
Sorki, ale przecież to wypada źle nawet na skrinach, które wrzuciliście (Tryb Knockout to nie żaden "Nokaut" tylko wyścigi w systemie pucharowym, gdzie przegrany odpada).
Nawet Rysław i ekipa Albionu krytykują te tłumaczenia:
https://x.com/i/status/2014634276189241603
https://www.linkedin.com/posts/adrian-wajer_gamedev-nintendo-localization-activity-7420500601295298560-jF1q?
OP-owi raczej chodzi o robienie z siebie ofiary, a potem sprawianie sobie luksusowej fury (kto w kryzysowych czasach lekką ręką ma kilka tysięcy złotych miesięcznie na raty?).
Ludzie piszą tu ogólnie, że taki wspaniały przedsiębiorca, nie wypłacał sobie pensji, żeby zapłacić tym, którzy są pod nim (a z czego miał wypłacać, skoro firma nie generowała zysków).
Zobaczyłem ten filmik i zaśmiałem się. Co to w ogóle za łzawa historia...
Fatalnie niestety wypada polska lokalizacja, pełna dziwnych pomysłów.
[ [link] ]
[link]
"Fajna, k***a, łajba, Shepard."
Akurat ten tekst był od początku krytykowany za prostactwo z tego co pamiętam. Szczególnie ta k... w roli przecinka.
Wrex był agresywnym, ale jednak dumnym wojownikiem, a zrobili z niego dresa.
Z tego, co mi wiadomo, to Rysiek już od dawna nie tłumaczy gier tylko czasami planszówki (wspominał o tym bodajże w którymś z wywiadów albo na swoim YT). No i pewnie reszta ekipy już też nie ta sama, co kiedyś. Większość tłumaczy z tamtych czasów opuściła branżę.
Trochę mnie to niestety martwi w kontekście jakości. Oglądałem materiał z narratorem na YouTube (zakładam, że za jego tłumaczenie odpowiadają ludzie Ryszarda). Sporo tam brzydkich powtórzeń. W angielskim powtórzenie tak nie rażą jak w polskim. Jednostajny głos lektora powtarzający po trzykroć to samo słowo jednak brzmi brzydko. Generalnie tekstowo wypada to słabo jak na taką firmę jak Albion, ale może – jak w jedynce –aktorzy wyciągną tekst.