"Unity 6, czyli nowa wersja popularnego silnika graficznego"
Unity to nie silnik graficzny tylko po prostu silnik. Ma obsługę wszystkiego co jest wymagane w grach i nie tylko.
Spartolenie roboty świadomie, Taka firma robiąca tłumaczenia powinna być z miejsca linczowana.
ah, bo ty myslisz, że jak sie robi giereczke, to przychodzą rzeczy z zewnątrz (albo i nie) i każdy sobie wsadza do buildu co chce, teksty, tekstury, audio i to tak idzie do ludzi bez language qa, jakiejkolwiek weryfikacji i akceptu tak? *wzdech*
Po to twórcy danej gry, robią konkretną ścieżkę dialogową, by była ona w grze w każdym języku taka sama.
Co innego zmiana np. żartu, czy jakiegoś dialogu, który śmieszy dany naród, a co innego wpychanie swoich prywatnych poglądów.
Jestem absolutnie przekonany, że wszelkie jechanie po rosjanach bawi Ukraińców (co z resztą jest logiczne i godne poparcia).
Dev here. Jak na nasze warunki tak - jesli chodzi o finanse (też zależy jakie masz stanowisko itp), ale patrząc np w zachodnich studiach albo np w dużych studiach w stanach jest bardzo januszexowo, szczególnie gdy jesteś np testerem albo nie masz 100 letniego doświadczenia w danej firmie. Nasze stawki na nikim na zachodzie nie robia wrażenia. Z resztą na pewno znasz przypadki płacenia smutnych stawek + tekst pl "NO ALE BĘDZIESZ PRACOWAŁ PRZY GRZE X". I u nas i na zachodzie to smutna "norma". Nie wspomne o wytanianiu na testerach (support jeszcze ok, ale QA to dramat). No i jeszcze dochodzi temat crunchu (czasem "bezpłatnego").
A teraz porównaj sobie zarobki bizdevu albo samej góry ;) I czy nigdy nie miałeś takiej myśli "ej, a czemu bizdev chodzi w 'naszych' koszulkach?" ;)
konieczne jest także ciągłe podnoszenie wynagrodzeń dla pracowników.
Podpowiem, że chodzi o "górę", zespoły dev bardzo rzadko brane są pod uwagę jak na robotników przystało :)
Wręcz przeciwnie. Zrobić dobry, czytelny i ciekawy flat to nie są rurki z kremem.
Jak jesteś prawdziwym graczem a nie jęczącą fanboyką to kupujesz PC, PS i Switcha.
A jak mam PS5, Xboxa, Switcha i PC to kim jestem? Jest gdzieś jakaś komisja, która warunkuje kto jest prawdziwym graczem a kto nie? Jakieś przepisy prawdziwych graczy to określają?
poza tym, czy ja gdziekolwiek pisalem, ze mam pretensje do szarego pracownika czy programisty?
Tu wydaliłeś z siebie całą litanię:
co do deweloperow, no tak prawdziwi mistrzowie kodu i grafiki sa przykladowo w takiej bethesdzie, ktora z grafika, modelami postaci i mimika rodem z 2010 roku probuje nam wciskac kit, ze jest gra nextgen o optymalizacji nie wspomne, tyle lat w produkcji i tutaj tez wine zwalisz na wydawce, ktory sprawuje piecze nad deweloperskimi niedojdami, ktore przez tyle czasu nie potrafily tak slabo wygladajacej gry doprowadzic do przyzwoitego dzialania?
macie dostarczyc gotowy, dopracowany produkt na premiere, a nie szukac wymowek
wróć jak ochłoniesz i przeczytaj jeszcze ze 2 razy na spokojnie co napisałem
jesli uwazasz, ze branza gier jest zdrowa branza albo uwazasz, ze winni wszystkiemu sa klienci no to pozostaje mi tylko pogratulowac ci IQ oraz moralnosci
nigdzie nie napisałem, że branża gier jest zdrowa oraz, ze wszystkiemu winni są klienci. Ba, nawet wskazałem Ci palcem, kto ponosi ogromną część winy. Widać czytanie ze zrozumieniem nie jest Twóją mocną stroną.
nie znam innego sektora w ktorym skala patologii bylaby tak duza
Mało w życiu widziałeś.
probuje nam wciskac kit, ze jest gra nextgen
ale robi to wydawca, prawda?
deweloperskimi niedojdami,
i takie teksty pokazują, że nie ma co z Tobą dyskutować bo nie masz pojęcia o czym piszesz, nie przyjmujesz żadnych argumentów tylko chodzisz i srasz żarem zamiast wziąć oddech i na spokojnie przeczytać o czym ktoś Ci tłumaczy. Tak, jestem po "drugiej stronie" i dlatego tłumaczę Ci jak rzeczy działają. Studia developerskie są uzależnione od finansowania zewnętrznego (wydawca). Mogą sugerować ewentualną zmianę w harmonogramach wydawniczych ale jak się wydawca uprze to nie ma zmiłuj. Może sobie wydać gre kiedy chce. W studiach pracują ludzie. Gamedev to nie jest branża w której 9 kobiet dostarcza dziecko w miesiąc. Na wszystko potrzebny jest czas. Nikt nie będzie robił za darmo, jeśli wydawca mówi, że finansowanie jest przewidziane na tyle i tyle milestone'ów to tylko tyle przewidziane jest na prace. Kasa misiu, kasa. Żaden developer o zdrowych zmysłach nie chce wypuszczać na rynek wadliwego projektu, pod którym na dodatek sie podpisuje. Jednak nie on ma w tym wszystkim decydujący głos. Jak nie wierzysz, że tak to działa poczytaj sobie historię np wydania Blood2.
nie masz pojęcia, jak funkcjonuje gamedev i w ogóle software dev, prawda?
czy to samo mozna powiedziec o grach?
tak, dokładnie to samo. I działa to dokładnie tak samo jak w każdej innej branży - jeśli wydawca tnie koszty, oszczędza na testach, skraca czas produkcji (ze względu na koszty i chęć szybszego wydania produktu), to potem wychodzą buble. Bez znaczenia, czy jest to gra czy telefon komórkowy.
Nie ma czegoś takiego jak software pozbawiony błędów. Można (w przypadku konsol, bo jest to prostsze) wyeliminować znakomitą większość, ale błędy będą zawsze.
Jeżeli jakaś gra bądź software trafia do klienta w tragicznym stanie to podpowiem, że nie jest to wina "leniwych devów, którzy nie potrafią programować!!1111oneoneone", tylko winy szukałbym jednak po stronie wydawców, którzy odpowiedzialni są za finansowanie produkcji oraz ustalają wszystkie rzeczy odnośnie danej gry - od hardware spekow, poprzez harmonogram testów, aż do terminów wydania.
xbox tez ma swoje exclusivy a vr.. hmm, na pc jestem entuzjastą, na konsolach mnie nie interesuje :)
od poprzedniej generacji konsole stały się opakowanym PCtami i tak już zostanie :)
no ale takie są fakty, to że wydajesz pieniądze na jakieś rzeczy, które są tylko i wyłącznie rozrywką to jest to w zasadzie Twoje zmartwienie. Jasne, że firmy nie powinny sprzedawać niedziałających rzeczy (w tym przypadku gier), ale klienci też powinni zachowywać się odpowiedzialnie. Jeżeli klienci bezrefleksyjnie kupują wszystko jak leci to automatycznie producent stawia na ilość ( w tym wypadku na czas produkcji ) a nie na jakość.
Ah, i nie kupuje rzeczy w preorderze, co do których nie mam pewności, że będą dobre.
No tak, bo bez ultrawide (mniej niż 5% graczy) i HDR (moze odrobine wiecej) nie da sie grac w gre, bo to w walking simie po piachu najwazniejsze.
wyobrazcie sobie branze lotnicza z takim podejsciem xd
zupełnie nietrafione porównanie, bo od grania w giereczki nie zależy niczyje zycie. To ze chcesz wydac swoja kase na niedziałający produkt (w dodatku w early access co tak naprawde jest betą albo nawet to nie), to juz Twoje zmartwienie.
Wiekszosc gier nie przechodzi pierwszej certyfikacji. Poprostu nie jest to cos co jest podawane do publicznej wiadomosci.
Same certyfikacja nie ma wlasciwie nic wspolnego z jakoscia i dzialaniem samej gry. Ma ona zapewniac zgodnosc produktu z ekosystemem.
O takie pierdoly tutaj chodzi glownie.
Nie masz pojęcia o czym piszesz, prawda? :)) Zakres rzeczy, które uwalają certa jest bardzo duży, choć znany wcześniej (każdy producent szczegółowo podaje zakres testów certyfikacyjnych, co testują, jak itp). Można uwalić certa za błędne nazewnictwo, można też uwalić certa za tragicznie chodzącą grę, użycie niedozwolonych bibliotek lub funkcjonalności albo w ogóle brak funkcjonalności. (szczególnie po pamiętnych przygodach z Cyberpunkiem).
Podpowiem tylko, że robi się wszystko aby przejść certa za pierwszym razem bo: koszty, terminy (określone okienka certowe), daty wydania.
Według redakcji „leakerzy” udostępniający podobne plotki szukają taniej sensacji.
Insider-Gaming twierdzi, że głównym celem osób, które wypuszczają takie wiadomości, jest „skok na kasę”, ponieważ klikalność zapewnia większy zarobek.
Kurcze, wypisz - wymaluj dział newsowy na GOLu :)))) fajnie, że tak bezrefleksyjnie puszczacie takie materiały :)
Trzeba być srogim asem, żeby nie przejść certa na obu platformach :)))
jak już podkradacie teksty to zamiast przepuszczać je przez google translate to może poczytajcie co zostało napisane, a najlepiej gdyby robił to ktoś kto ma choć mgliste pojęcie o programowaniu bo potem wychodzą potworki typu ten wasz opis
Starfield w nieprawidłowy sposób alokuje pamięć, nie dopasowując jej do procesora.
i reszta tych punktów
xD
Oryginał tu:
https://www.dualshockers.com/starfields-poor-pc-performance-major-programming-faults/
Nie jest tak źle, jak masz nową instalacje elektryczną to EOP całkiem spoko działa, tak mniej więcej na 2/3 prędkości normalnego ethernetu (w domu używam zestawu tplink 1300 Mbit / s). Przydaje sie spoko, jeśli nie masz możliwości albo nie chcesz pruć ścian, żeby kłaść skrętkę. Tylko trzeba pamiętać, żeby nie wbić urządzeń na 2 różnych fazach bo można sie zdziwić.
W istocie tak jest, to jest taki januszeks tak jak kiedys bylo reklamowanie w tv piwa bezalkochowego albo Łódki Bols.
a co do samego tekstu to oczywiscie urocze ze promujecie rozwiazania ethernet over powerline szkoda tylko, że wrzucacie bezrefleksyjne reklamy zamiast opisać z czym sie EOP je, jakie ma ograniczenia i jakie są wady i zalety takiego rozwiązania.
Ludzie, czy wy macie na pewno wszystko dobrze z głową?
Witaj w świecie toksycznych społeczności. Ścieki, które się tu wylewa na cały świat bo "gra nie taka", "film nie taki" itp. Życzenia śmierci, nienawiść, tak właśnie wygląda fanbase.
Najlepsze jest to, że najwieksze, najbardziej "brutalne" żale wylewają ludzie, którzy nie mają bladego pojęcia jak powstają rzeczy i z czym muszą mierzyć się twórcy. Jak czytam te wszystkie teksty o mitycznej "optymalizacji", albo o leniwych devach co nie potrafia najprostrzej rzeczy zrobić, albo o tym, że konsole to costam, a pc to cos tam, albo "MOGLIBY JUŻ ZMIENIC SILNIK" to mnie tylko smutny, ironiczny smiech ogarnia. Musze zrobić kiedyś obrazek pt "Bingo GOLa" ze zbiorem tego typu bzdur.,
Microsoft nie pozwala na wydawanie gier, które nie mają tych samych "ficzerów" na obydwu konsolach. Nie przejdziesz certa w ten sposób.
Jak wyście policzyli 799 USD = 4000 PLN? Wg jakiego kursu? Nawet jesli to by była cena w EU to też nie będzie 4k PLN.
Miałem podobnie. Gra miała sporo błędów w tym np blokery po walce z pierwszym bossem (musiałem ją przechodzić 3 czy 4 razy, żeby po zabitym bossie można było przejść dalej). Po za tym po pierwszym, bardzo pozytywnym wrażeniu następowało znużenie i poczucie strasznego pierdolnika na ekranie.
Wskazówek na temat portowania gry udzielił studiu Larian sam Phil Spencer.
Widzę, że rośnie nam nowe Słońce Narodu (gamingowego). Już niedługo:
- Phil Spencer osobiście dotknął chorego gracza, a ten wstał i ozdrowiał.
- Phil Spencer spowodował, że słońce nie świeciło ludziom w monitory aby mogli grać w gry bez przeszkód.
A tak serio, wyobraźcie sobie jak groteskową narrację budują dziennikarze. Przychodzi ekipa bądź co bądź bardzo doświadczonych developerów, siadają z jakimś misiem a on im udziela wskazówek. Na myśl przychodzą mi stare, propagandowe obrazki typu "Lenin tłumaczy robotnikom czym jest czyn rewolucyjny"
Dzieje Khorinis bez obiecanego „oryginalnego” dubbingu nie mają sensu.
No tak bo mówione kwestie to najważniejsze elementy w każdej grze, bez nich nic nie ma sensu xD
Starfield praktycznie bez bugów
ten dowcip bardzo źle sie zestarzeje :))
Ale fakt, jeśli nie porównywać jakości gier, to tych ze Switcha można uruchomić więcej, bo są one dużo tańsze w produkcji, a można je sprzedawać za cenę normalnych gier AAA. Żeby wyprodukować 20gier na Switcha, jest potrzebny budżet 1 gry AAA na normalną konsolę.
Nie masz pojęcia o czym piszesz prawda? Wycena portów Switchowych zwykle jest troche większa i wymaga dużo większej ilości pracy niż na last czy current geny, ze względu na ilość pracy, którą trzeba włożyć w to aby ten port był grywalny.
Warto wspomnieć, iż potwierdzono, że w Starfieldzie znalazł się tryb Nowa Gra Plus, który umożliwi graczom po ukończeniu gry jej ponowne przejście z pewnymi funkcjami, przedmiotami i umiejętnościami zdobytymi w trakcie pierwszego podejścia.
Ale zaraz, taka "nieodpowiedzialnie wielka gra" i oni już wrzucają tryb plus, żeby można było przechodzić ją jeszcze raz? zwykle takie tryby pojawiają się po paru miesiącach od premiery, gdy gracze realnie ją ukończą...
Starfield oczywiście dostanie narzędzia, bez których prawdopodobnie nie powtórzyłby sukcesu Skyrima
A to już wiadomo, że powtórzy? To po co grać jak już wszystko wiadomo...
Ale na "S"ce uruchomisz wszystkie te same gry co na "X", taki jest wymóg Microsoftu. Będą chodzić lepiej lub gorzej, ale będą. Głównie o to chodzi. Aby ktoś kogo nie stać nie był wykluczony. I chyba MS miał dobry pomysł bo "S"ka bardzo dobrze sie sprzedaje. Jest jeszcze jedna ciekawa statystyka: "48% - Series S Players are New to Xbox"
Zamiast wypuścić konsolę z mocniejszymi podzespołami wypuściliśmy konsolę ze słabszymi podzespołami żeby programiści mieli prostszą robotę.
O programistow to sie nie martw, wszyscy mają się dobrze. Jest to upierdliwe troche, ale nie jest to jakiś koszmar. Natomiast jestem ciekaw czy zdajesz sobie sprawe po co jest model S? Podpowiem, że chodzi o pieniądze i o to, że nie każdego stać na konsole za 2.3k, natomiast prędzej stać na konsole za 1.3k.
Te cale hajpowanie starfielda (do ktorego jestem pozytywnie nastawiony) zaczyna mi przypominac to co robil Murray przed premiera NMS. Mam nadzieje ze to zludzenie.
żeby całość była na kartridżu w przypadku Switcha.
Kartridż switchowy może mieć nawet 64gb wiec na luzie, chyba, że wydawca nie chce inwestować kasy w taki nośnik i np wybierze ten tańszy 8gb...
To nawet nie jest kwestia tego czy to młoda czy nie technologia. To po prostu ogromna kobyła ze wszystkimi zaletami i wadami tego rozwiązania. Oczywiście możesz robić wspaniałe rzeczy relatywnie szybko, ale musisz pogodzić się z tym, że prócz Twoich rzeczy silnik holuje za sobą całą mase niepotrzebnego (w Twoim przypadku) śmiecia lub rozwiązań technologicznych które ogólnie są super ale np w Twoim przypadku działają negatywnie i powodują, że strzelasz z armaty do muchy. Podam Ci prosty przykład:
Jesli np napiszesz na Switcha prostą aplikacje z obracającą się oteksturowaną trójwymiarową kostką (zwykły cube) to będzie ona zajmowała około 5 megabajtów, będzie chodziła w 1080p i 60 fpsach (z ogromnym zapasem mocy) i będzie miała jeden shader. Jeśli zrobisz ten sam obracający sie szescian z teksturką pod UE to Twój build będzie miał około gigabajta+, tysiące shaderów i będzie chodził w 720p i 30 fps. Będzie tak dlatego, że właśnie holujesz ze sobą cały silnik wraz z jego 'filozofią' renderowania sceny i całą mechaniką oraz ograniczeniami. Możesz stawać na głowie - nie przeskoczysz tego.
Możesz oczywiście na UE robić co w Twojej mocy, rozbijać na thready, nie ładować rzeczy w blueprintach, żeby wykonywały się bez sensu co ramke, albo nie daj boże na ticku, itp, ale gdzieś tam nadal koniec końców jest limit, którego nie przeskoczysz.
Doom Eternal jest bardzo ładny, który ma znacznie niższe wymaganie sprzętowe.
Tylko, że Doom działa na idtechu i tam wcale nie jest dużo rysowania na ekranie (jeśli chodzi o rendering). Większą część roboty jeśli chodzi o wygląd enviro robi ich system decali, po za tym to silnik skrojony pod dooma. Tu masz UE w dodatku w wersji 5, który jest ogromną kobyłą i uwierz mi, wbrew twierdzeniu lokalnych znawców, możesz sobie optymalizować do woli, spędzać mase godzin i tak pewnych rzeczy nie przeskoczysz. Smiać mi się chciało jak przy premierze UE 5 co poniektórzy z entuzjazmem twierdzili, że taka technologia, że teraz giereczki na każdym ziemniaku będą wyglądać pięknie. No nie będą :))))) Ratchet & Clank Rift Apart to też autorski silnik. Systemy upscalingu wykorzystują już wszyscy i wszędzie, tak jak zawsze na konsolach był używany dynres (dynamiczna rozdziałka).
generator liczb losowych
Tak, to na pewno to xD powierzanie balansu gry losowi to wspaniały pomysł, najlepszy xD Przypomnę tylko, że gry to ładnie opakowane oszustwo, które ma dać graczowi iluzję kontroli.
Tyle ze ani rockstar ani take2 nie pisało (albo nie znalazłem takiej informacji) nigdy o remasterach. Pisało, że wyjdzie na Switcha i ps4. Ale nigdzie nie pojawia sie słowo remaster. To głównie pompowały media a za nimi gracze. Nawet GOL wyprodukował na ten temat X tekstów powołując się na jakieś plotki z dupy.
Tematu remasteru GTA nawet nie podnosze, widocznie uznali, że przerzucenie gier do UE będzie tańsze niż przeklepanie całości na tyle platform. Jest w tym sporo logiki biorąc pod uwagę ile pieprzenia potrzeba, żeby przenieść stare jednowątkowe silniki np na dx12 i xboxa lub na ps4 tak, żeby chodziły sensownie (czyli na stabilne 30 fps - o 60 nawet nie wspomnę). Btw, żaden wydawca nie będzie rozwlekał developmentu bo są to bardzo duże koszty, więc wszyscy chcą byle szybciej. Oryginalny developer nigdy nie będzie się brał za remastery starych rzeczy bo mu sie to nie opłaca, dlatego zatrudnia się firmy zewnętrzne.
Fakt, że 50 usd to dużo, ale witamy w roku 2023, jak długo gracze będą kupować gry w takich cenach, tak długo ceny będą podnoszone.
To zwykly port, nie rozumiem czemu ludzie sie tasują faktem, ze wszystko wygląda tak samo jak w oryginale. To wlasnie są porty. A cena? Coz, porting kosztuje i nie jest tani.
dodatkowe dubingi robił by ktoś z zewnątrz a nie developerzy
Dubbingi i tlumaczenia robia zawsze zewnętrzne firmy. Poczytaj creditsy w grach.
Wyszedł w piątek w nocy. Mamy weekend. Wystarczy dodać do siebie.
Ale na gówno newsy dla sponsorów pt "najlepsze promocje" czas był? :)
To nie jest kwestia dysku - tu chodzi o to, że masz wysokiej jakości assety, które są streamowane z dysku. Takiej ilosci danych nie było kiedyś. Po za tym w Preyu z tego co pamiętam - portal otwierał się na ten sam level tylko w inną jego część - czyli dane już był załadowywane - tu jest inaczej.
W ogóle całe to porównanie jest "z dupy" bo gdyby robić normalny port na ps4 to jakość assetów byłaby sporo niższa (ps5 ma 2x wiecej ramu niż ps4) po za tym i levele byłyby inaczej dostreamowywane wiec jest to zupełnie niemiarodajne.
Pod pewnym względem serial może przebić Epizod 1.
Nie jest to wysoko zawieszona poprzeczka, biorą pod uwagę, że nawet dzieci biegające po parku z kijkami przebijają walki w epizodach 1-3
Ludzie sobie nie zdaja sprawy ale tak właśnie wygląda gamedev w 8 przypadkach na 10. Wystarczy prześledzić co sie dzieje w firmach typu CDP, City interactive, Techland itp zaraz po premierze dużej gry. Część ludzi odchodzi wykończona crunchem, część po prostu chce zmienić otoczenie, inna część już nie jest potrzebna (często na etapie bugfixingu i crunchu przed premiera firmy zatrudniają "na hurra" ludzi aby po prostu dowieźć projekt, wiec potem nie ma sensu ich trzymać). Rotacja to norma.
potrafią naprawić w 24h
Istnieje cos takiego jak "rapid patch" jednak ma on swoje powazne ograniczenia i nie moze zawierać np contentu plus jeszcze pare innych rzeczy, dlatego stosowany jest tylko w wyjątkowych, krytycznych sytuacjach.
każą czekać "kilka tygodni".
Bo o ile taki fix na PC jest technicznie (mówię o samym procesie wrzucenia go do dystrybucji) dość prosty o tyle na konsolach musi przejść certyfikacje, która trochę trwa (do tygodnia). Więc jeśli chcesz wrzucić patcha w tym samym momencie wszędzie to trzeba czekać aż wszystkie platformy (które muszą) przejdą certa.
którego design ma narażać graczy na przypadkowe koszta.
haha xD
Natomiast zabawnie, że podpinają to pod marketingową nazwę RTX IO jak to nie ma nic wspólnego z RT.
Mylnie zakładasz, że RTX oznacza w tym wypadku Raytracing.
RTX w przypadku Nvidii to nazwa serii kart graficznych tak jak np Geforce.
gra ktora kosztuje 1/7 albo 1/8 czyjejść pensji jak chce sie kupić najgorszą najtanszą wersję albo 1/5 jak chcesz być traktowany poważnie przez blizzard
Na pewno nie jest to powód by nazywać ludzi "podludźmi". A tego się tyczył mój komentarz.
Po za tym - nie ma obowiązku kupowania gier.
wiec może dorośnij.
mocne słowa na kogoś kto biega po forum, wyzywa użytkowników od "fanbojów" tylko dlatego, że nie spodobały mu się czyjeś komentarze i reaguje jak egzaltowana nastolatka na wszystko co nie spełnia jego oczekiwań.
Komukolwiek ma byc żal tych podludzi?
rety, co to za naziolski komentarz, gosciu ochłoń, to tylko gra.
A no super, to mozna olać temat do następnego patcha. I tak w tym engame czuje sie jak najman na jasnej górze.
Ciekawe czy już naprawili tego questa "gdy światłość się mroczy"....
Czy twórcy gier mogą mi wytłumaczyć
pytaj wydawców, oni ustalają ceny i płacą twórcom.
Microsoft ma kontroler dla niepełnosprawnych od lat.
Fakt, masz rację, zupełnie zapomniałem bo to był 2018 rok, zwracam honor - byli pierwsi. Super! :)
Świetny pomysł, super, że o tym pomysleli, mam nadzieje ze MS i Nintendo też coś takiego zrobą dla swoich konsol.

Gdy mam wrażenie, że poziom autorów na tym portalu mnie nie zaskoczy momentalnie jestem wyprowadzany z błędu. xD
Z "podobnym" głosem nie ma problemu - patrz aktorzy w grach 'udający' oryginały - czyli np głos Vadera, Indiany Jonesa itp
To nie jest kwestia przyszłości tylko regulacji prawnych. Tak jak nie wolno wykorzystywać czyjegoś wizerunku bez jego zgody, tak powinni dorzucić do tego też głos (jeśli już nie jest to gdzieś regulowane). Część artystów wyraziła zgodę na wykorzystywanie ich głosu w generatorach AI ale reszta może sobie tego nie życzyć - co jest jak najbardziej zrozumiałe.
Animator Ryan Duffin, który pracował m.in. nad serią Battlefield, uważa, że akcja Bulkhead Interactive jest bardzo szkodliwa, gdyż tworzy oczekiwanie, że w przyszłości autorzy innych kickstarterowych porażek również będą zwracać pieniądze graczom.
O rety, że trzeba bedzie byc uczciwym i zwracać ludziom kase za niedowieziony produkt? SKANDAL. NIECH KTOŚ TO POWSTRZYMA!!111
Studia tworzące gry robią się coraz większe
Błedna teza biorąc pod uwagę, że już od lat w gamedevie króluje outsource. Najczęściej jeśli chodzi o audio czy art, mockupy itp, choć w przypadku kodu (szczególnie przy portingu) to też norma.
Wspaniale, po co wydawać kasę na zewnętrzny, profesjonalny QA skoro można za darmo 'zatrudnić' randomowych ludzi :)
Pierw twórcy wywracają fabułę o 360 stopnie względem książki
czyli co? jest dokładnie tak jak w książce? :)
świetnie odegrał rolę Anakina.
Jezu, nie. Jestem daleki od hejtowania Haydena bo to tylko aktor, ale w epizodach 2 - 3 był straszny. To po prostu nie była rola dla niego. W Obi-Wan spoko, fajnie, że tam się pojawił, bardzo na plus, ale pomijając już ogólnie fakt, że trylogia 1-3 jest tragiczna, tak jego gra też dobiła do poziomu tych filmów.
Ale dla producenta ważne jest też to, że w DX11 coś co wymagało 257 linijek kodu, w DX12 wymagało dosłownie jednej linijki. I tu jest podobnie
Nie chce Ci psuć humoru ale podobnie jak z Vulkanem vs OpenGL - programowanie na dx12 jest dużo bardziej skomplikowane niż na dx11 i wymaga dużo więcej pracy oraz umiejętności programisty, który się tym zajmuje. :)
Inna sprawa, że ludzie nie są świadomi jak wielkim zakładnikiem swojej wielkości jest Unreal. Nawet najprostsza gra na UE4 lub UE5 będzie miała swoje wymagania bo "holuje" za sobą cały silnik wraz z jego architekturą. Mityczna, przywoływana przez wszystkich "znawców" optymalizacja nie ma tu nic do rzeczy, bo prosta aplikacja rysująca oteksturowanego quada z prostym shaderem będzie na kodzie napisanym specjalnie pod to zajmować np 2 mega i pójdzie w "milionie" FPS na każdym ziemniaku a na Unrealu będzie miała np 300 mega i będzie chodzić w 60 i będzie miała wymagania minimalne dla danej wersji silnika.
Ciekawe podobieństwo tekstu, kto od kogo brał?
Wykształcenia to nie, ale znajomosci podstaw produkcji filmowej juz tak. Szczególnie gdy pisze sie tekst o długości powstawania filmów po czym podaje sie długość trwania dni zdjęciowych, które są tylko małą częścią procesu powstawania filmu.
Autor napisal, że nie ma pojecia o produkcji filmowej wiec poprostu napisał cokolwiek wydało mu sie sensownego.
Źródłem tych plotek jest mający dobrą renomę leaker Oops Leaks. Według niego BioShock 4 jest w tzw. „deweloperskim piekle” i twórcy praktycznie drepczą miejscu.
(...)
Na szczęście są pewne powody do optymizmu. Po zrestartowaniu projektu latem ubiegłego roku prace miały wrócić na właściwe tory i obecnie przebiegają w dobrym tempie.
To jak jest? Ktoś czyta te teksty przed publikacja czy robi po prostu copy/paste?
Szczególnie że KFC w Stanach ogromne gówno porównywalne to żarcia z kanałów.
a u nas myslisz jest lepiej? :))
czyli droga do lepszej wydajnosci jest obnizenie rozdzielczosci ? nowe, nie znalem ;)
Zobacz pierwszy gameplay z gry, za którą stoi Robert Lewandowski
Typowy, randomowy crap w rodzaju playway xD
Squanch Games pochwaliło się, że w grę FPS High on Life zagrało aż 7,5 miliona osób
Zagrało, a ciekawe ile osób skończyło. Ja tez zagrałem, po pierwszym bossfighcie odinstalowałem bo nie byłem w stanie zniesc wiecej tego gadania i całego konceptu i jak dla mnie 'do kosza'.
> Udało mu się przekształcić go w narzędzie do tworzenia rozbudowanych animacji.
> pozwala użytkownikom rysować własne animacje klatka po klatce,
Czy wy czytacie choć raz swoje teksty przed publikacja? Rozbudowane animacje to sa robione pod Afterem albo Cinemą. Zlitujcie sie.
Rufjan od pieniężnych tak ale i tak jest limit do 2 tys bez podatku.
Nie, od wartości nagrody a nie od formy. Gdyby chodziło tylko o kase to pomyśl jaki byłby to genialny sposób na łapówki albo pranie kasy - robienie lipnych konkursow z nagrodami typu mieszkania lub samochody :)
Aktualna cena abonamentu ultimate to 54,99 pln miesięcznie, co daje 659.88 pln rocznie wiec mysle ze wartość dożywotniego gamepassa przekracza 2k ;)
Ale u nas zapłaciłby MS "w imieniu" - czyli jako płatnik - za podatnika.
A gdzie tam.
"Podatnik, który otrzymuje nagrodę, nie musi osobiście odprowadzać podatku od wygranej do urzędu skarbowego. Podmiot przekazujący wygraną czyli organizator konkursu czy tez promocji pobiera i odprowadza do urzędu skarbowego 10% kwoty od wygranej. Wówczas obdarowany podatnik nie ma obowiązku ujmowania uzyskanego przychodu z tytułu wygranej w rocznym zeznaniu podatkowym."
Czyli podatek jest potrącany z wygranej - a w tym wypadku, jako, że nagrodą nie są pieniądze - podatek płaci osoba, która przyjmuje wygraną. Dokładnie tak jakbyś wygrał np samochód. :)
Nie chcę Cie rozczarować ale w naszym kraju przychody z tytułu wygranych w konkursach co do zasady są opodatkowane zryczałtowanym 10% podatkiem PIT. :)
przez klimat dawnych lat, kafejki, kupowanie gier w pudełkach, kombinowanie z ustawieniami itd.
To raczej kwestia tego, że ludzie, którzy mieli szczęście żyć w czasach gdy gry (jako medium) powstawały i rozwijały się, łapali zajawkę na coś kompletnie nowego. Dorastali wraz z tym i nadal ich to bardzo kręci. Teraz dla ludzi, którzy urodzili się po roku 2000, istnienie gier jest tak oczywiste, jak istnienie internetu, telefonów komórkowych itp., więc dla nich nie jest to już nic ekscytującego. Komputery w latach 80 i początku lat 90 nadal były czymś wyjątkowym w polskich domach więc i sama istota gier gdzieś tam była wyjątkowa.

Nawet u nas, w Polsce, są określone procedury i każdy, poza nielicznymi wyjątkami, musi zostać dokładnie sprawdzony.
Młodzian z obrazka smieje sie gdzieś w tle z tej wypowiedzi. :))
na razie nie wzbudza zachwytu społeczności.
nic dziwnego, wyglada jak typowe cos co tu wrzucacie co jakis czas, czyli ktos odpala edytor od UE i wrzuca rzeczy z asset stora.
W becie Diablo 4 wykryto poważny exploit;
Na portalu GOL wykryto autora, który używa pojęć, których znaczenia nie rozumie lub nie zna.
Pierwszy raz na GOLu? :) od dluzszego czasu tak wiekszosc newsow tu powstaje, nawet probowalem to przez jakis czas ''blejmowac'' ale to walka z wiatrakami :) Pamietaj ze tu nie ma prawdziwych dziennikarzy wiec nie miej oczekiwań :)
Informacja o tych drzwiach musi być najwyższej wagi skoro pojawia sie w tekscie aż 3 razy.
Ponadto, sama mysz jest dość ciężka i może być trudna do obsługi dla osób z mniejszymi dłońmi.
Ale wiesz, że tam są w środku ciężarki, które możesz wyjąć lub dodać aby w ten sposób regulować wagę myszy?
Ponadto, chociaż oferuje wiele przydatnych opcji, ich obsługa może być dość skomplikowana.
Co skomplikowanego jest w tych opcjach?
drugi tekst o tym samym i z tym samym wywiadem? spoko recycling, płacone było też 2 razy?
praktycznie odeszły już od lamusa.
Widzę, że mamy tu kolejnego asa języka polskiego.
Ale to co właśnie napisałes miesci sie w definicji "siedzenie dłużej nad projektem" - takie sa fakty i składa się na to wiele czynników. Zobacz ile było głośnych odejść w ostatnim czasie z różnych studiów, które przez ostatnich pare lat pracują nad jednym projektem. Zaufaj mi - siedzenie nad jedną giereczką bez widocznego rezultatu w postaci releasu przez dłuższy czas (+2 lata) to jest masakra mentalna (powody pomijam, po prostu tak to działa). Toksyczność zarządzania czy samego miejsca pracy znacznie przyśpiesza ten problem, ale to sie dzieje nawet w najmilszym miejscu pracy. Tak to po prostu już jest - wcześniej czy później twórca musi widzieć rezultat swojej pracy w postaci gotowego produktu. Gdy tego nie widzisz, zaczynasz wpadac w pętle frustracji co się kończy wypaleniem zawodowym, depresją, nerwicą i innymi przykrymi sprawami.
Zero zdziwienia, siedzenie nad jednym projektem dłużej niż 2 lata to jest proszenie się o nieszczęście w zespole.
Jak tam? słyszałem, że nie mieszamy polityki z gierkami.
https://twitter.com/vicesam/status/1628292481342222336
Niezależnie od Waszego stosunku do gry i tam polityki, której do gier nie powinno się notabene mieszać,
No nie wiem, może zapytajmy Wołodymyra Jeżowa, jednego z twórców Staklera, co o tym myśli. A NIE, ZARAZ, ZGINĄŁ ZABITY PRZEZ ORKÓW NA WOJNIE. Pewnie nierozważnie pomieszał wojne z grami.
Ale to nie jest kwestia szkalowania, gość sie odkleił kompletnie (a może zawsze był odklejony tylko teraz przestał się hamować?)
Elektryki dobre żeby kręcić się po mieście do sklepu itp ale dalej bałbym się pojechać.
Jeżdżę po europie (najdalszy wyjazd to około 1300 km) i po całej polsce - zero problemów a jeździ się super.
Tak, ale nadal nie robi tego plik .json który jest po prostu tekstowym plikiem z jakimiś danymi a nie procesem który wykonuje rzeczy.
Podejrzewa się, że to zasługa plików .json, mających analizować potencjalne ataki i informować o nich dzięki połączeniu z systemem wykrywania włamań (ang. intrusion detection system – IDS).
Autor albo cos zle przekopiował z zachodnich serwisów albo nie ma bladego pojecia o czym pisze. Od kiedy jsony robią cokolwiek (nie wspominając o analizowaniu i informowaniu) - jsony to nie sa pliki wykonywalne ani procesy, które cos robią.
oczywiscie nikt z "redaktorów" tego portalu nie zadał sobie trudu sprawdzenia czy to prawda czy nie i wrzucil fake, w koncu mozna sie posmiac z elektryka i zrobic gównoburze w komentarzach.
Żadna poważna firma tego nie kupi, po za tym tam nie ma jakiegoś nie wiadomo jakiego przełomu technologicznego, który powodowałby, że ktoś poważny chciałby to kupić i analizować. To zwykła gra, dużo więcej ciekawego dowiesz się z kodu np UE.
Jeśli ktoś mógłby się połasić na to to producenci wszelkiego rodzaju cheatów i inni oszuści, którzy monetyzują boty, cheaty itp i to jest jedyny realny problem.
> Cena zwala z nóg.
> co najmniej milion dolarów
> horrendalnie wysokiego okupu
> 10 mln dolarów
Ja nie wiem, jak można prowadzić serwis o gierkach i mieć zerowe rozeznanie w pieniądzach jakie się przewalają przez gamedev. W gamedevie taka kasa to grosze. Natomiast chodzi o prostą zasadę nie negocjowania ze złodziejami i tu wielki plus dla Riota.
Szkoda, że o tym nie piszecie
hej, ale piszą o używaniu ziemniaka zamiast pasty termoprzewodzącej :) Są jakieś priorytety w technice :) To nie jest poważny portal, nie wiem czemu masz oczekiwania :)
Za mojego życia pewnie nigdy nie będę miał doczynienia z takim autem.
Gorąco polecam spróbować, jeżdżę drugi rok, robi robotę pod każdym względem.
Na tym portalu nie chodzi o rzetelna informacje tylko o wejścia w tekst i komentarze, wiec najlepiej napuścić na siebie faboyow. Nic tak nie nakręca dyskusji jak napuszczanie na siebie fanow amd i intela czy sony vs xbox;
Tak sobie tylko myślę, co by się stało gdyby Ubisoft upadł.
Właśnie o to chodzi, że nic by się nie stało. Gwiazdy nadal będą świecić na niebie tak jak świecą. Byłoby parę powielanych na ksero gier mniej.
Tylko, że nie studia o tym decydują a zwykle robią to wydawcy (chyba, że studio nie ma wydawcy i szuka). I to wydawca jako główny sponsor narzuca terminy bo to on finalnie płaci za robotę.
Dwie godzinki lecą, jak z bata strzelił.
W życiu na trasie nie ładowałem samochodu dłużej niż 20 - 25 minut.
30 mln ludzi mówi po polsku.
A ilu z nich to gracze? milion? Dwa?
poszukałem trochę statystyk jeśli chodzi o rynek gier w polsce i znalazłem takie coś:
Udział Polski w światowym rynku gier, biorąc pod uwagę osiągane przychody, stanowił w 2020 roku zaledwie 0,38 proc. Jest to spadek w porównaniu z rokiem 2015, kiedy wynosił 0,6 proc., a Polska była wówczas 23. rynkiem gier na świecie. Polska nadal notuje wzrosty, lecz dynamika jest niższa od tej na całym świecie. Jest tak głównie za sprawą rozwoju gamingu w Azji i ogólnego wzrostu przychodów generowanych przez gry na urządzenia mobilne, które generalnie nie są naszą specjalnością.
No jakby nie mówić, wynik nie porywa i na pewno nie jest zachęcający dla wydawców.
Nawet w tej pierwszej sytuacji, użycie tylko i wyłącznie RT było możliwe dopiero niedawno.
https://www.youtube.com/watch?v=rNqpD3Mg9hY
Rok 2000, intro 64kb, dos. Realtime.
Na początku bardzo promowałem rt, mega odciążenie dla developera, nie trzeba implementować skomplikowanego oświetlenia do silnika. Generalnie rt robi wszystko za ciebie.
ahahahahahahahahahahahahahahah
W świecie showrunnerek, poprawności politycznej, cenzury heteroseksualnych zdrowych ludzi, dostaje coś, co uwalnia mozg i dobrze bawi.
brakuje seksistowskich itd. gier.
wracaj do swojej jaskini
Sam płacz płaczem, ale to nie jest takie proste ze "ojej leniwe devy maja nas w dupie". Trzeba mieć świadomość, ze robienie gier to praca, która ma się gdzieś tam mniej lub bardziej opłacać i wydawca najnormalniej w świecie kalkuluje czy opłaca mu sie dla danego rynku robić lokalizacje lub nie. Lokalizacja to nie tylko tłumaczenie contentu, to jeszcze language qa, testy lokalizacyjne - a to tylko w wersji tekst, jesli jeszcze wersja audio to nagrania itp i robi sie duży wydatek, a sądząc po ilości spolszczonych tytułów nie do końca dla wszystkich opłacalny. Dużo ludzi się tu sadzi jakbyśmy byli niewiadomo jakim rynkiem graczy od których niawiadomo ile zależy a tak nie jest.
Pewnie ułatwi to wtedy programowanie, bo developerzy nie będą musieli pilnować promieni słońca i cieniowania, gdyż moduł RT zrobi to za nich.
Nie no, to tak nie działa, nie ma technologii ktorej nie trzeba kontrolowac bo wszystko robi "sama" nie mniej jednak przyjmie sie, to oczywiste.
Co do sztuczek, to większość oświetleń obecnie opiera się na Raytracingu, tylko starsze metody polegały na tym, że przy robieniu gry wypalało się cienie(przy uzyciu raytracingu, dynamiczne cienie, były częściowo sztuczkami, bo jednak, nie da się wypalić pozycji gracza/NPCów na teksturach budynku). Obecnie, można je w bardzo ograniczonym stopniu i ograniczonym Render Distance robić na bieżąco... Jak pokazuje implementacja w Wiedźminie, ma to mało sensu.
Przeczytałem ten akapit pare razy i nic nie rozumiem. Nadal wszyscy wypalają cienie i światła w grach 3d. Tak było, jest i jeszcze przez chwile będzie. W zasadzie bez wyjątku - z prostego powodu, każde nie-statyczne światło generuje renderpass (1 - jeśli spot, 6 jeśli pointlight), więc opieranie gry tylko na światłach, które renderują się cały czas zabiłoby praktycznie każdą grę 3d. Z resztą jest to jeden z podstawowych punktów optymalizacji gry - jak najmniej dynamicznych świateł, jak najwięcej wypalonych. Sam raytracing w grach zwykle stosuje sie własnie do odbić, ewentualnie do cieni jeśli na scenie jest mało świateł a sama scena jest mała i zamknięta. Z resztą dobrze skonfigurowany SSR robi robotę tak, że nikt nie zauważy, że to nie raytracing. Dynamicznie cienie nigdy nie były "sztuczkami" (chyba, że chodzi Ci o fancy nazwę) - w pierwszych iteracjach był po prostu rzutowanymi spłaszczonymi obiektami (np cienie w Quake1 i 2 były właśnie tak zrobione), w dalszych wersjach stosowano shadow mapy z różnymi dodatkami w rodzaju PSM, CSM i tak dalej).
render distance
To sie nazywa "draw distance" - jesli juz chcesz używać mądrych nazw, używaj poprawnych, bo nie wiadomo o co chodzi.
bo emulacja takie ilości promieni światła, jaka jest w świecie gry, robi się bardzo długo, żeby wypalić tekstury...
Wat? raytracing w czasie rzeczywistym nie polega na wypalaniu tekstur, o czym Ty piszesz w ogole?
Jeśli sięgnę pamięcią ze 20 lat, to Anty-aliasing miał podobną historię.
Oj bo to takie boomerskie pierdololo. Pamiętasz (?) jak weszła Ageia Phys-X ze swoimi hardwarowymi akceleratorami fizyki? jakie było stękanie "Oj po co to komu, kolejna bzdra, wyciągnie pieniędzy, niepotrzebne.", a teraz fizyka w grach jest oczywista. Podobnie jest praktycznie z każdą nową technologią. Gry na CDRom? PANIE PO CO KOMU TO NA DYSKIETKACH SĄ. Tak samo jest z hardwarowym raytracingiem (bo softwarowy to jest od "przed wojny" i to nawet w realtime), teraz stękanie a za 10 lat to będzie oczywiste.
Szkoda że wiele osób nie zagra, co jak co ale w takie gry najlepiej się griercuje ze spolszczeniem,
Tzn jak wiele? Czy jest to tak wiele osób, że warto inwestować pieniądze w spolszczenie? Polska nie jest niewiadomo jak atrakcyjnym rynkiem, porównując np z rynkami anglojęzycznymi.
Nie do końca tak. Kluczowi pracownicy (np dyrektorzy albo główni programiści znający sekrety technologiczne) w zamian za odpowiednią kwotę mają zakaz pracy dla konkurencji w tej samej branży np przez okres jednego roku. I jest to stosowane także w Polsce.
Jako DOBRY dziennikarz gier i krytyk muszę być neutralny
Nie ma czegoś takiego jak neutralny krytyk czy dziennikarz. Chyba, ze mówimy o depeszach prasowych, reszta to indywidualne odczucia. Neutralne moga byc informacje, że gra jest na konsole, posiada grafike i dźwięk.

Pomijając już fakt, że moja też miała byc za miesiąc a czekałem 4 :) więc to jest bardzo płynne teraz :)
Obecnie najwieksza zaleta Tesli jest dostepnosc bo moge ja miec w ciagu 2miesiecy od zamowienia,
Wystarczy wejsc na strone Tesli zeby zobaczysz ze gadasz bzdury :)
jednak i4 tez lepsze od tesli i ten sam przedzial cenowy.
Mhm
I skoro wszystko jest lepsze od Tesli to czemu jednak ludzie tego nie kupują? :)
Nawet nowa Toyota/Subaru jest lepsza tylko tutaj naprawde poskapili z moca i zasiegiem.
No tak, to sa nieznaczące detale w samochodach, ale po za tym są lepsze xD
:)
Za każdym razem, gdy pojawia się gra-pionier danego gatunku, reszta wielkich wydawców stara się skalkowac pomysł licząc, że ugryzą kawałek tego tortu,
Rozumiem, że urodziłeś się wczoraj i nie wiesz jak działa świat? :) Tak było od zawsze i ze wszystkim, nie tylko z grami. Na tym to polega, że czasem wychodzi, czasem nie. Zwykle co ktoś ma zarobić to zarabia.
Serio gdybyś miał opcję otworzenia fabryki w europie albo w polsce, wybrałbyś polskę? xD
Tyle, że to nie niemcy mieli pracować w tej fabryce. Niemcy doskonale wiedzą, że zarobki u konkurencji są zdecydowanie lepsze. Ulokowanie jej w miare blisko polskiej granicy miało zaowocować tym, że w fabryce będą pracować pracownicy ze wschodu, którzy w teorii mieli mieć niższe oczekiwania. Niestety okazało się, że pracownicy ze wschodu też wiedzą, że u konkurencji jest lepsza kasa.
Priorytetem stało się zadbanie, by główna gra działała u ludzi naprawdę dobrze. Ta zmiana priorytetów oznaczała, że inne projekty badawczo-rozwojowe musiały pójść w odstawkę. W przypadku Cyberpunka 2077 chcieliśmy zrobić wiele rzeczy naraz, a po prostu musieliśmy się skupić i powiedzieć sobie: „W porządku, co jest tutaj ważne? Dobrze, zadbajmy, żeby ta część była naprawdę dobra”.
Ideałem byłby developer który chciałby, żeby wszystko chodziło naprawdę źle i któremu też by się nie udało :)
Jezeli wiesz jak funkcjonuje gamedev od strony procesu powstawania gier (a widze ze nie wiesz) to musisz tez wiedziec, iz dodawanie rzeczy do gier nie jest problemem, natomiast nie dzieje sie to bez zgody wydawcy lub kogos kto danym projektem zarzadza i zawsze koniec koncow zalezy to od pionu decyzyjnego. Nawet jesli stwarza to niewiadomo jakie problemy i wymaga na przyklad 9 gigowego patcha to jesli ktos 'na gorze' sie uprze to ma to byc.
Ludzie piszą wam, że cyfra to zło I trzeba kupować tylko pudełka, ale idioci nie słuchają i dziwią się teraz, że korpo robi z nich szmaty i zrywa umowy.
Dildo mocne słowa jak na kogos, kto praktycznie w każdym poscie spuszcza sie nad cudem gamepassa :)
Tyle, że to jest taniej niż na oficjalnym store apple (3 899 pln na dzień dzisiejszy). I owszem, ceny troche idą w dół (w usd - na oficjalnym store po premierze modelu 13 wersja 12 staniała o jakieś 600 pln), równocześnie cena USD w polsce idzie w górę, więc to nie jest kwestia bycia lub nie bycia januszem.
Jezeli zrobią na konsolach kompletnie nowy, oddzielny produkt (czyli nie update starej gry a po prostu odrębną, nową grę) nie bedzie fizycznej mozliwosci korzystania ze starych saveow bo specyfika produktow na konsolach na to nie pozwala (i nie jest to problem softwarowy samej gry a systemowo-store'owy ekosystemu konsol). Więc nie jestem pewien czy chcieliby isc w te strone.
Autor też zapomina o bardzo prostej kwestii: wycena wykonania portu nie jest zależna od wieku portu - im starsza gra tym tańszy port. To tak nie działa, wręcz przeciwnie - im starsza gra tym wycena może być wyższa - np gra jest na customowym enginie, który zwykle w większości trzeba przepisać (audio, rendering, sterowanie, logika, lub więcej bo np trzeba podnieść grę z 32 do 64 bitów a do tego dodać 'ficzery' które są teraz czyli achievementy, jakieś rumble itp) a po drodze jest jeszcze milion problemów. Koszty portów nie są niskie, szczególnie jak zlecasz produkcję zespołowi który realnie umie w portowanie i chce/umie zrobić coś więcej niż tylko podstawowa platformowa konwersja.
Niestety, mojego nazwiska nie ma w napisach końcowych i najwyraźniej nie można go dodać w aktualizacji – dodała rozżalona artystka.
Można, to zwykły content, po prostu wydawca/studio podjęli decyzje, że nie :)
Ale dziś nie widzę żadnego zastosowania dla komputera z arm którego nie zrobi lepiej komputer x86
uh, to Apple może zwijać całą swoją serie M1 i M2, ekspert przemówił.
Microsoft wypuszcza wlasnie swoj Surface Pro X na ARM, z reszta armowa kompilacja windowsa jest juz od dawna (była swego czasu nawet na Power PC - tak ze 20 lat temu ;)) wiec chyba nie jestes na bieżąco.
Lunux nie jest gotowy na ARM? wow, nawet nie będąc fanem linuxa wiem ze to bzdury.
https://www.xda-developers.com/surface-pro-9-windows-on-arm-ready-mainstream/
Ale wiecie ze robienie portu wycienia sie bez względu na wiek gry? Ba, stare gry na customowych enginach wycenia sie zwykle wyżej niż jakieś oczywistości na unrealu czy unity... Wiec skoro za port zapłacili normalnie to też chca jakkolwiek na tym zarobić, nie mówiąc juz o odzyskaniu inwestycji.
A czy warto dla tej gry kupić gpu? Nie.
Można grać bez grafiki? Musi mieć mega audio i deskrypcje :) Opowiadaj.
Współczuję, też Europejką, bo jak jakaś dozna, tam krzywdy z rąk mężczyzny, to ona będzie miała przewalone z okazji prawa szariatu.
jezu, po jakiemu to?
Warto poświęcić pół godziny i dokładnie przeczytać oryginał aby zobaczyć jak toksyczna atmosfera panuje w Id w tej chwili i jaką postacią jest Marty Stratton. Pokrywa się to niestety z innymi doniesieniami jeśli chodzi o crunch i toksyczne warunki pracy.
dildo jest uroczy, jak cos jest z sony to huuuurrr durrr korporacje sk!@#$!% i tak dalej, ale jak microsoft chce podnieść ceny to "hmmm, co za smutne czasy" xD
Z każdym dniem dojrzewam do myśli, że Unia już więcej krzywdzi, szkodzi i odbiera niż pomaga.
Może po prostu przenieś się za wschodnia granice, tam unii nie ma, jest mir :)
Jakby pracownik na UOP miał zagwarantowany automatyczny wzrost wynagrodzenia o współczynnik inflacji,
gościu, w polsce pracownik sie cieszy jak w ogóle dostanie umowe o prace a ty mowisz o jakis gwarancjach
Albo: Scenariusz i wszystko jest, wystarczy to nakręcić :D
Nie masz pojęcia jak powstają gry, prawda? :)
gdzie wszystko mają gotowe tylko napisać na świeżo kod.
"wszystko gotowe" :)))) "tylko" :DDDDD
Współcześni gracze to emo pierdoły multiplayerowe,
Stara gwardia graczy była "zdrowa"
Mocne słowa jak na goscia ktory co i raz wrzuca rasistowskie / ksenofobiczne wysrywy
Steamdeck to urządzenie dla smakoszy i hobbistów,
...
jakby nie było źródeł to by nie było portu, kod był tylko, że z wersji beta a nie z finalnej i tu był problem.
Przed kilkoma dniami studio Obsidian Entertainment poinformowało na Twitterze, że nie pracuje nad pożądanym przez fanów sequelem Fallouta: New Vegas
Feargus Urquhart, zapewnił w wywiadzie dla serwisu DualShockers, że chciałby to zrobić.
GOL: Nowy Fallout od Obsidian możliwy, szef studia o nim marzy
Wspaniały jest ten portal. W ten sposób można generować randomowe newsy, ilekroć publicznie jakiś misio powie, że marzy o zrobieniu jakieś gry na golu pojawi sie news "GRA X MOŻLIWA" xD I nie ma znaczenia, że ten gosc nie ma żadnych praw do tytułu ani żadnego głosu decyzyjnego, ważne ze ma marzenia więc GRA JEST MOŻLIWA xD
sami biznesmeni :) Siedza w swoich pałacach i dają porady jak uzdrowić rynek :) A nie, zaraz :D
"ale lepsze to niż rydz"
Widzę, że Ryszard Petru postanowił pisać teksty do gierkowych serwisów :)
ej, słuchajcie, to jest taki słaby bait zebyscie komentowali i nabijali klikalność, nie róbcie tego :) Olejcie temat. :)
ale tam testy i QA nie byly problemem, problemem było ignorowanie ich wyników.
Przytyku z google translate nie skomentuję - autor samodzielnie napisał newsa.
Nie no troche pozmieniał szyk zdan, ale zobcz ze wkleiłem fragment z google translate który jest 1:1 z tym co jest w polskim tekscie.
Oryginał:
The Wonder of the Seas jest czterokrotnie większy niż RMS Titanic (zatopiony podczas swojego dziewiczego rejsu 15 kwietnia 1912) pod względem objętości, którą dla uproszczenia obliczyliśmy w każdym przypadku jako prostopadłościan. Największy statek pasażerski na świecie miał 294 metry długości, 53 metry szerokości i 28 metrów wysokości. Prostopadłościan o tych wymiarach ma objętość 436.296 metrów sześciennych, natomiast nowy lider ma 1 744 116 metrów sześciennych.
Tekst na GOL:
Dla lepszego zwizualizowania rozmiarów statku można powiedzieć, że Wonder of the Seas jest czterokrotnie większy niż słynny RMS Titanic pod względem objętości (jeśli na potrzeby obliczeń przyjmiemy, że oba statki są prostopadłościanami). „Praktyczne niezatapialny” statek miał 269 metrów długości, 28 metrów szerokości i 53 metry wysokości. Daje to objętość 436 296 metrów sześciennych – dla porównania „Cud mórz” ma 1 744 116 metrów sześciennych.
Wyboldowałem Ci fragmenty 1:1.
Serio nie dostrzegasz podobieństwa? Bądź poważny. Spokojnie można to podciągnąć pod plagiat. A to jest tylko 1 akapit. Reszty nawet nie chce mi sie porównywać, z reszta juz nie raz darłem sobie łacha z tekstów tu, że są 1:1 z google translate.
Kurcze, nawet copy paste z google translate nie potrafią dobrze zrobić xD
W oryginalnym tekście jest (pełne copy paste z google translate - podkreślone copy-paste na GOLu):
The Wonder of the Seas jest czterokrotnie większy niż RMS Titanic (zatopiony podczas swojego dziewiczego rejsu 15 kwietnia 1912) pod względem objętości, którą dla uproszczenia obliczyliśmy w każdym przypadku jako prostopadłościan. Największy statek pasażerski na świecie miał 294 metry długości, 53 metry szerokości i 28 metrów wysokości. Prostopadłościan o tych wymiarach ma objętość 436.296 metrów sześciennych, natomiast nowy lider ma 1 744 116 metrów sześciennych.
Swoją drogą, wystarczyło nie przeklejać bezmyslnie tylko chwile sie zastanowić, że wymiary coś się nie zgadzają, inaczej byłaby to barka :D
przesadnie drogim sprzętem dla rozkapryszonych dzieci o lewackich poglądach. No cóż, takie mam skojarzenia.
jakie bzdury :)
Pamiętajcie jednak, że musicie znać język angielski i umieć poprawnie formułować logiczne teksty po polsku.
O, to byłoby coś nowego w tym miejscu. Trzymam kciuki!
Btw, w informacji warto podać, że praca będzie polegać głownie na kopiowaniu i wklejaniu tekstów z zachodnich serwisów po ówczesnym przepuszczeniu przez google translate. W komplecie krótki tutorial jak robić baitowe nagłówki i pisać teksty o niczym albo tylko po to by sprowokować komentarze.
zwykłe zajęcie dorywcze, które może wykonywać zarowno prawnik, jak i kasjer z biedronki po godzinach.
a potem zdziwienie, że poziom tekstów ryje po dnie, teksty to copy-paste zachodnich serwisów przepuszczone przez google translate (w dodatku bez korekty), pojęcie researchu to jakas tajna magia.
A zagrałbym sobie w nowego Księcia najlepiej od Hogów.
Miałoby to sens gdyby np 3d Realms na aktualnej fali boomer shooterow wydało nowego DN podobnie jak było z Ion Fury na Buildzie, w przeciwnym wypadku nie ma to najmniejszego sensu. Granie w taką grę w wersji pełnego 3d w dodatku z tym wąsatym he he humorkiem jak pokazał DNF jest masywną stratą czasu.
wszechobecną cenzurom
Że też ta wszechobecna cenzura nie powstrzymała Cie przed takim pisaniem :(
Może dla odmiany posłuchaj swojego pana lub pani od polskiego? :)
no dobrze, ale nadal nie odpowiedziałeś mi na pytanie w co ostatnio grywasz :)
Przestać grać w gry studiów, które wykupią.
Zagrajmy w małą grę: w co ostatnio grasz / grałeś? :)
Rozumiem, to w sumie ciekawe co napisales bo zawsze uwazalem ten feature za zbędny, teraz rozumiem po co realnie jest :) dzieki za wytlumaczenie :)
A to w sumie ciekawe, bo ja mam kompletnie odwrotnie, wkurzaja mnie wszystkie teleporty w VR. Co przeszkadza Ci w VR przy normalnym chodzeniu?
ale i tak taki port możnaby zrobic dużo taniej i szybciej względem chociażby konsol -> pc.
Nie do konca, bo nawet porting na Lune ktora jest w sumie Windowsem wymaga troche czasu i dostosowania rzeczy + dorzucenia funkcji luny.
Co do samego uruchamiania gier Stadia ma bardzo fajny tech dotyczacy samego streamingu oraz latencji (frametoken) + caly flow do gier multi i pare jeszcze innych detali powoduje ze sciaganie gier na lokalny komp odpada. Z reszta nie taka byla idea calego projektu zeby ludzie mogli grac z zainstalowanymi grami lokalnie.
Problem jest tez z graczami (a w zasadzie z ich podejsciem - co wynika albo z niezrozumienia tematu albo ze zlej komunikacji samego Google) - dla google (i tworcow) to jest osobna platforma tak jak Playstation czy Xbox - robi sie na to osobne porty, wymaga to podobnego nakladu co portowanie na konsole. To troche tak jakby oczekiwali ze nagle na PS albo XBX pozwoli na odpalanie gier z ich biblioteki "Steam" i jezeli ktos ma cos na Steamie to chce miec to samo za darmo na PS albo XBX. No nie, to tak nie dziala.
Co do modelu biznesowego to pelna zgoda.
o niemal identycznie jak zwykły pecet w chmurze.
No nie, kompletnie nie. Ja mowie o warstwie softwarowej. To ze OS to byl linux to nie znaczy ze dzialaloby to lokalnie. Oni tam mieli bardzo duzo wlasnego api ktore powodowalo ze gier nie dalo sie odpalac lokalnie.
Tech byl bardzo spoko, serio wyprzedzili czasy, bylo pare naprawde swietnych pomyslow w tym networking - najwygodniejszy ze wszystkich platform. Niestety tak jak napisales - biznesowo nie pyklo.
gdzie można pobrać ich gry, np. Stadia Launcher (może być nawet na Linuksa)
No ale jakby to mialo wygladac skoro to byly porty pod konkretna architekture ktora w dodatku nie nadaje sie do grania offline? To tak jakbys powiedzial ze oczekujesz ze gry z PS5 "od tak po prostu" maja dostac mozliwosc odpalania pod windowsem. No nie.
Błędem na pewno podstawowym było używanie ich systemu a nie jakiegoś Windows'a jak w Geforce Now.
To akurat nie bylo takie glupie w zalozeniu tym bardziej ze napisali wlasne biblioteki wspierajace streaming oraz cala ich architekture.
I tym właśnie wymuszali na programistach robienia dodatkowej wersji gry na ichniejszy dziwny system (kupa dodatkowej pracy dla developerów).
Zwykla robota portingowa. Nie roznilo sie to w zasadzie od portowania na konsole.
W związku z czym nie było oferty gier właściwie żadnej na Stadii... :(
Troche duzych tytulow bylo.
wow, teksty o threadach na resetera. to juz widze ze contentowo szorujemy po dnie, jeszcze jak ktos poda łopatkę to wjedziemy w 4chana
Jak pisać na GOLu: znajdujesz tekst, wrzucasz w google translate, copy-paste na GOLa i pora na CS'a :)
Tu masz oryginalny tekst bez google translate.
https://www.eurekalert.org/news-releases/965874
Akapit który Cie interesuje:
The human eye is constantly moving involuntarily, and the photosensitive surface of its retina has the shape of a hemisphere. A person can see an illusion if the image is a vector, i.e., if it includes reference points and curves connecting them. The human imagination will complete the picture due to constant eye movement, a physiological feature of our vision.
ps: Jak go znalazłem? :) Wrzuciłem w google translate fragment z artykułu i 1:1 wyszło to co jest w oryginale xD
Assety tez podlegaja, audio to jest taki sam asset jak grafika, gosc po prostu zainwestował w grafe a nie w audio wychodząc pewnie ze słusznego skądinąd założenia, że dla potencjalnych graczy liczy sie warstwa graficzna.

Ta przygodowa gra akcji to dzieło jednej osoby
Assety z asset stora, megascansy itp. "dzieło jednej osoby". MHM.
Swoja droga, strasznie smiesznie copy-paste:
Co prawda, In-D nie ujawniło silnika graficznego, którego deweloper użył do stworzenia gry, ale trudno oprzeć się wrażeniu, że może to być Unreal Engine 5.
Inne strony o grach:
1.
In-D has not revealed the graphics engine that the developer is using to create the video game, although from DSOG they point out that it could be Unreal Engine.
2.
Although In-D has not specified the engine, I can assume it’s using Unreal Engine.
Zrobiliscie tlumaczenie z jakiegos spamu rozsylanego do wszystkich jak leci czy co? :D
Masz chyba źle opisaną "trójkę" albo nie rozumiesz o czym mówisz :) Mylisz nowoczesność silnika z jakością contentu. Obie wersje UE używają physiXa do fizyki (Ue4 siła rzeczy nowszej wersji), a to jak go developer gry użyje to już inna sprawa. Podobnie z FX'ami, UE4 oferuje znacznie lepsze narzędzia do fxów, a to jak są uzywane to juz inna sprawa - widocznie tak designerzy uznali i tyle.
Z resztą na sieci są porównania i poprawa jakości w 3 jest ogromna.
https://www.youtube.com/watch?v=yYs4V-92pWw
Oby ostatni raz.
jeszcze długo długo nie, raz, że last geny jeszcze chwile będą żyły a dwa, że wszyscy posiadacze "ziemniaków" będą płakać, że im gry nie chodzą, więc nadal będzie to wszystko wyglądać tak jak wygląda :)
W Gotham Knights trzeba zagrać cztery razy, by zobaczyć całą fabułę
Tylko 4 razy? zwykle w gry gram więcej razy niz tylko 4, ale ok, w ta zagram 4 :)

Strasznie mi przykro, że uchodźcy nie pasują ci do wizerunku, który sobie wykreowałeś w swoich urojeniach. Nic ci do tego kto gdzie siedzi, wielu polaków w czasie wojny również uciekło za granice. To, że twoi przodkowie z kimś walczyli nie usprawiedliwia twojej ksenofobii tak samo jak twoje nieogarnięcie życiowe nie usprawiedliwia narzekania na wyimaginowane lepsze traktowanie imigrantów. Może po prostu ogarnij się zamiast w co drugim poście bóldupić o to, że inni mają wg ciebie lepiej?
Silnik najnowszej części pamięta czasy Borderlands 1 i to czuć.
Jak może pamiętać skoro 1 i 2 + presequel były robione na UE3 a B3 oraz TTW są zrobione na 4.25(lub wyższym). Stylistyka graficzna gry to jedno a wersja silnika to drugie. Akurat "trójka" jest widocznym skokiem graficznym względem poprzednich części. Jeśli uważasz, że jest za słabo to napisz petycje do wydawcy aby oficjalnie zlali już last geny i robili tylko na nowe, co prawda wszyscy Cie oleją bo nikt o zdrowym rozsądku nie zrzeknie się takiego rynku tylko dlatego, że ty tak uważasz, ale spoko, możesz próbować :)
Powinni skupić się na Borderlands 4 na nowym silniku pod PS5/XS.
A jaki to jest nowy silnik pod ps5/xs? Pytam, bo "trójkę" robili na UE4.25 (co najmniej), który jest w tej chwili standardem w branży.
pamiętaj, żeby raz w tygodniu robić sobie dzień bez foliowej czapeczki bo zdecydowanie za bardzo cie uwiera.
Satyrą jest władza, która obcych traktuje lepiej niż swoich obywateli.
nawet nie wiem jak się odnieść do takiego bełkotu, chciałem coś napisać abys pojechał do nich tam gdzie leca na głowę bomby i powiedział im że czujesz się źle traktowany ale wiem, że to do ciebie nie trafi
Devkit był bardziej dopracowany od normalnej wersji. Nie tylko miał lepsze chłodzenie i lepiej na nim działały gry, to jeszcze lepiej wyglądał
Opowiadaj, na czym polegało lepsze dopracowanie i czemu lepiej na nim działały (czemu czas przeszły?) gry.
PS5 miało niesamowitego devkita,
To juz nie ma? :(
Niewiele znalazł też na samym dysku, co zdaje się potwierdzać, że urządzenie nie było nigdy wcześniej uruchamiane.
Skąd taki wniosek?
o wiele bardziej stylowy niż typowe wersje testowe konsol.
w odnosniku są devkity a nie testkity, po za tym testkit to co innego niz devkit :)
Też popełnili ten sam błąd
To nie jest błąd, to jest kwestia podejścia, ani Carmak ani Romero nie mówią o tym podejściu jako o błędnym, w przypadku małych teamów i tego typu projektów jest to jak najbardziej uzasadnione. Serio, nie musisz mi tłumaczyc jak sie robi gry :) Polecam pooglądać sobie postmortem do Dooma albo poczytać o historii ID software, można dowiedziec się bardzo dużo ciekawych i cennych rzeczy i procesie developmentowej - idealnie dla osoby początkującej a i zaawansowana moze sie czegos dowiedzieć :)
https://tomlutzenberger.github.io/id-software-programming-principles/
Ktoś naprawdę oglądając build prosto z edytora silnika wyciągnął wnioski, że gra będzie brzydka
a czytałeś komentarze pod tekstem o wycieku na GOLu? :)))
Tylko debil mógłby uwierzyć, że tak będzie wyglądał finalny produkt... czyli jakaś połowa intenetu :)
Podobnie jak z ocenianiem i analizowaniem ficzerow w grze na podstawie filmików z wczesnego devu :) A na golu juz taki tekst ktoś popełnił :)))
Sam trochę się bawie w produkcję gier i tworząc jedną z pierwszych minigierek popełniłem błąd robienia grafik jako pierwsze
To nie jest błąd, ID Software podczas tworzenia swoich pierwszych gier (do quake1 chyba) miało zasadę - "od razu rób dobrze i tak jak w finalnym produkcie" - chodziło głównie o to, że w małym teamie nie ma czasu aby wracać do czegoś i poprawiać. Podobnie było z prototypowaniem, które było ograniczone do absolutnego minimum.
Devkit XSX był już w 2017 jak nie wcześniej.
w dupie byłes, gówno widziałeś, w nogach śpisz.
Tylko serio myślicie że w 2018 czy nawet wcześniej nie było devkitow obecnych konsol?
do ps5 i xsx ? nie nie było.
Cały ten debugowy interfejs przypomina okna Reshade.
bo to jest imgui ktore jest używane przez wszystkich.
Tak samo cheaterzy, to wina dostawcy gry, że nie umie zabezpieczyć programu przed cheaterami.
Rozumiem, że w Twoim urojonym świecie jak ktoś ma włamanie w domu to jest jego wina bo nie potrafił dobrze się zabezpieczyć, a włamywacze chodzą wolno?
Gracze (przynajmniej niektórzy) są trochę jak ta foliarska laska pełna silikonu, która krzyczy, że nie przyjmie szczepionki, bo nie da sobie nic sztucznego wstrzyknąć do organizmu. :)).
100 tysięcy różnych usług i serwisów działających w systemie, większość nawet nie wie o ich istnieniu i do czego służą, ale "nieeee, nie dam sobie nic zainstalować, jeszcze w jądrze? Panie, kto to słyszał!". :))))
Dobrze skonfigurowany FSR będzie też wyglądał lepiej niż natywny - przykładem są na przykład konsole starszej generacji (PS4 i Xbox) gdzie odpowiednie ustawienie sharpenu powoduje, że sceny wygladają sporo lepiej niz bez FSR.
FSR tez dziala hardwarowo - lecą compute shadery po prostu, robią upscaling, do tego dodają troche postprocesów i tyle.
Gracze korzystający z FSR 2.1 powinni zauważyć poprawę obrazu głównie w obszarach występowania efektów cząsteczkowych, dymów itp.
Gracze korzystający z FSR ewentualnie zauważą poprawę pod warunkiem, że developerzy, którzy urzywają tego techu zrobią nowe buildy gier i udostępnią patche :)
Technologia AMD FidelityFX Super Resolution 2.1 skaluje obraz z mniejszych rozdzielczości i pozwala na uruchomienie gry na sprzęcie, który nawet nie spełnia jej wymagań minimalnych.
Chciałbym zobaczyc jak np uruchamiacie np Assassin's Creed: Valhalla na Pentiumie 133 z 8 megami ramu. Poprosze, jestem bardzo ciekaw :)
Czy to czasem nie „polityka producenta”…?
daj spokój, wszyscy ci tłumaczą grzecznie, że nie masz racji a ty brniesz... Podobny płacz jak o ceny gier.
nie zmieniała się przez miesiące mimo, ze kurs dolara poszybował w górę dawno temu.
Może dlatego, że cena towaru to nie kurs w kantorze, żeby zmieniać go codziennie. Ceny zmieniasz gdy np wypuszczasz znaczącą nową partię wyprodukowaną po wyższych kosztach, albo np jeśli robisz promocje. Nie sprzedasz niczego klientom jeśli nie masz stabilnej ceny. To są podstawy. Kurs dolara zaczął stopniowo iść w górę w lutym tego roku, w tej chwili jest mniej więcej złotówkę wyższy niż wtedy. I własnie podniesiono ceny Iphone13 (o parę stów wersja najtańsza z tego co widzę) - jest ku temu okazja - dzisiejsza prezentacja. Btw, nie wiem czy widziałeś - ale jest wiele promocji na sprzęt (dowolny) pt "Kup ostatnie egzemplarze jeszcze po starych cenach" - zastanawiałeś się dlaczego? :)
Interesuje nas to, że oficjalnie ceny mocno podskoczyły, a nie że w jakimś kraju nie podskoczyły - dla mnie to logiczne.
Nie masz pojęcia jak funkcjonują rynki towarów na świecie, prawda?
Ale to nadal ludzie w Apple decydują o ostatecznych cenach w Polsce, a nie automatyczny kalkulator, który zmienia ceny dynamicznie do kursu…
Ile masz lat? Myślisz, że kolesie w stanach w Apple siedzą i myślą: Hmmm polska, święty naród, no tak, tam nie mogą być ceny takie jak wszędzie, tam musi być taniej, aby nie urazić polaka.
Ja nie powiedziałem, że to złe procesory, tylko w erze gdzie mamy juz od przed wojny i7 a teraz i9 narzekanie na to ze ktos oczekuje i5 jest troche dziwne. Fizyka od dawna liczona jest na GPU (nie ma sensu robić tego na procu), natomiast na procu liczy się bardzo duża ilość innych rzeczy i to czy gra jest w ciasnych korytarzach czy na otwartych przestrzeniach nie ma znaczenia. Trzeba jeszcze pamiętać, że gra jest robiona na Frostbite które ma swoje bolączki :) Bardzo często wbrew pozorom gry "klękają" nie z powodu grafiki tylko właśnie proca (jeden z poważnych problemów przy portowaniu gier na konsole).
Skąd przyszła plaga opóźnień gier?
Nie przyszła plaga opóźnień tylko część wydawców wreszcie ogarnęła (przynajmniej chwilowo, po części dzięki Cyberpunkowi i Falloutowi), że dawanie nierealnych terminów wydań oraz skracanie etapów testów (tu cytat "spoko, ludzie przetestują i po premierze pójdzie patch") nie generuje niczego dobrego.
nie latasz od biurka do biurka, tylko wszystko masz zdalnie.
Jak najbardziej latasz. Kontakt bezposredni jest bardzo pomocny i duzo bardziej przydatny niz kontakt przez slacka lub inny komunikator.
e każdy coś od kogoś chce i musi face to face przeprowadzić rozmowę.
ale wiesz, że to są teamy? Testerzy osobno, osobne działy ktore są odpowiedzialne za dane elementy w grze, graficy itp, ci ludzie nawet nie siedzą razem w tym samym open space. Co nie zmienia faktu, że nadal dużo lepszy jest kontakt bezpośredni. Wielokrotnie chodziłem do testerów i chciałem zobaczyć jak coś robią, żeby zrozumieć jak zreprodukować błąd. To jest nie do zastąpienia na 'remocie'.
Niezmiennie jestem zachwycony tym, że ludzie robią sceny albo są zdziwieni, że system stworzony do spektakularnego dymania graczy, spektakularnie ich dyma. :)
Ludzka natura jest fascynująca :)
Oni uzywają google translate, który tłumaczy dosłownie, tu co i raz takie kwiatki się zdarzają.
o, tu pełna zgoda. Sam się uśmiechnąłem jak zacząłem to czytać :D Pomijam już absurdy w rodzaju "10 megowa łatka podnosi silnik do 2.0" xD
widzialem, to nie jest informacja typu "artykuł sponsorowany". Współpraca przy tekście nie oznacza reklamy.
Obowiązek oznaczania artykułów sponsorowanych wynika przede wszystkim z art. 16 ust. 1 pkt 4 ustawy z dnia 16 kwietnia 1993 r. o zwalczaniu nieuczciwej konkurencji:
Dziennikarzowi nie wolno prowadzić ukrytej działalności reklamowej wiążącej się z uzyskaniem korzyści majątkowej bądź osobistej od osoby lub jednostki organizacyjnej zainteresowanej reklamą.
Ogłoszenia i reklamy muszą być oznaczone w sposób nie budzący wątpliwości, iż nie stanowią one materiału redakcyjnego.
I zupełnie bez powodu Elon nazwał system pomocniczy, czy też wspomagający Full Self Driving.
Ale on jeździ sam, tylko jak każda technologia - nie jest dla idiotów, wielokrotnie ostrzega Cię o tym, że musisz być gotowy do przejęcia kontroli w każdej chwili.
powinien się nazywać Beta Assist Driving.
Ale nie musisz go włączać :) Po prostu go nie włączaj i jeździj manualnie :) Przecież nie ma przymusu :)
Nie chcę psuć Ci humoru, ale jeśli nie widzisz różnicy pomiędzy komunistycznym ustrojem Chin, a jakąkolwiek demokracją to Twoje zdolności logicznego myślenia muszą być mocno ograniczone.
czyli na świecie mamy tylko albo komunistyczne Chiny albo demokracje? :) Good to know :)
Oj no bo to typowy tekst tutaj w stylu "coś tam słyszałem, nie wiem, no ale musze norme wyrobić" :)
Tencent ma tam małe udziały i może pomarzyć o pakiecie większościowym
Tencent jest właścicielem 40% udziałów Epica. Tim Sweeney ma ponad 50, "drobne" udziały to ma Sony. Jeśli myślisz ze Amerykanie mają w dupie zdanie Tencenta i robią sobie co chcą to hmmm, no nie do końca tak jest :)
Za to jest obecnie całkiem dużo studiów, których właścicielem jest Tencent...
Czyli jak jest współwłaścicielem to spoko, ale jak już ma całość to nie? :)
Nie wydaje mi się, by wyrażenie "Chinoli" miało wydźwięk ksenofobiczny.
No to źle ci sie nie wydaje :( A tłumaczenie tego, że ułamek pracowników należy do partii to jest ... no, sam rozumiesz.
Która to jak każda komunistyczna władza ma w głębokim poważaniu zwykłego obywatela tego kraju...
Nie chcę Ci ponownie psuć humoru ale ogólnie wszyscy mają swoich obywateli/pracowników w dupie, czy to duże korporacje, czy to rządy :)
Tencent będzie się angażował w cenzurę itp.
Cenzura była, jest i będzie. Z Chinami wszyscy muszą się liczyć bo jest to ogromny rynek zbytu. Wystarczy podać przykłady branży filmowej (żenująca scena z przepraszającym Johnem Ceną), czy growej - CDP, Blizzard i wiele innych. To normalne, że dostosowuje się produkty do danego rynku.
Chinoli
ksenofobia :(
czy gra nie jest od Tencenta przed kupnem. Jak jest, to nie kupuje
oj to troche kłopotliwie, rozumiem, że wszystkie gry na UE leca do kosza? Z tego co patrzę to w zasadzie chyba nie za bardzo grasz w gry :(
bo to my będziemy biedakami, a Chińczycy bogaczami...
nie chcę ci psuć nastroju, ale ten statek już odpłynął i to dawno.
Jednak i ten materiał wzbudził zastrzeżenia. Jakość, choć lepsza, nadal nie pozwala dobrze zobaczyć ekranu i zweryfikować tekstu ostrzeżenia (ani nawet obecności ikony potwierdzającej, że funkcja FSD jest aktywna).
Każdy kto ma Tesle (lub nią jeździ) wie, że FSD było aktywne (wykonane dwa szybkie ruchy w dół prawą dźwignią, sygnał dźwiękowy zaraz po nich, oraz zmiana ikonki FSD na niebieską 0:31 - ikonka znajduje się w lewym górnym rogu, tuż nad prędkościomierzem, z resztą potem widać jak rusza się kierownica a kierowca trzyma ręce nad nią). W 0:37 widać, że samochód nie zidentyfikował przeszkody (system Tesli rozpoznaje ludzi i wyświetla ich na ekranie jako "ludziki" - widać to po bokach monitora na 0:39).
Druga sprawa - identyfikacja sytuacji na drodze to jest oddzielny mechanizm od FSD i działający niezależnie od niego. FSD jest modułem, który traktuje ten system jako dostarczyciela danych (jednego z wielu). System identyfikacji sytuacji na drodze działa cały czas (niezależnie od tego czy FSD jest uruchomione czy nie) i samochód na bieżąco reaguje na to co się dzieje - koryguje tor jazdy, reaguje na niebezpieczeństwa (co mnie uratowało przed wypadkiem już ze 2 - 3 razy - np w sytuacji gdy na autostradzie kierowca jadący na pasie obok, ale przede mną, postanowił władować mi się pod koła - nie miałbym szans dostatecznie szybko zareagować, a system momentalnie wykrył intencje i sam włączył ostrzeżenia wspomagał hamowanie).
Tak czy owak, nie mam pojęcia czemu na tych filmach system nie wykrył dziecka na drodze - ja nigdy takiej sytuacji nie miałem. Inna sprawa, Tesla ostrzega przy włączaniu FSD (oraz informuje o tym na 100 sposobów) - po włączeniu FSD trzymaj ręce na kierownicy i bądź gotowy przejąć kontrole nad kierowaniem pojazdem. FSD to jest pomocnik, uzupełnienie a nie zastąpienie kierowcy.
To wszystko jest urocze, tylko, że bazując na skompresowanym materiale video nie da się określić jakości upscalingu wzgledem natywnego obrazu.
> wyreżyseruje widowisko.
> związane z widowiskiem
> reżyserem widowiska
WIĘCEJ WIDOWISK !!!111oneoneone xD
Rower spala tluszcz, a oszczedza energię emitujaca CO2, samochod odwrotnie.
Rowerzysta wrecz filtruje zaniesczyszczenia miasta swoimi plucami, a samochod zanieczyszcza miasto, nawet hybryda.
Wprowadzenie limitów posiadanych samochodow i mieszkan, a od kazdego powyzej dwoch bardzo wysokie (w tysiacach miesiecznie) oplaty, uzdrowilyby kraj i patologie jakie w nim są (bogaty z ludzi biedniejszych zrobil sobie niewolników, feudalizm 2.0).
Myślę, że to już ten moment, w którym poważnie powinieneś pomyśleć o kontakcie ze specjalistą.
To teraz Studio GSC wytoczy mu sprawę i dostanie odsiadkę albo do płacenia.
Ty tak serio?
W elektryku hamuje się silnikiem z racji jego dużego momentu obrotowego...
hahaha, Co? :D
W elektryku to sie hamuje odzyskując energię. Normalnego hamulca używam może raz - dwa razy dziennie jak mi ktoś "wyjedzie", natomiast normalnie puszcza się gaz wtedy samochód uruchamia tzw hamowanie odzyskowe.
Powtórzę to jeszcze raz, elektryka to można sobie sprawić jak mieszkacie w słonecznej Kalifornii, gdzie srogie zimy nie docierają a nie tutaj.
ahahahahahahahahahahahahaha
Ale przeczytałeś całą moją wypowiedź czy tylko to zdanie o superchargerach?
Superchargery sa tak porozkładane w kraju, ze wszędzie dojedziesz
https://www.tesla.com/pl_PL/findus/list/superchargers/poland
Do tego jest cała sieć greenway (zwykle wolniejsze, 50tki albo 100tki, ale jak się nie ma co się lubi to i tak nie problem) + orlen zaczął budować swoją sieć na stacjach, pod kauflandami zaczynają pojawiać się darmowe 50tki + jest wiele mnejszych firm. To naprawde mocno wyciągnięty z dupy mit ze nie ma gdzie w polsce naładować samochodu. Zaraz jeszcze wejdzie Lidl ze swoją siecią.
w Polsce zasieg eletryka trzeba dzielic na pół, bo musisz dojechać i wrócić by znow go naładować, bo na miejscu nie będzie jak
w dupie byłes, gówno widziałes w nogach śpisz. Nie miałem nigdzie w polsce problemu z naładowaniem samochodu, czy problemów z dojazdem ze względu na zasięg lub ładowarki. Mam przejechane prawie 30k km.
lol, jakis random robiący analize silnika gry na podstawie trailerow na youtube xD
Tak, jestem bardzo za tym, żeby jednak AI zaczeło pisac teksty na GOLu, skończyły by się clickbaity w rodzaju "OTO REMAKE GRY NA KTÓRY ZASŁUGUJEMY!!!!11oneone" albo inne tego typo gówna. Wreszcie serwis poszedłby w jakość a nie w ilość.