pewnie było zbyt mało inkluzywne i woke-owe, no i teraz sprzedaż leży
ja bym poszedł jeszcze o krok dalej i zaimplementował potrzebę wypróżniania się, szczególnie, że w wychodkach już można siadać i czytać książki na przykład. Aż się prosi żeby Henryczek w tym momencie postawił klocka. A jak zjesz coś zepsutego to dostajesz sraczki i musisz co jakiś czas biegać do wychodka, bo inaczej osrasz sobie zbroję, a Charyzma spada do 1.