10? Jak najbardziej. Co więcej powiem że BB, Sekiro i Elden Ring są również w moim top 10. Każda z tych gier jest dla mnie wyjątkowa na swój sposób i każdą darzę miłością bezwarunkową.
Czym są dla mnie gry od FS? KLIMATEM, MUZYKĄ I KREACJĄ ŚWIATA. Myślę że dosyć dobrze rozumiem fenomen soulsów :)
Tytuł genialny, stawiam go na równi z wymienionymi przez Ciebie grami. Cieżko mi pojąć jakim cudem te (również kultowe) gry ci się podobają a fear ci nie podszedł, no cóż o gustach się nie dyskutuje.
Jedna z najbardziej klimatycznych gier w historii. Główną rolę w budowaniu klimatu pełni fenomenalna ścieżka dźwiękowa, jedne z najlepszych ambientów jakie słyszałem, a wiedz że jestem miłośnikiem takiej muzyki. Stawiam je na równi ze ścieżkami dźwiękowymi z takich gier jak splinter cell chaos theory, forbidden siren czy silent hill. Fabuła świetna, cutscenki, wizje, po prostu klimat przez wielkie K. :)
Rozumiem narzekania bo mi np. nie spodobał się CP 2077. I to nie że niesławna optymalizacja (grałem na pc) i niesławne bugi (a miałem ich sporo). Po prostu nie i tyle, nie podpasowała mi, wymęczyłem ją i jakoś dotrwałem do napisów końcowych. Fabuła od pewnego mocnego zwrotu akcji który nie będę spoilerował była dla mnie cienka jak barszcz. I też o dziwo nie podszedł mi zbytnio wiedźmak 3 bo... a zresztą dość o tym czas o ER.
I co my tu mamy? Dark Souls w otwartym świecie, tyle i aż tyle. Jak ktoś nie polubił gameplay oraz kreację świata od FS lub ich gry były dla niego za trudne to tej gry też nie polubi.
Gry tychże japońców grafiką nie stoją i nigdy nie stały, mówię to z perspektywy gracza który ukończył wszystkie ich "nowsze" gry poza DeS oraz DS1. Dla mnie oprawa, i nie mówię tu o estetyce czy artyźmie jest po prostu poprawna. Co do stylu to podoba mi się bardzo, jest minimalistyczny i klimatyczny jak w poprzednich odsłonach, tego oczekiwałem. Walka to też powtórka z rozrywki, ale dzięki otwartemu światowi, pewnie wielu wyjadaczom wydaje się łatwiejsza bo mamy to mnóstwo rzeczy które się po prostu łatwo ubija. Dopiero bossowie przypominają o charakterze tej produkcji. Połączenie soulsów i otwartego świata powoduje że gra bardziej kojarzy mi się z minecraftem czy innym sandboksem aniżeli z RPG'iem.
I główny powód narzekań - optymalizacja. Do tego faktycznie mogę się przyczepić bo gram na rtx 2080ti i w co bardziej dynamiczniejszych walkach z bossami gierka potrafi niemiłosiernie przyciąć. Poza nimi stałe 60 fps na max detalach.
Nie mam więcej zastrzeżeń jak na razie, gra mi się bardzo przyjemnie i jak się nic nie zmieni na gorsze to dla mnie minimum 8+ i kandydat na grę roku.
Jak dla mnie to ten wysyp negatywnych opini jest właśnie z powodu popularności, mnóstwo nowych graczy jak już wspomniałem napłynęło, a że nie wiedzą z czym się je gry od FS to mamy takie oceny jakie mamy, cała ta masa casuali zaniża ocenę bo "nie lubiem trudnych gier i kcem miedź ładwo, jakaź ta gra nje dziźiejsza ta oprawa mnie otstrarza, buuu kcem do domu".
No innego powodu literalnie nie widzę.
Jacy cheaterzy?? Nauczcie się grać nooby...
W obecnym wipe mam 200 h i spotkałem może 2 obvoius hacków.
Zapowiada się rewelacyjnie, będzie grane! :D.
Chyba tylko bardziej oczekuję stalkera 2 który jest dla mnie jak dla wielu graczy jak Half Life 3.
Jeszcze dodam że spośród Diablo 3, Diablo 2 resurrected, Path of Exile i Grim Dawn najprzyjemniej mi się gra w Torchlight 2.
Pierwszy hack&slah w którego grałem, mnóstwo podejść. Rezygnowałem wiele razy po ukończeniu wątku głównego i nigdy nie wymaksowalem żadnej postaci. Dlatego że nie wiedziałem z czym to się je. Grałem berserker em czyli jedną z najsłabszych postaci i żadna inną. Teraz jak robię kolejne podejście grając wszystkimi klasami naraz jest inaczej. Nie ma tej irytacji gdy wydropi się jakiś unikat który jest dla innej klasy postaci. Jak to w h&s bywa wypada mnóstwo itemów, ale tych naprawdę dobrych jest jak na lekarstwo. Pozostaje farmienie w trybie LAN. Gram z modą i na respec i restart potion bo bez tego to jest słabo. Mam też mod powiększający stash. I dzięki wszystkim powyższym krokom wyciągnąłem się na dobre. Siekanie potworów to czysta przyjemność. Mimo że nie jestem fanem koloryzowania oprawy to ta cukierków grafika mi bardzo podpasowala. Dzięki tym zmianom w rozgrywce poczynionym przeze mnie ocena łapie dwa punkciki.
Czekam na tę grę jak na żadną inną, może poza elden ring.
Obstawiam że wyjdzie w drugiej połowie 2022.
Brakuje dobrych gier z takim klimatem, oj brakuje.
Dużo bardziej pasuje mi ten setting aniżeli Wiedźmaka, i jak na złość gra gorsza fabularnie i z błędami, szkoda. Jest tu dużo zbieractwa jak zresztą w wiedźmaku które nie daje satysfakcji. Drzewko skilli nieintuicyjne. Wiele rzeczy zlewa się tu w bezpłciową papkę.
Chyba jedyne większe studio którego każda gra jest na swój sposób niepowtarzalna i ciekawa, czekam i mam nadzieję że w tym roku będzie dane zagrać.
Dobra gra. W sumie to moje drugie podejście i już jestem przy końcu gry. Pierwsze było jakieś 10 lat temu gdzie grę nabyłem w seii Xtra Klasyka, ale odbiłem się przez drewniane sterowanie, bugi itp. Paradoksalnie ta surowość i drewno działa jednak na korzyść gry, wszystko tutaj ma swój jakiś taki niepowtarzalny urok i nie ma tutaj przerostu płytkiej, nic nie wnoszącej treści, jak w większości obecnych gier. Grafika technicznie się zestarzała, ale artystycznie jest świetna, nocne wycieczki po kolonii są mega klimatyczne, szczególnie jak się jeszcze bariera zaświeci na niebiesko przy blasku księżyca :). No i dubbing jest za*ebisty. Te wszystkie dialogi i też drewniane animacje bywają mega pocieszne.
Już wiem, czemu wtedy nie przeszedłem Vaporum do końca, feeling walki i poruszania znacznie lepszy w LoG jak dla mnie, ale z tego co widzę gra jest krótka więc zobaczymy.
Gra prawie idealnie trafia w moje upodobania. Niestety, pewnie tak jak większość graczy przyzwyczajonych do tego że wszystkie cele są w PDA czy innym dzienniku i większość gier prowadzi gracza po sznurku, musiałem sięgnąć po solucję parę razy.
Od siebie mogę poradzić aby opatrywać każd bardziej charakterystyczne miejsce na mapie odpowiednim markerem i zastanowić się dwa razy zanim wyrzuci się określony item, bo bez tego jest na prawdę ciężko. Aby rozwiązać niektóre zagadki potrzebne jest często skojarzenie jakiejś podpowiedzi którą się przeczytało parę godzin temu itd. co przy takiej ilości zagadek jest dosyć trudne.
I spotkanie z latającymi liściami bez odpowiedniej broni też nie jest fajne.
Skrupulatnym i metodycznym graniem pewnie dałbym radę oszczędzić sobie sporo frustracji.
No i mam nadzieję że mimo wszystko wyjdzie trzecia część, bo takiego klimatu w grach mi brakuje.
Za*ebista gra. Szkoda że nie ma więcej takich. Najlepszy klimat zaczyna się jednak jak już zejdziemy do drugiego rodzaju podziemi. Trudność zagadek imo w znacznej mierze polega na "znalezieniu wszystkiego co potrzeba" i spostrzegawczości aniżeli na samym myśleniu bo jak już miałem wszystko co potrzebne do zagadki, to jej rozwiązanie to była tylko formalność ;). Dwójka za to to istny majstersztyk. Gdybym ukończył pierwszą część przed poznaniem drugiej to wystawiłbym spokojnie 9, ale wtedy zabrakłoby skali do oceny LoG 2 ;). Polecam i pozdrawiam.
Niesamowicie rozbudowana, ciekawa i klimatyczna strategia, dzięki nieustannym aktualizacjom dodawanym przez devów oraz licznym dlc. W 2016 ta gra była całkiem rozbudowana a teraz ilość tego wszystkiego przyprawia o zawrót głowy.
Jedna z najlepszych, jak nie najlepsza gra 4X/strategia.
O to to. Też przecież sobie po jakimś czasie uzmysłowiłem że przecież można by wziąć te wszystkie świece itp. i mieć darmowe źródło światła.
Ale gra niestety ogólnie wygląda jakby była zrobiona żeby tylko być zrobiona, nie jest jakoś przemyślana i wygląda jak zlepek różnych elementów a nie jednolita całość.
Wiem że Machine for pigs robiło chinese room. I co z tego? Frictional games zleciło im jej zrobienie, jest to następna gra w kolejności.
No akurat Ovreture jest w miarę dobre, taki wyjątek od tej reguły :).
Ale fajnie że komuś poprawiłem humor, chociaż dla mnie nie ma nic w tym śmiesznego, ale co można powiedzieć? Jak ktoś bardzo chce się pośmiać to może się pośmiać i ze swojej głupoty ;).
Znaczenie gorsza od A: TDD czy somy. Etap w forcie i 2 - 3 następne godziny jak najbardziej na plus i sam początek rozgrywki przed wejściem do jaskini. Reszta to klasyczne zapychacze i przerost formy nad treścią.
Zauważyłem że co druga gra of FG jest dobra.
Penumbra Black Plague +
Penumbra Requiem -
A: TDD +
A : AMfP -
Soma +
Amnesia : Rebirth -
Jak trend się utrzyma to następna gra nie powinna zawieść.
Jestem po ok. 4-5 godzinach rozgrywki i moje wrażenia:
- klimat pustyni i starożytnych ruin genialny, brakowało mi takiej gry
- muzyka również
- całkiem ciekawe zagadki, trudność jak w pierwszej amnesii, czyli czasem trzeba się trochę pozastanawiać ale solucja raczej nie jest potrzebna
- fabuła "taka se"
- szybkie spalanie się paliwa do lampy i zapałek oraz to że bohaterka momentalnie świruje w ciemnościach, zamiast straszyć wybijają z klimatu i trochę irytują
- grafika niedzisiejsza, ale artystycznie bardzo ładna
- grając przy skąpym oświetleniu i w słuchawkach w nocy potrafi wywołać niepokój, straszy częściej klimatem niż jumpscarami (plus)
Czekałem, czekałem i się doczekałem. Zapowiada się kilka klimatycznych wieczorów. ^^
Tak swoją drogą to gra ma wujową optymalizację i ja żeby mieć stałe 60 fps to mam jedynie tekstury na high, TAA a całą resztę mam na low, ewentualnie na medium.
Gram na i5 7 generacji i gtx 1060, 16 GB ram i SSD nvme.
A jakiś tydzień temu skrócili czasy raidu żeby serwery się wcześniej zwalniały i gracze nie musieli długo czekać (podobno).
Problemy z serwerami wzrosły znacznie od czasu promocji gry na twitchu, twórcy nie byli chyba przygotowani na taki przypływ graczy który znacznie obciążył serwery :d. Ogólnie zaobserwowałem że problemy występują w zasadzie tylko wtedy gdy w grze jest dużo aktywnych graczy, zacząłem grać w lecie ubiegłego roku i do końca roku nie miałem w zasadzie żadnych problemów z grą (pomijając to co się działo dwa tygodnie po aktualizacji 0.12).
Co do czasu na raid to w zasadzie się chyba nawet zgodzę. Podobno gdy gra wyszła z alfy to czas na ekstrakcję był ~2 razy dłuższy na każdej z map. Z drugiej strony są gracze którzy narzekają na kamperów (co jest dla mnie lekko śmieszne swoją drogą), tak czy inaczej nikomu nie dogodzisz :).
https://www.youtube.com/watch?v=nCsVOO_3EUU
https://www.youtube.com/watch?v=lhckuhUxcgA
Dla mnie najlepsza część serii DS, jednocześnie pierwsza część jest dla mnie najsłabsza :D. Handluj z tym :d
Z tego co wiem to jest na to szansa, ale dopiero gdy gra zostanie ukończona i oficjalnie wydana. Czyli raczej nieprędko :)
A tak poza tym to nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi :)
Chyba należę do tego 1 % graczy którzy uważają pierwszą odsłonę serii za najgorszą z wszystkich trzech. Jak ktoś jest ciekaw dlaczego to jestem otwarty na dyskusję.
Gra świetna, ale już mi się tak znudziła że chyba ani mody ani zbliżająca się premiera tego nie uratują, w każdym razie nie zamierzam do niej wracać. Mam 500 h :D
Wiedźmin jest dobrą grą, tutaj nic mu nie można odebrać.
Mimo to podchodziłem do gry 2-krotnie i ani razu jej nie skończyłem, ta gra ostatecznie utwierdziła mnie w przekonaniu że nie lubię fantasy :d.
Jeszcze takie fantasy jak w Skyrim czy Dark souls toleruję a nawet lubię tak, tutaj ni chu chu.
Moja ocena jest bardzo nieobiektywna, czekam na Cyberpunka bo takie klimaty już mi dużo bardziej pasują.
Nie przeszedłem ani jednego z ostatnich trzech największych odsłon gta. Jakoś nie czuję tych gier, co innego jeśli chodzi o RDR 2.
Całkiem niezły klimat i grafika, poza tym gra nie oferuje nic ciekawego pod względem artystycznym. Latanie między budynkami i po dachach mnie nie kręci, dlatego też nie przeszedłem ani jednego assasyna.
Najlepsza gra od FS z najlepszym systemem walki, zajebistym klimatem, projektem lokacji i soundtrackiem, wbiłem calaka na steamie :d.
KSIĘGA TARKOVA MÓWI WYRAŹNIE:
Kto z haczetą na online mode biega, tego r*cha w d*psko kolega.
Factorio to świetna gra która mnie urzekła, ale jednocześnie już kompletnie znudziła i chyba nawet premiera czy jakiekolwiek mody tego nie zmienią :d. Mam nabite w niej ok. 500 h i w zasadzie nie mam zamiaru do tej gry wracać, za to np. w Escape from tarkov mam 600 h i gra mi się ani trochu nie znudziła.
Dla mnie to najlepsza gra od FS. wszystkie lokacje mi się podobały, miały swój charakter a nie to co w DS 2 od połowy gry w większości drewniane lokacje czy copy pasterino carthuskie katakumby z DS 3. Nie było też takich lokacji które miały na celu cię jedynie wku*wić jak np. bagna w DS 3 czy Nightmare of Mensis z BB.
Ogólnie dlatego Sekiro uważam chyba za najłatwiejszą ich grę (ewentualnie DS 2) tutaj jak zginiesz to w 99,9 % w walce, jest tu dużo mniej chamskich przeszkadzajek jak w innych grach tego studia.
Problem nie jest w tym że nie wychodzą już dobre gry, bo takie nadal wychodzą.
Problem jest w tym że wychodzi mało dużych tytułów które są dobre i jednocześnie oryginalne. W tym roku były to jedynie chyba Death Stranding i Sekiro.
W moim odczuciu słabsza niż pierwsza część. Da się ukończyć, jest to całkiem niezła gra ale bez większego szału.
Bardzo fajny horror, korzysta z dobrze znanych motywów i rozwiązań, nie wprowadza nic innowatorskiego ale całość jest wykonana świetnie. Więcej nie mogę napisać bo grałem jakiś rok po premierze i to tylko raz :d.
No teraz to już sądzę że raczysz żartować... albo grałeś na bardzo ściszonych głośnikach.
Aż mi się przypomniała sytuacja sprzed paru lat jak z dwoma znajomymi prowadziłem luźną gadkę o grach i w pewnym momencie stwierdzam parafrazując: "Stalker ma taki klimat głównie dzięki muzyce". Obaj zdziwione miny, potem się okazało że grali na bardzo ściszonych głośnikach :d.
"w BB, górny rewir katedralny i podziemne więzienie- oj jaki tam klimat robiła muzyka to włos staje, no i oczywiście obydwie muzyczki ze snu tropiciela"
Tu pełna zgoda.
Najlepsza gra od FS dostała nagrodę za najlepszą grę roku na Games Awards 2019.
No i fajnie, jestem usatysfakcjonowany ;)
No już widzę że nie jestem typowym fanem Soulsów :d.
Gdzie nie spojrzę to wszyscy fani tejże serii : inne gry FS>Sekiro.
Dla mnie odwrotnie, Sekiro jest ich najlepszą grą. I tu poleci ode mnie tandetna i oklepana wyliczanka; genialny klimat i system walki, świetny poruszający soundtrack, projekt lokacji... i fabuła, a co. W Sekiro nie spotkałem ni chu chu tego co było dla mnie wadami w Soulsach. Żeby nie być gołosłowny to mam platynę w BB, przeszedłem DS 2 i 3 z DLC. I jak dla mnie sytuacja prezentuje się następująco:
Sekiro > BB >= DS 2 > DS 3 > soulslike'i
W DS 1 i DeS nie grałem, może w 2020 znajdę czas i ochotę
Gra jest świetna. Jak to ktoś gdzieś napisał ta gra potrafi być lepsza od każdej innej, ale również potrafi być bardziej wkurwiająca od każdej innej (ale to drugie w zasadzie tylko na początku jak się uczysz grać i dostajesz wpie*dol od zwykłych scavów, bo po jakimś czasie potrafisz już rozwalić skład 2-3 gości i to z niezłym sprzętem). Chyba spędziłem przy niej najwięcej czasu z wszystkich tytułów w jakie grałem.
Jednak zmieniam zdanie, fabuła i questy są świetne, gra ma niesamowity klimat.
Powiem szczerze że te nowożytne fallouty (pomijając abominacje w postaci 4 i 76) działają na mnie jak narkotyk :D. Jak nie zagram w 3 albo new vegas raz na rok to w zasadzie nie mam w co grać :D.
Fallout 3 z modami zjada 4 na śniadanie:
https://www.youtube.com/watch?v=x2gm4WY7Nh4
Inna sprawa to skonfigurowanie tego wszystkiego żeby gra nie crashowała, ale przy odrobinie cierpliwości, sprytu technicznego i pomocy internetu można dokonać wszystkiego, no może prawie wszystkiego :D
Przecież istnieje coś takiego jak mody...
Parę sekund szukania w google:
https://www.nexusmods.com/newvegas/mods/34943
Może ma układ oddechowy zbudowany na wzór tego ludzkiego a animacja powiek jest wyświetlana na tych jego "lampeczkach", a wszystko po to by czuł się nadal jak człowiek, a nie jak maszyna.
No niech w końcu wypuszczą jakiś trailer czegoś nowego, jakąś zapowiedź... Ile można czekać ?! Szczególnie że ich gry są tak dobre.
Gra świetna, jak na razie jedyna w której zrobiłem wszystkie osiągnięcia. Wkurza niemiłosiernie te 30 fps przy tak dynamicznej i dlatego czekam na ps5 ^^
Gra ma genialny klimat i moim zdaniem to jest jej główna zaleta.
"nudne łażenie bez celu po lokacjach" - raczej klimatyczne podziwianie widoków przy klimatycznej muzyce
"Tylu błędów i bugów dawno nie widziałem, łącznie z niemożliwością wczytania save'a - za to pała" - błędy się zdarzają, może akurat tobie w większej ilości
"drewniane strzelanie, celowanie, i sterowanie" - jak chyba we wszystkich rpg bethesdy
"fabuła jest, ale jak w "L jak litość"" - fabuła jest ciekawa i nieszablonowa, jednak jak dla mnie trochę przegadana
Zresztą nie będę się rozpisywał, wystarczy sobie przeczytać tą recenzję:
https://www.gram.pl/artykul/2010/10/20/fallout-new-vegas-recenzja.shtml
Mimo że uważam FNV za jedną za najlepszych gier jakie wyszły to przechodziłem ją w kilku podejściach, gdzie F3 przeszedłem kończąc wszystkie dodatki i niemal wszystkie misje w ciągu jednego miesiąca w wakacje.
Ale to były stare czasu gdy jeszcze gry mnie fascynowały :).
P.S. Dałeś dziesiątkę stalkerowi który również jest świetny ale ma misje poboczne typu zabij mutanta i przyjdź po nagrodę i ma dużo mniejszy świat.
No po prostu: https://www.youtube.com/watch?v=McaV4Ua-QMA
Witam
Przypomniało mi się jak kilkanaście lat temu kuzyn grał w grę z gatunku FPS singleplayer. Nie pamiętam dokładnie w którym to było roku ale na pewno było to przed rokiem 2007 a po roku 2000. Gra toczyła się w budynku w którym było ciemne oświetlenie. W zasadzie sama rozgrywka ograniczała się do chodzenia i strzelania do uzbrojonych jak i bezbronnych ludzi. Podczas walki włączała się dynamiczna muzyka. Dzięki mapie można było sprawdzić pozycję swoich ofiar. Kluczową informacją, przynajmniej dla mnie że uzbrojenie wybierało się w menu w którym bronie się przesuwały poziomo i samo menu zajmowało cały ekran.
Z góry dziękuję za pomoc.
Eh... kolejna gra która mogła być świetna a jest co najwyżej dobra. Fabuła jest średnia, przeróżne maile i notatki po pewnym czasie już przestałem w ogóle czytać bo były strasznie słabe. Backtracking i odkrywanie starych lokacji na nowo były przez pierwsze godziny spoko ale potem zaczęły być strasznie męczące. Grę ratuje świetny klimat i muzyka oraz grafika w stylu art - deco.
P.S. Słyszałem że gra jest dosyć trudna. Grałem co prawda na średnim poziomie trudności ale w zasadzie cały czas miałem materiałów i amunicji pod dostatkiem.
Może zabrzmi to banalnie ale trzeba się po prostu nauczyć jego movesetu i wczuć się w rytm walki. Mi on nie sprawił jakiejś dużej trudności przy pierwszym przejściu gry, załatwiłem go w mniej niż godzinę, dużo bardziej cierpiałem przy Babce którą teraz paradoksalnie pokonuję z palcem w d.
Przechodzę sobie grę właśnie trzeci raz, i nie nudzi mi się absolutnie. Klimat, walka, muzyka to mistrzostwo świata. Cała masa nawiązań do poprzednich gier od FS. Jednakże przy następnym razie będę grał chyba bez levelowania bo obecnie ta gra to dla mnie spacerek, a 3/4 minibossów i bossów pada za pierwszym razem, czasami nawet bez utraty zdrowia.
@AntyGimb jakie znowu obniżenie poziomu trudności? Masz link skąd wziąłeś te informację czy coś zmyślasz?
Właśnie to jest w tej grze świetne, budowanie fabryki patrzenie na to jak to wszystko wygląda działa to jest piękne.
Świetny klimat i muzyka, niestety sama gra strasznie niedopracowana.
Grafika również świetna ale potrzeba przysłowiowego komputera z NASA żeby uruchomić tę grę na pełnych detalach w 60 fps.
Lokacje są puste, dialogi tandetne, jednak na sporą część wad przymykam oko gdyż gra jest jedynie darmowym modem.
W sumie to prawie każdą grę można zakwalifikować jako monotonną sieczkę/strzelankę/jeżdżankę. Bardzo lubię gry z "duszą" i klimatem więc w sumie byłbym bardzo wdzięczny jakbyś mi jakieś polecił.
Moim zdaniem najlepsza z wszystkich części. Klimat i muzyka genialne, questy są wreszcie ciekawe. Grafika na duży plus.
Świetny klimat i muzyka zachowane.
Poziom trudności jest nieźle wywindowany w stosunku do pierwszej części więc niedzielni gracze mogą się od niej odbić.
Duży minus za końcówkę gry.
Za klimat i muzykę należy się najwyższa ocena.
Klimatyczny dubbing jest równie świetny.
Jednakże należy od tego odjąć techniczną stronę oprawy graficznej, słabe questy poboczne oraz liczne bugi i wychodzi mi 8.0.
Polecam koniecznie zagrać na słuchawkach.
Kompletnie nie podoba mi się feeling walki. W grach of FS walka sprawia mi bardzo dużą przyjemność i satysfakcję a tutaj system walki mi kompletnie nie leży.
System craftingu też jest słaby.
Plus za klimat i grafikę, ale na tym lista zalet się kończy.
Przechodzę grę drugi raz i bawię się równie dobrze jak za pierwszym razem.
Gry od FS są jednym z tych nielicznych gier które po ich ukończeniu mam ochotę przejść po raz kolejny.
W moim rankingu jest to obecnie gra roku.
Oceny nie zmienię, czekam na DLC i mam wielką nadzieję że się doczekam.
Ok, ukończyłem grę i teraz mogę się na trzeźwo wypowiedzieć o tej grze. Pierwszą wadą która rzuca się w oczy jest fabuła i narracja która jest słaba jak barszcz, jak w większości kiczowatych filmów które wychodzą w tych czasach...
Drugą wadą są liczne bugi i glicze. Ogólnie tak jak byłem zauroczony przez większą część gry, i jestem do teraz, tak końcówka gry jest strasznie słaba i oskryptowana.
Jedynie zakończenie mi się spodobało (to pozytywne).
Gra jednak ma świetny klimat, muzykę i grafikę za co należy się wysoka nota.
Ogólnie moją ocenę obniżyłbym o pół oczka, czyli dałbym 8.5.
Nie zmienia to faktu że jak dla mnie jest to obecnie jest to obecnie jedna z najlepszych gier tego roku, ustępująca jedynie Sekiro.
Sama gra i fabuła jest świetna, muzyka i klimat genialny, ale rozgrywka jest tak toporna i archaiczna że aż odrzucająca.
Jak dla mnie gniot wyprany z klimatu wcześniejszych części. Fabuła i dialogi z postaciami są śmieszne (w negatywnym znaczeniu). Po doinstalowaniu sporej ilości modów gra staje się jednak całkiem niezła.
Klimat, klimat, klimat i świetna muzyka. Fabuła to majstersztyk. Pięknie dziękuję i poproszę o więcej Frictional games.
Tutaj jak dla mnie sytuacja wygląda lepiej niż w przypadku pierwszej części, tj. Overture. Klimat pozostał, ambienty są świetne. Gra w końcu straszy, chociaż do solidnego strachu to jej daleko. Fabuła jest w porządku, lokacje zapadają w pamięć.
Solidny survival horror.
Moim zdaniem najgorsza z gier od Frictional games. Strasznie archaiczna i chaotyczna a grafika stoi na słabym poziomie. Jedynie co ratuje grę to klimat i muzyka. Fabuła i jej poprowadzenie mnie nie zachywciły, są one co najwyżej znośne.
Jeśli chodzi o strach to jest przeciętnie. Do takich dzieł jak SOMA czy pierwsza Amnesia nie umywa się.
Ja się cieszę że należę do tego grona szczęśliwców którym Sekiro się podoba. Wszystko tu mi zagrało; i setting, i muzyka, i klimat, i styl graficzny oraz projekt lokacji, i system walki, jedynie fabuła jak dla mnie jest gorsza od BB czy Dark Souls. No i sama gra mogła by być dłuższa o parę lokacji i bossów.
Chociaż czy ja wiem czy plot jest tu znacznie, znacznie gorszy? Bardziej przyziemny to na pewno. Tak jak mówię to jest moja opinia i jestem w stanie zaakceptować to że komuś gra nie podchodzi, tak jak mi nie do końca podoba się Wiedźmin 3(czekam na lincz), za to Sekiro jest jak dla mnie na razie grą roku, jedną z najlepszych gier w jakie grałem w życiu (a trochę tego jest) i objawieniem. Możecie mnie nazwać wariatem. Albo głupkiem. Ale to powiedziałem, JA ;).
Najlepszy NFS, świetny klimat, muzyka i jak na tamtejsze czasy oprawa.
Must have dla każdego fana ścigałek.
Jak dla mnie gra jest nadal wymagająca, ale i tak prostsza dla mnie od BB czy DS 3. Jedyny poważny problem miałem tutaj z czterofazowym Isshinem którego męczyłem dwa dni, gdzie w DS 3 miałem kilka takich bossów co pokonanie każdego z osobna zajmowało mi 2 - 3 dni, w tym znienawidzoną przeze mnie tancerkę którą teraz jestem w stanie pokonać z palcem w d**ie.
Kurła, ale to Siekiero dobłe :D. Już wiem w czym będę mieć kolejną po BB platynę.
Ale nie możesz przeczyć temu że system walki w Sekiro jest znacznie bardziej kompleksowy niż w soulsach. W DS masz atak, roll, blok, ripostę... i to w zasadzie tyle. W sekiro masz to wszystko plus różne kontry oraz umiejętności a także narzędzie PROtezy. Wprawdzie można powiedzieć że taki DS 3 ma dużo więcej rodzajów ataków z powodu tego że jest masa różnych broni, ale trzon rozgrywki zostaje taki sam: atak, roll, roll, atak, atak, roll, blok, atak, blok, roll i tak w kółko aż do znudzenia. Dodatkowo wqrwia mnie niesamowicie to że unik w soulsach następuje dopiero po puszczeniu kółka/B a nie już po jego naciśnięciu. Wydłuża to czas reakcji (co prawda o ułamek sekundy, ale w tych grach jest to na wagę złota) i jak dla mnie jest strasznie nieintuicyjne. No a w Sekiro co? W Sekiro to zrobili jak trzeba. Dodatkowo system walki w Sekiro jest dla mnie dużo bardziej naturalny i realistyczny (w DS jesteś duchem w trakcie uniku, wtf).
Chyba ogram w końcu DS Remastered bo nie rozumiem dlaczego spora część community uważa DS 2 za najsłabszą część. Ok, system walki jest powolny i znacznie premiuje granie z tarczą, ok, od pewnego momentu lokacje tracą na jakości (ale również moim zdaniem występuje to w DS 3 gdzie podziemia a szczególnie Carthuskie Catacumby są moim zdaniem zrobione metodą copy pasterino), ale to co DS 2 ma a czego DS 3 nieco brakuje to genialny klimat. Do dziś przy samej muzyce z menu głównego mam orgazm :D. Jak dla mnie to DS 3 jest takie nawet dobre, za to dlc pokazały klasę. W DS 2 na odwrót, podstawka jest świetna za to z DLC bywa różnie.
Uff, trochę się rozpisałem, zaznaczam tylko że to co napisałem to moje zdanie.
Ciężko mi opisać słowami tą grę. Rewelacja to mało powiedziane. System walki najlepszy z gier of FS w jakie grałem czyli: DS 2, DS 3, BB, Sekiro. Nie było lokacji która by mi się nie podobała, w przeciwieństwie do pozostałych gier. Muzyka świetna, szczególnie w
spoiler start
świątyni Senpou
spoiler stop
. Hidetaka Miyazaki jest geniuszem, koniec, kropka.
U mnie też padł wreszcie po kilkunastu godzinach, więc cieszę się swoim i Twoim szczęściem :D.
Genialny klimat budowany przez świetną muzykę i grafikę. W moim odczuciu kuleje jednak warstwa fabularna. Zdarzają się bugi. Gra świetna ale nie bez wad, więc leci ode mnie 9.
Ok, ukończyłem grę jakiś czas temu to teraz czas na ocenę. Jest dobrze ale pierwszemu Flatout'owi raczej nie dorównuje. Tory są proste i bez żadnych przeszkadzajek które urozmaicały wyścig, jak to było w pierwszym Flatout. Muzyka na plus, grafika. Ostatecznie ląduje ode mnie 7,5.
No niestety, zawsze tak będzie że co ambitniejsze produkcje będą nabywane w mniejszej ilości niż popularniejsze, ale znacznie płytsze i tandetne ich odpowiedniki.
Tak jest i zawsze będzie, widać to na przykładzie muzyki gdzie zdecydowana większość ludzi słucha popu i discopolo.
Ja nie jestem fanem serii Metro jakby coś i nigdy nie byłem. M2033 jest nawet dobre, Last light jest całkiem strawne mimo tego że jest kiczowate i płytkie, takie 7/10. Metro Exodus jest świetne ale na dychę nie zasługuje tak jak żadna z gier, zarówno z tych które powstały jak i powstaną. Jestem fanem uniwersum post-apo ale poprzednie gry z tej serii w porównaniu do np. serii Fallout czy Stalker wypadają tak średnio-dobrze.
Pierwsza gra od bardzo długiego czasu która mnie tak wciągnęła i zauroczyła. Świetny klimat, grafika, udźwiękowienie, fabuła, narracja, no po prostu miodzio.
Zdarzają się oczywiście różne glitche i ogólnie pojęte błędy które czasami potrafią wkurzyć i wybić z rozgrywki, ale są one niczym kropla dziegciu w beczce miodu.
Patrz i ucz się Ubi/Beth/EA !
Jestem na
spoiler start
pustyni
spoiler stop
i gra się świetnie, klimat jest genialny. Szczerze powiedziawszy, to dla mnie mogłaby wyjść ta gra zamiast Fallout 4, i bym się nie obraził a wręcz przeciwnie. Tak, dobrze przeczytaliście, ZAMIAST tego cukierkowatego i kiczowatego pseudo post-apo. Tak jak w F3 i FNV grało mi się bardzo przyjemnie i do dzisiaj są to jedne z moich ulubionych gier, tak czwórkę sobie odpuściłem po paru godzinach ale może kiedyś doinstaluję jakieś mody i wrócę, zobaczymy.
Wracając do meritum; gra ma świetny klimat i jest dla mnie tym czym powinno być prawdziwa elektroniczna rozrywka w uniwersum post-apo... w ramach dzisiejszych standardów.
Ok, żeby nie było tak różowo, to gra ma parę zasadniczych wad:
Uno: Słaba narracja, zwłaszcza jeśli porównać to do ostatniej gry R*, oraz niemy bohater
Dos: AI ludzkich postaci mogłoby być lepsze w trakcie walki
Tres: Freezowanie, bugi i ogólne problemy ze stabilnością
Quatro: Hmm... Mogło by być więcej aktywności pobocznych? Ale nie tak tandetnych jak te w Far cry'ach od Ubi, w stylu odbijania wież i posterunków?
Póki co gram dalej i jeśli nic się nie zmieni na gorsze to leci ode mnie 9. Ale możecie spojrzeć na to przez pryzmat tego że jestem fanem post-apo i jest to moje ulubione uniwersum :b
Nie zawiodłem się, a wręcz przeciwnie. Świetna gra, niemal zarwałem przy niej nockę. Jeśli chodzi o klimat czuję się jak w domu; Stalker wypisz, wymaluj.
Podobieństwa widać wszędzie, od stylu graficznego i projektu lokacji, przez świetną ścieżkę dźwiękową aż po sam gameplay.
W stosunku do ww. serii gier gra się jednak dużo przyjemniej głównie ze względu na to że eksploracja terenu, pomijając wycieczki widokowe ma wreszcie sens. Gra często stara się nagradzać dociekliwych graczy i chwała jej za to. Bronie mają odpowiedniego kopa i feeling więc strzela się świetnie. Ogólnie po tych pierwszych godzinach jestem nastawiony bardzo pozytywnie, zobaczymy co będzie dalej.
Jedna z najlepszych gier w jakie grałem. Świetny klimat i design lokacji (chociaż od pewnego momentu są zauważalnie słabsze, ale jest to kropla w morzu). Moim zdanie lepsza i łatwiejsza od trójki. Lepsza ze względu na klimat. Łatwiejsza bo tarcza daje olbrzymią przewagę a i sama gra jest wolniejsza.
Jesion19965 A tam czepiasz się :D. Mój znajomy który wychował się na dwóch pierwszych częściach, sądzi że dwójka jest najlepsza a Fallout 3 jest świetny. Dla mnie była to pierwsza odsłona serii w jaką grałem i bawiłem się wyśmienicie. Za sam klimat i przyjemność z eksploracji należy się ogromny plus.
Jak dla mnie kultowa gra. Mimo wszystko stwierdzam że jazda daje świetne uczucie prędkości; tory nie są monotonne, mają dużo urozmaiceń i przeszkód które sprawiają że wyścigi dają frajdę i adrenalinę. Opinie mogą być podzielone ale IMO muzyka w większości dodaje świetnego klimatu grze, jednak jest parę kawałków przy których restartowałem wyścig bo nie dałem rady skupić się na wyścigu słuchając tego kociokwiku. Grafika już nie dzisiejsza (chociaż nie zestarzała się źle) ale w dniu premiery była jak najbardziej ok.
Jeśli ta gra Cię tak irytuje to aż boję się pomyśleć co byś powiedział po zagraniu w Dark souls...
MaXXii Mi muzyka podoba się tak pół na pół. Wiele kawałków nadaje świetnego klimatu grze, jednak są takie przy których restartowałem wyścig aby zmienić muzykę. Kawałki takie jak: Amplifier - Drown Together, Adrenaline - Adrenaline, Sixer - The Race, The Hiss - Back on the Radio do dziś lecą u mnie na słuchawkach.
W dwójce już jednak prawie wszystko mi się podobało.
Dobra giera, czuć ducha i klimat pierwszego Flatout'a. Jednak z oceną wstrzymam się dopóki nie ukończę całej gry :).
Dodatek sam w sobie całkiem niezły, ale absolutnie nie dorównuje podstawce. F.E.A.R. był moim zdaniem bardziej poukładany i przemyślany, Extraction Point sprawia wrażenie że został on zrobiony w biegu, akcja jest tutaj chaotycznie przemieszana ze straszeniem co samo w sobie jest minusem, a dodatkowo utrudnia wczucie się w grę i zmniejsza immersję. Za sam klimat należy się jednak duży plus
Genialny klimat czyli to co najbardziej cenię w grach ^^. Gra potrafi podnieść ciśnienie chociaż dla mnie pod względem straszenia był to taki, hmm... dobry średniak. Jak dla mnie lepsza od każdej części Penumbry pod każdym względem;grafika, dźwięk, gameplay, klimat, są tutaj na lepszym poziomie.
Świetny FPS z jeszcze lepszym klimatem. Gdy grałem w niego pierwszy raz, czyli jakieś 10 lat temu straszył nieźle, chociaż to po części zasługa tego że miałem wtedy 11 lat :D. Jedyne wady dla mnie to glitch'e oraz liniowość; w ogólnym rozrachunku nie wpływają bardzo negatywnie na odbiór gry. Jedna z moich ulubionych gier które zapamiętam do końca życia :).
boy3 "nurzyć"? Chyba nuŻyć jak już coś. A to że gra dobra jest długa to bardzo dobrze, Dark souls 2 mi się nie znudził absolutnie przy pierwszym przejściu, grę przeszedłem łącznie z kilkanaście razy różnymi klasami, włączając w to tryb ng+. Ogólnie jeśli gra jest na prawdę dobra a kończy się szybko to odczuwam niedosyt, pewnie jak 99,9 % graczy.
Znawca1974 Żartujesz chyba... to że gra jest długa i dobra to lepiej ponieważ otrzymujesz więcej dobrej rozrywki. Co innego jeśli gra jest bardzo słaba i długa.
A dla mnie dwójka jest łatwiejsza z tego względu że jest wolniejsza, oraz dlatego że dobra tarcza daje ci większą przewagę w walce z bossem niż w trójce.
Niektórzy nie chcą po prostu tracić nerwów na "jakąś głupią grę". Sam przy tancerce w pewnym momencie byłem o krok od użycia trainera ale się nie dałem i całą grę ukończyłem bez oszustw :)
A dla mnie właśnie dwójka jest lepsza :). Głównie ze względu na klimat, trójka jest jakaś taka ...hmm... mniej intrygująca i trochę bezpłciowa. Takie jest moje zdanie :d.
No to widocznie masz talent do Soulsów. Ja pamiętam swoje zmagania z "tancerką"... o ja pierdziele jaka to była męczarnia. Żaden boss w grze nie przysporzył mi tylu problemów.
Co rozumiesz poprzez "niesławną ekipę B odpowiedzialną za Dark Souls 2"?
Akurat ja uważam że Dark Souls 2 jest lepsze od 3, zwłaszcza pod względem klimatu. Co do reszty to najpierw ogram dodatek, a później się wypowiem.
Jedyna gra single player w której spędziłem więcej niż 200 h. Jednak po jakichś 150 h gra zaczyna mocno nużyć. Dla jednych ratunkiem, a dla niektórych ze względu na duży wzrost skomplikowania gry - dobiciem, mogą być mody od "Boba" i "Angela".
Przyznam się szczerze że niestety nie mogę czerpać takiej przyjemności z tej gry jaką mógłbym ponieważ dosyć często buduję prowizorycznie i nieestetycznie co potem mnie wku*wia Xd. Do minusów muszę zaliczyć generację terenu w wersji 0.16, a konkretnie wody i jej położenia. W tej wersji woda występuje w postaci małych jeziorek połączonych ze sobą co nie dość że wygląda nieładnie i nieestetycznie, to irytuje przy rozbudownie (szczególnie dużej) bazy. Zerknąłem z ciekawości także na wersję 0.12, w której moim zdaniem jest lepsza muzyka i gra ona dużo częściej niż w nowszych wersjach.
Do minusów można także zaliczyć techniczny poziom oprawy graficznej a także znikomą fabułę, ale to już jest czepialstwo.
Grę ukończyłem z tego co pamiętam jakieś dwa lata temu, i pomimo wielu negatywnych opinii muszę powiedzieć że jak dla mnie to jest to całkiem, hmm.... może nie do końca dobra, ale za to na pewno niezła gra :). Głównymi zaletami są tutaj muzyka która tworzy intensywną atmosferę, a także właśnie sam klimat który czuć zwłaszcza przy eksploracji różnych kompleksów podziemnych, gdzie to przygrywają nam całkiem klimatyczne ambienty. Sama muzyka w menu zasługuje imho także na osobną pochwałę. System walki przypadł mi do gustu, jest zręcznościowy, satysfakcjonujący i dający dużą frajdę podczas siekania (nieco mniej podczas strzelania) przeciwników ;), pasuje jak ulał do koncepcji gry.
Humor mi się spodobał, co prawda momenty w których zaśmiałem się na głos można policzyć na palcach jednej ręki(i to właściwie bez paru palców :D) ale i tak jest przyzwoicie. No, trzeba przyznać, jest to chyba jedyna gra która spodobała mi się pomimo dosyć niskich ocen.
Tyle że są osoby które twierdzą na odwrót... Moim skromnym zdaniem czwórka jest dobra, nawet bardzo ale sztosem większym jest dla mnie 5 które łączy najlepsze cechy gta san andreas i gta 4. Ale każdy ma swój gust :d
Witam
Zakupiłem sobie niedawno pudełkową wersję Fallout 3 GOTY Games for Windows, przy próbie uruchomienia gry wyskakuje mi taki oto komunikat:
"An attempt to use emulation software has been detected. Please insert the licensed disc, deactivate emulation software and try again.
If the error recurs, press "Error report" and send the report to product technical support."
Od razu powiem że to raczej nie jest sprawa daemon toolsa itp. (system świeżo zainstalowany).
Problem ten wystąpił również przy rozpoczęciu instalacji, ale poradziłem sobie z tym instalując grę z pliku exe, jednak ten sposób nie działa przy uruchamianiu gry. Płytka z grą jest uruchomiana z zewnętrznego napędu podpiętego do laptopa . Co ciekawe gdy spróbowałem zainstalować grę na innym komputerze ze zwyczajnym napędem to nie było z tym żadnych problemów.
Z góry dziękuję za pomoc.