Nie rozumiem rozczarowania ludzi, którzy oczekują widoku TPP od gry, która była od początku FPSem. Owszem, TPP nie było by niczym złym, jeżeli dało by się to "bezboleśnie" wstawić. Cyberpunk zawsze kładł mocny nacisk na wyraz artystyczny całości i skoro twórcy nie chcą się na to zgodzić, jest to co najmniej zrozumiałe i tak chłodne przyjęcie tej decyzji świadczy jedynie o niewiedzy i niedojrzałości. Teraz ja będę kręcić dramę, że w Forzie Horizon nie da się wyjść na ulicę i strzelać do ludzi... w ogóle to powinny być też pułapki jak z Mario Cars....
Przeszedłem cała wraz z dodatkiem i bardzo mi się podobało. Świetny gameplay, bardzo miły feeling ze strzelania, ogromne i piękne lokacje, momentami aż artystycznie. Bronie, klasy i sety bardzo dobrze spasowane. Jednym z najwiekszych atutów jest to, że gra się aż prosi o coop. Grając z kolegami jest podwójny fun. Gra niemal perfekcyjna gdyby nie to, że w multi endgame jest bardzo mały. Grindujemy w kółko Punktowiec, przydziały i raidy. Ostatecznie daje 9 ale jakby patrzeć na samo SP/coop było by 10; natomiast MP 7.
Kolejny skok na kasę, pewnie 400zł teraz będzie kosztować. Wszystkim, którzy kupili ostatni BlackOps już śmieją się w twarz. Mogę się założyć że znowu zero optymalizacji i gra będzie ciąć nawet na kartach z najwyższej półki. Sprzedadzą na szybko kilka skinów kubusia puchatka, Katty Perry i Pana Kleksa i po 6 miesiącach zapowiedza MW4.
Kazdy kto kupi preorder za jedyne 350zł będzie mógł za darmo być testerem w pół niedziałającej gry... Sory ja już z tego pociągu wysiadłem i nigdy nie wrócę.
Przeszedłem calutką grę i przyznaję, że byłem początkowo zniechęcony komentarzami. Gra okazała się absolutnym hitem, bardzo polecam!. Świetna grafika, fajna historia, do "cukierkowości" trzeba się przyzwyczaić ale ostatecznie bardzo pasuje, gra jest długa i nie kończy się po kilku wieczorach. Narzekaliście na powtarzalność, ponieważ wraca się na te same wyspy; warto nadmienić, że map jest dużo, a rotacja jest spora. Ogółem rzadko się wraca na te same wybrzeża, a jak już to gramy od innej strony, często robiąc inną część, na której nas poprzednio nie było.
Nie będę się bardzo rozpisywać: gra jest niestety wielkim gniotem, który jest źle zaprojektowany i absurdalnie liniowy. Są momenty, które są dużo, dużo za trudne, tylko dla tego, że nie chcemy iść po sznurku albo dla tego, że mapa i przeciwnicy są źle zaprojektowani. Jest też sporo błędów. Bardzo chciałem się przekonać, dawałem jej dużo "fory" ale po 3 misji odpuściłem. Odradzam - stracony czas.
Nie wiem czy ktoś zwrócił uwagę na kwestię "I am ready" wypowiadaną na trailerze oraz na przypis o "premium skins" ale to już źle wróży.
Bardzo chętnie zagrałbym znowu w coś a'la Oblivion czy (ciągle wspominane) Outer Worlds, dobrego i klasycznie ugotowanego tak, jak 2 wymienione tytuły ale jak wspominałem wcześniej, ciut zaciąga komerchą i szajsem.
Podszedłem do BG3 z punktu widzenia wielkiego fana BG2 oraz Cienie Amn. Ten tytuł wisiał dosyć długo na mojej liście, chciałem poświęcić mu stosowną ilość uwagi i... niestety bardzo się rozczarowałem. Całość jako dzieło artystyczne sprawia wrażenie ledwo trzymającego się kupy, dialogi idą w dziwną i nieoczekiwaną stronę, są bardzo sztuczne, często brakowało tego czego naprawdę oczekiwałem, że będzie możliwe do powiedzenia. Graficznie jest całkiem dobrze ale to pomijalna kwestia w przypadku tej gry. Cały system czarów, punktów i część RPG jest niejasna, zawiła i enigmatyczna.
Jedna z najlepsszych gier w jakie grałem. Wspaniała historia, bardzo dobry gameplay, dobra grafika i fajny system walki z elementami RPG. Można by wymyślać i czepiać się o jakieś najmniejsze detale ale obiektywnie to świetna gra.
Jedynka bardzo mi się podobała ale od tej części niestety odbiłem się bardzo szybko. Interfejs jest bardzo nieczytelny a nawigacja nieintuicyjna. Jestem graczem od prawie 30 lat i od dawna gra nie sprawiła, że czułem się jakbym znowu miał 10 lat i kompletnie nic nie ogarniał. Bardzo enigmatyczna w progresji i niefajna w obsłudze. Całkiem szybko odinstalowałem, więc niewiele więcej powiem.
Genialna gra. Przeszedłem cała i bawiłem się przy tym rewelacyjnie. Każdy kto lubi gatunek powinien spróbować. Próg wejścia jest dosyć niski, bo część skilli postaci to lekko over-kill ale całość to mocne 5/5!
Nie jestem wielkim fanem wyścigów WRC ale Dirt Rally 2.0 to na pewno najlepsza ściganka na kierownicę, w jaką przyszło mi grać. Doskonały model prowadzenia, bardzo fajne trasy, idealny (subiektywnie) balans pomiędzy dobrym symulatorem a grą arcade, która ciut czasem wybacza. Jeżeli ktoś lubi grać na kierownicy i zastanawia się nad tym tytułem, to polecam brać w ciemno - 11/10.
Nie gralem nigdy wcześniej w GoW, nie przepadam za konsolowymi slasherami ale ta gra jest genialna, jeszcze jej nie skończyłem ale już wiem, że będe wielkim fanem serii. Grafika jest bardzo dobra, fabuła jest świetna z plusem, dialogi z lekką nutą czarnego humoru są fantastyczne. Spodziewałem się czegoś troszkę innego ale to, co dostałem przeszło moje oczekiwania, kilkukrotnie. Świet e wyważenie poziomu trudności, nie jest to bezmózgowy slasher ale do soulsów mu daleko, fajny rozwój postaci, cudowny świat i historia. W/g mnie pozycja obowiązkowa, nawet jeżeli ktoś tylko trochę lubi ten gatunek. Na zakończenie dodam tylko, że nie wiem co mogło by być lepsze w tej grze, myślę ze to projekt wykonany na 100%
Gra prawie idealna, gralem w dość wczesną wersję i niekiedy błędy dawały się we znaki ale cała reszta super. Bardzo fajnie widziec taki gatunek w tych czasach - mega brakowało czegoś takiego. Czekam na kolejną część.
Gra na prawdę bardzo słaba. Na domiar złego przeszedlem na nią po Dirt rally 2.0... nie bede nawet porównywać fizyki bo to arcade ale:
Ludzie ktorzy robili ta gre na prawde nie jechali samochodem, najgorsza wtopa to dzwiek silnika - odechciewa sie grać, strasznie meczący i nienaturalny. Generalnie nuda. Na plus jest grafika, fajny swiat i mozliwosci tuningu. Oprawa jest na prawde dobra ale caly rdzen zabawy leży. Feeling, przyjemnosc z prowadzenia, odczucia - mega słabo.
Przestańcie płakać o j.polski tylko nauczcie się w końcu angielskiego, bo to wstyd. Pewnie o tym, że w większości krajów nie chcą swojej wersji językowej w filmach i grach, bo wolą w oryginale - usłyszeć prawdziwy glos Hitman' a- też nie słyszeliście? Twórcy nie będą tłumaczyć gier na kilkaset języków, tylko dla tego, że dzieci w północnej Tanzanii i Polsce płaczą po forach.
Nie oceniam bo jeszcze nie grałem ale już ostrzę kły!
Moje nadzieje co do nfs zdechły z dekadę temu. Zero samochodówki, czysty arcade, jazda w tej grze przypomina latanie statkiem kosmicznym. To trochę jak połączenie tony hawks pro skater ze star wars... Żal, kiła, syf i nawet za darmo bym w ten bardziew nie grał.
Rewelacyjna gra, nie dość że (w dziwny sposób) odpręża od turynowego strzelania, spinania się itp, to dodatkowo wprowadza woń nowych mechanik do gatunku. The Long Dark wciągnęło mnie na wiele godzin i pomimo, że nie jestem jakimś wielkim fanem survivali - bawię się świetnie od wielu godzin.
Jeżeli szukasz czegoś nowego, dość spokojnego ale też pozytywnie rozbudowanego - must have!
Generalnie gra jest prawie idealna, na upartego jakbym musiał się czepiać, to powiedziałbym, że mogło by być w niej tyć więcej aktywności i zabrakło mi kilku drobiazgowych mechanik. Poza tym wszystko na wysokim lvl.
Super że wylewacie swoje gorzkie żale, niezwiązane z tematem ale ktoś mógłby coś napisać więcej o grze...
Ja póki co zagrałem jedna cała misje i giera wydaje się być bezsensowna i w ogóle nie przyciąga niczym do siebie. Nie czuć żadnego procesu...
Tylko początek jest taki niesubtelny czy cała gierka taka jest? Spodziewałem się większego progresu postaci, ekwipunku, wyposazenia i jakiegoś pieczolowicie dobranego przygotowania przed każdą wyprawa... Grafika też jest taka jakaś nieprzyjemna dla oka. Całe poziomy są dziwnie ciasne i mają za dużo przeszkód. Jak przejde to napiszę ocenę.
Jeżeli lubiłeś Trine 1 i 2 to na pewno musisz spróbować Trine 4. Śmiem twierdzić, że jest jeszcze lepsze niż wcześniejsze wersje, tym razem twórcy na prawdę postarali się z zagadkami i momentami gra bywa na prawdę wymagająca. Ponad to ciągle mam wrażenie, że niektóre z trudniejszych zagadek można przejść na więcej niż 1 sposób. Jedyny wielki minus, to fakt, iż gra jest dość krótka. Owszem, nie ma tragedii i śmiało się dobrze wybawicie ale wydaje mi się, że to zakończenie nadeszło zbyt szybko (albo tak dobrze się bawiłem, że nie zauważyłem upływu czasu :P
Grafika super, optymalizacja extra itp
Na prawdę bardzo udana i wciągająca gra z gatunku, który niestety nie raczy nas już tak często jak dawniej. Na początku bałem się, że gra okaże się krótka (jak wszystkie inne gry w dzisiejszych czasach) ale jestem pozytywnie zaskoczony. Jeżeli lubisz gry takie jak Commandos, Shadow Tactics czy Fallout: Tactics, pozycja absolutnie obowiązkowa. Grafika jest bardzo dobra, optymalizacja i opracowanie jest świetne.
Jedynym minusem, o który mógłbym przyczepić się na siłę, jest fakt, że od około połowy gry nie pojawia się w mechanice rozgrywki kompletnie nic nowego.
Przeszedlem cala gre i musze stwierdzic ze mam dosc pozytywnie ale mieszane uczucia. Naleze do starych fanow Fallouta i oczywiscie wiem ze nie gralem w samego Fallouta, to jednak: Gra ma faktycznie bardzo male lokacje i momentami wydaje sie byc ciasna, cala kolorystyka jest dosc odwazna, mnie osobisie od poczatku mdlil cukierkowy klimat, do polowy gry fabula byla dosc nudna i absolutnie nie moglem zalapac klimatu. Od polowy dosc mocno sie wkrecilem i znalazlem swoje miejsce w outer worlds, jednak gra okazala sie byc dosc krotka. Generalnie gra jest bardzo fajna, a szczegolnie w dalszej czesci, jednak myslenie o niej jak o falloucie moze zniechecac. Dosc odwaznie postawiono niektore kroki i wdrozono pewne mechaniki wiec mysle ze na czesc rzeczy trzeba przymknąć oko i zaakceptowac pewne eksperymenty tworcy gry. Jestem przekonany że druga część będzie dużo lepsza i na pewno chciałbym w nią zagrać. Poki co mam ogromną nadzieję że dlc bedzie co najmniej rownie dlugie jak sama podstawka, w przeciwnym razie gra skonczy z umiarkowanie dobrymi statystykami ale tez niechecia do kupowania okrojonego produktu.
Przeszedlem i z cala stanowczoscia musze stwierdzic ze kampania jeszcze lepsza od teranow (zawsze bardziej bylem za tytkami i malo gralem zergami). Gra fenomenalna jak na Blizzarda przystalo a fabularnie cudo. Jak ktoś lubi rts to pozycja obowiązkowa.
Po 10 godzinach muszę przyznać że Blizzard wymiata. Gra fenomenalna, ciekawa kampania, bardzo fajna fabula, swietna mechanika i roznorodnosc, dobrze zbalansowane tryby trudnosci, bardzo ciekawe i roznorodne misje. Jak ktoś lubi rtsy to pozycja obowiązkowa.
Grałem, przeszedłem całą. Gra jest krótka i dość szybko się ją przechodzi, ALE... Jest dużo fajnych pobocznych wątków, które mi do gustu akurat mocno przypadły. Jeżeli robić by wszystkie ekspedycje, poszukiwania skarbów, kokszenie broni do popierdzielonych poziomów, to okazuje się, że jest co robić.
Stanowczo New Dawn jest DUŻO lepszy od piątki. Bardzo ładna grafika, nieco inny system handlu i opłat, o który z począku bardzo się martwiłem; szybko się okazało, że działa dobrze i jest odpowiednio dostosowany. Stanowcze 9/10. Gra bardzo udana pod każdym względem.
Na reszcie !!! Nie mogę się doczekać! Strasznie chciałbym wrócić do lupania w starego dobrego coda, próbowałem kilka ostatnich serii i ogólnie padaczka. Gra zeszła na psy i jeszcze niżej.... Mam nadzieję że te czesc zrobią porządnie i gra będzie udana - wtedy będziemy mieli kolejnego giganta do skillowania przez wiele wiele lat. Brakuje dziś dobrych i pilnowanych fpsow w orientacji multi/clan game.
Jako że lubię samochody sportowe i nieco jeździłem to się wypowiem ????
Pomimo uproszczeń jakie występują w tej grze, śmiało można podciągnąć ja pod symulator rajdowy. Większość ludzi nie zdaje sobie sprawy że w rajdowce skręca się gazem, a nie kierownica - dla tego tutaj należy się wielkie uznanie dla twórców za tak doskonale odwzorowanie tego zjawiska. Równie fenomenalna jest reakcja samochodu na każde nachylenie czy uchybienie w drodze. Różnorodność nawierzchni oraz zmiany przyczepności na czasem bardzo krótkich odcinkach drogi, takze stoją na wysokim poziomie. Jeżeli ktoś szuka need for speeda to odradzam, bo się znudzi - jeżeli jednak sztukasz emocji zblizonych do prowadzenia auta wyczynowego, to kupuj w ciemno.
Na zakończenie dodam jedynie że granie w dirta daje satysfakcję jedynie na kierownicy. Jak ktoś chce grać na padzie to kastruje się z wszystkiego tego, co najlepsze w dircie.
Pewnie ze do czegoś zawsze można się przyczepić i wytykac niedoskonałosci ale jak na te możliwości i w porównaniu do konkurencji: gra fenomenalna i zasłużone 10/10.
Gra fenomenalna. Zaobserwowałem kilka drobnych bledow ale poza tym przejście jej było czystą przyjemnością. Szkoda, że o różnych zakończeniach i o tym, że przebieg gry wpływa na dalsze losy historii oraz na zakończenie - dowiedziałem się dopiero gdy ją ukończyłem...
Bardzo polecam. Szkoda że tak dobre gry wychodzą tak rzadko.
Co to za brednie nabijające licznik wyświetleń? Nigdy w życiu nie zniżę się do konsoli za pewne jak wszyscy moi znajomi z pctow...
Dane w artykule są bardzo naciągane i nieco manipulowane. Każda produkcja, która sprzedała się w kilkunasto milionowym nakładzie jest marnym procentem 2.2 Miliarda graczy więc te 0,16% to, żadna ujma. Tak w ogóle to skąd masz takie wiadomości że na całym świecie jest 2.2 miliarda graczy ? Po ilości założonych i porzuconych (lub też multi...) kont ? Wytrawni gracze grają dla fabuły i kunsztu, którym, tak się składa HL3 jest. Mało tego, śmiem twierdzić, że osoby które nigdy nie grały w HL2 - będące za młode - chętnie wróciły by do drugiej a nawet pierwszej części Half-Life, co znacznie podbiło by sprzedaż poprzednich części !!
Kolejnym aspektem jest fakt, że z entuzjastami legendarnego produktu Valve jest troszkę jak z graczami Quake 3 Areny: niby nikt nie gra ale jakby zrobić duże zawody to przyjadą miliony, których nikt nie upcha w żadnym budynku; a to tylko ludzie którzy chcieli by grać, pomijając gapiów.
Pół dekady przed moimi własnymi narodzinami wyszedł film Blade Runner. Kiedy byłem już pełnoletni, ktoś kiedyś napomknął mi o tym tytule i z nudów stwierdziłem, że oglądne tego starego gniota. Mineły prawie 2 dekady kiedy wyszła druga część. Byłem jedną z pierwszych osób w tym kraju, które widziały ten film. Idąc tym tokiem rozwoju rzeczy, jeżeli wyjdzie trzecia część, a ja będę starym dziadkiem, wiem że będę jedną z pierwszych osób na świecie które pójdą do kina na ten film i będę go oglądać ze łzami w oczach; z tego względu, że jest on kontynuacją czegoś co powstało tak dawno temu, że przypomina to już z perspektywy czasu inny świat, którego dziś już nie ma i który nie istnieje. Właśnie z takiej samej przesłanki wszyscy kupią Half-Life 3, bo każdy chciałby poczuć się jakby znowu miał 16 lat i nasycić się tym klimatem.
Jeżeli trzecia część wyjdzie to ruszą po nią hordy, tych którzy w mroku czekają na nią od lat i z pewnością będzie to tak duża grupa, że spowoduje "równe pie#@*&%&#@ie" w statystykach, które przekonają co najmniej raz jeszcze tak wielką grupę graczy do spróbowania. Jeżeli chociaż połowa z nich (z pewnością więcej) doceni ten tytuł, to takich grup, które przyjdą raz jeszcze do sklepu będzie znacznie więcej.
Za podsumowanie o stronniczości i bezsensowności tego artykułu pragnę wskazać przedstawiony nam cytat z rzekomo forum. Ludzie, przecież to śmierdzi fałszem na odległość... Czy widzieliście kiedyś taką składnię zdania i taki typ wypowiedzi u jakiegokolwiek młodego gracza ? Jak dla mnie jest to cytat wyssany z palca tylko i wyłącznie na potrzeby tego artykułu, tak samo jak wszystkie przedstawione tam cyferki. Sam dzisiaj mogę zrobić podobne statystyki, które będą mówiły coś zupełnie przeciwnego...
Half Life jest legendą i pozostanie takim w sercach graczy już na zawsze. "Kodzik", "Medal" czy "EnEfEs", kiedyś były bardzo dobrymi grami ale w porównaniu do -->Okresu połowicznego rozpadu<-- mogą iść się wypałować...
... Bo o ile Medale czy NFS'y były grami do odbębnienia a jedynie ich jedna lub dwie części pozostawiły nostalgię, o tyle każdy HL rzucał na kolana i kazał błagać o więcej.
Pragnę jeszcze wskazać na pewną różnicę w czasach i możliwościach:
- Kiedy wychodziła pierwsza część, w Polsce trzeba było być całkiem majętnym, żeby w ogóle posiadać komputer w domu, bo większość "graczy" chodziła na automaty na mortal kombat albo na metal slug.
- Kiedy pojawiła się druga część, rzadko kto miał na tyle drogi sprzęt aby odpalić tę grę (ponieważ w tamtych czasach była brutalnym smutnym kosiarzem kart graficznych i procesorów), nie mówiąc już o pograniu na przyzwoitych ustawieniach.
- Dzisiaj nie ma jeszcze trójki a komputery niedługo zaczną rozdawać w McDonnald'zie do dużych frytek. Ilość osób posiadające wieloprocesorowe maszyny lub PC z kilkoma GPU jest ogromna, przy czym są to już powoli smieszne pieniądze; sam jestem osobą która gra na dwóch GPU - Sapphire R9 280X Toxic, są to na tyle stare karty (5 lat) i na tyle tanie, że prawie każdy może sobie na takie coś pozwolić, a prawdą jest to, że taka konfiguracja do dzisiaj miażdży wszystkie nowe tytuły i nawet najbardziej wymagające gry śmigają na takich dwóch gniotach na co najmniej 100 FPS...
Na samo zakończenie: do wszystkich tych, którzy są na tyle młodzi, że nie wiedza co to jest Half-Life i nie za bardzo rozumieją o czym my w ogóle tutaj piszemy:
Jeżeli na prawdę lubisz gry FPS, które posiadają jakąś fabułę i stanowią spójną historię, przy czym doceniają intelekt gracza - zagraj w "jedynkę", Opposing Force, Blue Shift, później w "dwójkę" i obydwa epizody do niej. Podziękujesz...
Pogralem dobrych 'pare' godzin wiec sie wypowiem. Czytalem wiele opinii i komentarzy ze forza jest lepsza od Gran Turismo i absolutnie zgodzic sie z tym nie moge. Motorsport jest gra dobra i calkiem udana ale caly klimat jest doszczetnie mordowany przez notoryczne spychanie sie przez przecienikow, nie ma zadnych kar za wyrzucanie przeciwnikow z toru, jednym slowem start to wielka demolka a jak uda Ci sie doslownie przebic to grasz dalej... Grafika faktycznie - jak na te czasy - jest calkiem slaba i podobnie jak GT nie czuć prędkości. Multiplayer to tragedia ze wzgledu na spychanie sie i lagi przeciwnikow. Dobra strona to na pewno model jazdy który idealny nie jest ale bardzo zachęcający, duża możliwość tuningu i calkiem fajna ale skromna lista ulepszen/modyfikacji. Na pewno Gt jest dużo lepsze. Dałbym nawet 9,5 na zachętę, gdyby nie ta demolka.
Ocena dotyczy tylko i wyłącznie trybu singleplayer!
W końcu doczekałem się dobrego Battlefielda! Ostatnie 2 części były do bólu nudne i liniowe. "Jedynka" pokazuje wojnę w zupełnie innym świetle, stawia mocny nacisk na skrytobójstwo i wydaje mi się (choć na wojnie nigdy nie byłem, na szczęście), że lepiej oddaje realia bitewne. Kampania jest bardzo dobra ale toczona przez chorobę EA, tzn: STANOWCZO ZA KRÓTKA ! Jezeli ktoś płaci tyle kasy za grę, którą robi się w jeden dłuższy wieczór to jest to jakieś nieporozumienie. Dałbym 9.5 ale za tak chamsko krótką "gierkę" 7.0 to MAXXX.
Absolutny majstersztyk, jeżeli lubisz wowa, ale nigdy nie grałeś w TBC - musisz koniecznie spróbować, jest jeszcze dużo lepszy od WOTLK i o cała lata świetlne lepszy od pand, kata itp.
Takich gier już nie robią - tego tytułu nic nie przebije.
Doskonałe nawiązanie do Commandos'a, przypomniała mi się cała młodość. Gra jest fenomenalna, bez błędów, buggów, glitch'ów itp. Gra się wyśmienicie - fabuła jest całkiem ciekawa, grywalność 11/10, bardzo ciekawy pomysł na wykonanie, bardzo prawidłowe teksty i lektorzy. Jeżeli jesteście zmęczeni serialami z tytułem Assassin's Creed, Call of Duty i Battlefield i pamiętacie stare dobre czasy lub -dla młodszych- chcielibyście zasmakować starego oldschool'u to bardzo mocno polecam. Ps. Gra jest całkiem trudna na medium więc BARDZO dobry krok twórców w stronę graczy a nie przedszkola :D
Bardzo wielkie rozczarowanie z mojej strony.
Byłem fanem pierwszej serii, jednak po instalacji "dwójki", pograłem pare godzin i odinstalowałem. Model prowadzenia pojazdów, faktycznie został zmieniony - dokładniej: zubożony. Tragiczne IQ przeciwników, nienaturalne zachowania podczas strzelanin, system hackowania i łamania zabezpieczeń przypomina zadania ze szkoły podstawowej dla dzieci z zespołem downa (bez urazy). Sam model prowadzenia pojazdów odrzuca i jest tragiczny. Bardzo wielkie NIE dla tej gry i mocno się zawiodłem. Moja ocena to 3.5 za ładną grafikę i duży świat ale za tak niską grywalność "imo" gra nie zasłużyła na więcej.
Witajcie bracia, rodacy - skillowi gracze !
Szamani, magowie i zaklinacze !
Oto me orędzie dzisiaj dla was przynosze,
Lords of The Fallen kupcie za ostatnie grosze.
Z dniem dzisiejszym dziesięć tysięcy łbów padło,
powiem wam bracia - ta gra to nie padło.
WIARA, takie imie nosi mój topór srogi,
narzędzie ostatnich wydarzeń, pożogi.
Z pośród trzech, wybieracie tylko jednego
swojego bohatera wspaniałego.
Czy to Mag, czy Topornik
Jam był ostatnimi dni Wojownik !
Kiedy włączysz, gdy zainstalujesz
słodziutkiego Killing Spree posmakujesz.
Trup ściele się gęsto, krew tryska litrami,
morduj każdego wszystkimi skillami.
Właśnie czeka mnie ostateczne wyzwanie
zabić bossa: Sędziego - tak oto kończy się moje powołanie...