Jeżeli to komuś nie przeszkadza i nie ma dużego budżetu to kupcie sobie konsole pod GTA VI lub poczekajcie na Steam Machine zamiast karmić te paskudne korporacje które to wszystko sobie ustawiły.
Niedługo granie będzie luksusem dla wybranych. (Po co sprzedawać 10 kart graficznych po 5k jak można sprzedać 1szt po 40k kasa ta sama a pracy mniej) Idę na rower.
Dobrze że zdążyłem zmodernizować kompa przed podwyżkami. Mam 32gb ramu , i5 14600, i rtx 5080
mi sie udalo zrobic upgrade z 32 na 64 giga za 200 zeta ;)
Coraz więcej głosów że ta cała bańka AI to jeden wielki flop który się nie zwróci i jak się przelicza to na rynek wyleci dużo pamięci bo będzie nadprodukcja. Wszyscy już tym rzygają. Ale nie zmienia to faktu że i tak trzeba z rok albo dwa minimum poczekać.
Mogłeś jeszcze dodać, że nVidia rynek kart graficznych dla graczy, dla którego przecież powstała, (pół)oficjalnie już olewa ciepłym moczem:
https://www.purepc.pl/nvidia-raport-finansowy-q1-fy2027
Dlatego wcale nie byłbym taki pewny czy z kartami graficznymi sytuacja się unormowała.
Nie tylko ram jest problemem ale i brak większego postępu, przy czym zapychają moc obliczeniową szmerami bajerami, aby komercjalizacja i windowanie cen mogły rosnąć bez końca.
Chyba zapomnieliśmy o jednej rzeczy. Komponenty z rynku wtórnego doskonale radzą sobie w grach i codziennej pracy, ale ich ceny są tam regulowane wyłącznie przez to, ile przeciętny Kowalski jest w stanie za nie zapłacić. Polecam zejść na ziemię i się tam porozglądać. Nie każdy przecież musi mieć sprzęt do przemnażania miliardów wymiarów macierzy :)
Mówisz o rynku rzeczy w sumie nie tanich, bez gwarancji, gdzie większość ofert to sprzęt zaniedbany. Mało kto szanuje sprzęt. Przeglądam zawsze od najdroższych bo tanie i średnie to brak słów.