Chyba zapomnieliśmy o jednej rzeczy. Komponenty z rynku wtórnego doskonale radzą sobie w grach i codziennej pracy, ale ich ceny są tam regulowane wyłącznie przez to, ile przeciętny Kowalski jest w stanie za nie zapłacić. Polecam zejść na ziemię i się tam porozglądać. Nie każdy przecież musi mieć sprzęt do przemnażania miliardów wymiarów macierzy :)