Przełom nastąpi w Chinach — tam technologia rozwija się kilka razy szybciej niż w reszcie świata. Światy generowane w czasie rzeczywistym w grach wideo to przyszłość, w której granica między twórcą a graczem zacznie się zacierać. To kierunek nieunikniony i czekam na ten moment z prawdziwym utęsknieniem.
Kiedyś liczył się Wiedźmin. Pracowników wysyłali do lasu, aby tam w ciszy układali fabułę i pisali scenariusz. Dzisiaj liczy się założony cel 2 mld. i brakujące 700 mln. Coś czuję że sukcesu nie powtórzą.
Kują żelazo puki gorące. Nie istotne co wypuszcza do ludu, ma się to sprzedać i zarobić bo bogatym ciągle mało. Kolejna posiadłość, auto kolejne miliony na koncie. A my biedota, żałosne ludki będziemy to oglądać i narzekać, że nic nowego że odgrzewane kotlety.
Na całe szczęście mega robotę zrobiła Audioteka, w każdym calu ich produkcja jest genialna i bije na łeb netflixowego gniota, pomimo tego, że jest to słuchowisko. Genialne słuchowisko i gra od Redow w zupełności mi wystarczy. Jak Amazon z Pierścieniami Władzy pójdzie też tą drogą co Netflix z Wiedźkiem to anuluję subskrypcję na tych platformach. Jak będę chciał coś oglądnąć, to na pirackich bo szkoda kasy. A już nie wspomnę o promowaniu i narzucaniu we wszystkich produkcjach "LGBT" masakra.
Nie stadia i GeForce uratują graczy "Cyberpunka 2077" tylko Techland ze swoją produkcją Dying Light 2.